Jump to content
Dogomania

Lemoniada

Members
  • Posts

    4361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lemoniada

  1. Magda, a napiszesz nam co jeszcze zaobserwowałaś w zachowaniu i charakterze Lemonka? Już wprowadziłam u siebie poprawki do poprzedniego tekstu ogłoszeniowego i chciałabym, by w tym tygodniu miał zrobione ogłoszenia, a im więcej konkretnych informacji tym lepiej :) I ja dziękuję za podtuczenie go i opiekę!
  2. A to chytrus, mi nie chciał podać, a też prosiłam:lol: [SIZE=1]Chciałabym, żeby go teraz zobaczył ten poprzedni właściciel, który go porzucił w chorobie, naprawdę.[/SIZE]
  3. Biedna Nikunia, Miki zresztą też :( Mój Mocuś też strasznie panikował jak co roku, aż mu łzy z oczu leciały, ciężko go uspokoić :( Tyle pieniędzy poszło z dymem, i po co to? Po urwane ręce, ogłuszone, spanikowane zwierzaki, zniszczone mienie i hałas w środku nocy? Czysta głupota...
  4. To nie balowanie udaremniło mi zaglądnięcie tu, tylko ważny gość, choroba i przerwy w dostępie neta, przepraszam:oops: Fotki mam tylko na telefonie, baterie siadły i w moim aparacie i w TŻ-towym, jak na złość :( Ale niebawem wybieram się do Lemonka znowu i tym razem przezornie zabiorę zapas, więc na pewno będzie co oglądać :) Póki co potwierdzam - Lemonek ślicznie się poprawił!:multi: Dalej szczupły, ale przecież jest w hoteliku raptem od tygodnia, a już zmiana jest duża i widoczna na pierwszy rzut oka:lol: Strupy dalej z niego złażą, to dobrze, znaczy się, że skóra się goi. Zabraliśmy go z TŻ-tem na spacer po lesie, nie bał się ludzi ani samochodów, za to strachy na wróble wzbudziły jego niepokój;) Niestety szarpał się trochę i zaplątywał w smycz, ale tylko na początku, gdy jeszcze widać było i słychać pozostałe psy. Gdy posesja megii zniknęła za zakrętem Lemonek ślicznie spacerował i może tylko odrobinę rwał do przodu :) Śliczny jest chłopak!! Już zazdroszczę przyszłym właścicielom. Ale z tego co mówił TŻ megii - on się nadaje raczej jako jedynak, niż towarzysz do innych psów. Poczuł sie już pewniej i próbuje sobie podporządkować inne hotelowe psiaki, w dodatku pierwszy zaczepia. Za to do człowieka jest miód-malina! Kochany, mądry, wierny przyjaciel! Będzie cudownym towarzyszem na długie wspólne lata, jestem tego pewna:) Megii, no pewnie, że zrób z obrożą co uważasz, najważniejszy jest Lemonek i jego bezpieczeństwo :) Ciotecze Tora&Faro dziękujemy za zasilenie Lemonkowego funduszu:loveu:
  5. megii, czy daleko jest do Ciebie z dworca PKS? Planowo będziemy w Serocku o 11:27 i nie wiemy, ile nam marsz zajmie :)
  6. Wymiziam Lemonka od was wszystkich, na pewno:lol: Kochany, ciekawa jestem, co u niego, szkoda, że nie mogę go już odwiedzać co dzień. Kontakt do ogłoszeń najlepiej podać do megii, ona ma go na oku stale. Niech się zresztą wypowie, czy tak można :) mala_czarna, pieniążki wpłynęły, dziękuję serdecznie! [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG]
