Jump to content
Dogomania

Kacedy

Members
  • Posts

    1510
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kacedy

  1. pinkmon :) no więc jednak Tartę można zmęczyć :evil_lol:. Oto dowód: [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/2836/90935890.jpg[/IMG] Takich cudów dokonuje Magda, która pracuje z Tartą na codzień. Tarta już jest całkiem fajnie "nakręcona" na piłeczkę, która niestety w jej przypadku musi być piłeczką laną, bo taka jak na zdjęciech (za chwilę) wystarcza na dwa dni. [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/1751/40037496.jpg[/IMG] [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/6526/wwwwr.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/4262/25938334.jpg[/IMG] Ogólnie: to przekochana suka. I już na człowieka NIE SKACZE :p
  2. [quote name='Iwona&Wiki'] "Ruda pani" powinna coś z tym zrobić. Pies nie może ganiać tak sobie samopas. To przecież takie niebezpieczne jest:p [/quote] Żeby go tylko ta Ruda pani nie uwiązała na łańcuchu jak to w zwyczaju na wsiach bywa. No i może niech go lepiej karmi, żeby nie musiał stołować się po okolicy. Ewcik- to daj znać, bo jeśli pies ma dom to zdejmiemy go ze strony. Ogromnie się cieszę, że z łapą w porządku.
  3. Witaj [B]Fantazmo[/B], Jeśli chodzi o argumentację użycia innych zdjęć mam dokładnie takie samo zdanie jak Szaro. Ogłaszając -szukasz domu dla zupełnie innego psa niż ten, który jest na zdjęciu. To kwestia wiarygodności. Tracisz ją w oczach potencjalnego chętnego na adopcję, czy też jakiejkolwiek skłonnej Wam pomóc organizacji. I nie straci na tym nikt inny tylko Twoja Kira. Jaki sens? A przede wszystkim (jak myślisz?)- jaki skutek odniosą takie ogłoszenia? Pomijam już zupełnie kwestię praw autorskich- która nie jest bez znaczenia. Mamy walczyć o sukę, czy ze sobą? Jeśli o sukę- Fundacja jest z Tobą i tak jak napisałam Ci w mailu- zrobimy co tylko będzie możliwe, aby znaleźć dla niej dom. Jeśli ze sobą- szkoda naszego czasu. Nawiasem mówiąc nie zauważyłam, aby ktokolwiek się tutaj na Tobie wyładowywał. Nie rozumiem również stwierdzenia o "gorszej pozycji". Czyli kolokwialnie- "co ma piernik do wiatraka"?- sorry. Zatem moja propozycja: skupmy się na Kirze. Fotki, które przesłałaś nie są dobre. Zdaję sobie sprawę, że w tej chwili nie masz możliwości zrobienia innych i dziękuję za te, które przesłałaś. Jednak one nie nadają się do ogłoszeń. Napiszę inaczej- nie są wystarczająco dobre, aby zachęcić kogokolwiek do zainteresowania się adopcją 9 letniej suki, gdy wokół domów szukają młode, dobrze zaprezentowane psy. Taka jest brutalna prawda- niestety. I nie możemy liczyć na litość, bo możemy się jej w czasie, który mamy na znalezienie nowego domu nie doczekać. Trzeba Kirę pokazać na [U]dobrych jakościowo i ładnych zdjęciach[/U]. Może jednak skorzystasz z mojej oferty spotkania się i zrobienia Kirze ładnych zdjęć? I jeszcze jedna prośba- nie ogłaszaj Kiry jako Akita Inu, bo ona nią nie jest. Tak jak napisałam Ci już wcześniej- Kira to Akita Amerykańska. To są dwie różne rasy ([I]to tak w nawiązaniu do wiarygodności ogłoszeń[/I]). Pozdrawiam Edyta
  4. Pani się do nas również zgłosiła, ale zdjęcie psa które przesłała to zupełnie inny pies............ [IMG]http://i33.tinypic.com/xvcls.jpg[/IMG] aczkolwiek też AA. Musimy to wyjaśnić. Usia- a to ogłoszenie gdzie znalazłaś?
