Jump to content
Dogomania

Lemoniada

Members
  • Posts

    4361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lemoniada

  1. [quote name='Agnie Koty']łapanka do d... Moje ciało odmówiło posłuszeństwa kiedy usłyszało deszcz. [/quote] Ja Ci się nie dziwię:oops: Moje ciało codziennie rano odmawia posłuszeństwa, skoro tylko zda sobie sprawę, że jest 6 rano a za oknem czarna noc. Podziwiam i zazdraszczam samodyscypliny. I trzymam kciuki za Gretchen, śliczna jest jak nie wiem co, domki już powinny stać w kolejce:)
  2. [quote name='Agnie Koty']Jutro muszę wstać o 4 rano i iść... Musze złapać Tricolorke albo kociczkę spod choinki. Podobno epidemia rujek wybuchła. Vetka mnie ciśnie, Straż mnie ciśnie, tak, muszę się zwlec.. Prosze o wsparcie psychiczne, tem bardziej, że przeziębiona jestem i rzężąca.....[/quote] Ale skąd? Tą z Polfy, co się ocaliła bo wypracowała system wybierania przynęty łapką? O matko, ale po co aż o 4 rano?:-o Aga, kobieto, bez przesady, 6 rano spokojnie wystarczy! No, chyba, że będziesz mieć potem dużo czasu żeby się wyspać w dzień:lol: Kciuki są i przesyłam pozytywne fluidy. Czekamy na wieści jak łapanka:)
  3. Wiozłam kiedyś psa do domu tymczasowego w Krakowie. Podróż była z przesiadką w Warszawie i trwała tak z 4-5 godzin. Bilet kosztował, o ile pamiętam, 5zł. Wzięłam papierowe ręczniki na wszelki wypadek, ale pies był dorosły, i (mimo że schroniskowy) wychowany. Pod koniec podróży bardzo już mu się chciało ale trzymał dzielnie cały czas:) I nie miał kagańca. Reakcje pasażerów i konduktorów były jak najbardziej pozytywne. Pies siedział na pluszowej kanapce w pospiesznym, a konduktor który zajrzał do przedziału opierniczył nie mnie, tylko jakiegoś chłopaka, który trzymał wyciągnięte nogi w butach na przeciwległym siedzeniu:diabloti: Moje rady - wymęcz przed podróżą szczeniusia, pobaw się z nim jeśli masz czas, będzie bardziej śpiący. Lepiej odstaw jedzenie i picie jakiś czas przed - może mieć sensacje żołądkowe. Nad zrobieniem kałuży pewnie w tak młodym wieku nie zapanuje... dlatego weź ręczniki (jednorazowe!). Kaganiec dla takiego malucha? Bez przesady:shake: Dziewczyny dobrze radzą, żebyś wzięła kontenerek, nie zapłacisz za psa, a przecież jak konduktora nie będzie możesz go spokojnie wyjąć;) Wiozłam w sumie dwa razy psy i raz kota, reakcje były zawsze ok. Moja koleżanka wiozła już wielokrotnie różne psy schroniskowe i z tego co mówiła też nie było problemu (poza jedną babą, która domagała się założenia kagańca maluteńkiej suni, a siedziała parę siedzeń dalej. Ale to już jakiś nietypowy przypadek). Nie stresuj się Miodynko! Na pewno będzie ok:)
  4. Na razie tu: [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/942956_urodziwy_mlody_brutus_pokocha_od_zaraz.html[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=21973[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/?P=user&A=lista[/url] [url]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=32962&id_kat=12[/url] i na adopcje.org, czekam na informację czy zaakceptują ogłoszenie.
