-
Posts
1510 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kacedy
-
Dzięki za wstawienie naszego kochanego Atosa :) Ano kochanego, bo o tym psie nie da się inaczej powiedzieć. Jest cudowny i ktoś, kto zdecyduje się pofarować mu dom zyska wspaniałego przyjaciela. Atos nie ma żadnego tatuażu- ani w pachwinie ani w uchu. ----------------- A jako, że potrzebujemy PILNIE pomocy to pozwolę sobie nieco "zejść" z Atosa na inną Akitę w potrzebie. Pomóżcie błagam kto żyw i z okolic Wrocławia:modla::modla::modla: [B][COLOR=Red] WROCŁAW Centrum - rozglądajcie się za BIAŁĄ AKITĄ! Plisss![/COLOR][/B] 31.01 br. około godziny 13-tej przy ul. Powstańców Śląskich uciekła na spacerze biała akita. Ostatni raz była widziana na skrzyżowaniu Powstańców Śląskich z Piłsudskiego. Pobiegła najprawdopodobniej w stronę Placu Kościuszki. Sunia jest dzika, wychudzona i z cieczką. Jest bardzo nieufna ale nie jest agresywna, nie podchodzi do ludzi. Nie zna miasta, we Wrocławiu jest w nim od dwóch dni. Nie reaguje na żadne imię, może jedynie skusić się na jedzenie. Nie ma żadnej obroży ani szelek. [B]Ktokolwiek ją zobaczy bardzo prosimy od razu o kontakt tel. 693-306-907 (albo 602-367-676)[/B] Błagamy! Wypatrujcie jej, pomóżcie złapać. [IMG]http://i47.tinypic.com/i41c8j.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/11sp7dj.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/kahd11.jpg[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/178343"]KLIK--->Tutaj jej cała historia. Dramat![/URL]
-
Angelika- ależ oczywiście, że mogłaś tak pomysleć. Prawda. Tyle, że kompletny brak socjalizacji, strach i niewątpliwie negatywne doświadczenia z dotychczasowego życia nie wchodzą w "skład charakteru akity" lecz są cechą nabytą. I to właśnie one są motorem ucieczek tej suki, a nie akici charakter. Uważasz, że dobrze zsocjalizowana i mająca zaufanie do człowieka akita uciekałaby jak opętana od każdego? Dlatego jakby nie pojęłam sensu Twojej wypowiedzi i poprosiłam o wytłumaczenie.
-
[quote name='Angelika_Roser'][CENTER][B][FONT=Comic Sans MS]No to pokazała akici charakterek.... [/FONT][/B] [/CENTER][/QUOTE] Możesz rozwinąć tą myśl, bo jakoś nie ogarniam sensu tej wypowiedzi...
-
Marta- nikt jej ze smyczy nie spuścił, wysmyknęła się z szelek. Skoro jedziesz do Wrocławia pobierz plakacik [URL="http://www.akity.pl/assets/docs/zaginela_akita.pdf"]--> KLIK[/URL] i powieś go w kilku miejscach- może dzięki niemu Tola się odnajdzie. Nie czas na rozpaczanie, trzeba działać. Tola może też próbować wrócić do Strzegomia- rozglądaj się. W tej chwili pseudo to najmniejszy problem. Może ją zabić samochód albo tramwaj..............
-
Powtórzę za Iwoną :) Wielkie, WIELKIE DZIĘKI!!! Nie wiem co ta sunia w życiu przeszła, ale to już za nią. Teraz już będzie tylko lepiej :)
-
Śliczny rudzielec Lisek raz wrócił z adopcji...ale już ma nowy dom!!!
Kacedy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Tekst jest dobry- w takim razie zmieniamy u siebie na stronie i ogłaszamy dalej Liska. majuska- podaj proszę jeszcze raz namiary na osobę kontaktową. -
Może podobnie jak Patyk została odłowiona i jest u p.weterynarz.
-
Śliczny rudzielec Lisek raz wrócił z adopcji...ale już ma nowy dom!!!
Kacedy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
No to widać, że chłopak ma sporo z natury haszczaka. [quote name='majuska']...Musimy pomyslec nad wykastrowaniem go, tylko to pewnie dopiero wiosną....[/QUOTE] Jestem podobnego zdania. Jeśli się zdecydujecie go ciachnąć- AwP pokryje koszty jego kastracji. -
Nie podawaj w takim razie więcej niż jedną tabletkę. I tak jak radzi agaga - w pasztecie. (Tak- są różne rodzaje Sedalinu.) A tak na marginesie- samiec nie musi doskoczyć- suka potrafi być cwana i się położyć. Zatem izolować w czasie cieczki OBOWIĄZKOWO będziesz ją musiała. Postaraj się mieć zawsze przy sobie smycz, pasztet i Sedalin (ten ostatni podaj jedynie na zamkniętym terenie). Wiem, że masz zajęcia i ograniczoną ilość czasu. Sytuacja się jednak o tyle skomplikowała, że Tola ma cieczkę...i nie może czekać :(. Do 14 lutego będzie już "po zawodach" [COLOR=Red][B]Słuchajcie- czy jest ktoś z okolic Strzegomia, kto mógłby pomóc Marcie w złapaniu Toli? PILNE![/B][/COLOR] [B]agaga[/B] - znasz może kogoś?
