-
Posts
711 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pauli_lodz
-
jak jest wesoła ma apetyt i rozrabia to na razie się nie martw, jednorazowy paw to może być zwyczajnie nic, zjadła jakiegoś paprocha i siedział na żołądku chociażby. jak się będzie powtarzało to wtedy możesz zacząć się martwić :) a co ty tam w tym gotowanym dajesz?
-
ankael - ale jaka przyczyna tych brzydkich kupek? czy pies miał jakieś badania robione? u nas też były brzydkie kupki i w końcu stanęło na wrażliwych jelitach i wcina karmę dla umiarkowanych wrażliwców, rybną wersję Taste Of The Wild i kupki ok i sierść piękna. znajdź źródło problemu i wtedy szukaj karmy, a nie intestinala za ciężkie pieniądze bez poznania przyczyny :) edit. a dodanie oleju lub siemienia lnianego, przy braku znajomości przyczyn złego trawienia, może psu zaszkodzić na te brzydkie kupki :)
-
Aysel - to nie był w żadnym razie złośliwy żart :) cziłek na żywo widziałam sztuk kilka ale wiem że to takie maleństwo, że dla niego jedna chrupka to dla mojego jak cała bułka ;) więc rozumiem, że znalezienie DOBREJ suchej karmy to problem, bo tylko takie royale i inne masówki robią specjalnie dla ras ;) chyba tylko w fish4dogs z bezzbożówek widziałam specjalne wersje dla małych ras.
-
[quote name='Aysel'] Żałuję, że to ma takie ogromne chrupki, dla moich wybrednych chiłek za duże :([/QUOTE] no to niech pańcia jeszcze przegryzie :D przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać:)
-
[quote name='Bobryna']Gotowanie rzeczywiście zajmuje dużo czasu, ale finansowo wychodzi znacznie taniej niż kupowanie lepszych puszek, no chyba, że gotuje się psu tylko baraninę, cielęcinę albo jakieś inne drogie mięsiwo ;)[/QUOTE] przy obecnych cenach drobiu to karmienie niby tanim kurczakiem też daje po kieszeni ;) edene - może poszukaj jakiejś suchej karmy, na pewno coś znajdziesz w twoich granicach cenowych :) po pobieżnym rzuceniu okiem na allegro nawet wysoko półkowa karma wyjdzie taniej niż puszki na stałe :) o samych puszkach się nie wypowiem, bo im nie ufam - psu dawałam tylko weterynaryjne z royala jak był chory.
-
hm, widzę że wodowstręt to nie taka rzadka przypadłość :P ale skoro namaczanie nie pomaga to trudno coś więcej doradzić. ja mojemu do porcji karmy dolewam porcję letniej wody i chce czy nie chce - musi wypić żeby zjeść, inaczej nie pił za dużo, gorzej trawił, zatwardzenia i takie tam. może jak chętnie je makaron to ten makaron tak bardzo porządnie rozgotuj [i tak rozgotowany lepszy dla psa], powinno być w nim sporo wody, w kleiku ryżowym też wodę można przemycać :)
-
[quote name='catty']Aha :) A czy TOTW jest w mniejszych workach? Boję się kupować w dużych workach - nie wiem czy zasmakuje. Już sprawdziłam - są worki po 2,27kg - co mnie bardzo zadowala :) Mam jeszcze pytanie: w którym sklepie najtaniej wychodzi ten TOTW ? Nie umiem zbytnio czytać tych składów, ale czy każdy z tych smaków może być odpowiedni dla alergika? Czy tylko ryba? A i czy wszystkie smaki TOTW'a są bez zbóż - to dla mnie bardzo ważne :)[/QUOTE] wszystkie TOTW'y są bez zbóż, wersja rybna jest ponoć dla wrażliwców dobra [u mojego jelitowca sprawdza się super]. poza nią są jeszcze trzy z bizonem, drobiem i jagnięciną, do wyboru do koloru :) ja kupuję w e-karmie i jestem zadowolona, zajrzyj na stronę sklepu przy każdej karmie jest podany szczegółowy skład. przy tak małych workach raczej drogo wychodzi bo za przesyłkę trzeba dopłacić, ale przy małym psie to też inne koszty :)
-
a co za puszkę dałaś do jedzenia? może po prostu psu nie posłużyło żarcie. jak możesz wróć do gotowanego i po kłopocie. u szczeniaków duża liczba kupek to raczej normalna sprawa, choć to zależy od jedzenia. 1-2 kupki dziennie to dla mnie i tak mało, mój ma 5 lat i standardem są nadal 4 dziennie ;) biegunka by była jakby kupy były po prostu rzadkie, a luźniejsze kupki w przypadku zmiany jedzenia, gdy pies achowuje się normalnie etc. to raczej ni jest powód do zmartwień :)
-
Jak wytłumaczyc koleżance że jest to beznadziejny pomysł?
