-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
Łaciasty ma 3 obserwatorów, 405 wejść. dzisiaj już którąś godzinę siedzę niby pod innym pretekstem, a tak serio co minuta sprawdzam pocztę... :shake: ale coś te dwie osoby nie piszą... może to po tym jak napisałam o wizycie przedad. i podpisaniu umowy :razz::-( no ale nie wydam Łaciuchy bez tego żeby poitem zobaczyć artykuł o jakichś niestworzonych rzeczach i katowanie albo przerabianie na smalec :-(:-( Julie, dzięki, że przyszłaś na wątek :loveu:
-
Zamojskie maleństwa mają swoje domy.
Rodzice Maciusia :) replied to funia's topic in Już w nowym domu
Tak jak Ci napisałam i tu na forum - jeśli tylko będzie miejsce na transp. to niech jedzie biduleczek :loveu: najchętniej to sama też bym pojechała i go tuliła całą drogę :loveu:... dla niego to pewnie malutki transporterek... -
Zamojskie maleństwa mają swoje domy.
Rodzice Maciusia :) replied to funia's topic in Już w nowym domu
Tola, ja nie rozumiem... :oops: piszesz, że czarnej nie ma (:-(), a na koniec, że macie załadować i jedzie z moim mężem do Wawy... Kto?? edit: a pewnie ta najmniejsz sunia, tak? a masz jej fotki? -
Zamojskie maleństwa mają swoje domy.
Rodzice Maciusia :) replied to funia's topic in Już w nowym domu
normalną trasą, czyli przez Krasnystaw-Lublin-Ryki-Garwolin :p to ile w końcu tych szczeniów jedzie? Tricolorka też? :roll: ależ to piękne kuleczki :loveu: przypominam, bo Tola mnie pytała (a ja byłam w lekkim szoku, bo pod nogami bezczelnie przeleciała mi mysz :roll:) - mąż wyjeżdża w nocy, około 2-2:30 z niedzieli na poniedziałek. W Wawie jest koło 6:30 i to koło tej godziny trzeba dziewczynki odebrać, bo mąż powiewa dalej w dłuuuuggggąąąąąąą dalszą trasę. Chciałabym dostać numer kom. do osoby, która będzie odbierać Misię i Kuleczkę, tak żebym mogła puścić sygnał czy smska gdy mąż będzie w Garwolinie, stamtąd jest jeszcze jakieś 40 min. BARDZO zależy mi żeby mąż nie czekał, bo on jedzie do pracy, na 10 musi być kolejne 200 km od Wawy i nie chcę żeby na przyszłość odmówił mi wożenia psinków. Odbiór może nastąpić w dowolnym miejscu na trasie, Joasia proponowała MCDONALDA przy wjeździe do Wawy od Zakrętu. Ja będę na dogo za jakiś czas później znowu także dogrywajcie wszystko - już macie większość info :p, jak coś jeszcze się urodzi to będę opdpowiadać. -
Zamojskie maleństwa mają swoje domy.
Rodzice Maciusia :) replied to funia's topic in Już w nowym domu
to chyba o mojego męża chodzi z tym trans :cool3:;) mąż już wie, że będzie wiózł nie tylko Miśkę ale też i szczeniora, ja mam tylko nadzieję, żę się zmieszczą 2 transporterki - to jedyna niewiadoma tej akcji -
Malwina i Fart w nowym domu u lawini.
