-
Posts
711 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pauli_lodz
-
[quote name='bobroska.']Pauli - to nie było akurat do Ciebie, bo jednak royalem nie karmisz (i bardzo dobrze), ale do tych, którzy nim karmią "bo pieskowi smakuje i dobrze na niego reaguje".[/QUOTE] no niby tak, ale karmiłam - pieskowi bardzo smakowało i reagował bardzo dobrze on i jego jelita - mimo to nie karmię nadal [mimo, że cenowo mi odpowiada], bo oprócz bezpośredniego działania karmy [czyli tego czy pies wcina i co z niego wychodzi] patrzę długofalowo - czyli na cały skład karmy. z tego powodu pozwoliłam sobie odpowiedzieć na twoje zapytanie, że mimo smakowitości i dobrego trawienia nie karmię daną karmą [pytasz o pedigri, ja odpowiedziałam na przykładzie RC] - bo są dużo lepsze.
-
jeju, straszne bzdury tzw. miłośnicy psów muszą ci wygadywać :) mój psiak co prawda na szczęście ma zdrową trzustkę [mam nadzieję!], przez 2 lata myślałam że ma przewlekłe zapalenie i ostra dieta do końca życia, ale nowe badania zaprzeczyły, jest tylko wrażliwcem, ale nigdy nie spotkałam się z takimi słowami - ani od właścicieli innych psów, ani od wetów, ani nigdzie na żadnym z for :) pewnie że mogą być różne etapy, w trakcie zaostrzenia choroby psiak może cierpieć - ból, biegunki, wyczerpanie wychudzenie etc. ale chyba po to próbujemy nasze psiaki leczyć, coby stan ustabilizować i móc zapewnić psu komfortowe życie jak najbardziej zbliżone do tego jakie miałby będąc zdrowym :) niestety, ludzie są różni, dla niektórych niewielkie schorzenie poddające się leczeniu jest powodem do uśpienia psa - ot, taka mentalność, się piesek zepsuł to wymienić na nowy, a co dopiero mówić o przewlekłej chorobie wymagającej kosztownego prowadzenia. no :)
-
[quote name='bobroska.']A gdyby wasz pies dobrze reagował na pedigree to byście go nim karmili?[/QUOTE] nie :) mój pies świetnie reagował na royala, wręcz leczniczo działał bo unormowało się trawienie i minęły wszystkie dolegliwości - ale zjadł tylko jedno małe opakowanie, bo nie jestem przekonana do dobrej jakości tej karmy. a pedigri bym nawet nie częstowała by sprawdzić ;)
-
Cabron - podawałam ci na pw link do bajglowego forum, może tam w adopcjach właśnie znajdziesz psiaka. nie wiem jak to jest ze starszymi psiakami, czy dorosły pies też jest tak wrażliwy na wirusy? chyba porządnie zaszczepiony i w ogóle mógłby zamieszkać u Cabrona bez stresów?
-
waga 5 miesięcznego szczeniaka akity amerykańskiej
pauli_lodz replied to Agata A.'s topic in Żywienie
tabelki dla ras też ciężko brać za wyznacznik, nie wiem jak u akit ale u bajgli to jest rozpiętość taka, że dorosły psiak powinien ważyć od 10 do 18 kilo. więc różnice mogą być znaczne :) tak jak pisałam - jak psiak trzyma formę i rośnie równo, nie tyje i nie jest za szczupły - to luz, dostaje wystarczająco jedzenia :) bo chyba nie jeden pies jakby dostał cały worek to by zjadł ile by dał rady i jeszcze więcej ;) -
[quote name='pauli_lodz']no póki co eksperymenty z britem care light wyglądają na udane, kubek je mieszankę ciągle i coraz więcej brita dosypuję i - odpukać - jest ok. zmieniłam w końcu bo po acanie miał jakieś sensacje dziwne, wzdęcia i bóle brzucha poranne, mam nadzieję że mniejsza zawartość białka i błonnika a wyższa węglowodanów w bricie ustabilizuje mu to trawienie :) na pewno inaczej je chrupki - acanę mało gryzł i łykał, brita chrupie aż miło posłuchać :) pewnie skończę z rozmaczaniem karmy i będzie chrupał jak normalny pies :) smakowitość i zapach brita oceniam bardzo wysoko, psiak póki co też :)[/QUOTE] to ja dopiszę swoje wrażenia po połówce 3 kilowego worka BC light z indykiem - psu jednak zaszkodziła karma, jest sporym wrażliwcem i jednak w bricie coś musi być nie tak. więc z wrażliwymi psami czy alergikami też bym przy tej karmie uważala.