-
Marta- jeśli Tola ma cieczkę to już nie ma czasu na nic. Trzeba ją złapać, bo za chwilę psy ją zamęczą- a jest ich tam sporo luźno biegających. Nie mówię już o sterylce aborcyjnej lub szczeniakach, które trzeba będzie usypiać. Jeśli odłowi ją hycel (jak Patyka) to z cieczką w schronisku przejdzie horror. Wiem, że się starasz i bardzo to doceniam- ale dla dobra Toli musisz postarać się bardziej. - podstawowe pytanie, na które mi nie odpowiedziałaś. Co zamierzasz z Tolą jak uda Ci się ją złapać? Masz w domu jak rozumiem kilka psów. Wiesz co będzie jak wprowadzisz do nich zdziczałą sukę z cieczką? Czy masz możliwość jej izolacji od psów? Może u kogoś znajomego? Pytam- bo muszę wiedzieć na czym stoimy. Sedalin tak jak Ci pisałam- powoduje zwiotczenie mięśni. Pies jest w pełni świadomy, ale nie bardzo może się ruszać. Jeśli Tola ma teraz cieczkę- nie podawaj jej Sedalinu absolutnie dopóki nie będziesz pewna, że Ci nie ucieknie po podaniu. Czyli TYLKO i WYŁĄCZNIE na ogrodzonym terenie. Jaki to Sedalin? Forte?
-
Śliczny rudzielec Lisek raz wrócił z adopcji...ale już ma nowy dom!!!
Kacedy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Cholerka i co? nie mają zamiaru dać psu szansy, przyzwyczaić go do siebie i do nowego otoczenia i nowych zasad? Przecież wiadomo, że dla niego zmiana miejsca to ogromny życiowy stres i póki co reaguje strachem. -
[quote name='Marta1990'] U mnie w Strzegomiu-najpierw psy trafiają do weterynarki, [/QUOTE] OK, czy mogłabyś w takim razie zapytać jutro tej pani weterynarz, czy nie trafiła do niej biała akita, a dzień wcześniej Patyk?
-
Śliczny rudzielec Lisek raz wrócił z adopcji...ale już ma nowy dom!!!
Kacedy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny! wspaniałe wiadomości. Ogromnie się cieszę, że znalazłyście Liskowi dobry dom! I powtórzę za majuską- Bądź szczęśliwy Rudzielcu :) -
Do jakiego schroniska trafiają psy z Waszego rejonu? Spróbuj zostawić trochę karmy w miejscu, gdzie zawsze karmisz psy. Sprawdź po jakimś czasie, czy znikła. Jeśli tak- to jest szansa, że psy są jeszcze w okolicy.
-
[quote name='Angelika_Roser'][CENTER][B][FONT=Comic Sans MS] A fundacja Akity w Potrzebie będzie pomagać z całych sił :loveu: prawda? [/FONT][/B][/CENTER][/QUOTE] prawda :) Marto- czy na tej działce masz jakąś budę?
-
Śliczny rudzielec Lisek raz wrócił z adopcji...ale już ma nowy dom!!!
