Jump to content
Dogomania

Zalosia

Members
  • Posts

    259
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zalosia

  1. kochana moja, Fioneczka do ciebie przyszła, spotkałaś już ją?:-(
  2. Waldi 481, piękny wiersz, dziękuję[SIZE=2] w życiu nie czytałam piękniejszego, beczę jak wściekła od wczoraj, nic nie pomaga, nawet smutne spojrzenia mojej psiej bandy, a Wy kochani moi, nie kłóćcie się, błagam Was, każdy tu kocha psy, każdy tu oddaje im swoją duszę, każdy robi tyle ile może, proszę skończcie tę dyskusję, dla Fionki
  3. muszę to napisać, choć wiem, że to już bez znaczenia, u mnie w domku jest taka Kruffka, tylko że Fajka, jest też Brando, tyle że Rokita, jak nic papużki nierozłączki, śpią koło siebie, miziają się, wylizują uszka i pysie o poranku, aż serce boli, gdy pomyślę że można by ich rozdzielić, Rokita wyje gdy idę na spacer z samą Fajką, to jak czuje się wasz piękny Brando?:-( Bardzo ładny pies, ufny i oddany, może kiedyś zrozumiem, dlaczego takie psy nie mają domów, kurcze podoba mi sie chłopak, jest jak jeden z psiaków w moim sercu, ale u mnie sześć samców, co by tu się działo:crazyeye:?
  4. dziękuję za tę informację, wiele osób na pewno o tym myślało, głowiło co dalej? dziękuję raz jeszcze, przepraszam, ale jeszcze mam zapuchnięte oczy i sama nie wiem czy piszę poprawnie
  5. Fioneczko, kochanie, boli mnie dusza, przepraszam za wszystko i obiecuje zawsze i wszędzie, na ile sił mi starczy, pomagać twoim siostrom i braciom
  6. o boziu, dotknęłam jej tylko raz, tylko raz wzięłam ten piękny pysio w moje dłonie, tylko tyle mogłam, a teraz boli mnie serce, gdy pomyślę, że jeszcze muszę poczekać, by znów ją dotknąć, a ty? czy poczekasz na nas malutka?
  7. piesek jest piękny, no a przede wszystkim to szczeniak, domek znajdzie się, tylko trzeba ogłosić, spróbujcie z ogłoszeniami w lecznicach wet., czy w gazecie, np. jakiejś lokalnej, poza tym doskonale rozumiem sytuację, sama mam siedem psów (same znajdy) i podejrzewam, że każdy nowy psiak będzie już dużym problemem, trzeba jednak intensywnie działać, bo z każdym dniem, coraz bardziej maluch się przywiązuje, no a wy do niego
  8. witam pięknie mojego pana Szekspira, NARESZCIE MAM NET, i natychmiast zaglądam do cudnego psiaka, a on już za niedługo w domciu swoim będzie, to wiem, czuję tak, na pewno, ze składnią mam problemy, ale umysł mam w gorączce (Fionka:placz:)
  9. boziu, jak dawno mnie tu nie było, ale mam niestety usprawiedliwienie, moją matulkę kochaną pogotowie zabrało do szpitala, jest w Gdańsku Zaspie, czy jakoś tak na Jana Pawła, jeśli znów nie mylę, na szczęście dziś już ją wpisują, ale ni cholery nie chcieli udzielać żadnych info przez telefon, rany, czy tak jest w każdym polskim szpitalu? Ale nieważne, dziś już lepiej się czuję i natychmiast odwiedzam Sułeczka, moja mamusia prosiła by przekazać, że Cudnego Wilka również mizia za uszkiem, niestety tylko w myślach, moje odwiedziny nadal aktualne
  10. gamoń, dwa dni nie miałam netu, mogłam zadzwonić i zapytać, ale może nie chciałam usłyszeć tego co właśnie przeczytałam, jedno jest pewne, każdy kto widział, dotykał i czuł Fionkę podejmie decyzję właściwą, mała dziewczynka jest oddychającym bólem i cierpieniem, wiele osób może się nie zgodzić ze mną, ale ja od czwartku, odkąd u niej byłam tak własnie czuję, ile jeszcze można płakać? Czy w ten sposób każdy z nas ulży w jej cierpieniu?
  11. kochani moi, sprawiliście mi OGROMNĄ radość, cieszę się, że imię wam sie podoba, no tak się ucieszyłam, że aż wzruszyłam, no ale na starość człowiek dziwaczeje, u mnie jest min. Marcel od pana Proust'a, bo nie znam przeszłości pieska i wciąż żyjemy "W poszukiwaniu straconego czasu". Dzięki Sandra:loveu:, nie ma jak mariaż psiej duszy z literaturą piękną
  12. Sandra, nie będę ukrywać, że mam pewną słabość do jednego schematu, uwielbiam takie miśki nazywać w hołdzie po największych (politycznie mam tylko na podwórku własnym), nie wiem czy się to imię zdubluje z jakimś azorkowym cudem, jak tak to dajcie znać, proponuję nazwać pieska SZEKSPIR, jak największe tego świata dramaty i najpiękniejsze miłosne poematy (oby dramaty stały się przeszłością )
  13. byłam wczoraj u Fionki, gdy weszłam do niej, to podniosła pysio, które oczywiście wytuliłam, na tyle, na ile pozwoliły mi kraty, no ale niestety nie mogłam za długo siedzieć, bo właśnie była szykowana na zabieg, kiedy wpadłam później, usłyszałam, że znów nie ten czas, bo sunia odpoczywa, miała ciężki dzień, nie zostało mi nic innego, jak tylko opłacić pobyt Fionki w tej klinice, dlatego dług nie jest tam za duży, wpłaciłam 372 złote (przepraszam, że tylko tyle, ale sama mam niezły zwierzyniec, pani doktor wspomniała, że dług wynosi 400zł z hakiem)
  14. z Kasią razem jak widzę o gotowanym papu myślimy, jak będzie za dużo to i tak się nie zmarnuje, coś się pomyśli, a Oskarek miodzio chłopak, Fionki doczekać się nie mogę
  15. gamoń, ja jestem jutro w Wawie, do Fionki wpadam na pewno, chętnie też ponownie wytarmoszę Oskarka, mogę wziąć ze sobą trochę gotowanego ryżu i kurczaka, u mnie takie gotowanie to codzienność, a że wet każe odchudzić moje potwory, to chętnie się podzielimy, spróbować zawsze warto, ciekawa jestem, czy ona dostawała encorton, czy jakoś tak, pobudza apetyt, ale mogłam pomylić, stres mnie też dziś powolutku zjada, bo jakiś inteligent wysypał trutke na mojej działce, spadł deszcz, a ja kilka godzin walczyłam ze świństwem, jutro też wpłacam obiecane pieniądze, niestety przedłużyło się to trochę w czasie, za co przepraszam
  16. Kasiu, człowiek dostaje lekcje przez całe życie, dzięki za wyjaśnienie, szkoda, że podczas rozmowy ze mną wydawali się ludzcy (zajrzeli do kompa i zobaczyli ile mam zwierzaków i ile kasy zostawiam, czasem mam wrażenie, że to język którym się tam posługują), jeszcze raz dziękuję za wszystko, za szansę daną Fioneczce (aby tylko chciała i miała siłę z niej skorzystać)
  17. o żesz ***** ja *******e, błagam boziu o jeden dzień wytchnienia dla każdego psa, czy możliwa jest doba bez okrucieństwa? Faceta jak złapią, to mu nic nie zrobią, wskazałam kto okaleczał i podtruwał moje psy, miałam dowody, i usłyszałam coś o niskiej szkodliwości społecznej czynu, nikt go nie skaże, ani nie ukaże, nie w tym życiu
  18. najgorsze jest to, że na Gagarina zapewniali mnie, że zrobią wszystko by pomóc suni, tylko hospitalizowac jej nie mogą, a tu w trakcie wychodzą takie kwiatki, wstyd i przepraszam, sama tam dzwoniłam i takie zapewnienia otrzymałam, od godziny przegladam jak szalona knigi weterynaryjne, wszędzie zaznaczone, ze brak apetytu to stres, serce lub niedrożność jelit, ciekawe co jest naszej maleńkiej:shake:, Kasiu przepraszam za problem z kliniką, jak nic, pełne zaskoczenie
  19. dzwoniłam do Gamoń, mamy czekać cierpliwie na wieści, które otrzyma niebawem po tym jak dotrze do Fionki i weta, który całą sprawą się zajmuje
  20. skąd temat kardiologa? czy coś wiadomo? O Niziołku różnie można pisać, ja akurat zdążyłam się z nim zaprzyjaźnić, bo jego troska i zaangażowanie ratowały życie mojego psa, każde inne zdanie rozumiem i szanuję, wiem jaki ma paskudny charakter i bywa odpychający, ale to teraz nie ma znaczenia Co u Fionki?????
  21. ale dlaczego Adagir jeszcze nie ma domu:placz:? Nikt z allegro nie zgłasza się? miałam tyle nadziei, przecież nie można pozwolić żadnemu psu spędzić całego życia w schronisku...Bonsai, psiulek wygląda jakby lepiej, ale to pysio siwiutkie już, powinien grzać pupcie w domciu:-(
  22. Dżina znajdzie domek, śliczna, smutna, dostojna, wilczyca jak się patrzy
  23. [B]beka[/B], jak wspomniałaś o łańcuchu to tak mną tąpnęło, wtedy do mnie dotarło, że każdy psiak w mej okolicy uwiązany na krótkim, ciężkim łańcuchu (moja interwencja skończyła się pogonieniem widłami) wygląda identycznie jak ta cud psina, takie smutne misie leżące bez ruchu, tak apatyczne, że nie zwracają uwagi nawet na siadające na pysiach muchy, [B]ŻADNYCH ŁAŃCUCHÓW[/B]
  24. lecznica obok to na Belgradzkiej, znam stamtąd lekarzy i wiem, że doskonale dają sobie radę z psami w ciężkim stanie (nie znam lepszego chirurga, internisty, kardiologa) ja tam jutro jadę na 18stą na sterylkę z moim ósmym kochanym potworem, od rana jestem w Wawie, pozwalam się wykorzystać na wszystkie sposoby:razz:, dla Fionki też wpłacę jutro na konto pieniądze, tak będzie chyba najwygodniej, gamoń, co o ty sadzisz?
  25. pewna jestem, że Fionka nie jest sama, obok jest lecznica ze świetnym zapleczem chirurgicznym, diagnostycznym i tak dalej, tam na nią też czekają, jakby co, najważniejsze to dowiedzieć się jaka jest przyczyna tego stanu zdrowia u Fionki, bez diagnozy nic się nie zdziała
×
×
  • Create New...