Rodzice Maciusia :) replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
ależ to przystojna dziewucha :cool3::loveu: -
"mój" wilczek marznie :-( dzisiaj go znów widziałam. Tulił się gdy go głaskałam. im szybciej uda mi się wyadoptować mojego tymczasowicza tym większa szansa dla wilczka. Oczywiście zamieszkałby chwilowo w ganku, a ja bym mu założyła wątek i szukała domku. Ale to musi mój tymczasik sfrunąć (dzisiaj dostałam 2 zapytania, ale jestem bardzo ostrożna, bo czytając to wszystko co się dzieje :shake:) nie mogę patrzeć na wilczka - dzisiaj taka ohydna pogoda, a on ufnie leży przytulony do aut!! :angryy: Ula, jak tam Smuczasty?? :loveu:
-
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
Rodzice Maciusia :) replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
DYZIUCHNA bardzo zasługuje sobie na domeczek!! Ach, żeby już się dla tego małego rudasiątka wszystko pięknie skończyło!!:multi: -
dzisiaj napisały do mnie 2 panie w sprawie Łaciuna - oczywiście nie ekscytuję się i podchodzę do tego realnie, zobaczymy. Napisałam, że wymagane jest przyjęcie wizyty przedadopcyjnej oraz podpisanie umowy. Będę być może potrzebowała pomocy doświadczonych lubelskich wolontariuszek, które ocenią czy panie są poważne.
-
OGŁASZAJMY psy EMIRA-uratujemy psy z Krężela!
Rodzice Maciusia :) replied to Mośka's topic in Już w nowym domu
ja od razu zagłosowałam - ale tylko dlatego że bywm na tym wątku -- sprawę trzeba rozreklamować!;) -
to ja te swoje deklarowane 50 zł na razie trzymam, jak Smuciowi będzie trzeba to przeleję, jak nie to dam na innego bidulca (a tych nie brakuje, oj nie... :shake::shake:) jkp - jak anioł wpadła(e)ś na ten wątek, machnę(ą)ła(e)ś skrzydełkami i sprawiła(eś) Smutkowi taką radość :loveu::loveu: ... kochana psina, Ula, informuj nas... a ja ubolewam nad "moim"wilczkiem - jakby nie mój tymczas to bym go ciachnęła do siebie, a tak :shake: boję się, że jak mu wyścielę to dopiero się nim zainteresują i będą dręczyć... tam niedaleko jest pijalnia...:shake:
-
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
Rodzice Maciusia :) replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
nie cieszmy się żeby nie zapeszyć :p Basiu, dowiedz się z jakiego ogłoszenia, mi bardzo zależy na wyrobieniu sobie mniej więcej zdania które portale są najskuteczniejsze -
no więc jakie koszty mają w ogóle być? Tzn ile może np kosztować kastracja psiaka? Ja mogę powiedzmy 50 zł dać na cel kastracji. Co jeszcze jest potrzebne? Może najlepiej napisać konkretne cele i spodziewane koszty, wtedy ocenimy i będziemy wiedzieć co i jak. Ale też trzebaby ocenić szanse Smuciaka na pozostanie w tym domku - rozumiem, że jest on dobry, jedyną wadą jest niefrasobliwość w zamykaniu furtki? Czy jest pewne, że jak go "oporządzimy" to podpiszą umowę i będą go pilnować jak "swojego"? Kochana pani, która go tuczyła :loveu: dziewczyny, nie kłóćcie się, przecież i Ada i Ula pięknie pomagacie psiakom i robicie wszystko co w Waszej mocy!! pamiętajcie, że łączy Was wspólny cel...
-
Malwina i Fart w nowym domu u lawini.
Rodzice Maciusia :) replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
tak, Malwina pewnie ma instynkty łowieckie, bo moje to sobie po prostu przednią zabawę urządziły, a że przy okazji coś może się znalazło smakowicie popsutego to tym lepiej.. Malwinka, socjalizuj się dziewczyno!! -
Malwina i Fart w nowym domu u lawini.
