Jump to content
Dogomania

Lemoniada

Members
  • Posts

    4361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lemoniada

  1. [quote name='Agnie Koty'][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/2928/kociakivw6.jpg[/IMG][/URL] Oczywiście, sfotografowanie ich graniczy z cudem...:evil_lol:[/quote] Ja Ci dam najmniej efektowną! A właśnie, że czarna kicia jest prześliczna:loveu: Wszystkie cudne, ale coś czuję, że środkowy znajdzie domek najprędzej, jego szczęście, że jest rudy. Aaaa, i gdyby zgłosił się jeden dobry domek więcej niż trzeba... to wiesz co:cool3: A może to mi szczęście dopisze i urwie się telefon w sprawie małego? Oby.
  2. Kotek jest już u mnie w domu. Siedzi mi teraz na kolanach i mruczy:) Mama, o dziwo, wcale nie wzdrygnęła się z obrzydzeniem na jego widok, nawet śmiała się widząc jego harce ze sztuczną myszką;) Niezły z niego rozrabiaka! Moja kotka-jedynaczka obraziła się na śmierć i życie:oops:
  3. Straszne! Gaguciu, trzymam kciuki za małego. Mam nadzieję, że przyszły domek będzie miał dużo cierpliwości i wychowa rudziaka na porządnego psa.
  4. Kamusia, Perełka, Jagoda, Kawusia, Frotka... Ta sunia jest tak słodkim stworzeniem, że pasują do niej tylko pieszczotliwe imiona:oops: Lubi dzieci i nie zwraca uwagi na koty (przynajmniej na dworze). Gwarantuję, że człowiek, który ją przygarnie, odkryje w niej same zalety.
  5. A mnie się najbardziej podobają te dwa ostatnie zdjęcia:evil_lol: Skoki na główkę do piasku mogą być niebezpieczne:-o
  6. [quote name='Neris']Małe jakieś te zdjęcia... ale może można zwiększyć?[/quote] Tak, klikając na nie:)
  7. Bardzo prosimy o pomoc, ta sunia to przeurocze stworzenie - tyle wycierpiała, a nadal jest tak ufna i słodka. Nie ma dużych wymagań, załatwia się na dworze, można z nią zrobić dosłownie wszystko. Kto pokocha tą mądrą czarną królewnę?
  8. [quote name='Agnie Koty']A nie możesz chodzić na rekolekcje do kościoła w G.? Tego w centrum miasta?Dzisiaj albo jutro się zaczynają. Wiem, że o 20tej też są. No i przy okazji modlić sie do św.Franciszka o szybkie i udane adopcje, :cool3:.[/quote] Nie wiem, gdzie jest kościół w G. (ani centrum miasta), a zresztą już chyba za późno, skoro zaczynają się dziś:oops: O udane adopcje to ja się modlę co wieczór, powaga:lol:
  9. [quote name='Agnie Koty']Ja też ja mogę rozwiesić u siebie. A zdjęcie jej zrobiłaś ?:lol:[/quote] Zrobiłam, choć przyznam się szczerze, że taki ze mnie fotograf jak ze świni tancerka:oops: Nie mam natomiast kiedy wybrać się do kociaka. Pani praktykantka, która zastępuje moją wetkę zamyka gabinet o 18 i idzie do domu. A ja albo dopiero wychodzę z pracy o tej porze, albo jestem już w Skier, ale i tak nie dojdę. W dodatku teraz przez parę dni będę jeździć na rekolekcje do Wawy, bo przegapiłam te w rodzinnym mieście. Będę się tłuc z powrotem nocnymi pociągami. Pogadam dziś z Najwyższą Domową Instancją na temat malucha.
  10. [quote name='Figa Bez Maku']Ojej Lemoniado ...a co bedzie z ta sunią? chora biedna to i szansa na domek nieduza........a jak wygląda? duża , mała, itp? spróbuję popytać wśród ludzi......[/quote] Figo, dziękuję Ci za zainteresowanie:) Sunia jest już bezpieczna i ma wspaniałą całodobową opiekę lekarską. Jak będzie wiadomo coś więcej napiszę Ci sekretnego priva;) Na razie możemy być spokojne o jej zdrowie, ale domu trzeba szukać faktycznie na zaś. Sunia jest spora, cała czarna z o ton jaśniejszym podpalaniem (niemalże niewidocznym), a co najważniejsze - ma niesamowicie łagodny charakter! No, pies - ideał, po prostu:crazyeye: Jest superłagodna, można z nią zrobić dosłownie wszystko. Badania bardzo ją bolały, ale ani jej w głowie było gryźć. Ślicznie trzyma sioo i kupkę, pięknie chodzi na smyczy, jest spokojna, nie hałasuje, przejechała dwie godziny samochodem leżąc grzecznie na tylnym siedzeniu zupełnie sama. Je wszystko co jej się poda. Na kota nie zwróciła uwagi, dziecko wylizała przyjaźnie. Ona jest boska:loveu:
  11. Dopisuję się tylko i będę kibicować po cichu. Zdrowiej, piękna koteczko.
  12. [quote name='zmierzchnica']Ostatnio jednak widziałam parę artykułów o znęcaniu się, za które sprawcy dostali po dwa lata... To też się polepsza, kiedyś znęcanie się było na porządku dziennym, teraz jest coraz lepiej i mówi się o karach za takie uczynki. :)[/quote] Amen, siostro:) Oby Polska wreszcie zasłużyła na miano cywilizowanego kraju.