-
waga 5 miesięcznego szczeniaka akity amerykańskiej
pauli_lodz replied to Agata A.'s topic in Żywienie
tabelki na karmach też są głównie orientacyjne - jak psiak potrzebuje więcej to trzeba dać więcej :) ale sama piszesz, że wszystko ok więc nie ma się co martwić ;) choć mój jest już dorosły, to np. w czasie tęgich mrozów albo w trakcie wyjazdu - gdzie ruchu ma więcej niż zwykle - dostaje i większe porcje i równowaga jest :) -
waga 5 miesięcznego szczeniaka akity amerykańskiej
pauli_lodz replied to Agata A.'s topic in Żywienie
na akitach się nie znam, więc nie odpowiem na pytanie w pełni, ale w kawalku :) akity to większe psiaki a te - rosną długo, nawet do wieku 2 lat. jak dzieciak ma dopiero 5 miesięcy i już 59 cm to ja bym się nie martwiła - jeszcze podrośnie w górę a masę - czyli wszerz i wzwyż na wadze - będzie dopełniał jak będzie dojrzewał później :) ważne, że psiak dobrze wygląda, tj. sierść, skóra, brak kości na wierzchu, etc :) -
[quote name='WeraJa']Nie wszystkim psom podchodzą karmy wysoko - białkowe. Większości najbardziej służą przeciętne zbożówki.[/QUOTE] nie wszystkie bezzbożówki są wysokobiałkowe, np TOTW pacific stream - 25% białka, wersje wolfsbluta z jeszcze mniejszą zawartością białka i tłuszczu. do wyboru do koloru :)
-
u nas było dość podobnie, podejrzewałam przez 2 lata trzustkę. po kilku badaniach wyszło, że trzustka zdrowa i padło podejrzenie że to jelita drażliwe. na biopsję jelita mnie nie stać a i nie będę kłaść psa na stół po to tylko, więc jest traktowany jak z wrażliwymi jelitami. dostawał przed 6 tygodni antybiotyk z metronidazolem [na przerost flory bakteryjnej, po 2 dawkach leku ustąpiły gazy i unormowała się kupa], do każdego posiłku dostaje małą łyżeczkę colon c z wodą [działa cuda, po jednym dniu zniknęły biegunkowe kupy, wręcz mu uleczyło jelita bo też była krew od czasu do czasu, bardzo polecam, na pewno nie zaszkodzi!], do tego zmiana karmy - wet ofkorz proponował weterynaryjnego royala hipoalergenic ale że się spłukałam na badania to zaszalałam ze zwykłym royalem medium sensible - ogromna poprawa. teraz zjada TOTW pacific stream niby dla psów wrażliwych i jest bosko - minęły epizody bólów i wzdęć, pies chyba tylko raz przy tej karmie grymasił i to na początku podawania, a tak to zjada razem z miską, kupy zwarte i niewielkie, energii aż za dużo. i najważniejsze - kupy ładne, zero smrodzenia, zero bólów, jelita uspokojone [colon c ciągle dodaję w razie czego]. więc tyle ode mnie, przypomina mi twój opis trochę objawów mojego, możesz spróbować tego colonu c, na bank nie zaszkodzi.