  5. [B]mortikia[/B]- dzięki za zgłoszenie. To jest Twoje ogłoszenie, czy gdzieś znalezione w necie? Jeśli znalezione to poproszę o link. Pies po prawej to ten z klapniętymi uszami (o ile mnie wiedza o kierunkach nie myli). No i jakby jest mixem akity. Czy to on jest do oddania?, czy ten [U]po lewej[/U] - bardziej w typie Akita.
  6. Akira (Złotówka) została u nas odrobaczona, zaszczepiona i zabezpieczona na kleszcze. [IMG]http://i34.tinypic.com/312g64n.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/jaz6zn.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/124g6f5.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/2iuxlc4.jpg[/IMG] w niedzielę jedzie do "naszej" Adrianny. U Adrianny od ponad roku mieszka i bardzo sobie chwali to życie Kibo- pies adoptowany z Palucha. Taishi- pamiętasz Kibolka? Teraz wygląda tak :) : [IMG]http://images49.fotosik.pl/205/b930037fb3766311med.jpg[/IMG] No więc: Akira zamieszka w domu z ogródkiem u akitowej Rodziny. Będzie miała do towarzystwa dwójkę małych dzieci oraz....Kibo :) Jeśli się dogadają (a mamy wielką nadzieję, że tak właśnie się stanie), to będzie to jej dom stały i ostateczny -ku naszej i Adrianny wielkiej radości :multi:. Tam również zostanie wysterylizowana. Trzymajcie mocno kciuki za zgodę między psiakami :)
  7. Kacedy

    Akity Baby:)

    Nie no.......:lol: co tu dużo mówić. Filmik wymiata :)))))))))))))))
  8. Agappe- oczywiście, że od każdej reguły są odstępstwa. Bo równie dobrze możemy powiedzieć, że nie zawsze dorosły poradzi sobie z psem. Nawiasem mówiąc nie tylko z akitą. Ja np. mam wątpliwą przyjemność spotykać notorycznie na spacerach kobietę, która nie panuje i nie potrafi kontrolować swojego jamnika. Z dziećmi jest jednak ten problem, że mają inną wyobraźnię, są mniejsze i maja mniej siły od dorosłych. Nie są też w świetle prawa w pełni odpowiedzialne za ew. negatywne zachowanie własnego psa. Często też w sytuacjach podbramkowych są po prostu bezradne, czy to z powodu braku doświadczenia i opanowania, czy też siły i determinacji. Wszystko dobrze do czasu, gdy pies jest kontrolowalny i spokojnie spaceruje. Ale co, gdy (nawet nie ze swojej winy) wda się w bójkę np. z amstaffem. Wyobrażasz sobie możliwości interwencyjne dziecka w takiej sytuacji? Nie mówiąc już o odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie. Nie mam nic przeciwko, gdy ów 5 klasista będzie pracował ze swoim psem w domu i ćwiczył z nim na własnym podwórku. I to jest super! Jeśli jednak wychodzi na spacer z psem [U]w miejsce publiczne[/U], którego "użytkownikami" są również inni ludzie i obce psy, gdzie nie tylko od jego woli i zaangażowania zależą interakcje z otoczeniem i ewentualne zdarzenia- powinien to robić w towarzystwie osoby dorosłej ze wzgędów o których napisałam powyżej.
