-
Posts
6105 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bzikowa
-
Eee? Chyba Estończycy przegięli w drugą stronę.. Poza tym co to mają być za chore podatki? Dlaczego podatek za duzego i małego psa sie rozni i co dziwniejsze - dlaczego za kundelka płaci się mniej!? Nie rozumiem ich toku myślenia, zdaje się, niech mnie ktoś oświeci. Chociaż sprzątanie akurat bardzo popieram.
-
Czy oni zawsze przechodzą właśnie w tej godzinie? Po prostu przeczekaj aż sobie pójdą i wypuść psa.. Chociaż ja radziłabym Ci wychodzić z nim bo takich ludzi może stać na wiele więcej niż tylko drażnienie psa. :angryy: No a co do agresji - szybciutko jakieś szkolenie..
-
Niania dla psów w TVP i inne programy telewizyjne
Bzikowa replied to fruttella's topic in TV & radio
Oo, jestem pod wrażeniem :crazyeye: :lol: Tylko ciekawe kiedy seria ruszy. -
Makabra w schronisku w Iłży: właściciele wytapiali tłuszcz z psów
Bzikowa replied to Jenny19's topic in Schroniska
8 miesięcy :crazyeye::crazyeye::crazyeye: To jest naprawdę żal, ci ludzie powinni dostać 8 ale LAT. A tu 3 i to jeszcze w zawiasach :shake: Za kradzież dostaje się więcej... -
w ten sposób możesz obalić wszystko co pokazują w mediach :p:p nawet tsunami, huragany w Stanach czy atak na wtc :cool3: bo skąd my mozemy wiedziec czy nie bylo inaczej! A skąd TY możesz wiedzieć, że BYŁO ???? Widzisz, to jest cytat, to powiedział Habakuk dopiero po całej aferze. Czy TO nie daje do myślenia?? Niestety ale nie do końca wierzę człowiekowi który w ogóle wymyślił taką debilną , jak to nazywasz - prowokację... Gdzie napisałaś, że wiesz? Ciągle to piszesz, piszesz, że obrażamy tego człowieka. Tak, wyrażamy własne zdanie. Ale już pisałam, że MOŻEMY się mylić, moze i miał dobre intencje, moze tego psa potem nakarmił. Ale wkroczył w jego życie , SPOWODOWAŁ STRES I CIERPIENIE. Nie ważne, czy potem go przygarnął. Ważne jest, że w ogóle go tam przywiązał! A to chyba wiemy... Ty również. W mediach były tez wypowiedzi ludzi myślących tak samo jak Ty. Więc nie możesz mi powiedzieć, że to JA jestem podatna na wpływy. Bo mogę odpowiedzieć dokładnie tak samo! :p Przepraszam, a co to wszystko ma do rzeczy?!? To, że ludzie używają kolczatek, obcinają ogony i robią wiele duzo gorszych rzeczy , nie znaczy, że to co zrobił Habakuk to przy tym pikuś! Nie wartościuje się czyjegoś cierpienia! Dla sprostowania: jestem PRZECIWKO kopiowaniu, przeciwko nadużywaniu kolczatek (nie mozna powiedzieć, że kolczatka w KAŻDYM przypadku jest zła ale owszem, większość problemów spokojnie mozna rozwiazać bez niej!) i obroży elektrycznych. Po co w ogóle ten bezsensowny tekst o kolczatkach itp ?? A skąd wiesz, że otrzymał?? Już pisałam , NIE POSĄDZAM KOGOŚ KTO WYKORZYSTAŁ ZWIERZĘ I JEGO CIERPIENIE DO SZTUKI o to, ze potem pomógł temu zwierzęciu. A nawet jeśli tak - cóż, to miło z jego strony, ale zrobił co zrobił.