-
[quote name='xxxx52']a dlaczego zaprzestaliscie?[/QUOTE] pewnie się korona przekrzywiała na głowie Dianie :evil_lol:
-
lilia - ale napisz konkretnie JAKIE były te badania, które wskazały na trzustkę. bo przy zwykłej biochemii i morfologii to mało można powiedzieć, raczej powróżyć. tak jak było z moim psem - ze dwa lata myślałam, że ma chorą trzustkę a po wykonaniu kolejnych badaniach w tym TLI i badania kału na strawność - okazuje się, że trzucha jednak sprawnie działa a przyczyna leży w jelitach. niby podawanie lipancrei uspokajało sytuację, ale w sumie jak się przypatrzeć to nie bardzo. więc zgadzam się z Iss - leczenie twojego psiaka wygląda na chaotyczne i bardziej objawowe niż przyczynowe. zresztą ja z twojej wypowiedzi nie załapałam jaką w końcu diagnozę weterynarz postawił :)
-
a skąd w ogóle tę karmę wytrzasnęłaś? :) patrząc na skład nie dałabym jej wrażliwemu psu, żarcie dla kury a nie psa, sama kukurydza :/
-
gryf80 - a dlaczego karmisz weterynaryjnym royalem? ze względu na smakowitość czy były jakieś problemy że musiał pies to jeść? sama średnio coś doradzę, bo mój o ile jest zdrowy to zje styropian, ale ponoć któraś josera jest dla wybrzydzajek dobra bo się zalewa i w karmie robi się sosik i inne cuda :)
-
[quote name='panbazyl']spróbuj barfa, czasem pomaga w tzw przypadkach teoretycznie niemożliwych do zmian. A i łatwiej będzie kupiszona sprzątnąć - będzie to kompaktowy pakiecik.[/QUOTE] myślałam swego czasu o barfie, ale księciunio na surowiznę i kości reaguje czyszczeniem z dwóch możliwych stron więc się boję szczerze mówiąc :)
-
[quote name='taks'][B]Co zrobic[/B] ? A no ruszyć głową ;). Tym bardziej, że własnie taka kupa jest szczególnie obrzydliwa dla oczu i na dodatek niebezpieczna dla srodowiska bo zwykle rozwolnienie jest efektem choroby = kupa zawiera dodatkową porcje bakterii. Wystarczy "toto" posypać ziemią albo przykryc chusteczką jednorazową czy nawet kępą trawy i juz sie da zebrać.[/QUOTE] a najlepiej użyć jakiegoś zbieraka - ja używam zbieraka nippy ferplast i przy gorszej konstystencji do pozbierania super się sprawdza ;) prawie nic nie zostaje. niestety mam spore doświadczenie w takim sprzątaniu z moim wrażliwcem.
-
Fauka - ano niestety muszę się zgodzić, że w łodzi panuje straszny syf, mam to szczęście mieszkać w samym centrum i tu chyba nie jest tak źle jak trochę dalej od reprezentacyjnych części miasta :/ śmietniki też u mnie pozamykali - mniemam że sami lokatorzy tego chcieli bo nie chcą płacić za wywóz śmieci które ktoś podrzuca. i też często stoi piramidka worków przed śmietnikami, może to coś da do myślenia. w moim bloku są zsypy więc ciężko by mi było do domu wracać z woreczkiem ;) był kosz na psie kupale, ale ktoś go sprzątnął, czy komuś przeszkadzał czy ktoś sobie zabrał bo taki ładny pomarańczowy to nie wiem, administracja nie raczy zareagować, no ale od czego są telefony by pomęczyć ;) jak mi ostatni śmietnik zamkną na klucz na podwórku - trudno, będę zostawiała worki na chodniku, i tak na podwórko chodzę tylko na szybką poranną toaletę. może jak się uzbiera stosik to ktoś zauważy ;) aż strach zapuścić się poza centrum bo smród brud i ubóstwo, w swojej okolicy widzę pewne zmiany na plus - i jest czyściej i więcej osób sprząta, ale wystarczy wyjść na jakiś dalszy jedyny w całej okolicy kawałek trawniczka by poczuć własnym nosem, że to toaleta psów z połowy dzielnicy :/
-
