Jump to content
Dogomania

Lemoniada

Members
  • Posts

    4361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lemoniada

  1. Ja też chodziłam na szkolenie z moim psiurem w te wakacje. Mocuś nie dość, że był jedynym kundlem, to jeszcze najstarszym uczestnikiem - bo ma 5 lat;) A okazał sie najpojętniejszy, najszybciej łapał komendy, i w dodatku wykonywał wiele z nich nie dla smakołyku a dla mojej pieszczoty:loveu: Pani instruktor zawsze go stawiała za wzór. Ach, fajnie było, szkoda, że musieliśmy zarzucić...
  2. A w czwartek? Bo ja w piątek rano wyjeżdżam i nie ma mnie do soboty po południu. Rewelacja, że złapały się jeszcze dwie kocice!:multi: Były zaciążone? Tak myślałam, czy zamiast latać na Kopernika nie byłoby lepiej żeby ta lecznica przekazała waszej pieniądze. Byłoby to chyba dobre wyjście, ale nie wiem czy się zgodzą.
  3. Sunia jest bardzo podobna do Fałdki, którą w maju tego roku ktoś przywiązał do bramy schroniska. Ciekawe czy mają ze sobą coś wspólnego... Pamiętam, że kiedyś widziałam psa rasy mastino w jakimś domku nad Zalewem, to rzadka rasa, rzucił mi się zaraz w oczy.
  4. Mój Mozart też całe życie był na gotowanym i też mi kolana miękły na samą myśl, że odtąd będzie musiał "jechać" wyłącznie na suchej karmie. Mocuś zadziwił mnie z kretesem. Karma według niego jest pycha i chętnie ją pochrupuje, reakcji alergicznych od tego czasu nie stwierdziłam. A w razie gdyby zęby Dorki nie mogły dać sobie rady z chrupkami - można je przecież namoczyć:)
  5. A czy Brutus ma jakieś ogłoszenia? Nie pamiętam...:oops:
  6. I co, był odzew? Taki ładny psiak...
  7. To moze jakieś fotki z nowego domku?:cool3:
  8. Ani nie ma, dziwne. Mamy nową chętną na wolontariat, 15 letnia dziewczyna, miła, zorganizuje zbiórkę w szkole. Zrobiła suce zdjęcie z komórki, strasznie byle jakie wyszło, ale wklejam. Ja niestety nie mam ani cyfrówki ani nowoczesnego telefonu.
  9. Słuchajcie, mam dobre wieści:) W zeszły weekend miało miejsce skierniewickie Święto Owoców Warzyw i Kwiatów, takie coroczne tutejsze dożynki. Wolontariusze zorganizowali stoisko promujące nasze schroniskowce, były zdjęcia psiaków, ulotki o sterylkach itp. Były też zbierane datki, łaziłam z puszką i zaczepiałam ludzi i przypadkowo udało mi się poznać nowych właścicieli Atosa!:multi: Zagadnięty przeze mnie pan oznajmił, że chętnie wpłaci, bo jego psiak adoptowany w maju jest z naszego schroniska. Od słowa do słowa zgadało się, że chodzi o pręgowanego boksia, który mieszka teraz z wyżłem, a więc ni mniej ni więcej tylko nasz Atos - teraz Czaruś:loveu: Czaruś jest szczęśliwy, kochany i rozpieszczany, państwo za nim przepadają. Jedyny problem jaki sprawia to ten, że robi sobie wycieczki po okolicy, ostatnio wyleciał za suką i przepadł na jeden dzień. Pogadałam panu o kastracji i wręczyłam broszurkę ARKI na ten temat, pan obiecał przemyśleć. Nie wzięłam tylko żadnego kontaktu, zapomniałam z wrażenia, o ja pierdoła:oops:
  10. Cudniaste fotki:loveu: Biedne sunie, teraz cierpią, ale przynajmniej widmo ropomacicza odpłynie w niepamięć... A dlaczego Nika miała odkrajane palce? Wrastały jej pazurki?
  11. Podnoszę Dercię. Dlaczego ja mogę tak niewiele?:(
  12. No to podnosimy... tylko tyle możemy:(
  13. Ech, a Luka nadal bez domku:( Może coś sie jednak kroi?
  14. [quote name='lidka_park']Rychu dziś miał spiecie z Puszkiem... a efektem tego była wizyta na pogotowiu i wielki siniak na mojej nodze...[/quote] O Boże!:placz:Ale co to za wizyta w pogotowiu, czy Rysiowi i Puszkowi nic się nie stało?
  15. Dzięki:) Ja też się cieszę, że mogę znów popodrzucać Fantusię:loveu: Byłam dziś w skierniewickim schronisku i zakochała się na śmierć i życie, ech...