Kacedy replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Kciuki mocno zaciśnięte :) -
[quote name='Marta1990']Dziękuje, że chociaż wy to doceniacie:) Jak uda mi się ją schwytać to zamierzam zadzwonić do akit w potrzebie tak jak mi doradziliście. Może oni się ją zaopiekują, coś jej znajdą? [/QUOTE] Nie musisz dzwonić :) Akity w Potrzebie już wiedzą i oczywiście pomożemy :) Jeśli dobrze zrozumiałam- gdy uda Ci się ją złapać zamierzasz ją zabrać do siebie do domu. Tak? Czy jest szansa, aby sunia była u Ciebie do czasu znalezienia jej nowego domu? Bo jak rozumiem- nowego domu będziemy szukać. Ale wróćmy do teraźniejszości- jej zachowanie najwyraźniej wskazuje, że raczej nie ma dobrych skojarzeń z człowiekiem i ze smyczą. Staraj się jak najczęściej podawać jej jedzenie z ręki. Ukucnij, nie rzucaj jedzenia- trzymaj je w wyciągniętej dłoni....niech podejdzie. Nie zachodź jej od tyłu, bo tym jej zaufania nie zdobędziesz, a wręcz przeciwnie. Jeśli podchodzisz "od tyłu" to zawołaj ją najpierw radośnie, ale spokojnie. Niech Cię zauważy. Oczywiście na początku nie podejdzie, ale tym się nie przejmuj. Może nadaj jej jakieś imię i wołaj po imieniu. Żeby się do niego przyzwyczajała. Po jakimś czasie zacznie reagować. Jak najczęściej mów do niej łagodnym głosem. Ona musi zacząć Cię pozytywnie kojarzyć....a nie bać się, że zajdziesz ją "od tyłu". Nic na siłę, żadnego niespodziewanego łapania, bo może się skończyć tak, że więcej już do Ciebie nie przyjdzie. Jeśli zdecydujesz się na Sedalin- to tak jak mówiłam- tylko w sytuacji, gdy będziesz pewna, że nigdzie nie odbiegnie. Sedalin bowiem powoduje zwiotczenie mięśni trwające nawet kilka godzin. Na mrozie w lesie byłoby to dla suki zabójcze. Najlepiej byłoby jej go podać na ogrodzonym terenie. Czy to Twoje podwórko, na które ona przychodzi jest ogrodzone? Musisz również mieć świadomość, że samo złapanie suni to dopiero początek "drogi" i w porównaniu z tym, co Was czeka - "mały problem". Prawdziwy problem i praca na dłższy okres czasu zacznie się, gdy suka zagości w Twoim domu. To najwyraźniej jest pies o nieciekawej przeszłości, prawdopodobnie w ogóle nie wie co to mieszkanie w bloku. Musisz się zatem przygotować psychicznie i zdać sobie sprawę z tego, że czeka Cię sporo pracy behawioralnej, aby przywrócić suce wiarę w człowieka. Musisz się liczyć z tym, że może Ci demolować mieszkanie, próbować uciekać na spacerach, a kompletny brak socjalizacji z człowiekiem okazywać w różny sposób łącznie z zachowaniami agresywnymi. Nie mówię tego wszystkiego, aby Cię zniechęcić, wręcz przeciwnie- zależy mi bardzo na tym, abyś jej pomogła i uratowała. Jednak powodzenie całego przedsięwzięcia w ogomnym stopniu zależy od Twojej wiedzy i możliwości. Cierpliwości, konsekwencji i stoickiego spokoju- nie mówiąc już o czasie. Bo to nie jest pies, który pokocha "od razu". I tego nie należy się spodziewać, ani od niej wymagać....Jej adopcja to jeszcze długa droga... Robisz coś fantastycznego, bo prawdopodobnie ratujesz suce życie, ale musisz wiedzieć, że to nie będzie proste.
-
Witaj Marto, To świetnie że zainteresowałaś się sunią i że dokarmiasz psiaki. Powiedz mi proszę, co zamierzasz dalej po jej złapaniu? Najlepsza metoda to oczywiście zdobycie zaufania i żeby sama dała do siebie podejść i zapiąć na smycz. Właściciela musiała kiedyś mieć sądząc po obroży. Pytanie tylko - jaki to był właściciel soro sunia jest "dzika". Obawiam się, że mogła być "maszynką do produkcji szczeniaczków" w pseudohodowli i kontakt z "człowiekiem" miała sporadyczny. Należy się sprężyć z jej łapaniem, bo mrozy 20 stopniowe, suka widać na zdjęciach wyniszczona, a i nie wiadomo kiedy będzie miała cieczkę....katastrofa :(. Jeśli w ciągu 2-3 dni nie uda Ci się to ja proponuję tzw. mniejsze zło, czyli na Sedalin (można kupić u weterynarza). To środek uspokajający i jak go zje - będzie przyśpiona, żeby nie powiedzieć "ogłupiona". Ale z Sedalinem trzeba bardzo uważać. Po pierwsze, żeby nie przedawkować (podać stosownie do wagi). Czyli tak ok. na 30 kg. masy. Daj najpierw lepiej mniej niż dawka- czyli pół tabletki i odczekaj, czy będzie reakcja. Jeśli nie to po jakichś 20-30 min. drugą połówkę. Jeśli sunia wzięła szynkę z Twojej ręki to możesz jej zapakować ten Sedalin w jakiś np. pasztet i podać. Druga- najważniejsza sprawa- po podaniu musisz mieć ją KONIECZNIE cały czas na oku żeby nie uciekła gdzieś w las. Sedalin nie działa natychmiast tylko po jakichś 20 min. Dlatego tak ważne jest, żeby zaraz po podaniu Ci nie zwiała, bo lek zacznie działać jak będzie w lesie, albo gdzieś na środku ruchliwej jezdni..... Pisz proszę na bieżąco jak się sprawy mają.
