Jump to content
Dogomania

Lemoniada

Members
  • Posts

    4361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lemoniada

  1. [quote name='Puchatek']Rozumiem że klatkę-łapkę zostawia się np. na noc. Czy pomyślałyście że ktoś może nam ją "podprowadzić"?[/quote] Wiesz, myśmy ze squter wymyśliły, że poprosimy pracowników Polfy o pozwolenie i umieścimy klatkę na ich terenie. Oczywista, że zostawić jej na noc na ulicy nikt nie zamierza, już widzę co by z niej rano zostało. Za tym parkanem chyba będzie bezpieczna? A zresztą mam wrażenie, że jeśli przegłodzi się koty przez jeden dzień, zostawi w łapce tuńczyka i odejdzie na pewną odległość, to kot złapie się szybko, bez konieczności czekania do rana:) Tak wnioskuję po dzisiejszej udanej akcji:multi: PS. Puchatek, niezły z Ciebie "rybak", piękną sztukę dziś ułowiłeś;)
  2. [quote name='Agnie Koty']siedzi w klateczce w kuchni, ma tam sporo miejsca zatem nie powinien narzekać. Podrapałam go po łebku, :oops: . Kupę zrobił, nie do kuwety ale na ręcznik. Chłopak na opak. W żwirku siedzi sobie. Zwirek o zapachu lawendowym. Ktoś mi cały wór postawił na klatce schodowej, do dzisiaj nie wiem kto....[/quote] Kimkolwiek jest niech będzie błogosławiony:) Biedny pingwinek, miał dzis sporo przezyć:roll: A co wetka powiedziała na temat ogólnego stanu zdrowia? Dobrze, że zostanie odrobaczony, przyda mu się przed zimą.
  3. Dzwoniłam:) Pani Małgorzata klatkę ma, co prawda ciągle w użyciu ale mają drugą więc nie będzie problemu. Klatka jest na Mokotowie, ponoć lekka i w sam raz do dźwigania, waży tyle miniej więcej co koci transporterek, jest tylko dłuższa i większa. Można obwinąć taśmą żeby nie podrzeć rajstop i nie poodciskiwać sobie prętów na dłoniach. W poniedziałek będę na Śródmieściu i spróbuję dojechać na Mokotów, pani Gosia mówiła, że łatwo ze stacji metra (ja się na Warszawie znam jak prosię na balecie:oops: ). Popatrzę jeszcze w necie jakie są połączenia. Tak więc kolejny problem prawie z głowy:) Aby tylko dowieźć do Grodziska, na miejscu dostanę pokazową lekcję obsługi.
  4. Chwała Bogu, że chłopak zostanie ciachnięty i Twoje poświęcenie nie pójdzie na marne. Samo patrzenie na te sznyty bolało... Agnie - gratulacje! Super akcja :thumbs: Szkoda, że te darmowe sterylki były tylko raz, ale dobre i to, w każdym razie lepze niż nic. Kraj faktycznie chory:shake: Tymczasem korzystajmy póki jeszcze można, idę dzwonic w prawie klatki-łapki.
  5. Może to jakaś autoagresja organizmu? Kurcze, że też go muszą jeszcze problemy zdrowotne prześladować:shake: Ale najważniejsze, że znalazł kochający DOM, dziękujemy Ci violu:loveu:
  6. Zima zbliża sie wielkimi krokami, już w tej chwili rano wieje strasznym chłodem... Czy tak ma się dokonać żywot Murzynka?:(
  7. Skoro wymacała to tym lepiej, że sterylka prędko i będzie można zobaczyć co tam się dzieje w środku. BARDZO lubię sterylki i ogromnie się cieszę, że dla dziewczyn wkrótce nastanie ten ważny dzień:) Ważniejszy nawet niż pierwsza własna kość:evil_lol:
  8. Bez czarnowidztwa proszę! Wystarczy, że ja się słaniam ze strachu:evil_lol: Tuńczyka zakupiłam, Dominikę powiadomiłam, transporterek naszykowałam a teraz idę odmawiać nowennę w intencji pomyślnej łapanki. Agnie, ten kocur o którym piszesz ma po prostu groźny wyraz pyszczka czy jest pokiereszowany? Bo Dominika wspominała o jakimś kocurze, który tylko sos zlizuje bo nie daje rady jeść mokrego... Nakarmiłaś wszystkie koty, czy tylko diabełki? Mam nadzieję, że zaciążona kotka będzie jutro wystarczająco głodna żeby nam się dać złapac, oby niczego sobie nie upolowała.
  9. Łomatkoicórko! Misio! Ale Ci się chłopie udało:loveu: Cudowne zakończenie smutnej historii, oby takich więcej. A co do tej tasiemki od podomki - czy pani nie stać na smycz czy to był przypadek?