  7. 3x, z finansami na ten moment nieźle, ale wciąż nie mam pełnych deklaracji. Więc może przydadzą się cegiełki przy okazji normalnego allegra ogłoszeniowego? Dziewczyny, jak radzicie? W sumie są psy w gorszych sytuacjach... Przypomniało mi się, że mam w domu bandamkę z napisem "Szukam domu". Chcieliśmy z TŻ-tem odwiedzić Lemonka w środę, wezmę ją ze sobą i zrobimy mu jeszcze parę zdjęć :)
  8. [quote name='Ewa Marta']Ja bym napisała, że bardzo lgnie do ludzi, że bardzo lubi kontakt z człowiekiem. No wiesz, że potrzebuje człowieka, którego pokocha...[/QUOTE] Dobry pomysł! Dopisałam w drugim akapicie. Tylko naprawdę żeby za długie nie wyszło, bo ja też nie lubię czytać elaboratów ;)
  9. "Lemon to około 7-letni mieszaniec owczarka niemieckiego, który w ciężkim stanie został zgarnięty z ulicy w Skierniewicach. Badanie krwi wykazało babeszjozę (choroba odkleszczowa), żółtaczkę i anemię, jednak szybka interwencja lekarska uratowała psu życie i postawiła na nogi. W tym momencie Lemon jest zupełnie zdrowy, choć jeszcze widać po nim ślady zmagań z chorobą. Jest mocno wychudzony jak na psa w typie swojej rasy, przez pierwszy okres rekonwalescencji powinien przyjmować witaminy i dodatki do karmy, które pomogą doprowadzić osłabiony organizm do pierwotnej świetnej formy. Lemon jest odrobaczony, odpchlony i zaszczepiony przeciw wściekliźnie. Na dniach zostanie zaszczepiony na wirusówki. Chętnie zjada karmę suchą, z puszki oraz jedzenie gotowane, nie jest wybredny. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, jest posłuszny i grzeczny. Nie ma problemów w relacjach z innymi psami, choć nie wszystkie zyskują jego sympatię. Stosunek do kotów raczej obojętny, ale w jego przypadku lepiej nie ryzykować mieszkania pod jednym dachem z mruczkiem. Tym, czego najbardziej pragnie Lemon, jest kontakt z człowiekiem - lgnie i tuli się tak do opiekuna, jak i do pierwszy raz widzianych osób - bardzo potrzebuje ciepła, miłości i odrobiny zainteresowania. Ślicznie upomina się o pieszczoty nadstawiając głowę do głaskania i patrząc prosząco w oczy. Aktualnie Lemon przebywa w hoteliku dla zwierząt w Serocku k. Warszawy. Bardzo pilnie szuka domu na stałe, gdyż przyzwyczaja się już do swoich opiekunów, u których ze względu na charakter placówki i duże zazwierzęcenie własne, nie może pozostać na stałe. Kolejnym powodem dla którego owczarek pilnie powinien znaleźć domek są duże koszty, jakie pociąga za sobą hotelowanie. Dlatego, jeśli ktoś z Państwa nie może przygarnąć na stałe Lemona, a jest w stanie wspomóc go finansowo, będziemy wdzięczni za najdrobniejszą wpłatę. Preferowany odbiór osobisty psa, jeśli jednak wymarzony domek nie będzie miał takiej możliwości, zapewniamy pomoc przy transporcie psa w dowolne miejsce w Polsce." Nieznacznie zmieniłam pierwszą część tekstu, zastąpiłam mocne słowa takimi bardziej ogólnikowymi. Dodałam też prośbę o wsparcie, ale nie wiem, czy to może tak być. Coś jeszcze poprawić? Może, tak jak radzi mysza, w ogóle usunąć ten fragment o osłabieniu? Wieku poprawiać nie będę, niech ludzie wiedzą. Może tylko dopisać, że jest energiczny? mala_czarna, ślicznie dziękuję, wieczorem sprawdzę konto :) Koleżanka tu zagląda? Może wydrukuję jej zdjęcie Lemonka w formie laurki z podziękowaniem?
