-
Posts
4361 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lemoniada
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=red]KRYSIA[/COLOR][/B] [COLOR=black]Ma około półtora roku, jest jeszcze mocno wystraszona i nieufna. Lekko marszczy pyszczek, ale ząbków już nie odsłania. Łapka już jest super:) nawet nie znać, że coś było nie tak. Suczka jest drobniutka, chudziutka i śliczna, ma ciekawe umaszczenie, chociaż na poniższych zdjęciach tego nie widać.[/COLOR] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/5981/powypadkowa3fe5.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/2202/powypadkowa2rb7.jpg[/IMG][/URL] -
Czarujący Czaruś - podaruj mu dom ! Za TM [*]
Lemoniada replied to a topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam, miało być "nie wątpimy":oops: już poprawiłam -
Skierniewice:Pusia, Pusiaczek, Pusieńka ma juz dom!
Lemoniada replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie jaki numer, kroi się wspólny domek dla Pusi i Wyderki - najlepszy pod słońcem!!:loveu: Na razie nie będę nic więcej pisać, coby nie zapeszyć, ARKA Wam powie, co i jak. Rany, no nie wierzę, jak dobrze pójdzie będą dwa zmartwienia z głowy... -
Czarujący Czaruś - podaruj mu dom ! Za TM [*]
Lemoniada replied to a topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam, miało być "nie wątpimy":oops: -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Spróbuję wam pokazać jak to wygląda. Na tej fotce mało widać. Pieski, które kłębią się przy furtce, to mieszkańcy wybiegu dla małych psów. Widać w tle siatkę odchodzącą pod kątem prostym od furtki, a za nią fragment ziemi - jest to właśnie fragment wybiegu dla psów chorych. Super kwarantanna. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img79.imageshack.us/img79/4757/suczki7mg7.jpg[/IMG][/URL] -
Czarujący Czaruś - podaruj mu dom ! Za TM [*]
Lemoniada replied to a topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spróbuję wam pokazać jak to wygląda. Na tej fotce mało widać. Pieski, które kłębią się przy furtce, to mieszkańcy wybiegu dla małych psów. Widać w tle siatkę odchodzącą pod kątem prostym, a za nią fragment ziemi - jest to właśnie fragment wybiegu dla psów chorych. Super kwarantanna. -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='outsi']A te pieski z nosówką i grzybem nie są izolowane? Jesli nie ma szczepień w schronie, to .... :shake:[/quote] Psy z grzybem siedzą na wybiegu dla chorych. A wybieg dla chorych ma wspólny bok z wybiegiem dla psów małych. Szczekają na siebie przez siatkę, ocierają się... Jeden szczeniak z wybiegu dla małych już grzyba załapał, trzeba go na gwałt stamtąd zabierać żeby nie pozarażał reszty. Izolacja nosówkowych?? Nie ma gdzie! Zresztą - jak oni nawet nie wiedzą które to?? I że w ogóle jakieś mają nosówkę?? Rozpacz:cry: -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Pusia jest cała, zdrowa i tak słodka pieszczocha jak zawsze:) Podejrzewamy ją za to o... bycie sznaucerkiem:p Jakiś znajomy Kamci może nam załatwić strzyżenie za pół ceny albo za darmo, okaże się po trymowaniu. Przebywa na wybiegu dla małych psów, a tam ciągle bijatyki i zagryzienia, plus nosówka i początki grzyba (niewykluczony świerzbowiec) u jednego ze szczeniaczków. Bezpiecznie tam nie jest, ale póki co, wszystko ok:) -
NA KWARANTANNIE? Aniu, tam prawie nie ma kwaratanny!:placz: Kwarantanna to jest dla psów, któe trafiły do schroniska bo są agresywne i kogoś pogryzły. Małe pieski, nowo dowiezione, są wsadzane do jedynego w zasadzie w miarę bezpiecznego boksu nr jeden, ale nie same, tam siedzi zawsze około 5 psów. A ta suka od razu trafiła na wybieg, na którym są psy chore na grzyb i różne inne przyjemne choróbska. Na zdjęciu, bodajże drugim od dołu, widać głowę takiego Grzybka. Same się głowimy jak by jej pomóc, najgorsze jest, to, że nie daje do siebie podejść, a miałyśmy z nią dziś jechać do weta...