pauli_lodz replied to Doggerelly's topic in Farbowanie
nu i cóż by się psu za krzywda stała? gdyby został ofkorz ufarbowany farbą dla psów do psiej sierści a nie plakatówką :P czym farbowanie bardziej męczące niż zwykłe zabiegi przy sierści u takich futrzaków jak szitsu? de gustibus non est disputandum, mnie się nie podoba jak jorek ma kokardkę w kratkę a wolę czerwoną :P wielka tragedia, naprawdę. -
[quote name='Bobryna']Odświeżam temat. Ku przestrodze innych, chciałam napisać o jeszcze innym niepokojącym objawie mogącym świadczyć o ropomaciczu. Moja suka ostatnio miała problemy z wstawaniem, schodzeniem i wchodzeniem po schodach. Stało się to z dnia na dzień, nie doznała żadnego urazu itp. Oczywiście pojechaliśmy czym prędzej z nią do weterynarza. Zrobiono jej usg i stwierdzono powiększoną macicę, miała tez podwyższoną temperaturę. Możliwe, że rozwinie się z tego ropomacicze, więc czeka ją wkrótce sterylizacja. Dlatego przestrzegam, że nawet problemy z chodzeniem, tzw.osłabienie zadu mogą świadczyć, że coś niedobrego dzieje się z macicą suczki. Przy najmniejszych wątpliwościach warto namawiać weterynarzy na przeprowadzenie badań takich jak usg i pobranie krwi.[/QUOTE] potwierdzam. jedynymi objawami ropomacicza u mojej starszej bokserki kilka lat temu były problemy z chodzeniem - wstawanie bolesne, sztywność chodu. źle zdiagnozowana, była leczona na stawy :/
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
pauli_lodz replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
eh niestety dopisuję i siebie do grona wyznawców teorii, że jak się kur***ami nie rzuci, to do człowieka nie dotrze. w mojej okolicy mieszka pijaczek z małym pieskiem, piesek lata zwykle luzem a pan gdzieś się chwieje nieopodal. jak mam gdzie przejść - robię kółko i jest spoko, ale jak nie mam gdzie przejść i muszę przejść blisko - to małe atakuje. nie sądzę żeby jakaś wielka jatka z tego mogła wyjść, ale awantura jest i mój pies się wkurza i gotuje a ja jeszcze bardziej. niestety, musiałam zrobić pijaczkowi kilkanaście awantur a na zakończenie pieseczkowi zasunąć z glana - ale dotarło. na mój widok magicznie pojawia się smycz i pan leci pieska zapiąć. inne futrzaki, które wiem że się nienawidzą z moim - też się muszę wydzierać na pół parku że albo pańcia ruszy tyłek i zapnie pieska albo tylko podejdzie i dostanie kopa bo ja się nie będę szczypać. tłustego labka zdarzyło mi się z kolana potraktować, dobrze że miał kaganiec [tutkę, ale zawsze coś]. zasadniczo przestałam się przejmować joreczkami, jak podlatują z awanturą to odlatują równie szybko pogonione przez mojego psa na 8 metrowej flexi, i też właściciele wyrastają nagle spod ziemi. chamstwo i tyle. a i jeszcze co do sprzątania po psach. też sama szlachta wokoło chodzi co się schylić nie może. na moją uprzejmą wielce prośbę o posprzątanie, gdy piesek był w trakcie, jedna kobitka odpowiedziała że on nic nie robi, on tak tylko się garbi. inna że nie może bo pies ma biegunkę. trzecia patrzyła w niebo i udawała że jest głucha. eh. co spacer to nowa przygoda ;) -
evel ale ja nie pisałam o twoich słowach, tylko to są moje luźne wnioski po latach czytania różnych for, że panuje taka a nie inna "moda" czy jakiego tam słowa użyć :) nic więcej. ja chcę pokoju na świecie a oprócz tego, w temacie kastracji i sterylizacji, aby była równa informacja i o plusach i minusach, żeby każdy wiedział jakie mogą być złe strony i ryzyka zabiegu. znam psy po zabiegu, które są szczupłe chude pełne energii i zabieg nie miał żadnego wpływu po za tym, że pies jest bezpłodny. ale znam też psa, który ze sportowego maniaka stał się agresywnie domagającą się żarcia leniwą kluchą. i tyle ode mnie - ja pragnę informacji dla wszystkich a nie awantur :) żeby każdy wiedział, że to i tamto może spotkać jego psa i mógł sobie zrobić rachunek sumienia, a co jeśli moja suka będzie posikiwać do końca życia albo co jeśli mój pies jednak przestanie kochać wspólne bieganie. bo tak też może być. o.