evel - o to mi chodziło ;) bo pies to nie tylko przyjemności, ale i - a może przede wszystkim - obowiązki, do których należy dbanie o to by pies nie zasrywał otoczenia, że tak zgrabnie to ujmę. jak się nie chce sprzątać to nie ma obowiązku posiadania psa, w przeciwieństwie to istniejącego obowiązku sprzątania po nim ;) i tyle ode mnie :)
-
[quote name='Diana S']Kochana daruj sobie te złosliwosci.... zbyteczne to.... Nie sprzatamy.... Nie praw mi tutaj morałów, ze mam dostać mandat... ze pies sra, a ja na to wsio... Zacznij edukować swoich sasiadów, ( maja sprzatać, po swoich psach) co zapewne nie wprowadzasz w czyn.... Jak tutaj pieknie piszesz, życzac mi mandatu..... Jak Ci sie uda naprowadzić chodz jednego swojego sasiada na drogę sprzatnięcia z trawnika kupy jego psa, bedziesz wielka w Twoich słowach... Jak na razie, za bardzo skrzeczysz, ze to Ci sie nie podoba.... ze ja nie sprzatam.... Skrzecz wokół swojego osiedla na ludzi, co tego nie robią, a nie na ludzi ( wirtualnych) z którymi nie masz na co dzień do czynienia.. ;)[/QUOTE] Diana skarbie - skrzeczę powiadasz? :D niech będzie że skrzeczę, na żywo na chamskich syfiarzy którym się schylać po kupkę nie chce też skrzeczę bo mnie brzydzi syf smród i chamstwo, które tępić będę, a jak się nie chce sprzątać - to się można pieska pozbyć, nie słyszałam o obowiązku posiadania takowego ;)
-
co do wrzucania do koszy ludzkich a nie tylko psich, co do wątpliwości czy wrzucać do ludzkich a nie psich, co do całego tematu kosze a osoby grzebiące w śmieciach - ja ciągle widuję gdy taki człowiek idzie sobie swoją trasą i zagląda do koszy - to do koszy na psie klocki zagląda również, mimo że są podpisane i naprawdę rzadko można tam znaleźć coś innego niż worek z wiadomą zawartością. więc chyba tym można wygasić moralniaka występującego przy wrzucaniu worka z qpą do zwykłego kosza ;) a do łodzian odezwa - w furtce miejskiej przy piotrkowskiej 153 mają ze 4 kartony woreczków do sprzątania, byłam i zaopatrzyłam się :)
-
[quote name='Diana S']Wypraszam sobie, nasz psy nie sraja gdzie popadnie.... sraja na trawce.... tam gdzie powinny.... Nie sprzatamy.... nie widze takowej potrzeby.... Kiedyś to robiliśmy, ale zaprzestaliśmy....[/QUOTE] oj Diana Diana.. z całego serca ci życzę potrójnego mandatu za kupę każdego z psów, to może wróci ochota by plecki zginać.
-
[quote name='kavala']To pewno zależy jakiej jakości jest woda w kranie. Nie w każdym rejonie jest taka sama. Ja podaję wodę z kranu ale przefiltrowaną filtrem Brita.[/QUOTE] robię tak samo ;) panicz zresztą preferuje świeżą zimną prosto z kranu ;) woda mineralna nie jest polecana z uwagi na zawartość minerałów mogących prowadzić do kamieni w pęcherzu, ot warto dmuchać na zimne. daję psu do picia to samo co ja piję - łódzka kranówka jest dobrej jakości i sama ją piję na surowo to i psu nie zaszkodzi ;)
-
[quote name='vena&vivi']A jeszcze takie pytanie - jak duże są wasze worki na kuupy :) Mam dwa dogi niemieckie i jak kiedyś kupiłam worki to były za małę - kupa się mieściła ale niewygodnie się sprzątało teraz chodzę z reklamówkami;) p.s papierowe też wypróbowałam ale to już maleństwo - koopki mojej kundelki 10 kg co najwyżej - chodzi o wygodę podnoszenia [/QUOTE] moje są niewielkie, mniejsze od tych trixie na rolce - zapachowe z allegro :cool3: choć wolałabym bezwonne bo na dłuższą metę to smrodek ;) kiedyś w ikei były super worki - duże mocne - akurat dla dużego psa - ale psi dział zlikwidowany i nie ma i nie będzie, więc współczuję - bo fakt, te "psie" to malutkie a reklamówkami to różnie [w łodzi to towar deficytowy, płatny prawie wszędzie ;)]
-