-
kilka miesięcy temu pisała, że w grudniu :mad: :razz: dostaję sprzeczne informacje :eviltong:
-
Waxy, i co? Bierzesz westucha od Jarwika? Mamy grudzień :razz: Jak tak to szybko właź na westie.net.pl i się chwal przybytkiem! :loveu:
-
Zgadzam się w 100 % z Martens. Co do żarcia - może pomóc ale myslę, ze jak juz będzie przyzwyczajona do zostawania w klatce. Teraz moze nie zdać egzaminu, sucz będzie zestresowana i może nie zwrócić uwagi na jedzenie. Chyba ze jest z tych które twierdzą, że jedzenie = zawsze i o każdej porze dnia i nocy :lol:
-
[quote name='white']:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Większej bzdury w życiu nie słyszałam.Jeżeli westik od "małego" jest szorstki to szczęście dla właściciela i duma dla hodowcy. Taki szorstki pies do śmierci pozostanie szorstki(chyba, że właściciel zacznie go golić maszynką).Wypracować włos(by ze średnio miękkiego stał się bardziej szorstki) można tylko przez regularne trymowanie.Natomiast "waciak" pozostanie dalej "waciakiem" żeby nie wiem co z nim robić i koniec.[/quote] No cóż, wg hodowców sprawa wygląda inaczej - nie mówię, że waciaki ale psy z miększym włosem w przyszłości będą miały bardziej poprawny, szorstki włos :p
-
Międzynarodowe jury.. phi.. Z tego co wiem, to była to jakaś marna galeria na zadupiu, nikt szanowany ze świata sztuki nie wie nic ani o panu Habakuku ani całym "Biennale 2008 Ameryki Środkowej" które też jest jakąś podrzędną imprezą. Poza tym, Iwona, wszyscy wiemy tyle samo, więc nie możesz mówić , ze Ty lepiej sprawę znasz niz ktokolwiek inny. WSZYSCY możemy bazować jedynie na informacjach z mediów i swoich domniemaniach, chyba, ze masz jakieś ukryte dojścia :p. Fakty to fakty. Wziął z ulicy głodującego psa i mu nie pomogl. Z tego co wiemy. Owszem, nie mogę być tego pewna na 100% ale człowieka który wykorzystuje cierpiące zwierzę do sztuki nie podejrzewam o wielką empatię. Wmioskuję po prostu, Ty robisz to samo i szanuję to. Ale uważam, ze sa dużo lepsze sposoby pomocy zwierzętom niz poprzez 'sztukę' :-o (raczej wątpliwej jakości...). A i tak jego rzekomy 'apel' skutku nie odniósł. Skoro chciał pokazać znieczulicę i wiedzial ze ona istnieje to po jaką cholerę w ogóle tę wystawę organizował? Nie mógł zająć się jakimś konkretnym działaniem? Pewnie, najlepiej pozać jacy inni są strrrraaszni (nie wątpie, ze nie są bo okrucienstwo wobec zwierzat na swiecie nie zna granic:shake:) i w ten sposób automatycznie wybielić samego siebie. Ech... Owszem, naraził go stres psychiczny. Przywiązał go w nieznanym mu miejscu na oczach nieznanych mu ludzi.
-
I stą te nieporozumienia rzekome :razz: Chociaż białe nie ma z tym problemów. Kocha wszystkie koty jak leci :diabloti: [SIZE=1]a czy my tu jakiegoś offa nie robimy? :eviltong:[/SIZE]
-
Ja właśnie nie rozumiem jednej rzeczy - dlaczego właściciele psów nieułożonych totalnie uważają , że wszyscy mają im schrodzić z drogi i nie 'przeszkadzać'. Często jak z Bzem trenujemy gdzieś posłuszeństwo i skupianie (bo to ostatnio element nad ktorym bardzo pracujemy ostatnio, niestety nie mam psa na 100% skupionego) to kręcą się wokół nas gdzieś inne psy. Wkładam mnóstwo energii w to, żeby mój pies je olał (chyba, że mam zabaweczkę :evil_lol:) a właściciele bezskutecznie sobie krzyczą "Azoooor.... choooooodź..." A w końcu i tak jest na mnie, że moj pies rozprasza inne. :p
-
I co, Iwona, myślisz, że teraz wszyscy nagle zaczną przejmować się głodującymi i bitymi psami? Gwarantuję Ci, że większość nie-psiarzy nie ma pojęcia o cierpieniach zwierząt na tym świecie a ich święte oburzenie przeminie jak tylko przestaną słyszeć o panu Habakuku. :p Więc generalnie Uważasz, że cel (btw uważam, ze nie osiągnięty taki jak Tobie się wydaje...) uświęca środki?? Wziął głodującego psa z ulicy. Te psy, owszem, są bardzo biedne ale nie jest tak, ze nic nie jedzą przez całe życie - są chude, ale są w stanie przeżyć dość dużo czasu - zawsze coś tam im pewnie skapnie od ludzi czy ze śmietników... Jak już go wziął, to mógł mu pomóc, skoro sam jest taki dobry i wrażliwy na krzywdę zwierząt. Już chyba wolę ludzi którzy nie robią nic niz czlowieka ktory wziąl psa, przywiązał go w 'celach artystycznych' (narażając na ogromne cierpienie nie tylko fizyczne ale też psychiczne!) i wywalił znowu na ulicę. Myślę, że jedynym celem tego czlowieka było zrobienie szumi wokół własnej osoby (co osiągnął!), a to, ze niby chciał zwrócić uwagę na glód na świecie powiedział dopiero jak wywiązała się wielka afera :p Musiał mieć coś na swoje usprawiedliwienie, nie sązisz?