  9. OK. Postaram się opisać fakty, natomiast ich ocenę pozostawiam czytającym. - Akira wystawiana była przez właściciela na kilku portalach jako około 18 miesięczna rodowodowa suka - do oddania w dobre ręce z powodu nieprzydatności do dalszej hodowli. Powód- brak prawego dolnego kła. - kontaktowaliśmy się dwukrotnie z właścicielem celem wytłumaczenia, iż oddawanie niewysterylizowanej suki jest niebezpieczne z uwagi na to, że może trafić do rozmnażaczy. Deklarowaliśmy również pomoc w szukaniu jej nowego domu/ lub zabranie jej do siebie -pod warunkiem wcześniejszej sterylizacji. Pomimo uzasadnienia (z naszego punktu widzenia) konieczności wykonania zabiegu sterylizacji ze względu na dobro psa - właściciel nie był zainteresowany współpracą z nami jak również stwierdził, że nie będzie jej sterylizował ze względów finansowych (koszt sterylki). - ponieważ pomimo rozmów i wcześniejszych prób dojścia do porozumienia- właściciel wystawił Akirę na aukcji allegro, której treść Iwona przytoczyła wcześniej- nie pozostało nam nic innego jak "wykupić" szybko sukę przez udział w aukcji. Dlaczego szybko?- chyba wyjaśniać nie muszę. - kolejne rozmowy telefoniczne z włascicielem dotyczyły już bezpośrednio "samej transakcji" oraz pozyskaniu przez nas wszelkich info na temat pochodzenia i dotychczasowych warunków w jakich Akira żyła. Otrzymane odpowiedzi na zadawane pytania: - suka kojcowa wypuszczana na podwórko, karna i nieagresywna, - zachowanie w samochodzie- jechała samochodem do weterynarza w klatce, częściej- nie jeździła, - żywienie- Pedegree i Chappi, - ojciec Akiry- własciciel nie potrafił odpowiedzieć, ale wg. info- nie ma problemu, przecież jest w rodowodzie (którego notabene nie otrzymaliśmy, metryczki również nie), - dwa słowa na temat metryczki/ rodowodu. Własciciel nie zgodził się na wydanie ich razem z suką twierdząc, że nie ma pewności, czy nie będzie rozmnażana z jego przydomkiem. Ustalone zatem zostało i zapisane w umowie kupna-sprzedaży, że rodowód zostanie nam dostarczony po przedstawieniu dokumentu o dokonanej sterylizacji. [I] I tu jednak skomentuję: a co by było, gdyby to ktoś inny brał Akirę? Kolejna bezpapierowa akita- bo za taką by uchodziła, a jako taką przecież można rozmnażać "bez konsekwencji w ZK".[/I] - stosunek do psów- raczej przyjazna- bawi się z yorkiem, - stosunek do kotów- nie akceptuje, - w żadnej z przeprowadzonych rozmów nie zostałam zapytana przez hodowcę do jakich warunków zabieramy sukę i jaką przyszłość dla niej planujemy. Nasze obserwacje zachowań i ocena stanu w jakim Akira została nam przekazana przez własciciela: - futro raczej zaniedbane, - kondycja- za gruba, - zapach mało psi - mączki rybnej, - na pewno nie była krzywdzona - przylepa :), liże po rękach i uwielbia przebywać z dziećmi. Brak socjalizacji "ze światem". Wszystko jest dla niej nowe i ciekawe, wiele rzeczy widzi po raz pierwszy, raczej nie chce wchodzić do pomieszczeń. Jest bardzo ciekawska, ale przy tym i bardzo ostrożna (na zasadzie- chciałabym i boję się). Nie jest agresywna. - widzieliśmy jej matkę- drobniejsza od Akiry, chodziła po podwórku, przyjazna. - więcej akit- nie widzieliśmy - Książeczka Zdrowia Akiry - wszystko przeterminowane- odrobaczanie, zabezpieczenie na kleszcze i szczepienia. Tyle fakty. Jeśli ktoś mnie zapyta o zdanie- nie tak wyobrażam sobie hodowlę i "moralność" hodowcy zarejestrowanego w ZK. Nie polecam.
