Jump to content
Dogomania

Bzikowa

Moderators
  • Posts

    6105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bzikowa

  1. nie, ja nie lubię mieć żadnych takich rzeczy w podpisie na dogo :evil_lol: ale jak baaardzo chcesz i nalegasz to mi się przyda w innych celach :cool3::loveu: phi, głaskać! on raczej chce Cię wyciągnąć na mega długi spacer :razz:
  2. Fajoooooski bannerek :loveu: A jeśli chodzi o YCD to ja nie oglądam i nie ogarniam o czym mówicie :evil_lol::lol: ale mówcie sobie na zdrowie :evil_lol:
  3. i jeszcze coś [quote name='CHI']Na którejś wystawie (już nie pamietam gdzie) do przywiązanego [B]krótko w ustronym miejscu[/B] psa dużej rasy podbiegł "się przywitać" jamnik puszczony luzem... Duży pies kłapnął tylko raz i głowa odpadła... Właściciele jamnika nie mieli nawet pretensji - to było jedno kłapniecie... ale jamnika też nie mili... I może to powinna być przestroga dla tych "rozkoszniaczków" co puszczają psy luzem. [/quote] cóż , właściciele jamnika rzeczywiście chyba bez wyobraźni :shake: ALE A drugiej strony właściciele dużego psa też chyba nie do końca odpowiedzialni... Jak wiedzą, że mają dużego agresywnego psa to niech mu kurna kupią klatkę i tam trzymają na wystawie! A nie przywiązują bez kontroli gdzieś do płotu :roll: Wiadomo przecież, że pies przywiązany a już zwłaszcza krótko będzie potencjalnie bardziej agresywny i będzie atakował bo czuje się niepewnie nie mogąc się przemieszczać, a wystawa to miejsce gdzie oczywista jest obecność psów, także tych, które właściciele bez pomyślunku puszczają luzem czasem (to chyba nie jest żadne odkrycie) ; Także to jest wg mnie narażanie na niebezpieczeństwo i swojego psa (co jakby podbiegł większy silniejszy pies?? pomijam już to, że właściciele powinni pilnować psów ale tak mogło się zdarzyć!) i innych... :roll:
  4. [quote name='Martens']I dzięki takiemu mega odpowiedzialnemu podejściu właścicieli młodego boksera (BTW też przyjaznego) moja suka przez 8 lat (!) nie pozbyła się urazu do psów z krótkim pyskiem/zakagańcowanych. Pies wspomniany, sporo większy od niej, przygalopował do niej na pełnej prędkości (zero CSów) przez całą łąkę, kiedy ćwiczyłyśmy zostawanie na komendę. Przegonił ją po całej łące, jakieś 100 m dalej mało nie wpadła pod samochód, a kiedy wielkim łukiem wróciła do mnie, cała się trzęsła, miała pianę na pysku i posikała się... ZABIŁABYM właścicieli tego psa gdyby nie byli małymi kropkami na horyzoncie, które beztrosko i bezskutecznie swojego niuniaska wołały. Niestety nie widziałam ich już ani wcześniej ani później, a wielka szkoda. [/quote] :angryy: :crazyeye: wcale się nie dziwię, że byś zabiła. Ja bym chyba i te kropki na horyzoncie dorwała i dostała niemiłego słowotoku :roll: Bardzo się cieszę, że na moim zadupiu nie ma żadnych parków, chodzę z psem w odludne/odpsione miejsca kiedy tylko mogę. owca, cóż... mój pies jest mały i ja na widok pędzącego ku nam dużego psa łapię swojego na ręce - nie mam zamiaru ryzykować czy się polubią czy nie ; ale mój pies i tak zawsze mi wcześniej 'mówi' , że wcale z tym pieskiem nie chce gadać - dostaje piany i się wyrywa, żeby zrobić rozróbę - niestety wielu dużych psów nie lubi (przerost ego? :evil_lol: a tak serio to chyba złe doświadczenia również:shake:), nawet takich, które nic nie robią, nie prowokują, spokojnie chodzą ,ostatnio na treningu obszczekał cane corso i biegał wokół niego z jazgotem - byłam w szoku bo ten cc to spokojny misiek ; na szczęście jak sytuacja się powtórzyła do się mu odwinął i pokazał, że sobie nie życzy takiego traktowania ze strony jakiegoś pokurcza ;) a następnie jak go uspokoiłam to uszczypnął w tylną łapę pitbula (bez cienia agresji) który za szybko się w jego mniemaniu przemieszczał :roll: od tej pory już na pewno WIEM, że nie chcę aby mój pies 'bawił się' z dużymi psami - z resztą on się z prawie żadnymi nie bawi ;) nie wiem, może to po części moja wina, że tak czasem reaguje ale właśnie dlatego staram się unikać sytuacji, żeby mój pies obcował z dużymi samcami bez kontroli. ostatnio zauważyłam też, że Bzik ma dużą awersję właśnie do psów ze skróconą mordą, przez kilka bokserów które kiedyś nas napadły (to są psy, których unikam najbardziej) - parę tygodniu temu dostał ataku szału na widok... buldożka francuskiego, absolutnie łagodnego... :shake:
  5. Ooo, jakby mój pies na stole wywąchał cieczkę to raczej już by tam pozostał :lol: A tak serio to zgadzam się, że nawet z największym erotomanem (wiem, bo mój westik jest jednym z nich - nieważne czy suka ma 3 miesiące czy 10 lat, jest równie pociągająca ; a jak wywęszy sucze siuśki to dostaje drgania szczęk, ślinotoku i traci kontakt z rzeczywistością... etc), dzięki pracy, można sobie nieźle poradzić ;) Na zawodach zdarzyło mu się raz wywęszyć cieczkę (właśnie w Łącku na MP) i się przez to rozproszyć ale to ponoć może być wina wykładziny, która lepiej trzyma ten zapach(?). Na żadnych poprzednich zawodach nie miał z tym problemu na torze - jestem ja i przeszkody :loveu: Ale oczywiście, wg mnie, to, że właściciele samców nad tym pracują, nie zwalnia właścicieli suk od tego, żeby w czasie cieczki trzymali je z daleka od psów a już zwłaszcza od ringu ; no i startowali je z kocyka. Bądź co bądź suki nie mają tego dodatkowego utrudnienia... Na szczęście do tej pory na zawodach zauważyłam, że wszyscy się do tego stosują za co mój pies ogromnie im dziękuje :loveu:
  6. Mi tam to jakiegoś wyżła pomieszanego z chartem przypomina. :lol:
  7. Co to za piłka, ta z uśmiechem? Jak jest miękka to ja chcę. :evil_lol: Mam jakiś odwieczny problem z piłkami, w sklepach nigdy nie znajduję odpowiedniej miękkości, w necie też prawie same twarde... :roll: Na razie absolutnym piłkowym hiciorem jest u nas ta zielona lateksowa piszcząca "Pyszczek" z Trixie. Aż się zdziwiłam jak mój pies chętnie ją aportuje i nosi w pysku!
  8. Dlaczego ja nie mam już takich kanałów :roll: Jest to gdzieś w necie do zobaczenia?
  9. Jaaa, ale super, to idealna zabawka dla Bzika :crazyeye: Ma i dużego pluszaka i sznurek :loveu: i uszy ma pluszak do odrywania :loveu: Skąd ją masz, jakiej firmy, gdzie w necie dostępna może? :cool3:
  10. Czy ja coś przegapiłam? Ktoś Lokówkę hopką okładał? :lol: Chyba, że chodzi o to, że w którymś przebiegu ją sam na siebie zrzucił całkowicie , ale się tym bardzo nie przejął :evil_lol:
  11. [url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Obraz239-5.jpg[/url] błe, jaki śliniak z Sary :evil_lol: fajne ujęcie! [url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Obraz260-4.jpg[/url] jak jej wtedy wrzuciłaś smaczka do kałuży to może myśli, że smaczki się w każdej kryją :lol::diabloti:
  12. Ja uważam, że wręcz trzeba powiedzieć hodowcy jakiego pieska szukasz, czy będziesz chciała go wystawiać, czy może nastawiasz się szczególnie na jakiś sport a może po prostu szukasz towarzysza. Hodowca, wiedząc jaki temperament psa by Ci odpowiadał (wiadomo, że russelle są mocno temperamentne, potrzebują wszystkie multum pracy i ruchu ale w miocie mogą się trafić psy trochę spokojniejsze jak i wulkany energii, różne charaktery etc) może Ci doradzić wybór konkretnego szczeniaka bo to on zna swoje szczeniaki na co dzień ;)
  13. Charaktery mogą się przecież różnić niezależnie od tego czy psy są petami czy nie. To polega tylko na tym, że pies ma wadę np w budowie lub umaszczeniu przez co zostałby zdyskwalifikowany na wystawie jako niezgodny ze wzorcem. Ale szczerze mówiąc nie wiem jakie to mogą być wady u russelli... :hmmmm:
  14. Lokówa biegała pięknie :loveu: Musiała sobie fochów postrzelać trochę (w filmikach których nie upubliczniłaś :cool3:) ale ogółem :thumbs: taki debiut!