  16. Ależ mnie tu dawno nie było:oops: Fantuniu, w górę, hoop!
  17. [quote name='ARKA'];) Lemoniada, młoda jestes, mało jeszcze widzialas;) Nie jestem rasistka, co to, to nie. np. Sudanczyków, widzialas?[/quote] Poszukałam sobie w googlach - TO jest czarny?:crazyeye::roll: [URL]http://publiprox.com.pl/africa/sudan/page.html[/URL] ARKA, stara jesteś, ćmi Ci się w oczach:evil_lol:
  18. [quote name='ARKA'];) Lemoniada, widzisz te zółte i czerwone karteczki przy postach?:evil_lol::evil_lol: Tia, pospolite imona, nie badz smieszna, moze dac mu takie w stylu jak Wiśniewski swoim dzieciom?;) Po co sie napuszać jak "polskość bije z pyska":evil_lol:[/quote] No wiesz? Xavier to bardzo ładne imię, w sam raz dla psa i dla człowieka:roll: A tak w ogóle to wskaż mi CZARNEGO Murzyna, ja jak dotąd widziałam wyłącznie brązowych, nie wiem jak Ty:evil_lol:
  19. [quote name='ARKA']W schronisku tez ma imie Murzynek-mozemy zmienic dla nas-np. Boluś:roll: Ja własciwie nie wiem dlaczego Lomoniada dala mu imie Murzynek jak on wcale czarny nie jest:niewiem:[/quote] Goń się!;) Ja jestem przeciwna takim pospolitym imionom, Murzynem albo był już u dawnych "państwa" albo ochrzciła go tak pani Ewa:evil_lol: Niestety w tym "Kundlu" nie było jeszcze dziadzia, oglądałam. Tamara zawiadomiła mnie przez siostrę, że będzie w przyszłym tygodniu. Cóż, jeszcze jest ciepło chwała Bogu, czekamy...
  20. Nasze nowe mastino okazało się być sunią. Bardzo podobna do Fałdki z pyska, też ma takie zwisające fafle i duże uszy. Niestety nie daje do siebie podejść, boi się, siedzi na swoim wyłożonym słomą legowisku w kącie ciemnego garażu i warczy gdy się do niej zbliżyć. Nie ryzykowałam. Kolorek stalowobłękitny, taki jak u Fałdki, tak to wyglądało w tym pomieszczeniu. Niestety prawe oko jest silnie zaczerwienione i łzawi, ale poza tym sunia wygląda nader okazale. Problemem na chwilę obecną jest ta jej nieufność. Setko, czy ta pani miała już doświadczenie z molosami? W domu suka dostałaby szansę na powró do normalności. Zrobiłam ze 4 zdjęcia schroniskową cyfrówką po czym, co za fatum, siadła bateria. Wolontariuszka Ania ma zabrać kartę ze schroniskowego aparatu i zrzucić w domu foty na komputer. Wieczorem powinny być:)
  21. Halo, halo, czy Agnieszkę jednak zjadły żubry?:roll: Aga, daj znak życia, jak tak połowy? Mamy mission impossible w Skierniewicach do wykonania - ktoś wypuścił na mieście królika miniaturkę, maluch wciąż jest widywany w tym samym miejscu a dziewczyny bezskutecznie usiłują go złapać. Póki było ciepło nie było strachu, ale teraz nadchodzi zima, miniaturka tego nie przeżyje. Agniecha, jak będziesz miała przerwę w łapaniu (na przyklad z powodu stopnia zakocenia w domu;)) to daj znać, co? W życiu nie łapałam królika do klatki, ale można spróbować, są większe szanse w każdym razie niż na schwytanie w ręce. Na co się łapie króliki? Na jabłko?
  22. No i co?? Wiadomo już coś o Keniusi?
  23. Jutro zdjęcie Murzynka i jego historia ukaże się w "Kundlu burym":) Oby to coś dało, ach, błagam...
  24. Klatka jest nam na razie potrzebna w Grodzisku, do końca października musimy złapać i wysterylizować około 30 kotów i kocic. Dopiero co ją przywiozłam z Warszawy. To jest zresztą klatka ARKI, więc nie mogę nią dysponować. Napisz do ARKI, albo poszukaj czegoś bardziej na miejscu. Powodzenia z kulejącym kotkiem, trzymam mocno kciuki:)
  25. Dziś mamy w Skierniewicach Święto Owoców Wafrzyw i Kwiatów, na któe zawsze przyjeżdża mnóstwo ludzi i było też stoisko naszego schroniska. Odwiedziła nas p.Ewa, kierowniczka schroniska, i mówiła, że jest jakieś mastino w schronisku. Nic o nim nie wiemy, postaram się dowiedzieć jak najwięcej.
×
×
  • Create New...