  10. Uwierz na słowo, że ani ogólnie, ani w szczególe nic nie straciłaś........
  11. No tak szybciutko to się niestety nie uda, choć suńka jest bardzo fajna charakterowo (przylepa jakich mało) oraz młoda i ładniusia. Niestety- z Książeczki Zdrowia nie wynika, żeby bywała regularnie u weta. Zatem: - najpierw odrobaczanie, - później szczepienia, - później sterylka i dopiero do nowego domku :)
  12. Akira (Złotówka) od wczorajszego wieczora jest już u nas w fundacji. Oto panienka :) [IMG]http://i33.tinypic.com/4j5lr8.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/2aabo7n.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/rabx2p.jpg[/IMG] zatem- zgodnie z obietnicą podaję przydomek hodowli- Męska Uroda. [CENTER][B]Wszystkim, którzy przyczynili się do szczęśliwego dotarcia Akiry do nas pragnę w tym miejscu jeszcze raz bardzo serdecznie podziękować. Bez Waszej pomocy bylibyśmy bezradni![/B] [/CENTER] Listę darczyńców oraz rozliczenie uzupełnimy dzisiaj wieczorem. Specjalne podziękowania dla Kasi i Tomka- właścicieli Sabishiego, którzy nie dość że zaopiekowali się Akirą przez weekend u siebie w domu i doprowadzili jej sierść do znacznie lepszego stanu i zapachu "własnego", to jeszcze zdecydowali się nam sunię "dostarczyć" do Poznania. Kochani- wielkie ukłony dla Was za ogromną determinację, tym bardziej że nie obeszło się bez strat materialnych :(
  13. o! mam- znalazłam taki opis: [I] Stress out to naturalny preparat łagodnie uspokajający, zawierający tryptofan, dziurawiec oraz taurynę. Tryptofan (prekursor serotoniny) zmniejsza napięcie mięśniowe i podatność na stres. Dziurawiec zwiększa ilość serotoniny w mózgu przez co zwiększa uczucie zadowolenia. Tauryna hamuje nadmierne pobudzenie w czasie stresu. Zalecenia Preparat Stress Out jest zalecany do stosowania we wszelkich sytuacjach stresowych takich jak np. pokazy fajerwerków, przeprowadzka, podróż czy wprowadzenie nowego domownika. Dawkowanie 1 tabletka na 10 kg masy ciała psa. Jedna tabletka preparatu zawiera: Tryptofan 40mg; Tauryna 30mg; Hypericum perforatum 70mg; Zingiber officinale 60mg. [/I]Myślę, że może nam się czasami przydać, szczególnie gdy wprowadzamy nowego, czesto zestresowanego schroniskiem psiaka do naszej rzeczywistości :) Tak więc Aniu- serdecznie dziękujemy :loveu: i jeśli można to poprosimy o przesyłkę na adres: Fundacja dla Zwierząt "Akity w Potrzebie" 60–687 Poznań, Os. Stefana Batorego 18/28
  14. [quote name='ania_wawa']Witaj Kacedy. Mam do oddania prawie całe pudełko preparatu Stress out. To pastylki z tryptofanem na poprawę samopoczucia itp. Może się przyda jakiejś smutnej kicie? Mój nawet w szynce do pyska tego nie bierze. Mogę wysłać gdzieś pocztą albo na terenie Warszawy dowieśc samochodem.[/quote] A mogłabyś mi nieco przybliżyć działanie tego preparatu- może jakaś ulotka, albo link to sobie poczytam. Jedyne, co mi gdzieś tam dzwoni z wiedzy chyba jeszcze szkolnej to to, że tryptofan to aminokwas- ale mogę się mylić, bo to już "cichnące dzwony" :) No i na jakiej zasadzie to działa? czy ogłupia, czy wyłącza jakieś receptory? Kiedy to się podaje, w jakich sytuacjach? (czy np w wyciszeniu psa na huki sylwestrowe, czy błądzę?)...no i w jakich dawkach. Powiem szczerze, że nie jestem oblatana w takich wynalazkach- stąd pytam- a z drugiej strony uważam, że jeśli nie ma potrzeby czegoś dawać psu to nie należy "przesadzać". Stąd prosiłabym Cię o przybliżenie mi tego specyfiku, żebym mogła ocenić, czy będzie on przydatny dla naszych podopiecznych.
  15. Dzięki :loveu: Zdjęcia już wykorzystane. Powiedz mi proszę, w którym dokładnie boksie przebywa Atos? Wybieramy się tam z wizytą :) zobaczyć w jakim jest aktualnie stanie. A może moglibyśmy się z Tobą jakoś umówić, gdy będziesz w schronie- bo jak rozumiem jesteś tam wolontariuszką?
  16. 4-5 godzin to żadna tragedia dla psa i jeśli przyzwyczaisz go do pozostawania w "samotności" od szczeniaka to nie powinno być z tym problemów. Poważny problem widzę natomiast w wyprowadzaniu akity na spacer prze 4-5 klasistę. Jestem stanowczą przeciwniczką wyprowadzania psów przez dzieci bez opieki starszych osób. Poczytaj może troszeczkę o rasie, a sam dojdziesz do wniosku, że nie jest to pies do wyprowadzania na spacery przez dziecko- nawet jeśli jest ono bardzo odpowiedzialne.