-
[quote name='Wulkan']W dzisiejszych czasach moda na kastrację i sterylizację jest i to dosyć duża. Ludzie w Ameryce i na zachodzie robią to nałogowo- już małe szczeniaki są ‘bezpłodne’. Tyle tylko, że nie mają pojęcia o tym, że ich pies już nigdy się do końca nie rozwinie ( ‘uszkodzenie’ procesu wzrostu, problemy z hormonami, tarczycą, nadnerczami). Nie mówiąc nawet o wszystkich typowych przypadłościach, czy samym zabiegu. [B]Jeśli ma się konkretny powód- ropomacicze, guzy sutków, przerost prostaty, czy uciążliwy popęd seksualny- rozumiem to w zupełności. Jeśli jednak ktoś kastruje zdrowego psa, który ma zapewniony dobry byt, ponieważ inni tak robią i weterynarz tak powiedział, nie wiem, czy jest to tak bardzo odpowiedzialne…[/B][/QUOTE] i jestem dokładnie tego samego zdania ale być może moje wypowiedzi były zbyt długie lub zbyt zamotane by to było jasno zrozumiane ;)
-
wiesz, to zależy od psa ;) i od tego gdzie mieszkasz. przez jakiś czas karmiłam psa gotowanym jedzeniem na bazie kurczaka, potem jak dorósł to głównym mięsem były serca wołowe - ok. 5 pln/kilogram. ale się pochorował i mógł jeść tylko filety z kurczaka i indyka - chude mięso - 15-23 PLN/kilogram :D więc to wychodziło dość drogo, na suchym żarciu z wyższej półki wychodzi mi ok. 100 PLN na miesiąc. nie twierdzę, że to lepsze - na pewno świeże posiłki są lepsze, wiesz co dajesz psu. ale tańsze i łatwiej ustabilizować chorego psa. poczytaj o BARFie jeśli chcesz samodzielnie przygotowywać posiłki :) jakbym miała zdrowego psa na pewno bym spróbowała :)
-
[quote name='Olson'] Średni koszt (wersja z lepszym jakościowo mięsem) - 355zł/miesiąc Średni koszt (wersja z gorszym jakościowo mięsem, ale nie złym) - 235zł/miesiąc Wnioski nasuwają się same. ;)[/QUOTE] ano niestety, wnioski nasuwają się same - że taniej wychodzi karmić suchą karmę nawet z najwyższej półki niż gotowanym :P a i tak w twoich wyliczeniach Olson myślę, że maławo mięsa na kilo ryżu dość :)
-
no kubek od czerwca je TOTWa, a na jego 18 kilo worek średni starcza na miesiąc z okładem, więc z pięć worków rybki poszło. ogólnie jestem baaardzo zadowolona - duży plus w sierści, błyszcząca i mniej wypadająca [poza linieniem ofkorz]. ogromna poprawa trawienia, koniec biegunek bolesnych wzdęć gazów i smutnej miny [ale do każdego posiłku dostaje colon C i tu też duży udział preparatu] canidae bezzbożowe też widzę tylko dwa smaki i ta rybka kaloryczniejsza [tylko z kolei co z tym białkiem, czy 40% to nie będzie za dużo? w maju kubek miał badania robione i miał wysoki mocznik o ile dobrze pamiętam a jadł kilka miesięcy acanę z 35% białkiem i nie wiem, czy to nie za dużo białka jednak w diecie, eh].
-
no właśnie zjadł jeden worek przepiórki i praaaaawie mu się już fałdki robiły jak siadał ;) więc spasienie ogromne w jego przypadku, ale trawiennie lepiej wychodzi na rybie - bo jest wrażliwiec straszny, myślę że w przepiórce jest za dużo włókna - 4%. bizona zjadł tylko ok. 4 kilogramowy karton próbek i było jako tako, myślę że jak zje rybkę to spróbuję jeszcze z bizonem. tylko no właśnie - na rybie wszystko gra, na przepiórce trochę gazów było. temu kaloryczniejsza ale rybna karma brzmi zachęcająco. bo jak się obija to jest luz, ale tydzień wakacji a więc dużo ruchu i już kilogram w dół i pies wysuszony wracał :/
-
nam by się przydała właśnie kaloryczniejsza karma bo kubek zjada z półtorej dawki dziennej TOTW'a a i tak smukłe to to jest i żadnych zapasów nie może nazbierać.