[quote name='Marina_22']Pauli_lodz kłania się czytanie ze zrozumieniem, a nie jedynie wyciąganie z kontekstu kilku słów z wypowiedzi. Napisałam w nawiasie, że to, iż to fakt, ze pies u mnie na ogrodzie kupkuje,ale jest czysto, bo co oczywiste sprzątam. Powiem wam, że czasem chciałabym dostać taki mandat na odleniwienie, jestem straszny leń i po prostu jak widzę, że inne psy robią co popadnie i gdzie popadnie, to mnie odechciewa się wszystkiego. Tu nie chodzi tylko o kupy! tylko ogólnie o czystość, ale ci co nie mają psów narzekają, że jest brudno, bo psy... ale nie zastanowią się nad tymi, którzy niszczą, demolują, trzaskają butelki, hałasują, śmiecą. Naród trzeba wychować, ale wychować od podstaw a nie na odwal się, polecam naszym politykom 2 tyg. wyjazd do Niemczech, niech się nauczą tego i przeniosą tą politykę do Nas, a się zastosuję[/QUOTE] czytanie ze zrozumieniem chyba na tym polega, by wyciągać logiczne wnioski z czytanego tekstu :P bo jak ktoś pisze - że nie sprząta po psie a do tego ten pies wychodzi na spacer RAZ dziennie a poza tym biega po ogrodzie - to dla mnie jasny wniosek z tego płynie, że ogródek jest zasrany przez pieska, bo właścicielka deklaruje, że nie sprząta. własny ogródek posprzątasz więc ale jak pies narobi na wspólnym społecznym trawniku, to już nie, bo ten tamten i tamta nie posprzątali to ty też nie? wychowywanie społeczeństwa to też dawanie przykładu - to że jak jadę tramwajem to nie oddycham bo połowa pozostałych podróżujących osób z mydła dezodorantu i proszku do prania nie korzysta - i śmierdzą - to ja też mam śmierdzieć bo większość tak robi? jak chcesz żeby było tak czysto jak za granicą to zacznij od siebie - jakkolwiek by to absurdalnie nie brzmiało - to jednak działa. bo widzę, że uparci niesprzątacze z psami chodzą ukradkiem i chowają się z nim po krzakach, żeby nikt nie widział że piesek narobił. czyli coś zaczyna się kręcić. że zostawienie tej kupy to jednak wstyd [albo mandat, źródło nieważne, ważne że zaczyna do mózgów docierać że to nie w porządku zostawić psią kupę]. o ile się nie mylę to pisałaś że jesteś z wawy - może tam kultury nie da się zaszczepić, ale w łodzi widzę zmiany - powolne, z jednostkami niereformowalnymi, ale są! bo zostawienie klocka na trawniku to zaczyna być wstyd.
-
[quote name='vena&vivi']Ja ostatnio jak sprzątałam koopkę na trawniku przed kamienicą - pies dalej nie dojdzie 11 latek, waga 50kg bez przedniej łapy - i jak tą kuupke podnosiłam Pani mnie skrzyczała, że co z tego, że kupę sprzątam jak i tak siki śmierdzą :([/QUOTE] śmierdzi bo ludzie szczają po bramach a nie psy :[ [quote name='Marina_22']W przyszłym roku zmieniam kraj, spokojnie :) Wiesz to też zależy jaki trawnik, mój pies chodzi na spacer raz dziennie, a cały dzień tak to ma do dyspozycji duży ogród (który jest bardzo czysty) więc pies kupkuje na trawniku hmm... 2 razy w tygodniu? i to dodatkowo w miejscach, które są mało zaludnione, a większość właścicieli tam wyprowadza swoje psy. I to nie są wymówki, tylko realia. Jeśli w tym roku u nas postawią chociaż te kosze, to kupię te woreczki i będę sprzątać, jeśli nie, to jakoś mi się to nie uśmiecha i sobie odpuszczę.[/QUOTE] hmmm.. czyli rozumiem, że twój pies kupkuje w twoim ogrodzie i tam w tych kupach sobie siedzicie? :D ja bardzo chętnie na takich, co sobie odpuszczają bo koszy niet bo woreczków niet bo za dużo kup i po co i plecki bolą i rączki zbyt delikatne - wzywam SM ;) kilka stów w plecy i od razu kilka złotych za woreczki przestaje być takim koszmarnym wydatkiem.