  17. Witaj, Znamy doskonale Atosa (tak go nazwaliśmy) Od ponad roku "wisi" u nas na stronie i szukamy mu domu: [URL="http://www.akity.pl/index.php?id=83"]Tutaj link[/URL] Jego historia jest tak samo smutna, co przerażająca. Ponad pół roku ten pies siedział na kwarantannie i nie był do adopcji. Dlaczego? nie pytaj, bo tego my też nie rozumiemy. Podobno ostatnio był adoptowany i wrócił......bo szczekał :( Czy moglibyśmy Twoje fotki wykorzystać na stronie?
  18. Wiesz, do takiego spokoju, że się położy i oleje otoczenie w sensie "nie podniosę się, bo mi się nie chce" to nie dojdziemy z Tartą nigdy, bo to nie ten typ psa. I nikt od niej absolutnie tego nie wymaga. Ona była i będzie energiczna. Tu chodziło i chodzi bardziej o naukę pożądanych zachowań. Z Tartą pracuje bardzo fajna, spokojna, młoda, z dużą wiedzą dziewczyna, która poświęca Tarcie praktycznie każdą swoją wolną chwilę. Po prostu- Tarta bardzo przypadła jej do serca- z wzajemnością :).Nawiązała z nią dobry kontakt i są szybkie postępy. Nam też początkowo wydawało się, że "nie da się", bo nie przymierzając zachowanie Tarty wyglądało nieco jak ADHD. Ale już dzisiaj wiadomo, że "się da". Tarta udowadnia nam to coraz badziej z każdym dniem. Dziewczyna pracuje z nią różnymi metodami (oczywiście z koszyka pozytywnych). Ostatnio poszedł w ruch kliker- i chyba właśnie na niego Tarta najfajniej zareagowała. Bardzo bym chciała, aby udało nam się znaleźć dla suni Opiekuna, który będzie potrafił prawidłowo ukierunkować i spożytkować potencjał, który w Tarcie jest. Bo jest ogromny i jestem pewna, że sunia może dać wiele radości komuś, kto go doceni i będzie umiał wykorzystać.
  19. U Tarty sporo się zmienia. Od dłuższego czasu ma praktycznie codziennie zajęcia indywidualne ze szkoleniowcem i postępy nie tylko wychowawcze są ogromne. Z żywiołu trudnego do okiełznania zrobiła się z niej "prawie grzeczna" sunia. Wiem, wiem :diabloti:- "prawie" czyni wielką różnicę, ale do psiego ideału Tarta ma już niedaleko :lol: Największą bolączką u Tarty była nazwijmy to ekspresja emocji i "uczuć". Piszę "była", bo właśnie- [U]Tarta już wie i stosuje zasadę[/U], że człowiek nie służy do obskakiwania i do ciągnięcia na końcu linki. :painting:. Że lepiej się z nim komunikować w pozycji "siad", choć czasami jest to bardzo trudne i doopsko wierci się w miejscu w tejże pozycji. No ale tylko wtedy człowiek słucha "co ona ma do powiedzenia", więc się opłaca :) Sunia jest niesamowicie otwarta i przyjacielska. Chętna do nauki i pracy z człowiekiem. Komu takie cudeńko?, bo czas najwyższy do swojego domku :) [IMG]http://i32.tinypic.com/28gsgt4.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/29c1fev.jpg[/IMG] [IMG]http://i25.tinypic.com/2vvurgw.jpg[/IMG]
  20. puk, puk -:) Można na chwilkę? Ok - dziękuję, zdejmę buty :) Sunia tak śnieżno biała, że siłą rzeczy człek jakoś w jej obecności ma wrażenie wszechogarniającej czystości i porządku. Witam Was serdecznie! Robicie fajne zdjęcia, niektóre wręcz urzekające, ale przede wszystkim macie piękną dziewczynkę. Pamiętam, jak jeszcze niedawno kibicowałam temu miotowi na "M" będąc cichą fanką Momo. Oczywiście absolutnie nie przeszkadza mi to w podziwianiu Waszej blondyny. Jak dla mnie jest po prostu"zjawiskowa" :) Bardzo ładna galeria, pozwolicie że czasami tu wpadnę? Korzystając z okazji, bo galeria zrobiła się nieco żywieniowa chciałabym wtrącić swoje 5 groszy