tana
Members-
Posts
622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tana
-
Oczka nie ropieją już wcale:) Ale nie widzi raczej...na pewno. Na sucha karmę Gałgan kręci nosem:) dlatego mieszamy mu z gotowanym;) Na spacerkach biega pieknie!!! Tylko okazalo się, że psiaków nie lubi tzn. samców... jak za długo go psiak obwąchuje to zęby pokazuje i dziś mi prawie ręke wyrwał łobuz;) tak się rwał dupsko obgryzać. Nabiera sił, ale teraz coś słabiutko bo nosek ciepły suchy...chyba go to przeziębienie męczy ehh. Jutro znowu lecimy na zastrzyk antybiotyowy.
-
No właśnie mnie też to dziwi Maryś. Aż nie do wiary, że tak nie dojadał... Ja tylko mam nadzieję, że to nie jest spowodowane czymś poważniejszym. Już z dwojga złego chyba lepsze to niedożywienie niż jakaś poważna choroba. Tak się zastanawiam czy by nie skonsultować tych wyników jeszcze z jakims wetkiem?
-
No dokładnie wielkość podabna do ON. Boruś to może jak przyjedziecie to zobaczycie rachunki i sie rozliczymy? Na razie tak jak pisałam 120 za badania i 30 za kleszcze.Za leki to już ja zapłacę i za preparat p/kleszczom też. Tylko z badankami prosimy o wsparcie... Jeszcze ta kupka i powtórka krwi ale to juz tylko to co źle wyszło więc pewnie będzie mniej kosztowało.
-
Są wyniki!!! Nie wiem sama co o nich myśleć. Faworek ma bardzo podwyższony poziom triglicerydów, cholesterolu i białka. I jeszcze pare zmienionych parametrów ale mniej istotnych. Zaraz wklejam wyniki i będziemy się zastanawiać o co tu chodzi. Weterynarz powiedział, że długo się nad tym zastanawiał i jedyne rozsądne wyjaśnenie to niedożywienie i odwodnienie psa. Organizm jak jest głodzony to mobilizuje siły i wykorzystuje to co mu jeszcze zostało i stąd podwyższone triglicerydy bo psiak korzysta z zapasu tłuszczów i białko bo jak mu juz tłuszczyku zabrzakło to zaczął korzystać z masy mięśniowej... stąd te powieki zapadnięte i w ogóle chudziak. Ale że ma podwyższony cholesterol to już nie wiem jak to wytłumaczyć. Pan doktor mówi, że też tak może być przy głodzeniu. Faworek ne dostał żadnych leków na razie, bo może jak będzie jadł normalnie i pił i w ogóle będzie miał spokój i dobre warunki to wszystko się wyrówna. Za miesiąc powtórka badań i jak będzie źle nadal to będziemy go leczyć.
-
Bałuty, pies zamykany w kojcu, sam na działce!!! MA DOM
tana replied to Marycha35's topic in Już w nowym domu
Powodzenia Marysiu! Ty masz chyba największe serce na świecie:) -
Ciepło mu Marysieńko, ale jakoś sobie radzi, nie ma wyjścia. Dzisiaj jest super, bo chłodno;) A ja znowu zmartwiona, bo nasz Misio kaszle... weterynarz już mi to sugerował jak byliśmy u niego ostatnio. Ja szczerze mówiąc nie słyszałam tego kaszlu wcześniej. Ale teraz zdecydowanie sie nasilił. Musimy o to zapytać jutro. Ehh same zmartwienia.
-
Już po wizycie u weta. Krew oddana do badania. Kupę nie wiadomo czy zbadają bo może trzeba będzie oddać do innego laboratorium. Wszystko wyjaśni się w czwartek. Ja na razie jestem zasmucona bo krew Fawora miała dziwny kolor jak zupa buraczkowa ze smietaną :( Weterynarz był troche zaniepokojony ale mówił żeby sie na razie nie martwić... Zapłacilismy 120zł za te badania i kupiłam też preparat przeciw kleszczom Fiprex XL za 30 zł. W sumie 150, ale możliwe, że trzeba będzie jeszcze zbadać hormony tarczycy w jakimś psim laboratorium w Warszawie i ma to kosztować ok. 60zł. Wszystko wyjaśni się w czwartek jak będą wyniki. Trzymajcie kciuki, żeby było dobrze.
-
Marysiu wad to ja mam całą masę;) Do wetka jutro z rana lecimy. Kupe trzeba zebrać blee ;) Faworek super! Wesolutki, już je normalnie, a nie jakby sie bał, że mu ktoś zabierze. Myslę, że jeszcze poczekamy troche z tym sprawdzaniem Faworka na koty, niech się chłopak wyluzuje jeszcze przez jakis czas. Ale w razie czego wpadajcie dziewczyny:) Borówka koniecznie bo jeszcze nie była ;) I Maryśka też koniecznie bo kochana jest, no i kto tam chętny! Może w przyszłym tygodniu?