-
Są absolutnie boskie! Super, że znalazł się potencjalny domek chociaż dla jednej:loveu:
-
Sunieczki! Hop!
-
Ooo, dopiero teraz zobaczyłam wątek szkociska. Mam nadzieję, że chłopak nie trafi nam gdzie ma trafic :mad:
-
[quote name='Agnieszka Co.'][B]Bzikowa [/B]szukam pomocy w adopcji pieska z warszawskiego Palucha. Piesek jest nieduzych rozmiarów, miałby u mnie stały dom, ale nie mam jak jechać po niego osobiście do Warszawy. Szukam osoby, która zgodziłaby się adoptować go na siebie. Transport też by się załatwiło. Piesek miałby u mnie bardzo dobre warunki (dom z dużym ogrodem) i oczywiście naszą miłość :loveu: Dorothy (mam nadzieję :evil_lol:) może potwierdzić moją wiarygodność gdyż się znamy i od czasu do czasu odwiedzamy.[/quote] ja niestety nie mam warunków na drugiego psa :( mam jednego samca i zaalergizowaną rodzinę więc do siebie wziąć pieska nie mogę... W jaki sposób mogłabym pomóc? Dodam, że jestem (jeszcze) niepełnoletnia :lol: Chętnie pomogę jeśli mam jak! Dorothy, jak tylko przybędzie Twoj nowy biały przyjaciel to daj znać! Te uszy to jakiś grzyb, tak? Chyba izoluj do czasu kiedy sie tego paskudztwa chłopak pozbędzie.
-
No super :loveu: jestem pełna podziwu, że tak szybko udało się pieska odratować i tyle osób zaangażowało się w jego przewóz do docelowego domeczku! Czekamy oczywiście na dalsze gorące info :razz: Polawa, od jutra zaczynam stosować Twój pomysł na kamień. Jestem juz zdesperowana a nie chce kolejnej narkozy u psa.
-
Dokładnie... A palant osiągnął to co chciał czyli żywe zainteresowanie jego osobą :angryy:
-
Też uważam, ze to by się skończyło zasranym do granic mozliwości, małym terenie... A w parkach juz by w ogole nie mozna bylo z psem przebywać:shake: Więc ja wole trochę naginać prawo i spuszczać psa w parku jeśli nie widzę w zasięgu wzroku bandy hasających dzieci czy innych psów których nie znam bądź nie jestem pewna... Albo udawać się gdzieś dalej z psem, na jakies 'odludzie' . A kontakt z innymi psami moj ma zapewniony (chociaż ja wolę spacery sama z psem, kiedy moge pocwiczyc skupianie i posłuszeństwo, porzucać aportek itp) - westusiowe spacerki na PM czasem i treningi agility.
-
No właśnie, skoro na ulicach jest tam też pełno umierających dzieci to może powinien wziąć jedno i też przywiązać na 'pół godziny' :angryy: Wtedy również uznałabym to za przejaw psychopatii ale róznica byłaby taka, ze wszyscy by się wkurwili, a w tym przypadku nie-psiarze są skłonni tego człowieka jakoś usprawiedliwić. :crazyeye: Skoro nie zamierzał psu pomóc w żaden sposób to juz lepiej by było gdyby go na tej ulicy zostawił. A skoro tak mu żal głodujących na świecie ludzi/zwierząt to zamiast wydawać pieniądze na jakieś głupie widowiska dla plebsu (inaczej nie da się nazwać tej 'wystawy' skoro ludzie odbierają cudze cierpienie jako sztukę a poza tym żadni szanowani arytysci habakuka nie znają ani też tej galerii i całego biennale 2008) mógł JAKOŚ zadziałać!
-
Kiedy Bossik pojedzie już do Dorothy? Widzę, że nie tylko nad włosem trzeba będzie popracować.. Czeka go generalny remont u weta z tego co piszecie;) Co do tej metody na kamień - będę musiała spróbować z moim białym... Bo jego kamień napawa mnie grozą chociaż miał juz usuwany raz pod narkozą a mycie ząbków nic nie daje!
-
Zdecydowanie! Dlatego ja bym miała większą satysfakcję z wyszkolenia psa który nie ma takich zapędow i predyspozycji jak owczarki. Chociażby teriery czy wspomniane bassety. Lubię wyzwania :D