  13. Jeszcze co do informacji o psach w mediach - bardzo lubię te wszystkie reportaże, o właścicielach, którzy zostali ukarani za znęcanie się nad zwierzęciem. Nie dlatego, oczywiście, że sprawia mi przyjemność słuchanie o cierpieniu niewinnych istot. Ale może dzięki temu do niektórych zakutych pał dotrze, że nie pozostaną bezkarni w tym co robią:angryy: Inna sprawa, że te wyroki czy grzywny są z reguły śmiesznie niskie, echhh... Jednak niech będzie i to, tak na dobry początek.
  14. Że się tak głupio i beznadziejnie spytam - a sąd nie może im czegoś zrobić?:oops: Na miejscu pana Sędziego poczułabym się osobiście urażona takim jawnym objawem lekceważenia.
  15. Dlaczego nie przychodziły mi powiadomienia o odpowiedziach w wątku Fantuni?:-? Malutka, w górę, ras-ras!
  16. Ale nie zapominajcie, że "Każdy pies powinien mieć swojego człowieka, ale nie każdy człowiek powinien mieć psa". Wcale bym się nie ucieszyła, gdyby społeczność na wsiach zaczęła nagle masowo przygarniać psy. Raz, że i tak już pewnie mają ich pełno, a dwa, że wziąć psa, a dobrze się nim opiekować (sterylizacja/ szczepienia/ leczenie/ adresówka/ właściwe odżywianie itp.) to już naprawdę inna historia. Nie mówię tu oczywiście o wszystkich mieszkańcach małych miasteczek i wsi, tylko o takich właśnie jak państwo opisani w reportażu. Pomysł z figurkami - do kitu. Komu na wsi potrzebna figurka psa? :-? I w jaki sposób miałoby to poprawić dolę bezpośrednio zainteresowanej? Gdyby chociaż dochód został przeznaczony na sterylki, to rozumiem...
  17. Wylewu to zaraz dostanę ja:mdleje: Uprosiłam innego weta żeby dziś przyjechał i obejrzał sunię, ja nie miałam możliwości nigdzie jej przetransportować, niestety. Obejrzał, pomacał i powiedział, że to nie nowotwór tylko zapalenie gruczołu mlekowego:crazyeye: I kto ma rację?? Szczerze mówiąc mnie też się tak wydawało, niunia ma bardzo obrzmiałe sutki a z odbytu leci trochę ropa (ale to nie ropomacicze, upewniłam się). Dostała antybiotyk przeciwzapalny w zastrzyku, a ja dostałam pięć kolejnych strzykawek z antybiotykiem, mam jej dawać podskórnie co dzień po jednym:oops: A w sobotę dzwonić i wzywać znów weta na kontrolę, rokuje jej wyzdrowienie. Ona jest taka kochana i cierpliwa!:loveu: Ani nie pisnęła kiedy ugniataliśmy jej brzuszek, chociaż widać, że cierpiała strasznie. Schowaliśmy ją w garażu żeby babcia nie odkryła tej słodkiej tajemnicy. [SIZE=1]...ale nadal się martwię tym nowotworem[/SIZE]:oops:
  18. Dlaczego zniknął mój bannerek z Rotti?:-? Malunia znajdzie dom, na pewno.
  19. Trzymam kciuki żeby wszystko poszło po myśli. Tak tu naopowiadałam, że wezmę tego czarnula na tymczas, a sprawy nieoczekiwanie przybrały zupełnie inny obrót:oops: Przytargałam (dosłownie) dziś do domu znalezioną na peronie sukę. Ma bardzo zaawansowany nowotwór narządów wewnętrznych i nie jest w stanie zrobić więcej niż kilka kroków. A i to przypłaca ogromnym bólem:( Siedzi teraz zamknięta w komórce, zostawiłam jej włączone światło na noc. W domu wojna, mama płacze i mówi, że przeze mnie dostanie wylewu. W takim wypadku, niestety, ale kociaka nie wezmę:oops: Jeszcze naprawdę coś ją trafi, mama bardzo nie lubi zwierząt. Tylko co z nim teraz? Ma zapewniony pobyt u wetki do 11 marca. I co dalej? W dodatku mam straszliwe przeczucie, że stan suki nie rokuje na wyzdrowienie. Wobec nowotworu jestem po prostu bezradna. Boże, ratuj ją...
  20. [quote name='Edi100']I każdej nocy i o każdej godzinie:([/quote] Zwłaszcza teraz, w tą upiorną pogodę... Jak one muszą się bać:(
  21. To młoda sunia, jeszcze wiele przed nią. Żeby rozkwitnąć w pełni potrzebuje tylko własnego człowieka.
  22. [quote name='hop!']Chyba nic z tego. Zabawki z latexu są za trwałe i w związku z tym mało interesujące. Najfajniejsze są te, które można rozgryźć, rozwalić, rozpruć, postrzępić, porozrywać... ;)[/quote] No i ja je w pełni rozumiem. Chyba każdy lubi widzieć jakieś efekty swoich starań, nie? Gdyby kokosy były nie do rozłupania ludzie by ich nie kupowali. Mądra Nikulinka:evil_lol:
  23. Irysku, jest szansa, że czarny trafi na DT do mnie. Zależy wszystko od mojej mamy, będę się starać przez ten tydzień żeby utrzymać ją w dobrym nastroju;) Mamy tydzień czasu, spróbujemy złapać dla Ciebie tego dziczka. Dasz radę z dwoma tymczasami (w tym jednym dzikim)?
  24. [quote name='hop!']Chyba raczej nie... :lol: Wystarczy z latexu. ;)[/quote] Prosimy o fotorelację;)
  25. [quote name='hop!']Lemoniadko, z drewnianych aportów tylko leciały drzazgi. :lol:[/quote] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/5999/iconeektj0.gif[/IMG][/URL] To może metalowa piłeczka?:roll:
×
×
  • Create New...