Jump to content
Dogomania

marlena.gda

Members
  • Posts

    105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marlena.gda

  1. Mamy smutną wiadomość w niedzielę po ponad dwóch latach wspolnego życia dziewczyny pożegnały Karusia. Od 2 miesięcy nie bylo najlepiej ale walczyły o niego jak mogły - guz trzóstki - w niedzielę rano bylo juz tak żle, że wezwały weterynarz do domu by pomógł mu odejść. Został pochowany na pieknej polanie - dziewczyny stwierdzily, że nie moga go oddać (mimo ze byl zaczipowany). Wszystkim bardzo smutno ale wiem że miał u nich dwa najlepsze lata w swoim życiu. U nas bez zmian synek rośnie, ale jego temperament nie pozwala na poświęcanie czasu sobie. Nasz Gordonek odpukać w świetnej formie nawet pyszczek nie jest specjalnie siwy a niedługo juz 13 lat. Pozdrawiamy
  2. Przepraszamy, ze długo się nie odzywaliśmy. U Karusia wszystko dobrze jak na jego wiek. Pancie kochaja i dbaja bez zmian. Niedawno walczyły z jego kręgosłupem, który jest w kiepskim stanie, na wiosnę Karo miał problemy z tylnymi łapkami, które były słabe i ciągnęly się za nim. Po konsultacjach okazało sie, że są to nieodwracalne zmiany w kręgosłubie wiec leczenie jest głównie objawowe. Ale pomaga łapki sa śilniejsze i zakupione buty (zeby nie obsierał tylnych łapek) sa juz niepotrzebne. Karo to prawdziwy lord i generalnie robi z dziewczynami co chce - chce na kanapę to siedzi na kanapie- nie chce żeby mu przeszkadzać - warczy - pieszczoty owszem ale wówczas gdy on ma ochotę. U Gordonka tez wielkie zmiany - pojawiło sie w domu niemowlę. Mam synka Bartusia - przyszedł na świat 21 sierpnia. gordon jest na etapie nie widzę i nie słyszę go - może jak będe udawał że go nie ma to jakimś cudem zniknie. Pozdrawiamy i obiecujemy, ze jak tylko będziemy mieli nowe zdjęcia to się pojawią.
  3. Mamy nowe zdjęcia Karusia, postaram się wstawić je wieczorem. Karo jeszcze trochę to będzie wiekszy niz jego Pancia. Bodziulko czy mogę skorzystać z Twojego konta w wiadomym celu? Chcielibyśmy zamówić kalendarze z bokserkami z ich strony - zbieram tylko ostatecznie kto i wysyłam zamówienie zgodnie z opisem ze strony bokserów w potrzebie. Mordka Gordonka coraz bardziej siwa ale na spacerkach palma bez zmian. Pozdrawiamy !!!
  4. U Karusia wszysko dobrze. Ostatnio dziewczyny go prały a że nie miał ochoty wejść do brodzika mycie odbywalo sie na pokojach - obmywanie gąbęczką wszystko pływało ale przecież niemożna go było narażać na stres. Karo wyraźnie dominuje w domu jak nie ma ochoty żeby go ruszać to burczy niestety nie wiem na ile to jest na serio bo jak powiedziałam dziewczynom żeby mu na to nie pozwoliły to oczywiście okazało się że nikt go nie zgani. Więc Karuś lezy już na wszystkich kanapach a jak śpi to żadne przytulanki nie wchodzą w grę. Gordaś też chrapie na kanapie za moimi plecami i to zostal tam zaproszony przez największego zwolennika psiego posłania - jego Pana. Ale im bardziej śiwy ma pyszczek tym więc mu można. Moja mama mówi, że one maja takie krótkie życie wiec niech chociaż to będzie dobre życie.
  5. Tak, tak to już pół roku. Karuś ma sie bardzo dobrze - ma coraz więcej wałkow na karku a ulubione zajęcia to spaniena kanapie i jedzenie. teraz największy jego problem to czy rano lecieć na specerek czy czekać na gotujące się żarełko - bo jedzenie zaczyna się juz od rana. Nie mamy niestety nowych zdjęć, bo Karusiowe pancie mialy włamanie i aparat wywędrował. Najważniejsze, że jemu nic nie zrobli - siedział zamknięty w łazience. Jak tylko uda mi sie naciągnąc męza pojedziemy w odwiedziny i wstawimy zdjęcia. Informacje o Karusiowym zyciu mam każdego dnia w pracy - co wąchał, co jadł, jak spał... temu to się naprawdę poszczęściło.