-
Ja do tej pory zawsze miałam suki i niestety również raz otrzymałam w przypadku jednej z nich "cudowną" radę od weta, która brzmiała- suczka, żeby była zdrowa, radosna i nie miała ropomacicza powinna mieć raz młode. Jako, że wet. był wtedy dla mnie wyrocznią - to sukę pokryłam (no może nie dosłownie :evil_lol:). Odchowała szczeniaki.....a w rok po nich zaczęły się "jazdy" u niej z ropomaciczami. Pierwsze leczyliśmy farmakologicznie, drugie operacyjnie, bo już nie było na co czekać- psica zaczynała powoli odchodzić mi z tego świata. Po sterylce suka "odmłodniała" psychicznie, zaczęła się bawić jak szczeniak, zero problemów z cieczkami i jak się można dmyślić z ropomaciczami. Dożyła szczęśliwie i w dobrej kondycji lat 13, co uważam za niezły wiek jak na sznaucera olbrzyma. Dzisiaj- mając wiedzę nt. wpływu zabiegu sterylizacji na fizjologię i stan zdrowia suki/psa oraz biorąc pod uwagę "za i przeciw" jestem stanowczo ZA sterylizacją/ kastracją. Dodatkowym i niepodważalnym argumentem jest również świadomość cierpienia za kratami schronisk tysięcy bezdomnych psich istnień. Nie widzę potrzeby dokładania nowych (cokolwiek byśmy nie mówili o "dobrych domach"). [B]Dombrowa[/B]- proszę przemyśl na spokojnie, zapoznaj się z problemem, a w szczególności ze stanem bezdomności psów w Polsce. Wierzę, że dojdziesz do słusznych wniosków. Na marginesie dodam jedynie, że pies nie ma świadomości (potrzeby) macierzyństwa. To nie tak jak u ludzi. Zatem nie uszczęśliwisz swojego czworonoga "fundując" mu potomstwo. Możesz to natomiast zrobić z całą pewnością oferując mu swój Dom i Serce :)
-
Najważniejsze są konkretne info, czyli to co pisze yuki- bo to pozwoli na w miarę trafny wybór potencjalnego domu. A więc: - przybliżony wiek, - od kiedy w schronisku i ew. jak tam trafił (czy oddany, czy znaleziony), - stosunek do innych psów, kotów....i żyjątek - umiejętność chodzenia na smyczy, - w jakim mieście przebywa, - czy zaszczepiony i zdrowy - czy szczekliwy, czy raczej "oszczędny w słowach" i to dopiero można ubrać w wyciskający łzy tekst.
-
....... Kitka też ma sporo wejść na stronie AwP, więc widać że sunia wzbudza zainteresowanie. Nie ma się co dziwić, bo rzeczywiście jest zjawiskowa. Myślę, że jeśli ktoś zechce podarować jej swoje serce- doświadczy wspaniałej, bezinteresownej przyjaźni jaką potrafi dać czworonóg :) [B]Dombrowa, [/B]to wspaniale że Kitka zapadła Ci w serducho. Czy możesz opisać pokrótce warunki jakie jej oferujesz? Jesli chodzi o szczeniaczki- powiedz mi proszę po co?
-
[quote name='kora78']zdjęć mam w sumie jakieś 7 ,z czego 2-3 beznadziejne, ale wg mnie 4 są ok. mogę wysłąć Ci na maila. mogę się w schronie dowiedzieć jego wiek i cza przebywania w schronie,ale muszę jechać osobiście, bo nie mam jego nr,ani nic. i przez tel się nie da. będę mogłą dopiero w wekend. imię..... wymyśla jakieś, ja później coś poszukam. namiary na mnie, podam na pm, miastp jego zamieszkania też na pm można załątwić wykastrowanie przed adopcją :) właśnie nie wiem, pod co on bardziej podchodzi, pod jaki typ rasy. jak go klasyfikować dziękuję za odzew :) aha, jak chodzi na smyczy- nie da się sprawdzić, bo w tym schronie psów nie wypuszczają z nikim :( nie można wchodzić do klatek z psami :([/QUOTE] dzięki :) To w takim razie jak możesz prześlij wszystkie fotki oraz info na maila: [email]poczta.akity@gmail.com[/email]
-
Oj tak- zdjęcia by się przydały :) Witam, dzięki za powiadomienie o psiaku. Hmmm- Akitowaty pan, fajnie- ale coś mi się wydaje, że on ma też sporą domieszkę malamuta albo husky. Tak, czy inaczej- rzeczywiście do ogłoszeń przydałoby się info nt. przybliżonego wieku oraz zachowań typu "jak chodzi na smyczy". - w jakim on jest schronisku? - jakiś namiar na osobę kontaktową w sprawie adopcji? - czy przed wydaniem do nowego domu zostanie wykastrowany? Może by Akitowatemu Panu nadać jakieś imię?