do tematu ziemniaków. Otóż, jak najbardziej podzielam zdanie Matagi. Dodam może jeszcze, że ziemniaki podane w dużych kawałkach po prostu przez psa przelatują i wydalane są prawie w takiej samej formie w jakiej zostały zjedzone- czyli nie są trawione. Ale nie oznacza to, że są trucizną taką jak np. czekolada. Mało tego, niektórzy stosują je jako wypełniacz, wykorzystując fakt "nietrawienia" do odchudzenia przygrubego pupila. Ziemniaki powodują bowiem uczucie sytości, a nie ma z nich kalorii- bo właśnie- nie są trawione. Gdzieś wyczytałam również, że ugotowane i dokładnie rozdrobnione czyli puree bardzo dobrze łagodzą ew. stany zapalne przewodu pokarmowego, głównie jelit. Podsumowując- raczej daleko im do "szkodliwości" w psiej diecie. Pozdrawiam cieplutko :-)
  21. [B]Shirai-Koki - [/B][SIZE=5]stokrtotne dzięki[/SIZE][B] :loveu: [/B]Środek transportu już mamy, kierowcę też :)...teraz "tylko" benzynka i jedziemy :)
  22. [quote name='Agappe'] EDIT: swoją drogą czemu umieściłyście wiadomość o panience tu a nie w temacie akity w potrzebie? :> jeśli ze względu na hodowlę to miały być podawane pełne nazwy hodowli:razz:[/quote] Nazwa hodowli nie została podana na razie celowo i z rozmysłem do czasu, aż sunia bezpiecznie znajdzie się pod naszą opieką. Oczywiście [U]wszystko uzupełnimy [/U]:cool3: po tym fakcie. Wiadomość "o panience" jest umieszczona na wątku AwP. A dlaczego tutaj też? Ano Iwona już napisała: [I]"[FONT=Verdana][SIZE=2]W zasadzie powinnam napisać to wszystko w wątku AwP[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]. Pisze jednak tutaj, bo sprawa pilna i chyba tu zajrzy więcej [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]osób[B]"[/B][/SIZE][/FONT][B][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT][/B][/I] [quote name='Agappe']EDIT2: Subarashi dojechał na weekend japoński? ja niestety się pochorowałam.. i w niedziele już nie bylam w stanie przyjechać :/[/quote] [B]Sabishii[/B] (HAIKU z Krobskiego Hajmatu) dojechał i był na weekendzie japońskim :). Wystąpił dzielnie -waląc koopona na środku sceny :). Dał się zapamiętać :) [quote name='Agappe']EDIT3: jako, że chwilowo mam więcej niż 5zł na koncie(co od kilku miesięcy nie jest zbyt częstym zjawiskiem) to i ja postaram się coś przelać w tym tygodniu[/quote] [B]Bardzo dziękujemy! [/B]
  23. [quote name='Iwona&Wiki'][FONT=Verdana][SIZE=2]Edytka kupiła wczoraj na Allegro młodziutką sunię AJ z papierami![/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]I już może sobie radośnie planować uruchomienie produkcji „rasowych” i tanich jak przysłowiowy barszcz szczeniorów po ukochanym, pięknym Hirku (porodowodowym:evil_lol:) i doskonałej rodowodowej mamusi, jakich od metra na Allegro.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Sorry, Edyś za ten żałosny żart:p [/SIZE][/FONT] [/quote] Ale tam- nawet się uśmiałam :evil_lol: Zahandlowałam i mam. A Hirek już "wujkiem" jest więc i tatusiem mógłby, gdyby nie....jeden dosyć istotny brak. A już całkiem serio! Kateczka- bardzo dziękujemy!
  24. Anshin u nas nie "mieszkał". Oczekiwał na nowy dom u swojego właściciela. .....a cudaków mamy więcej ,ale to Rezydenci: - mix borderka Czarna- do zaganiania stada niesfornych akit, - rottek Ben do pilnowania terenu :evil_lol:
  25. [B]Anshin[/B] [IMG]http://www.akity.pl/assets/images/Anshin_gora.jpg[/IMG] Od wczoraj już w swoim nowym domku :)
×
×
  • Create New...