  6. No to w skorzystam, bo stracznie ich dużo. A co u Ciebie dalej w domu bezboksie?
  7. Nie widziałam Karusia, ale ostatnie ralacje Panci sa NIEPOKOJĄCE Karuś zaczyna rozstawać się ze swoim posłankiem i zajmuje kolejne kanapy. Jak się jest samemu w domu to najlepiej jest się wyspać na kanapce od posłanka z poduchą to boczki bolą. Oczka po opreacji zagoiły się dobrze. Największa jego pasja to jedzenie ale tylko to dobre, to ulubione. Czyli ogólnie kanapa, żarełko - prawdziwe zycie prawdziwego boksera. Baśka czy mogę znowu skorzystać z Twojego konta?
  8. Wszystko po operacji jest ok! Karuś dalej kochany i rozpieszczany. Przepraszam, że nie piszę ,ale ze względu na pracę wrócę do żywych po 21 października. Baśkowcu przepraszam, że tak póżno ale przez te zakręcone dni dopiero dziś poszła kaska.
  9. Super, super, że ma domek. Nigdy nie zrozumiem dlaczego tacy ludzie jak poprzedni właściciele Tajsona biorą psa - ktoś ich zmusza czy co. Przecież jeśli to taki problem wystarczyło się nie decydować. Może jednak zampominam, że myślą o odpowiedzialności za zwierzaka tylko ci ludzie, którzy potrafią myśleć.
  10. Numer, numer.... ale niestety dopiero w poniedziałek. Przeziębienie zwaliło mnie z nóg i siedzę w domu. Karuś ma się dobrze, dzis opiekuje nim się druga pancia - ta co podkarmia ze stołu. Oczko wg lekarza goi się dobrze, więc oby tak dalej.
  11. Baśkowcu a ja bym coś chciała wysłać na boksie i na Asine pieski moge do Ciebie?
  12. A ja bym coś chciała wysłać na boksie i na Asine pieski moge do Ciebie?
  13. Rozmawiałam z Pancią wrócili z wizyty kontrolnej -pan powiedział, ze wyglada dobrze ale Pancia się denerwuje, że ma taka ranke, plamke na oku. Mam nadzieję, że jak wszystko się wygoi to będzie ok. Pancia siedzi przy nim cały czas, bo po włorzeniu kołnierza strasznie się meczył nie potrafił zachowac równowagi anie się położyć ani wysiusiać na spacerku wiec się dalej pilnują. Pozdrawiamy!!
  14. Właśnie dzwoniła Pancia Karusia. Karo juz po zabiegu, wrastające włoski skutecznie usunięto. Na tym samym oczku miał jeszcze guzka, wyglądało to jak taka plamka prawdopodobnie powstała po urazie mechanicznym albo te wrastające włosy albo kot tak się zastanawiamy...Dziewczyny zauważyły tą plamkę pare dni przed zabiegiem i nie mamy pomysłu co to było. Pan chirurg powiedział, że spowodowała ona jakieś uszkodzenie rogówki ale wszystko zalezy jak będzie się goić.Polecał też w razie komplikacji lekarza okuliste z Warszawy. Mamy nadzieję - bo pan doktor to ponoC urodzony pesymista i raczej opwiada wszystko co moze się zdarzyć złego -że wszystko będzie dobrze. Karuś przez njblizsze dni zostaję pod baczna opieką Panci, która wzieła wolne bo nie chce niuśka zostawiać samego. Teraz śpi a pancia na materacu obok niego pilnuje żeby się nie drapał.