  10. [quote name='Agnie Koty']we czwartek przypada mój dyżur na karmienie Polfy, nie pójdę tam zatem. Jest tam ktoś na stacji kto karmi koty i tych kotów jest tam trochę. Ale nie wiem kto to jest. Jeżeli to biała kicia z szarymi znaczeniami to widziałam ją na dachu przy stacji. Bambi z tego wątku był przyniesiony ze stacji, tyle p.Helena wyciągnęła od chłopaków którzy go tarmosili. Jeżeli ta kotka urodzi to będą następne Bambi,:-( .[/quote] A Wy jesteście dwie "dyżurantki" czy jest Was więcej? Dominika też karmi te przy Polfie, proszę proszę, okazuje się, że tamtejsze kociaste mają spore grono dokarmiaczy:) Ta kotka chyba bura, zgadza się.
  11. [quote name='Agnie Koty']wydaje mi się, ze wystarczy nam jedna kocica na razie, :oops: . Jestem w stanie przetrzymać tylko po jednej, na koci ogon. Wezmę transporterek i podbierak, Lemo weź tunczyka.:oops: [B]Pamiętajcie, czwartek o 16.30[/B][/quote] Ja będe szczęsliwa jeśli złapiemy choćby jedną. Wezmę tuńczyka, moze coś jeszcze? Agnie, nie karm jutro kotów, niech będą przegłodzone. Nie widziałam dzisiaj nic poza jakimś dorosłym kotem, ale przebiegał daleko, nie dojrzałam który to:shake: Aha i jeszcze jedna sprawa. Dominika wypatrzyła jakiś czas temu zaciążoną kotkę kręcącą się koło stacji. Kicia jest ładna, ma czyste futerko, przymila się, wygląda na to, że jest czyjaś. Okoliczne kioskarki widują ją, nic nie wiedzą. Korci nas żeby zanieść kotkę do sterylki a potem z głupia frant gadać, żeśmy myślały, że to bezdomna. Ale z drugiej strony... No, sami rozumiecie. Może wiecie do kogo może należeć kotka, może macie jakieś znajomości w tych rejonach? Co robić?
  12. A jakiś domek z pewnością czeka na Fantunię, może już nawet jej szuka?
  13. [quote name='Puchatek']Gorzej będzie jak to taki koci Lassie. Ucieknie i wróci do Was. ;-)[/quote] Puchatek, Ty klatki-łapki szukaj, a nie się tu czarnowidztwem parasz:evil_lol: Salemku, dużo szczęścia na nowej drodze życia!:multi:
  14. [quote name='Agnie Koty']Zatem tak.... [B]Umówilam sie z vetką Dagmarą na sterylizację dziczki w piątek o 17 tej.[/B] Nie dało rady inaczej.:-( . Czyli spotykamy się przy budce ochroniarzy nie we środę ale we czwartek 0 16.30. Jeśli komus nie pasuje, niech napisze. Aha, mam podbierak od kolegi. Jakąs próbę wypadałoby zrobić ale nie mam żadnego dzikiego kota w poblizu....:evil_lol:[/quote] Czyli zakładasz, że z całą pewnością coś jednak złapiemy? To juz chyba daleko posunięty optymizm:evil_lol:
  15. [quote name='Puchatek']Jeśli dla Dominiki za wcześnie to może być później. Ograniczenia w górę nie mam.[/quote] Powiedziała, że postara się wyrobić. Więc 16:30 jutro, przed wjazdem, od strony Bankowej(?) nie Granicznej, oczywiscie. Kupię trochę tuńczyka na wabia i wezmę swój transporterek, a nóż widelec złapiemy nawet kilka? (O ja naiwna...:roll: )
  16. Cudny wierszyk:loveu: A zdjęcia Zeuska jeszcze cudniejsze!:multi:
  17. [quote name='Puchatek']OK może być środa. Chętnie po 16:30.[/quote] Przystaję na to:) Koło budki ochroniarzy, co? Powiem Dominice, moze też będzie mogła przyjsć, ale nie wiem czy uda jej się wyrwać z pracy.
  18. Ale czy sunia nadal w schronisku? Kto nam to sprawdzi? Nie umiem wyszukiwać dogomaniaków po nazwie miejscowości...:(
  19. Pamiętamy wcąż... Sunieczka w górę
  20. [quote name='Agnie Koty']znajoma mówiła mi o kociarzach, którzy świetnie łapią koty na ...podbierak wędkarski. Potem ręką /rozumiem, ze w rękawiczce/ za kark i fruuuu do kontenera. Czy ktoś tu łowi?:oops: Albo ma wujka wędkarza? Można by też wstawić mięsko mielone do kontenera jak sugerowała p.Dagmara. Może uda mi się skoczyć do Polfy wieczorem..... Chciałabym ciachnąć kocicę jakąkolwiek jeszcze w tym tygodniu choć fatalnie się czuję psychicznie po tej wizycie w Krakowie...[/quote] Agnie, samej chyba będzie Ci trudno. Weź ze sobą Puchatka, a i ja chętnie dołączę, możemy się umówić któregoś dnia na po 16:)
  21. Wędruj w górę, Murzynku! Idę pokasować swoje hopki, może jak się wątek oczyści i liczba stron zmaleje zacheci to kogoś nowego do czytania?
  22. [quote name='oktawia6']No i Lemoniada nocny Marek wczoraj legła-dzisiaj zmiana warty[/quote] Nocna Kasia jeśli już:lol: Uparcie i pełna nadziei podnoszę Murzynka...
  23. [quote name='Marka']Nuka czeka na pierwszy w życiu prawdziwy dom...[/quote] Dokładnie:(
×
×
  • Create New...