Rodzice Maciusia :) replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
hi hi, to Malwina za porządki się bierze :evil_lol: oj, ja pamiętam jak się wściekłam kiedyś , było zimno, ciemno, męża nie było w domu, a ja właśnie wyszłam żeby wystawić przed bramę worki ze śmieciami... śmieci były poroznoszone po całym terenie, a psiska zadowolone jakby właśnie wydarzya się najpiękniejsza rzecz w ich życiu. wtedy mi nie było do śmiechu :shake: -
sterylizować czy nie - ja juz nie mam sił tłumaczyc
Rodzice Maciusia :) replied to Basia i Barni's topic in Sterylizacje
dziewczyny, dajcie spokój! przecież wszystkim nam o to samo chodzi! ;) ja tam też jestem w ciemno za sterylką, ale Martens po prostu wierzy w ludzi, zresztą może i są tacy, którzy upilnują, nie wiem, ja po prostu w to nie wierzę, bo nie znam takich sytuacji. A literatura ciekawa, jak będę miałą chwilę czasu to poczytam. -
pozwoliłam sobie sprawdzić, Ula była wczoraj na dogo... Ulu, prosimy, powiedz coś o Smutku!... :-( a ja dziś mijałam po raz kolejny na osiedlu mojej mamy ślicznego wilczurka, który tam już długo koczuje, ludzie go dokarmiają, jest dość tłusty, ale śpi na gołej ziemi, a dziś w nocy było - 6 stopni. I oczywiście NIKT nie może go wziąć, choć obok osiedle domów jednorodzinnych bez psów. :angryy:
-
sterylizować czy nie - ja juz nie mam sił tłumaczyc
Rodzice Maciusia :) replied to Basia i Barni's topic in Sterylizacje
oj, ale upilnowanie suczki to ciężka sprawa... :shake: wiem ile przypadkowych zapłodnień było u znajomych, którzy są naprawdę na poziomie, a suczki traktują jak członków rodziny. Przyznają, że po tej sytuacji najłatwiej jest dziewczyny obciachać. moja suczyna, Stonka po sterylce czuje się po prostu wyśmienicie, niesetety, jest sto razy bardziej żywiołowa niż przed nią :cool3: -
sterylizować czy nie - ja juz nie mam sił tłumaczyc
Rodzice Maciusia :) replied to Basia i Barni's topic in Sterylizacje
dokładnie - sterylizacja to podstawa - ja proponuję ludziom sterylki na mój koszt, a oni na mnie oczy wybałuszają :roll: wkurza mnie ta niewiedza i głupota. Jak można rozumieć potrzebę ograniczenia porodów u kobiet, a pozostawać ślepym na tą samą sytuację u psów?? przepraszam, ale już lepiej jak się okazuje, że suczka ma ropomacicze, bo już znam kilka sytuacji, że dopiero wtedy znajomi wysterylizowali swoje "dziołchy". A wiem, że mój brat cioteczny szykował się mieć piękne szczeniaki :diabloti: ze swojej "rasowej" suni, na szczęście dostała ropomacicza i teraz żyje szczęśliwa bez ropomacicza i szczeniąt - sterylka uratowała jej życie! może uderzać pod tym kątem? ostrzegać przed ropomaciczem? może to przekona niektóre osoby>?? -
Malwina i Fart w nowym domu u lawini.
Rodzice Maciusia :) replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
ojejka, współczuję, to przykre widzieć owoc ciężkiej pracy zniszczony... :shake: Oj, Malwina potrzebuje mocno socjalizacji... -
bardzo ładny!!!!!!!!!!!!!!:eviltong::eviltong::eviltong: ma dwóch obserwatorów - podejrzewam, że nie są to poważne osoby, bo przecież mogą się po prostu skontaktować :shake: 216 wejść... dziś Łatkowicz leży sobie w brązowej obróżce przeciwpchelnej - nie myłam go w szamponie bo w ganku jednak nie jest tak ciepło jak w domu, a wziąć go nie mogę do środka z oczywistych przyczyn :shake: mam naidzieję, że obróżka jest równie skuteczna :cool3:
-
Wrocław. Słodki Bazylek już w swoim domku !!!
Rodzice Maciusia :) replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
:multi::multi::multi: jedź śliczny mały psiaczku do kochanych państwa!!:loveu: