Jump to content
Dogomania

Lemoniada

Members
  • Posts

    4361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lemoniada

  1. Cudownie!:multi: Gdyby nie to, że modzi usunęli mi bannerek Szopena wraz z innymi sama bym to teraz zrobiła;)
  2. Naprawdę w domku? Ale w swoim własnym czy tymczasowym? Dlaczego nic nie napisałyście? to cudowna wiadomosć!:multi:
  3. Jakiś czas temu wysłałam do Pauliny smsa z pytaniem o Szarusia i oto co mi przed chwilą odpisała: "Cześć! Tofiarz ma się dobrze, ja już też zdążyłam go polubić - nabiera obłych kształtów, nie brudzi w domu, gania jak szczeniak za piłką a kiedy nie widzę śpi na moim tapczanie :) pieszczoch jest straszny! Z kotem to o tyle średnio, że kocica będzie potrzebowała jeszcze sporo czasu żeby nie jeżyc sie na jego widok, więc nie zmuszam ich do tego, chociaż widzę, że to ograniczenie w poruszaniu się po mieszkaniu coraz bardziej im przeszkadza i ciekawość zaczyna wygrywać." :multi: :multi: :multi:
  4. Co nowego u Motusi? I jak się czuje ta mała szylkretka? Kciuki za obydwie piękne panny:multi:
  5. Więc podnoszę! Jutro pokasuję stare hopki bo wiem z doświadczenia, że zbyt duża ilość stron odstręcza od czytania:)
  6. [quote name='maYoo'][URL]http://picasaweb.google.pl/mayoo.sig/Gacek[/URL][/quote] Ach, jaki cudowny!:loveu: Czy to nowy pan Gacusia? Witamy serdecznie na forum!
  7. Przecudny psiak, na pewno przyniesie komus wiele radości!:loveu:
  8. [quote name='epe'] To jest nauczka,że nalezy mieć ograniczone zaufanie do osób,które są początkujące na dogo-patrz nikła ilośc postów!![/quote] Liczba postów i data zalogowania się na dogo nie świadczą absolutnie o niczym. Daga 27 o ile mnie pamięć nie myli była już długo na forum a postów miała natrzepanych ponad tysiąc na pewno i co?:( Niektórzy nabijają sobie kupę postów przez hopanie (też mam kupę hopków na koncie, muszę pokasować jak znajdę chwilę) tak więc miarodajna jest nie ilość postów ale ich treść tak naprawdę. Dobrze jest przejrzeć wcześniejsze wypowiedzi użytkownika (chyba że jest zupełnie nowy). Tak się mądraluję bo sama raz się poważnie przejechałam na osobie, co już tyle na dogo niby była:oops: Ale człowiek uczy się na błędach całe życie... I jeszcze coś [quote name='epe'] Nikt nie powiedziałby złego słowa na nią gdyby się wycofała!!! Ale nalezy wcześniej o tym powiedzieć,a nie nagle zamilknąć!![/quote] Edit też się wycofała i powiedziała o tym od razu, a jednak padło wiele złych słow. Nie usprawiedliwiam jej ani się nikogo nie czepiam, tylko chcę powiedzieć, że człowiek po prostu lubi sobie pogderać. Ja też. I z tej przyczyny staram się nikomu nie mówić "nie miałabym do Ciebie tak wielkiego żalu jak teraz mam, gdybyś..." bo znam siebie i wiem, że i tak bym miała;) Zawiedziona nadzieja strasznie boli.
  9. Mi też się wydaje, że ten domek to nie był taki zły... A czy pani weźmie jakiegoś innego kota czy się już zraziła? Biedny Marmurek...:(
  10. Agnie, a jak się czuje Sylwek? Nie rozrabia Ci tam za bardzo? Masz aparat foto?:cool3: Super, że już stracił możliwości prokreacyjne, tym bardziej się cieszę, że miał wadę genetyczną której już nikomu dalej nie przekaże. A na kiedy kwalifikuje się do wypuszczenia?
  11. Nie ma sprawy, chociaż tak Ci mogę pomóc:) Jak sobie pomyślę, że Ty tam sama jedna na całe miasto... Naprawdę nie masz żadnej dobrej duszy do pomocy? Niekoniecznie z dogomanii...
  12. Wydaje mi się, że pomysł z adresówką dla Misia jest bardzo dobry:)
  13. [quote name='red']Może go pokazać w lokalnej telewizji, albo artykuł do gazety - to często skutkuje.[/quote] Lokalnej tv nie ma, a z artykułem może byc ciężko, ale spróbujemy. Można też w radiu spróbować. Jutro napiszę do znajomej któa ma jakiś kontak z jedną z redakcji. Nie wolno tracić nadziei, że los Murzynka się odmieni!
  14. W sumie racja. To teraz trzeba tylko z szefostwem pogadać, mogę się poświęceić i nie pójść do pracy, ale sama jedna się na to nie piszę;) Puchatku, jako jedyny mężczyzna w tym gronie dodawałbyś powagi, Agnie mogłaby pójść i pokazać swoje podrapane ręce, a squter ma gadane, tylko jak tu się zorganizować skoro oni przyjmują do 15 a wszyscy mamy swoje obowiązki i pracę... Pomyślimy jutro.
  15. Biedna Maszeńka, mam nadzieję, że ten rzep nie podrażnił jej za bardzo żołądka:( A jak się miewa Tofficzek?
  16. Ja też jestem zdania, że nie ma się co ciskać i trzeba spróbować grzecznie. Mogliby się jeszcze na kotach zemścić albo co, wiadomo?:( Tylko jak im wytłumaczyć, że nie chcemy im zaszkodzić ani wykraść z firmy żadnych informacji? Boże, jak się cieszę, że przynajmniej Sylwester został złapany i odjajczony - oby to był dobry początek.
  17. Podałam ten, który znalazłam w ogłoszeniu zamieszczonym przez Fizię, ten na 515... Wiem już, że śląskie, spojrzałam dziś rano w pracy na mapę, o ja niedojda:oops:
  18. Umieściłam go na [URL]http://www.gielda.bai.pl/[/URL] i jeszcze dwóch stronkach, czekam na potwierdzenie. Oczywiscie namotałam i wpisałam, że Bursztyn w województwie małopolskim jest, a edytować się nie da:oops:
  19. Kochani, Fanta prosi o miłość!
  20. [quote name='Puchatek']Nie trzeba gadać z ochroniarzami bo to zwykle tępe jest tylko uderzać do dyrekcji. A dyrekcja musi uważać na to co robi bo łatwo możemy jej życie utrudnić. ;-)[/quote] Utrudnić? Jak?
  21. Słuchajcie, dupa blada:angryy: Ale od początku. Dziś rano widziałysmy ze sqter tego czarnego maluszka co mi z ręki zwiał i absolutnie niesamowitą, prześliczną szylkretkę. Nie taką jak normalnie intensywnie rudą z czarnym, tylko ten odcień jakby żółty był? Cudowna. Jak wracałam widziałam tylko trikolorkę buro-biało-rudą. Przy drugim stanowisku nie było żadnego kota. Poszłam pogadać z ochroną na wstępne rozeznanie... I słuchajcie, nie możemy wejść na teren firmy ani wnosić tam żadnych klatek:-o Ochroniarze w liczbie czterech patrzyli na mnie podejrzliwie, kurcze, niepotrzebnie się przyznawałam że pracuję w pobliżu. W ogóle jak powiedziałam z czym przychodzę zapanowało ogólne zdumienie i niedowierzanie - no bo jak to chce pani sterylizować koty, po co, co pani z tego będzie miała? Powiedziałam, że sterylki opłaci miasto, panowie pierwsze słyszą. I są zaszokowani, że ktoś chce ot tak sobie koty sterylizować, nie widzą w tym żadnego celu. Aż mnie wbiło w ziemię, tym bardziej, że jeden z nich powiedział, że kotów jest tam około 50, pewnie przesadził (mam nadzieję), ale ludzie - jak można nie rozumieć do czego służy sterylizacja i że ktoś chce to robić bezinteresownie, z miłości do kotów i zwykłej ludzkiej wrażliwości? Rozbroili mnie tym, że nie możemy wejść na teren firmy, nawet na trawnik - fajni ludzie co trzymają poufne informacje w trawniku przed budynkiem:cool1: I kilka razy pytali czyją przedstawicielką jestem, powiedziałam, że jestem osobą prywatną i chcę to zrobić w czynie społecznym, spojrzeli jak na wariatkę:roll: Ostatecznie usłyszałam, że oni dać pozwolenia absolutnie nie mogą i mamy się zgłosić do działu kadr do jakiegoś kierownictwa w godzinach 9 - 15 na tygodniu jakoś. Obawiam się, że jeśli kierownik będzie miał podobnie "wielkie serce" dla zwierząt jak panowie z ochrony i będzie tylko podstępy wszędzie wietrzył to nic nie wskóramy:( A tu zima za pasem... Można w ostateczności przegłodzić maluchy, postawić łapkę przed bramą, czatować w pobliżu i czekać na cud. Ale to maluchy, a co z dorosłymi? Choćby chciały to się chyba nie prześlizgną przez pręty... Kurna, co tu zrobić? Nie wiem czy znajdę czas na tygodniu ale mogę się z kimś przejsć do tego kierownictwa.
  22. Dobranoc śliczna Zeusko. (jakoś dziwnie niewygodnie mi się to imię wymawia;) )
  23. Ogłosiłam tu: [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=16653[/URL] [URL]http://www.kupiszpsa.pl/detail.php?id=2871[/URL] [URL]http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&sort=0&R=a&if=11799[/URL] [URL]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=30008&id_kat=12[/URL]
  24. Zrozumiałe, też jestem niecierpliwa. Hop! - trzymam kciuki, cieszę się, że Lulu nie ma nowotworu:)
×
×
  • Create New...