  15. Tak mi przykro, naprawdę tak przykro... Napisałam do Oli ale już za późno. Czy to stało sie w wyniku tego guza?
  16. Bodziulka czy masz jakiś konatk to Bulabez - dostałam od dziewczyn jej maila ale, może masz jakiś konakt telefoniczny z nia. Przed wyjazdem na urlop wyczytałam na bokserforum o boksiu Oskarze, który ma guza przysadki mózgowej - moja mama podobnie jak on guza przysadki a jednym z efektów była tkz moczówka - bierze na to lek o nazwie o ile nie pomylę Meridin - ponoć bulabez wie co teraz się znim dzieje. Bo jesli by to pomogło to możemy klika opakowań tego odstąpić (pełnopłatne jest bardzo drogie). A ja swoją drogą napisze do niej wiadomość. Może akurat jakoś się to przyda.
  17. Czyli to jest trzecia powieka? Nasz Gordonek ponoć miał to robione zanim trafił do nas - tak powiedział weterynarz, który go pierwszy oglądał - ale wówczas byłam w takim szoku, że nie dopytałam na czym to polega. Pozdrowienia Bodziulko!!! Gordonek znowu wypoczywa od niedzieli nad jeziorem - ponoć głownie łapie żaby. Jak widział, że rodzice się pakują na minutę ich nie odstępował. One wiedzą wszystko. Mój tata się śmieje, że jeszcze rok i Gordon pójdzie do szkoły - tylko te pazury bedą przeszkadzały w pisaniu.
  18. Cały czas atakuje ludzi. Asiu pozdrawiamy wszyscy serdecznie!!!
  19. W końcu obiecane nowe zdjęcia Karusia oraz filmy: http://s192.photobucket.com/albums/z91/dukeroger_photo/?action=view&current=urlop08.2007128.flv http://s192.photobucket.com/albums/z91/dukeroger_photo/?action=view&current=urlop08.2007127.flv A teraz trochę wiadomości. Karuś jak wiadać na filmikach cieszy się jak 100% BOKSERA. Bez problemu zostaje sam w domku i bez problemu naciąga Pancie na niekończące się spacery w dowolnych ilościach i jedzonko, które uwielbia - oczywiście wyłącznie to gotowane i paróweczki. Niestety po przejściowej poprawie gdy wyglądało, że z oczami jest lepiej, niepokojące objawy się nasiliły. Nie pozwalał zajrzeć w oczyska nawet usiłował bulgotać ostrzegawczo. Dziewczyny były u weterynarza i dziś miał umówioną wizytę z udziałem chirurga. Musieli ogladać go po podaniu narkozy inaczej niestety nie pozwalał. Okazało się, że ma podobnie jak u ludzi gradówkę - taką torbiel i w jednym okczu wrastają mu rzęsy. Pan Doktor obejrzał też jescze raz jego tyłeczek - powiedział, że przepuklina nie jest duża i jednostronna ale namawiał, żeby w przszłości zdecydować się na jej operowanie. Dziewczyny się zastanwiają, bo od czasu jak jest u nich nie ma żadnych problemów z tym związanych. Na pierwszym miejscu jest teraz sprawa oczu -w poniedziałek Karo będzie miał zabieg, przy użyciu lasera usunięte zostaną wrastające włosy. Mama nadzieję, że wszystko będzie ok i Karuś jak najdłużej pozostanie w dobrej formie - bo życie ma jak Lord. Wszystko kręci się wokół niego i niech tak zosatnie. Czy słyszałyście już o takim przypadku wrastających włosów do oka ? Mimo, że dziś narażony był na tyle nieprzyjemności po powrocie do domku jak tylko oprzytomniał nadrobił zaległości w ledzeniu i spacerkach a teraz mam nadzieję, że już samcznie śpi.
  20. Asiu ! Taki golutki Mopiś też jest piękny.
  21. O rany cieszę się to za mało powiedziane!!!!
  22. Żywa ja wyłożę tylko gdzie może na pv napisz to jescze jutro wpłacę, bo później nie ma mnie do przyszłej środy.
  23. Dziewczyny a ile trzeba wyżebrać tej kaski - nie wiem ile kosztuje ta przyjemność - ale chętnie coś prześlę.
  24. Bodziulka zdjęcia super a Ty w sukience !!! No naprawdę piękna kobieta !!! A relacje niech się chowają przy tobie latajace Muchy i wspinające się Martyny.
×
×
  • Create New...