Jump to content
Dogomania

chemicalo

Members
  • Posts

    793
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by chemicalo

  1. a ten rotek też jest twój? ;)
  2. [quote name='Ishimaru'][FONT=Palatino Linotype][SIZE=3]Fryzjer to było prawdziwe wyzwanie.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Palatino Linotype]A strzyżenie Mopki było tak trudne, że przesiedziałyśmy 2 i pół godziny ;][/FONT][/SIZE] [/quote] U nas jest to samo. Dlatego ja nie chcąc mieć z tym nic wspólnego, to zostawiam psa u fryzjera i odbieram go po 2 godzinach :diabloti: A Mopeczce świetnie w nowej fryzurce :loveu:
  3. [CENTER][SIZE=5]sto lat![/SIZE] :tort::bday: :BIG::BIG::new-bday::BIG::BIG:[/CENTER]
  4. Ej. Aśka! A może byś tak Misiaczka nam pokazała? :loveu: Ja odkopałam galerię, bierz przykład ze mnie! :eviltong:
  5. no moze troche, ale jak sobie myśle, że wtedy musiałam mu go co 20 minut poprawiać, a teraz mam spokój, to dochodzę do wniosku, że była to dobra decyzja ;)
  6. mopka jak zwykle śliczna :loveu: a to jej białe znaczenie na pyszczku jest po prostu świetne :loveu:
  7. Ta kastracja akurat była konieczna, bo mój pies jest bardzo...kochliwy. :diabloti: Jak mi na drugi raz o mało nie zwiał na spacerze, bo mu się amorów zachciało, to stwierdziliśmy, że tak trzeba. A przecież nie będzie przez całe życie biegał na 1,5 metrowej smyczce. Poza tym zdarzało mu się podsikiwać w domu.
  8. zdjęcie piękne po prostu :loveu:
  9. śliczny :loveu: taki ciemny na pyszczku, ale właśnie te mi się najbardziej podobają ;)
  10. No i wczoraj dorwałam się do nożyczek i obcięłam psu kucyka :eviltong: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/278/e13f39cde345c651.jpg[/IMG][/URL]
  11. Dzień dobry. Tak, tak. przypomniało mi się, że mam galerię. Wstawię kilka zdjęć i o ile ktos będzie nas odwiedział, będę robić to dalej. ;) Co u nas? Scooby miał w czwartek zabieg (kastracja) i jestem trochę zła, bo nie za bardzo mogę z nim, wychodzić na dłuższe spacery. Jest gorąco, a ja muszę się z nim w domu kisić, bo oczywiście nikomu innemu nie chce się go pilnować, żeby nie skubał rany. Inaczej poszłabym z nim nad Radunię. Sama miałabym ochotę wejść do rzeki. A wracając do zabiegu, to ranka się ładnie goi. Pomińmy mały incydent, kiedy Scooby wyskubal sobie szwy :shake: Jakiś czas temu tata postawił mnie przed wyborem. Albo kolczyk, albo lustrzanka. Jednak na tym pierwszym bardziej mi zależy, wiec będzie trzeba jeszcze jakiś czas pomęczyć się z tym aparatem. Tak więc zdjęcia. Aha, niektóre z nich już wstawiałam na dogo, ale nie mam za wiele nowych. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/210/4f4a26f6f06cd20d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/211/3cfd05b37c92a22d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/211/1db3629c9084ba7f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/248/de6e31255d2fe19f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/211/d13eafd097a9d5ab.jpg[/IMG][/URL]
  12. Mojemu marnie schodzi teraz karma. Je tylko ogórki, jabłka i ewentualnie ugotowaną pierś z kurczaka.
  13. dzisiaj zła pani dowała nożyczki i upitoliła biednemu pieskowi kucorka. a efekty są takie: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/278/e13f39cde345c651.jpg[/IMG][/URL] jakieś poprawki są potrzebne?
  14. Mój Scooby miał zabieg w czwartek o 10, a wet pozwolił dać coś do jedzenia w piątek k. 14.
  15. a możesz coś więcej o tym balsamie powiedzieć?
  16. Właśnie wróciliśmy od weta. Oczywiście znowu wyszłam na panikare, która wyje z byle powodu (całe szczęście do weta przyjechałam tylko zapuchnięta) i pisze najczarniejsze scenariusze. Wet powiedział, że rana jest ładna, czysta, w ogóle nie krwawi, więc nie powinno się na to zakładać szwów. Scooby dostał zastrzyki przeciwbólowe i przeciwcapalne, wet spryskał czymś rankę i kazał tylko pilnować, żeby była czysta. uff...
  17. słuchajcie, mam problem! wrecam dzisiaj do domu, majty zdjęte, a pies wyskubał sobie wszystkie szwy. teraz ma zwykłą otwartą rankę gdzieś tak z 1 cm - 1,5 cm. Nie leci krew, opuchlizny nie ma, jest tylko zwykła, przecięta skóra. Do weta teraz nie mogę jechać, bo nie mnam transportu. muszę poczekać aż ktoś wróci do domu. tylko co ja mam z tym zrobić? wet wspominał coś, że pies może sobie wyskubać szwy, że nie powinno być to nic groźnego, bo czasami tej ranki po kastracji się nawet nie zawszywa. ale ja patrzę na tą rozciętą skórę i aż mi ciarki przechodzą, więc mam mieszane uczucia :roll: na razie opatrzyłam mu to zwykłą gazą, ale czy to dobrze? boję się, że bardziej mu zaszkodzę niż pomogę. jeszcze na dodatek wszystkiego popsuł mi się telefon. inaczej zadzwoniłabym do weta ;/
  18. Jak dobrze, że mój waży tylko te 3 kg :evil_lol:
  19. my w Kartuzach zapłaciliśmy 150 zł za kastracje 3 kg psa.
  20. Zabieg był dzisiaj o 10. [B]bonsai_88 [/B]nie ma się czego bać. ja nie spałam calą noc, a tu się okazało, że to tylko pół godziny i tak naprawdę da się przeżyć. usypianie też nie było najgorsze. dostał najpierw jeden zastrzyk i wet powiedział, że dobrze by było gdybym z nim po dworzu pochodziła. po jakiś 3 minutach zaszął się chwiać, weszliśmy do gabinetu, dostał drugi zastrzyk i tyle. nic strasznego ;)
  21. my dopiero 13. właśnie byłam z psem na dworzu. pomijając fakt, że idąc zatacza koła, to wszystko jest ok. wysiusiał się, wrócił do domu, napił a teraz śpi.
  22. nasz wet też zostawił gołe, ale musiałam już psu majty ubrać, bo próbował rozszarpać te szwy.:mad:
  23. a mam takie pytanie. u waszych psów wet zakładał coś na szwy, czy zostawiał je bez niczego?
  24. no to my też już jesteśmy po. nie było się czego obawiać. pijanego psa mam jeszcze, ale mam nadzieję, że niedługo mu przejdzie.
  25. mój Scooby jutro na 10 ma umówiony zabieg. jak ja bym chciała żeby było już po :placz:
×
×
  • Create New...