-
[quote name='gops']zaraz o niej poczytam , ale ju widzę że ciężki dostęp jest do niej żeby kupić :roll:[/QUOTE] canidae można kupić w swieciekarm, chwalą się że właśnie zostali dystrybutorem tej karmy na pl ;) bezzbożówki w cenie 129 za średni worek, do wytrzymania tylko czy ta cena długo będzie tak niska :/ chętnie bym przeszła z TOTW rybnego na rybny canidae bo ma więcej białka i tłuszczu, ale nie wiem jak z jakością, mało opinii póki co.
-
no tak oczywiście, od razu atak na mnie bo ośmielam się mieć inne poglądy. bo się nie udzialem na pwp, nie prowadzę tymczasów i takie tam to jestem ciemna jak tabaka w rogu i nie wiem że istnieje problem nadpopulacji psów w kraju, jasne. napisałam wyraźnie że jak są wskazania zdrowotne czy realne argumenty za zabiegiem to ja nie mam żadnego ale. niewyraźnie to było napisane? naprawdę? bo jakoś nie wiem w jaki sposób jajka mojego psa powiększają grono psów w potrzebie, czy gdybym miała sukę to jej brak sterylki miałby jakiś wpływ. jak ktoś nie umie pilnować psa czy nie chce bo ma to w nosie to niech sobie go wycina ale jak czytam bzdury, że kastracja i sterylizacja to błogosławieństwo dla psiego zdrowia to mnie coś trafia. jest wiele powodów zmieniających metabolizm psa - ale jego wiek to jest raczej naturalny bieg rzeczy a nie operowanie zdrowego organizmu i wprowadzanie w nim rewolucji, bo tak jest modnie, bo tak piszą na forum że tak trzeba. mnie tylko to wkurza, absolutnie nie neguję tego, że bezdomniaki powinny być cięte przed dalszą drogą w nieznane. tylko zwyczajnie nie widzę sensu cięcia domowych pieszczochów o pewnym losie i bycie i upilnowaniu przez właściciela.
-
no tak bo przecież pies będzie najszczęśliwszy jeśli przez nasze ludzkie, często li i tylko wygodnictwo czy [B]modę[/B] na zabiegi sterylizacji i kastracji, będzie na drakońskiej diecie do końca życia, bo rozchwiany metabolizm zafunduje mu tycie do monstrualnych rozmiarów przy zwykłej dawce żarcia. bo psiak to tylko jakiś tam zwierzak, któremu na luzie ograniczamy jedzenie nawet jeśli jest strasznym łasuchem. żeby się mnie tu nikt nie czepiał, jak są realne wskazania do zabiegu czy konkretne argumenty za to ja się nie czepiam, ale mnie coś trafia jak psy idą na stół tylko dlatego, że na forum tak kazali bo tylko tak zachowuje się odpowiedzialny właściciel.
-
dopisuję się do "marudzenia" o nie takich workach ;) takie wory skreślają dla mnie karmę do spróbowania, bo mam wrażliwca i wywalić tyle kasy na to, żeby w połowie worka karmę wywalać to nie ja ;) dlatego tak mi TOTW pasuje - bo są mniejsze worku i co najważniejsze - w rozsądnej cenie w porównaniu z dużymi. gdyby worki były pośrednie po ok. 6 kilo - też chętnie spróbowałabym fisha :)
-
tyle samo białka i tłuszczu ma TOTW z rybką, pacific stream :) dostaliśmy kilka próbek z ostatnim zamówieniem i karma wygląda na mniej tłustą niż rybka, pachnie tak se - ale mnie sie podoba tylko zapach rybnej z wszystkich rodzajów TOTW, pozostałe średnio, więc nie jestem obiektywna :) co do smakowitości nie wiem, mój pies jest wszystkożerny
-
no i dodam od siebie, że 2 miesięczny szczeniak ma z natury krągłości i nawet mała nadwaga mu nie zaszkodzi, ważne by ją zgubił powoli w fazie wzrostu, odchudzanie szczeniaka to jakiś absurd ;)
-
Olson - rybki nie wchodzą w skład wegańskiej diety ;) więc odpada. ja od siebie powiem tyle - że jestem przeciw karmieniu zdrowego psa wbrew jego że tak powiem naturze. ale tak sobie myślę, że jak dom wegańswki jest dobry i bardzo chętny na psa i koniecznie muszą go prowadzić na bezmięsnej diecie - niech poszukają jakiejś psiej bidy uczulonej na wszystkie możliwe białka zwierzęce ;) taki pies chcąc nie chcąc musi wcinać karmy bezmięsne. i opiekunowie będą zadowoleni bo będą karmić psa zgodnie z własnym sumieniem i psiak o - nie ukrywajmy - dużych wymaganiach żywieniowych dostanie dom :)