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
A co do czarnego jamnika... Cwaniak z niego okropny. Jest hardy i zaczepny, pierwszy startuje do innych psów z zębami. Na wybiegu jest jeden pies, na którego wszystkie pozostałe jakby się uwzięły. Rzucają się na niego kupą skoro tylko wychynie czubek nosa z budy. A Czarny jamnior najbardziej! Jest od niego mniejszy ze dwa razy, ale ma za sobą stado innych. Mamy nadzieję, że tego psa uda nam się wsadzić na tymczas na działkę do Kamci, inaczej zagryzą go na bank. -
Piękny 2-letni BOKSER już w nowym domu w Skierniewicach :)
Lemoniada replied to a topic in Już w nowym domu
Atos ma jakąś ropę w oczkach, dziś zauważyłam. Ale nie jesteśmy w stanie zająć się tym teraz. Szczeniaki i Boberek, jamnik-szkieletor co już trzema łapami jest na tamtym świecie pochłaniają teraz całą naszą uwagę... -
Czarujący Czaruś - podaruj mu dom ! Za TM [*]
Lemoniada replied to a topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ta sprawa jest wysoce podejrzana. Pytałam Tadka o Czarusia, bo jakoś nigdzie nie mogłam go wypatrzyć, a on "nie ma go, pojechał do Rawy". Spytałam o adres nowych właścicieli, a on najpierw, że nie ma, a potem powiedział, że mówiąc, że Czaruś jest w Rawie, miał na myśli to, że nie żyje. Stanęłyśmy z Marleną jak te głupki z otwartymi gębami. Zaczęłyśmy się dopytaywać: no to jak to, w końcu w Rawie jest czy nie żyje? A Tadek powiedział, że w Rawie jest zakład, do którego zawożą padlinę i to taki skrót myślowy był. Jakoś mu nie wierzymy... Może na początku powiedział coś, o czym nie chciał, żebyśmy wiedziały, a potem się poprawił? Nie wiemy, ale obie odniosłyśmy wrażenie, że coś kręci. W to, że Czaruś nie żyje jakoś nie wątpimy:( Bardzo prawdopodobne, że zagryzły go inne psy. Na jednym wybiegu przebywają: stare i szczeniaczki, psy i suki, karmiące matki, ciężarne i z rujką... Psy gryzą się między sobą. Same byłyśmy świadkami kilku scen, od których zawał murowany. Oni nie mają gdzie izolować psów. W schronisku są trzy wybiegi - na jednym są psy duże, na drugim małe (to o tym wybiegu pisałam wyżej), a na trzecim chore. Boks trzeci i drugi mają wspólny bok, psy zdrowe z łatwością mogą zarazić się od chorych, wystarczy, że się poocierają przez siatkę. Na wybiegach dla dużych i chorych są wydzielone boksy, ALE te u dużych wiecznie zajęte, a do chorych strach dawać. Co robić? Pozostają tymczasy i błyskawiczne adopcje... A z tym jest problem. Niemalże codziennie do schroniska przybywa nowy pies. Czasami więcej niż jeden. A adopcje? Jest ich mało i też są wysoce podejrzane... -
beam6, czekam co powiedzą ARKA i zasadzkas - jeśli nie będzie żadnych zastrzeżeń jestem w stanie dowieźć Wyderkę do Warszawy. Gdzie jest ta lecznica? Mój pociąg zatrzymuje się na Ursusie, Włochach, Zachodniej, Ochocie, Śródmieściu, Wschodniej i gdzieś tam jeszcze. W razie czego mogłabyś ją ode mnie odebrać i tam zawieźć?
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
beam6, dziękujemy Ci bardzo!:loveu: Ja jutro idę do zasadzkas z fantami na bazarek, wspólnymi siłami coś uzbieramy. Marlenko, a zdjęcie jamniora-szkieletora wklejałaś gdzieś? -
Piękny 2-letni BOKSER już w nowym domu w Skierniewicach :)
Lemoniada replied to a topic in Już w nowym domu
Wiecie co, może ja się czepiam, ale nie podoba mi się historia z zagryzionym jamnikiem:( Co to za osoba, skąd jest i co ma psu do zaoferowania? Czy nie powtórzy się historia z wilczurami? Nie wiesz nic Kasiu? Bardzo, bardzo Ci dziękuję za te ogłoszenia:loveu: A zdjęcia już wklejam, niech je Kamcia potem przeklei zamiast tamtych na pierwszą stronę bo to ona zakładała wątek. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/4654/atos2wx8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/9392/atostk1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/1857/atos3kd3.jpg[/IMG][/URL] -
To tylko na tym zdjęciu ma minę gapci, ona mi wygląda na naprawdę mądrą sukę. A imię Fela mi się kojarzy z babcią-pijaczką moich kuzynek. To może: FunFela?:lol: Tadka naprawdę trzeba ustawić. ARKA, pisała do Ciebie zasadzkas?? Jej wet robi bardzo tanio sterylki! I na miejscu jest, nie byłoby takich problemów z transportem. Piiidżeeej! Jesteś tu może, moja złota?? Zrobiłabyś bannerek?:laugh2_2:
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='zasadzkas']Przepraszam, że tak długo te fotki ale popsuł mi się internet :oops: Zaraz Ci resztę poślę[/quote] Tak jakbyś miała za co przepraszać. Żeby nie Ty, to w ogóle by ich dziś nie było. Dziękuję raz jeszcze! Jak to dobrze, że Was mam dziewczyny. I dziękuję za resztę fotek - już doszły, poobrabiam je teraz, pozmniejszam i powklejam gdzie trzeba:) zwłaszcza te Atosowe zdjęcia wymienię na nowe, a tamte dwa wyrzucę, bo aż wstyd:oops: -
Czarujący Czaruś - podaruj mu dom ! Za TM [*]
Lemoniada replied to a topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co to? Żadna ciocia Czarusia nie podnosi?:lookarou: Jutro wypytamy dokładnie o jego historię i wkleimy lepsze fotki, zobaczycie, jaki Cezarek jest śliczny! -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Są już fotki mastinki w jej wątku, założonym przez Anię B.!!! Zapraszam. Mało, bo mało, brzydkie, bo brzydkie, ale są. Może z tego pierwszego dałoby się jakiś prowizoryczny bannerek zrobić? Jutro zrobimy jej ładne zdjątka, a na razie muszą wystarczyć te. -
Cioteczki, mamy już foty!!! Dziękujemy Ci zasadzkas!:loveu: To zdjęcie jest najlepsze. Widać na nim pysio i te ogromne narośle na tylnych łapkach...:( Widać też ten ogromny wór skóry pod brzusiem. Zasadzkas chyba ma rację, to nie łapki są krótkie, tylko skóra z brzusia obwisa. Musiała narodzić całą masę szczeniąt w pseudohodowli:( Tutaj widać niewielkie zgrubienie na przedniej łapeczce... Tutaj są pozostałe, z kolegami i koleżankami z wybiegu. Najgorsze zostawiłam na koniec. Można dopatrzyć się narośli: Imienia jeszcze nie ma. Trzeba ją jakoś nazwać. Proponuję Fałda, Fafla lub Fafluna:lol:
-
Piękny 2-letni BOKSER już w nowym domu w Skierniewicach :)
Lemoniada replied to a topic in Już w nowym domu
Hopaj boksiu do góry! Zrobiłam mu wczoraj foty, tym razem podobno łądne:D Tzn zasadzkas się podobały. Jutro pewnie wstawimy, albo w sobotę chociaż. Trzeba sprawdzić czy pies nie ma agresji lękowej - zasadzkas powiedziała, że jak on tak uciekał przed smyczą to różnie moze być... Piesek jest cudny i dobrze zbudowany:loveu: widac na fotkach. -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
No to tak: umówiłyśmy się wstępnie na 11. Ponieważ schronisko jest na drugim końcu miasta, a mamy jeszcze zahaczyć o Biały Dom i wziąć stamtąd aparat dla zasadzkas, to pewnie będziemy jakoś o 11:40, może 11:50, tym bardziej że droga długa, a moja kondycja tragiczna. I nie wiadomo czy nie wyjedziemy z godzinę później. Mam wizytę u lekarza na 10 więc mogę się nie wyrobić, ale pójdę specjalnie z samego rana, może się bezczelnie przed kogoś wepchnę. Ciekawe, czy oni w ogóle zapisali dane tych nowych właścicieli astów i boksi... Uspokajam, że ATOS jest, cały, zdrów i żyw, nawet mnie zasadzkas pochwaliła za foty, które mu wczoraj pstryknęłam:) Musimy sprawdzić, czy nie ma agresji na tle lękowym, bo jest troszkę niepewny, ciężko było go złapać na smycz. I nie jestem pewna, ale chyba widziałam wczoraj jakiegoś astowatego pręgusa na wybiegu, tym dla dużych psów! ARKA jak miałabyś zamiar przyjechać to daj znać. Podawałam Ci już chyba numer telefonu? Ja nie mam nic na koncie, ale mogę pożyczyć telefon taty jak coś. -
Jolu, wiek Wyderki jest bliżej nieokreślony, ale to młodziutka sunia, żywe sreberko, ja bym jej ze dwa lata dała. beam - tiaa, jasne:p Najpierw mnie wszystkie równo zjechały, że foty brzydkie, a teraz udają, że wszystko ok! Sprzyciule:razz: Ach, gdybyś dała domek choć jednemu psiakowi, albo pomogła domek znaleźć... Ty wiesz, jak bym Cię za to kochała?:loveu:
-
Natalio, wet łapki obejrzał. Dosłownie - obejrzał. Orzekł, że suka chora i żeby dać ją do chorych, po czym poszedł dalej. On jest jakiś niepoważny chyba! Z tego co ARKA mówia, robi tylko to, co mu się wskaże palcem... albo i nie robi:mad: Ta fota nienajlepsza, będzie tylko jedna, góra dwie, ale chyba zawsze coś, do jutra się wstrzymamy z bólami. I w ogóle ostrzegam! Nie wiadomo nic o charakterze suni. Nie wiadomo czy nie dolega jej coś więcej prócz tych łap. Pracownicy nie zajmują się psami ponad karmienie i sprzątanie, więc też nie powiedzą nic o charakterze. Z tego co widziałam nie zachowuje się agresywnie w stosunku do innych psów, ale nigdy nic nie wiadomo! Gdyby znalazł się domek, choćby tymczasowy, dobrze byłoby gdyby była jedynaczką albo gdyby ją odizolowano. Ze względu na te możliwe choroby właśnie i na nieznany charakter. Boże, czy ci ludzie nie myślą? Gdyby nie przywiązywali jej do siatki, a przynajmniej oddali pracownikom i przekazali o niej choć parę informacji, teraz przynajmniej wiedzielibysmy na czym stoimy:placz: Tchórze!