  5. "Brutus to mieszkaniec Azylu pod Psim Aniołem, został odłowiony wraz z grupą wałęsających się psów. Wszystkie one znalazły już domy, Brutus nadal czeka. Ten młody, aktywny, urodziwy pies ma jedną wadę - pokonuje siatkowe ogrodzenia, z tego też powodu wrócił już raz z adopcji. Choć pani mocno go pokochała i była zauroczona jego zaletami, nie umiała sobie poradzić ze skłonnościami do ucieczek. Dlatego też najlepszym wyjściem dla Brutusa byłoby zamieszkać ze swoim panem w bloku. Brutus jest młody i zaszczepiony. Nie lubi innych samców, ale suki akceptuje. Ma silny instynkt terytorialny, a ukochanych państwa potrafi bronić, dlatego potrzebuje stanowczej ręki. Jest przekochanym psem i niesamowitym pieszczochem. Człowieka, który da mu domek, obdarzy ogromną miłością. To pies z Czeka już tyle czasu na kolejna szansę... Może czeka na Ciebie? Kontakt w sprawie adopcji: [B]Sylwia Postek[/B]: tel. 504 226 339; [EMAIL="sylwia.postek@psianiol.org.pl"]sylwia.postek@psianiol.org.pl[/EMAIL] [B]Magdalena Grzybowska[/B]: tel. 504 081 506; [EMAIL="magdalena.grzybowska@psianiol.org.pl"]magdalena.grzybowska@psianiol.org.pl[/EMAIL]" Tak już dobrze? Wystarczająco subtelnie napisałam o instynkcie, nie odstraszy ewentualnych chętnych? Nie napisałam w końcu, że czteroletni... Może dla kogoś innego "młody" oznacza co innego niż dla nas:roll:
  6. Przerobiłam sobie trochę treść pierwszego postu i wyszło mi coś takiego. Może być? "Brutus to mieszkaniec Azylu pod Psim Aniołem, został odłowiony wraz z grupą wałęsających się psów. Wszystkie one znalazły już domy, Brutus nadal czeka. Ten młody, aktywny, urodziwy pies ma jedną wadę - pokonuje siatkowe ogrodzenia, z tego też powodu wrócił już raz z adopcji. Choć pani mocno go pokochała i była zauroczona jego zaletami, nie umiała sobie poradzić ze skłonnościami do ucieczek. Dlatego też najlepszym wyjściem dla Brutusa byłoby zamieszkać ze swoim panem w bloku. Brutus jest młody i zaszczepiony. Nie lubi innych samców, ale suki akceptuje. Jest przekochanym psem i niesamowitym pieszczochem. Człowieka, który da mu domek, obdarzy ogromną miłością. Czeka już tyle czasu na kolejna szansę... Może czeka na Ciebie?" Ile właściwie lat ma Brutus? Czy macie jeszcze jakieś dane o nim? Napisałam że jest zaszczepiony bo zakładam, że jest, ale chyba o tym nigdzie tu nie było;)
  7. To jest naprawdę nienormalne:shake: I co, i do końca życia już tak będzie, w koło Macieju? Oni będą brać psy i katować, Wy będziecie stawać na głowie żeby je uratować, znaleźć domy, a jak się wreszcie po wielu staraniach uda oni już będą mieli następne? I cała walka na nowo? Chyba trzeba będzie znów zainteresować tą sprawą policję, przecież te szumowiny jawnie sobie lekceważą nakaz Sądu! A cierpią niewinne stworzenia.
  8. Dobra, to będziemy podnosić na zmianę? Gdzie psic jest ogłaszany? Mogę parę ogłoszeń zrobić, niestety allegro nie umiem.
  9. Mój Boże... On jest rzeczywiście przepiękny!:crazyeye::loveu:Czy ma ogłoszenia w necie?
  10. Ksero, zmień tytuł:) Cudowna dziewczynka, wspaniale, że jej się powiodło:loveu:
  11. No to cudnie:lol: Laluś, ty szczęściarzu! A macie kontakt z panią? [SIZE=1]Fotki, fotki!:evil_lol:[/SIZE]
  12. [quote name='kasiaprodex']nie maja bo ja od wczoraj dopiero fotki mam. A mozesz je wstawić?[/quote] Jasne, że mogę, tylko nie wiem czy aktualne. Dopiero przy kompie usiadłam. Kasiu, Ty nie masz konta na miau? Jeśli kici tam jeszcze nie ma mogę założyć topik, ale dobrze byłoby żebyś i Ty go potem nadzorowała:)
  13. Wątek, co prawda, zapuszczony, ale najważniejsze, że sam Gucio ma dach nad głową:) Kciuki za DS!
  14. Kasiu, czy kicie są na miau?
  15. Mi to mówisz?:( Teoretycznie powinnam wstać i wyjść z domu po 6 rano, kiedy za oknem czarna noc. A wyjść z firmy po 16, kiedy też już ciemno choć oko wykol. Mało tego - pokój, w którym siedzę, znajduje się na hali produkcyjnej, słońce tam nie dociera, jest tylko okno z widokiem na maszyny... Oszalałabym chyba gdyby nie to, że mój organizm się zbuntował. Teraz wstaję i jadę po 9, a wychodzę po 18. Wracam skonana, ale trudno. Słońce jest mi potrzebne do życia jak tlen... Może pomóc z ogłoszeniami?
