chemicalo
Members-
Posts
793 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by chemicalo
-
Teraz tylko czekam, aż mu do końca to minie. Co prawda już może normalnie chodzić, ale taki troche otępiały jest. Szkoda mi go. Leży taki z zabandażowaną łapką, kołnierzem i nie wie co się dzieje.
-
[B]Vici[/B] z tym, że u mojego scoobiego to nie był pęcherz z płynem, tylko bardzo twardy guz. Też wtrastały z niego pojedyncze włoski i bardzo szybko się wycierał. Wczoraj wieczorem leciała z niego krew. Dzisiaj w klinice jeden wet zawołał drugiego i temten drugi powiedział "nowotwór (w tym miejscu wstawił jakąś dziwną nawzę) typowe." 3 wetów go oglądało i każdy powiedział to samo. [B]as-ania[/B] wet mówi, że wszystko bardzo dobrze poszło, bo guzek był w miejscu gdzie jest bardzo dużo luźnej skóry. W każdym razie o żadnych zastrzykach nic nie wspominał.
-
No i już jesteśmy po. Piesek sobie odpoczywa i jeszcze nie za bardzo wie co się dzieje. Na razie jest dobrze. Z gorszych wiadomości to niestety okazal się nowotwór. :-( Mam nadzieję, że zareagowaliśmy wystarczająco szybko i nie będzie żadnych komplikacji. W sobotę rano jedziemy na zmianę opatrunku i dostaniemy antybiotyk, a w piątek za tydzień zdjęcie szwów.
-
A w jakim wieku była wtedy sunia?
-
dzięki ;) u mojego też tego nie widać, bo włoski zasłaniają. może gdybym zobaczyła to wcześniej to teraz nie było by tego wszystkiego... mam tylko nadzieję, że przez noc bardziej nie urośnie :shake:
-
Z tym, że to nie jest taki typowy pęcherz. Jest strasznie twardy, a środku nie ma żadnej cieczy, tylko normalne mięso :shake: Zobaczymy do czwartku. Najbardziej martwi mnie to, że to strasznie szybko rośnie. Jak już pisałam, przez noc urosło jakieś 2 mm i teraz też jest większe niż rano.
-
Wiesz, ja mam tzw. syndrom pierwszego psa, czyli z każdą pierdołą do weterynarza i sama się boję cokolwiek ruszyć, bo się po prostu na tym nie znam. A jesli coś co by miało wysuszyć, to co?
-
[quote name='Vici i Jeannie'] u Jeannie to bylo tam gdzie jest zgiecie nozki (na tylnej) nad sama koscia (rzepka) czy jak tam nazywa sie ;)[/quote] dokładnie to samo miejsce. [quote name='LucyLou']"Wypadaloby" czy jest wskazane? Jesli to konkretnie brodawka, to raczej kwestia urody, po co meczyc psiura.[/quote] No raczej tak. Na pewno nie można tego tak zostawić. Raczej go to nie boli, ale wydaje mi się, że od wczoraj (!) to urosło z 2 mm. Strasznie się o niego boję, a dopiero na czwartek na 13 jesteśmy umówieni.
-
A my własnie wróciliśmy od weta. Powiedział, że to wygląda brodawkowato i raczej smarowanie żadnymi maściami nie pomoże, więc wypadałoby to wyciąć. Weterynarz doświadczony, długo jest w zawodzie więc mam do niego zaufanie. A sama boje się z tym kombinować.
-
[quote name='Martens']Co do pet'a - owszem, przeglądając ogłoszenia za 700-800 zł takiego nie dostaniesz. Trzeba zadzwonić do hodowli i zapytać osobiście. Nie każdy się kwapi, żeby podawać w ogłoszeniu czy na stronie, że w miocie są pieski z wadami...[/quote] My rok temu kupując psa dzwoniliśmy do pewnej hodowli, w której piesek z lekką wadą zgryzu kosztował 1200 :cool1: [quote name='Martens'] Ja nie wiem skąd to oburzenie :razz: Czy ja gdzieś napisałam, że 3-kilowy york to obrzydliwy wielki mutant? :-o Dla samych yorków i ich zdrowia pewnie byłoby lepiej, gdyby ważyły i 5-6 kilo, inna sprawa że z założenia mają to być pieski maleńkie. 3,2 kg to jak najbardziej prawidłowa waga, z tym że patrząc na widełki masy jest to waga maksymalna.[/quote] zauwaz, że to najbardziej tyczy się psów bez rodowodów. wiadomo, moda na super hiper miniaturki :shake:
-
[quote name='Martens'] [B]Wystawowego 1200[/B]-2500 złotych. Zawsze jednak możesz podzwonić do hodowli i popytać o pieska, [B]który nie rokuje nadziei wystawowych, ma z punktu widzenia wzorca drobną wadę nie wpływającą na jego zdrowie. Takie pieski widziałam już za 700-800 złotych[/B], ale trzeba dobrze poszukać, podzwonić do hodowli, przejrzeć naprawdę wiele ogłoszeń. Widywałam już Yorki bez papierów droższe od rodowodowych... Po prostu trzeba szukać, pytać... I tu się nie zgodzę, patrz wyżej :) Widziałam [B]psy z papierami za 900 złotych[/B] i bez rodowodu za 1200-1500. [/quote] :crazyeye: Wystawowego yorka raczej za 1200 zł nie kupisz. Peta [B]yorka[/B] 700-800 zł? Nie wiem...chciałabym to zobaczyć :razz: przeglądając ogłoszenia zwykle pety kosztują 1200 - 1400 zł. Nie wiem skąd wzięłaś te ceny. Wiesz...podając ceny trzeba patrzeć na konkretną rasę, a nie na wszystkie psy ogólnie. Np. do beagle te ceny pasują, do yorka raczej nie, bo to dość droga rasa. A co do wagi. Mój waży 3,3 - 3,5 (waha się. w zimę ważył więcej) i jakoś nie wydaje się wielki. Jest normalny.
-
Dzisiaj u mojego psa zobaczyłam coś co mnie strasznie przestraszyło. Wsześniej nie widziałam tego, ponieważ włoski zasłaniały, a dopiero dzisiaj kąpałam mojego Scoobiego i dopiero kiedy zmoczyłam łapki to zobaczyłam. Jeszcze 1,5 tygodnia temu nie było tego na 100%, bo wtedy też go kąpałam i nie widziałam tego. Dopiero jutro pojadę z tym do weta. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/22e3d75cbcaeba63.html"][IMG]http://images30.fotosik.pl/195/22e3d75cbcaeba63m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2e65028624c106df.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/216/2e65028624c106dfm.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=1]przepraszam, że takie mało wyraźnie, ale tylko na tyle stać mój aparat.[/SIZE] ta narośl ma z 4-5 mm średnicy i jest doś wypukła. czy spotkał się kiedyś ktoś z czymś takim?
-
ja też przechodziłam przez "rodowód nie jest mi do niczego potrzebny" :mad: całe szczęście, że szybko natrafiłam na odpowiednich ludzi ;)
-
piękny :loveu: a ile on już ma?
-
mojemu zasmakowały puszki z animondy, ale dlaczego one muszą tak śmierdzieć? :crazyeye:
-
[quote name='Vici i Jeannie'] cieszcie się, ze w ogole przychodzę na forum [/quote] wszyscy jesteśmy ci za to wdzięczni :evil_lol:
-
[quote name='emirek']Witam,jestem nowa na forum. W lipcu 2007 kupiłam od pani Ani (Bakarat)pieska, urodził się 20.05.2007, tata Oceanik Bakarat, mama Blue Tango Bakarat,miot "E". Może ktoś z Was ma braciszka lub siostrzyczkę mojego Emirka?[/quote] Mój jest po tym samym tatusiu :cool3: Tyle, że z hodowli Our Dream ;]
-
A ja jeszcze nigdy się nie spotkałam z tym, żeby w zoologu sprzedzawali karmę na wage. A mam swoje 3 ulubione i zazwyczaj w nich kupuje. Mój pies waży 3,5 kg. więc nie zjada za dużo. Dobrze by było kupić worek 7,5 kg lub więcej i mieć spokój na kilka miesięcy, ale czy tak będzie lepiej dla psa? Tak więc jeśli już kupuje to po 3 kg.
-
beagle to moja ulubiona rasa i nie ukrywam, że marzę o takim. ale mój tata uwielbia rasy polskie i prawdopodobnie będzie to ogar ;]
-
kurcze...chciałabym sobie pojeździc z moim na rowerze. tym bardziej, że mieszkam na wsi, na kaszubach, więc odpowiednie tereny są. tylko cały czas mam taką głupią wizje, że ta mała sierotka podbiega mi pod koła. po prostu strasznie się boje :placz:
-
raczej nie. tym razem ojcec spełni swoje marzenie o większym psie. ale to za kilka miesięcy, kiedy wyprowadzimy się z mieszkania do domu jednorodzinnego ;)
-
Ja mam psa z rodowodem, chociaż nie miałam zamiaru go wystawiać. Zero problemów zdrowotnych, wszystko w jak najlepszym poządku. Następny pies, którego planujemy za kilka miesięcy też będzie z hodowli. I kto wie...moze spróbujemy naszych sił na wystawach :lol:
-
a wiecie gdzie można kupić jakąś puszkę tak do 5 kilogramów karmy? mam małego psa więc puszka na 15 kg suchego raczej byłaby za duża.
-
U mojego na szczęście było i jest wszystko ok. Ale mamy zamiar go tych jajek pozbawić za jakiś czas. Ostatnio wywinął mi numer. Poczuł suczkę z cieczką i uciekł mi na spacerze. Żadne wołania nie pomogły, po prostu biegł jak głupi do tej suczki. Dobrze, że w połowie drogi złapał go mój sąsiad, który wychodził do pracy.
-
Zobaczymy. W kwietniu będę musiała go zostawić na 2-3 dni z rodziną, a tam raczej nikt mu nie będzie gotował. Na ten czas trzeba mu wymyślić coś innego do jedzenia.