  10. Niestety nie umiem pisać wyciskających łzy wzruszenia tekstów do ogłoszeń. Te moje to garść suchych informacji, zresztą widać. " Lemon to około 7-letni mieszaniec owczarka niemieckiego, który w stanie agonalnym został zgarnięty z ulicy w Skierniewicach. Badanie krwi wykazało babeszjozę (choroba odkleszczowa), żółtaczkę i anemię, jednak szybka interwencja lekarska uratowała psu życie i postawiła na nogi. W tym momencie Lemon jest zupełnie zdrowy, choć nadal widać po nim ślady zmagań z wycieńczającą, ciężką chorobą. Jest bardzo chudy jak na psa w typie swojej rasy, przez pierwszy okres rekonwalescencji powinien przyjmować witaminy i dodatki do karmy, które pomogą doprowadzić wyniszczony organizm do pierwotnej świetnej formy. Lemon jest odrobaczony, odpchlony i zaszczepiony przeciw wściekliźnie. Na dniach zostanie zaszczepiony na wirusówki. Chętnie zjada karmę suchą, z puszki oraz jedzenie gotowane, nie jest wybredny. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, jest posłuszny i grzeczny. Nie ma problemów w relacjach z innymi psami, choć nie wszystkie zyskują jego sympatię. Stosunek do kotów raczej obojętny, ale w jego przypadku lepiej nie ryzykować mieszkania pod jednym dachem z mruczkiem. Aktualnie Lemon przebywa w hoteliku dla zwierząt w Serocku k. Warszawy. Bardzo pilnie szuka domu na stałe, gdyż przyzwyczaja się już do swoich opiekunów, u których ze względu na charakter placówki i duże zazwierzęcenie własne, nie może pozostać na stałe. Preferowany odbiór osobisty psa, jeśli jednak wymarzony domek nie będzie miał takiej możliwości, zapewniamy pomoc przy transporcie psa w dowolne miejsce w Polsce. Kontakt: xxxx " I adnotacja o umowie adopcyjnej, warunkach adopcji, licytacji niejednoznacznej z otrzymaniem psa itp. itd. Jakieś uwagi, poprawki? Megii, może Ty coś dodasz, albo skorygujesz? :) Zastanawiam się, czy ten skrócony opis wyniszczonego organizmu nie będzie odstraszał...
  11. [quote name='megii1']Nie ma za co dziękować:) Lemon nabrał apetytu także mam nadzieję, ze szybko boczki mu się zaokraglą - dziś dostał jeść trzy razy i każdą kolejną porcję jadł szybciej. I nie chciał mnie wypuścić z kojca - skakał i podgryzał nogawkę od spodni, a jak już wyszłam popłakał sobie trochę. A tak w ogóle to chłopak mimo tego, że po chorobie, to trochę jest już rozrywkowy - na wybiegu bawił się już z Tiną i Pati w zabieranie patyków:) I jak mu się podobało:)[/QUOTE] Wiedziałam, że się chłopak wyrobi i wreszcie będzie radosny i skory do zabawy! Megii - oby jak najwięcej takich pozytywnych wiadomości:multi: A jak ten antybiotyk, połyka bez problemu? Może kupię mu jakąś piłeczkę albo inną zabawkę i przyniosę jak wpadnę za 4 dni? Fundusz Lemonkowy na pierwszej stronie uzupełniony, dziewczyny, bardzo Wam dziękuję!
  12. [quote name='megii1'] Tu Lemon w oddali i jego dziewczyny na pierwszym planie:) [IMG]http://images46.fotosik.pl/240/daa2b25a7d0918abmed.jpg[/IMG][/QUOTE]Lemon został bigamistą:lol: [quote name='megii1'] [IMG]http://images48.fotosik.pl/241/20383f411e2fc5a0med.jpg[/IMG][/QUOTE] TO zdjęcie jest najpiękniejsze! Dziękujemy!:loveu: Jak na mój gust właśnie świetne do ołoszeń, ukazuje całe piękno i majestat Lemonka :)
  13. Dziękuję za wstawienie zdjęć! Lemonku, cudo śliczne, bądź grzeczny i dzielny, niech Ci się wiedzie jak najlepiej! Już zazdroszczę jego przyszłym opiekunom:placz: Czas się brać za ogłoszenia, wkleję jutro propozycję tekstu do allegro. A jak Lemonek dogadał się z Tinką?