  16. Nie leczyć, co najwyżej pocieszyć oraz znaleźć jakieś rozwiązanie i pomóc;) Kaska potrzebna?
  17. Aguś, jakie podłoże ma ta depresyjka? Kurde, a już myślałam, że znalazł się prawowity opiekun Gretchen. Szkoda.
  18. Nie rozumiem? Zakochałaś się? Nie chcesz oddać?
  19. Bardzo prosimy o wieści, a może i fotki? To cudowne, że Nuka znalazła domek, zasługiwała na niego jak nikt:) Ale bannerka nie zdejmę, dopóki opiekunowie nie potwierdzą na 100%.
  20. Dlaczego odszedł tak krótko po adopcji? Najwyraźniej czekał tylko na to, żeby go ktoś pokochał:( Marzył tylko o tym, by mieć swój własny dom i ukochanych państwa, a kiedy to się spełniło Gaduś uznał, że może już spokojny odejść za Most... Że będzie ktoś, kto za nim będzie tęsknił i płakał... Śliczny piesku, pozostaniesz w naszej pamięci [*]
  21. Czy to ta, co ja Ania złapała? Jej szczęście, że ma chodliwe umaszczenia, powinna szybko pójść w dobre ręce. Jestem pełna podziwu, a jak małż to znosi?;)
  22. [quote name='Agnie Koty']Ale nic nie wspominają o obroży! Ale wyślę im Gretchen... Jowita Poznań podesłała mi tu link z miau, okazało się że dziewczyna dokarmia koty na osiedlu obok. No i japę musiałam otworzyć, :evil_lol:.Bardzo sympatyczna i wartościowa osóbka. Swiat jest mały....[/quote] To nie Jowita tylko ja! Zasługi mi tu odbierać!:mad: Nie pojęłaś subtelnej aluzji w moich pytaniach:lol: Dobra, to ja przetrząsam dalej net w poszukiwaniu zaginionych czarnych kotek.
  23. [quote name='Agnie Koty']Mnie już po prostu porąbało. Mam tez na przetrzymaniu osiedlową kocicę z forum Miau. Poznałam kociarkę z miau, okazało się, ze mieszka niedaleko mnie.:evil_lol:. Kocica jest po sterylce, czeka na transport do domu tymczasowego, też jej porobiłam ogłoszenia. Gretchen siedzi w klatce, pożyczyłam od vetki, to był mój bunt. Napisałam na Miau do ludzi z Milanówka żeby się rozglądali za ogłoszeniami.[/quote] Co Ty powiesz? A jak ją poznałaś?:evil_lol: Aga, wiem, że Pruszków to nie Milanówek, ale kto tam te koty wie... Znalezione przez google: "zagineła kotka [B]Data zaginięcia:[/B] 27.12.2007 [B]Miejsce zaginięcia:[/B] Pruszków 27.12 w Pruszkowie - Żbików zaginęła kilkumiesięczna kotka, czarna, ładna, zadbana. Znalazcę lub osobę, która mogła ją widzieć w ty, dniu lub później prosze o kontakt, Małgosia, adres mailowy: [email]m.zielinska81@wp.pl[/email] [B]Kontakt:[/B] [email]m.zielinska81@wp.pl[/email] [B]Data ogłoszenia:[/B] 01.01.2008"
  24. A ta firma to dobra jakaś? Jeśli tak, to właściciel pewnie o kicię dbał, a skoro dbał, to i pewnie szuka. Mam nadzieję, że się nie mylę:oops: I nie wątp w potęgę informacji. Internet cuda może zdziałać, sama się niedawno przekonałam:lol:
×
×
  • Create New...