  14. Ja też już wróciłam, cała i bezpieczna :) Ewie i Jackowi dziękuję za transport! megii i Darkowi za przyjęcie Lemonka, Myszy za uproszenie ich o przyjęcie, gusi za zgrywanie i koordynowanie wszystkiego :) A Wam, kochani przyjaciele Lemonka, dziękuję za wszystkie odwiedziny w wątku, kciuki, ciepłe myśli i słowa, wsparcie finansowe i rady :) Dziękuję, Anioły! Przed Lemonkiem jeszcze długa (a może i nie?) dorga do znalezienia domku, ale ważne, że jest już w bezpiecznym miejscu :) megii i jej TŻ to wspaniali ludzie, ich podopieczni mają bardzo dobre warunki i wyglądają świetnie! Lemon przez jakieś dwa miesiące będzie jadł trochę lepszą - bardziej energetyczną karmę, potem pewnie przejdzie na Purinę jak reszta stada. W pociągu był mocno zestresowany, nie chciał wejść, jakiś pan pomógł mi go wnieść. Potem popiskiwał przez chwilę, ale w końcu oparł mi łapki i główkę na kolanach, pupę ułożył sobie na siedzeniu obok, i tak wyglądając przez okno dojechaliśmy wśród głaskań do Warszawy :) Co było potem opisała już bardzo dokładnie Ewa :) No to kamień z serca, po prostu.... Zjem coś jeszcze i zmykam spać, jutro od rana robota. Lemonek jest bezpieczny! Oj, z jaką ulgą będę dziś zasypiała... Dzięki Wam, dogomaniaczki i miauowiczki!:loveu:
  15. A widoki na domek już jakieś ma? Ślicznota, pod taką opieką na pewno szybko dojdzie do formy :)
  16. Deklaracje na ten moment: mala_czarna - 100zł (jednorazowo) kumpela malej_czarnej - 100zł (jednorazowo) Finetta - za pierwszy miesiąc całość i 150zł (miesięcznie) LAZY - 30zł (miesięcznie) Ja mam jeszcze miesięczny na osobowe do Warszawy ważny do 28 grudnia, więc tutaj spoko. Lemonkowi bilet zafunduję bo akurat szczęśliwie mi skapnęło. Czyli transport z głowy. Zajrzałam na konto - przyszło 120zł od Anna&Negra, cudnie! Czyli w Lemonkowym funduszu mamy 354,40zł na tą chwilę. Z tego - 15zł dla pani doktor za drugą dawkę Imizolu (już podała rano) i zwrot za karmę dla Ewy Marty (mówiła ile, ale ze szczęścia zapomniałam zanotować). Czyli - pobieram z bankomatu 200zł na opłacenie bieżących spraw. Zostaje na koncie 154,40zł na dalsze Lemonkowe wydatki. Dzwoniłam już do TŻ megii potwierdzić, że będziemy. Pytałam o płatność - będzie rachunek na koniec każdego miesiąca, zaliczki nie potrzeba. Lecę teraz do bankomatu, biorę telefony ze sobą.
  17. Ewo, dziękuję za transport!:loveu: Plan jest taki: o 17:50 wsiadam z Lemonkiem w pociąg (liczę się, że mogą być opóźnienia w PKP). O 19 z minutami jestem na Śródmieściu (chyba, że wygodniej będzie Ewie odebrać nas z innej stacji). Ewa już zakupiła duży wór karmy, więc zwrócę jej pieniążki, benzyna ma być prezentem świątecznym dla Lemonka:multi: Potem ruszamy do Serocka, ile to może zająć czasu, tak na oko? Wetka moja już wie, do TŻ-ta megii zaraz zadzwonię z najnowszymi wieściami :) A teraz lecę od komputera, ale z doskoku będę jeszcze wpadać. Dogomaniaczki i miauowiczki, dziękuję Wam! Brak mi słów:placz: [quote name='Tora&Faro']Kto będzie koordynował finanse Lemona jak chłopak już zamieszka w hotelu? Nadal Ty Lemoniado?[/QUOTE] Mogę to być ja, chyba, że ktoś inny chce, to bez problemu przekażę pałeczkę :) Zaraz tu wkleję listę deklaracji i będę prosiła o potwierdzenia bądź zaprzeczenia.
  18. Rozmawiałam z TŻ megii, miejsce jest i czeka - dzięki, Mysza!:loveu: Patrzyłam na połączenia kolejowe Skierniewice-Serock, ale wygląda to fatalnie, 3 przesiadki, ponad 5 godzin jazdy :(
  19. Aha, w te wczorajsze 200zł wliczone są - ostatnie kroplówki i leki, antybiotyk doustny wykupiony caly na te 5 dni (czyli część do zabrania i podawania samodzielnego), druga dawka Imizolu (też do podania samodzielnego), szczepienie przeciw wściekliźnie i odrobaczenie. Dzwonię do megii.
  20. Dorwałam się do komputera. W lecznicy wczoraj dałam 200zł, do dopłaty pozostało 15zł (to za tą drugą dawkę Imizolu, połowa kwoty). Czyli na koncie na ten moment 234,40zł. Zaraz powinno dojść 100zł z bazarku od Anna&Negra, wysyłała z poczty więc trochę dłużej to potrwa. Plan jest taki, że wsiadam z Lemonem do pociągu i jedziemy do Wawy. Dzwoniłam do Myszy, ale nie bardzo może go zawieźć dalej do Serocka. Czyli [B]transport na trasie Warszawa - Serock nadal potrzebny![/B] Beznadziejny okres na takie akcje, wiem.. Finetta:crazyeye::mdleje:Aniele Lemonkowy!:loveu:
  21. Olga, dzięki! Wysyłałam pw do szybszego_od_dylizansu i na ich meila pisałam, ale moze nie maja dostępu do komputera. Ten hotelik u Agnieszki byłby ok, zanotowałam numer, zadzwonię jutro. Do reszty też. Wielkie dzięki! :)
  22. U ronji też komplet :( Próbowałam poszukać w necie hoteli nie-dogomaniackich, ale to chyba nie najlepszy pomysł. One są nastawione na krótki pobyt domowego wypieszczonego pupila, a nie psa po przejściach, który nie wiadomo ile będzie szukał domu.. Przeglądam mapę dogo i wysyłam PW, bardzo niefajny okres na szukanie miejsca...
  23. [quote name='mala_czarna']Do Murki napisałam na topiku, może się jeszcze dzisiaj odezwie. Ręce mi w sumie już opadły. Do czwartku niedaleko.[/QUOTE]Zaglądałam na wątek Murki i Ani+Milva+Ulver, ale zwątpiłam jak zobaczyłam te kolejki:shake: Szukam dalej...
  24. Zdrówko Lemonka już naprawdę OK :) Zabrałam go na spacer, pięknie chodził na smyczy, często zatrzymywał się na obwąchiwanie różnych krzaczków;) Potem z ogromnym apetytem zjadł kolację. Pani doktor zaszczepiła go dziś przeciw wściekliźnie, z wirusówkami trzeba poczekać. Jutro dostanie łagodny środek odrobaczający; ma założoną książeczkę z wpisami. Już jest nowa pacjentka, bezdomna sunia ze złamaną łapką i nie ma jej gdzie umieścić :( Pani doktor prosiła, by zabrać Lemonka przed Świętami. Wiosna odpisała, że też nie może pomóc. ZuziaM ma miejsce, ale nie wiem, czy się zgodzi, bo Lemonek jest postury onka i nie jest staruszkiem :(
×
×
  • Create New...