  15. Kinia, wg mnie potrzeba Ci trochę więcej stanowczości. :razz: Mojemu erotomanowi czasem zdarzy się zawąchać ale wtedy wołam RAZ a jak nie zareaguje (na szczęście reaguje coraz częściej ;)) to po prostu się nie cackam tylko za obrożę delikwenta i fizycznie zabieram go z atrakcyjnego miejsca,czasem muszę odczekać aż przestanie się ślinić i trząść szczęką, wydaję prostą komendę ('do mnie', 'siad') , nagradzam (przynajmniej słownie, nie zawsze mam smaczki ze sobą) i idziemy dalej. Nie mam zamiaru marnować spaceru na czekanie aż mój pies wwącha się całym mózgiem w sucze siuśki. :lol: Dzisiaj zrobiłam psu drugą sesję ze stania przednimi łapami na podnóżku i okrążaniu go jednocześnie tyłami - i już umie :multi: tzn nie dałam jeszcze komendy (co proponujecie?) ale ogarnia o co chodzi i oferuje prawie pełny obrót :loveu: matko matko, a ja się uczyć chemii powinnam...
  16. Cookie, spokojnie ;) Jeśli wykazywała chęć bawienia się to powoli,bez stresu, małymi kroczkami, możesz ją jeszcze nakręcić. Ale ja bym na Twoim miejscu nie nakładała żadnej presji, poza tym psy są różne i nie każdy musi kochać zabawki. Zaakceptuj to i już i baw się z suką w inny sposób, sztuczki etc. ;)
  17. Owszem, powinny wychodzić z psami tylko osoby które sobie z nimi poradzą. Ale jak to przełożyć na konkretny przepis? Zapis? Jak to sprawdzić? Jednak nie wszystkie dzieci powinny chodzić z psami i może ten przepis powinien być, ale np od lat 12 ? Widuję ostatnio dziewczynkę tak 10-12-letnią wyprowadzającą szczeniaka (tak z 7-8 miesięcy ma) - suczkę rottka. Dziewczynka dosłownie za sceniakiem jeździ a pies jeszcze na kolczatce czasem... Jakby to był samiec to za kilka miesięcy bardzo bym się go bała spotkać będąc ze swoim psem. Czasem też widzę tą suczkę z właścicielem... W ogóle jej nie wychowuje :shake: Jak obskakiwała mojego psa (bądź co bądź szczeniak rottka waży ze 3 razy więcej niż mój west) i prosiłam o odwołanie jej , skończyło się tym, że facet odciągał ją za obrożę i skarcił :roll: Na moje zastrzeżenie, że z takimi metodami wychowawczymi 'na pewno ułoży takiego psa' odrzekł, że on miał już 2 rottweilery i żebym mu nie zwracała uwagi. Potem gościa skojarzyłam... Wcześniej miał samca którego wypuszczał z klatki żeby sam się wyprowadził... w kagańcu... Także jak widać tutaj wiek nie ma znaczenia. Z drugiej strony są dzieci bardzo odpowiedzialne jak na swój wiek nawet 10-letnie więc przepis byłby dla nich mocno krzywdzący... Trudno tu cokolwiek wymyślić żeby było sprawiedliwie. Lepiej zapobiegać niż potem karać ale tutaj chyba powinien wystarczyć przepis, że za szkody wyrządzone przez psa odpowiada (płaci) jego pełnoletni właściciel (czyli opiekun dziecka) - no i bardzo skrupulatne tego egzekwowanie.
  18. Ja mam do odsprzedania (tzn na bazarek na psiaki) piłkę gappaya, średnią :cool3: Bezisław nie przepada za nią - tzn aportuje ale do przeciągania trochę za duża, za ciężka i za twarda dla niego. A , że innych, lepszych piłeczek mamy w bród to chętnie na jakieś psiaki przekażę. Też muszę zrobić fotkę Bzika zabawkowej kolekcji... Muszę się przyznać, że jest spooora :oops: bo ja za każdym razem jak jestem w zoologu i mam nadmiar gotówki to nie mogę się powstrzymać, Bzik uwielbia nowe zabawki dostawać (a zwłaszcza moment jak wyjmuję je z torby:lol:)
  19. Hmm, jak komuś przeszkadza , że jego pies niszczy zabawki - to niech mu ich nie daje kiedy pies zostaje sam - chyba, że jakiegoś mega odpornego konga/gappaya. I po problemie. :roll: Ale pies teoretycznie da radę zepsuć zabawkę w trakcie zabawy, chociażby przeciąganie - pies się mocno uwiesi i dodatkowo szarpie więc łatwo o podarcie np pluszaka czy przerwanie delikatnej gumowej zabawki. Co innego aport - tu jedynie jest możliwość, że pies podczas powrotu za bardzo memła zabawkę albo za mocno łapie zębami (ja mam to z frisbee - mój pies NIGDY nie dostał talerza do samodzielnej zabawy ale jest tak niedelikatny , że po każdym złapaniu zostają widoczne ślady zębów, wgłębienia, pocharatania etc ; o przeciąganiu dyskiem nie wspominając) Juliuszka, ja nie widziałam żadnej ironii, ataku etc ;) Ale na dogomanii to już często normalka - wszyscy chcą Cię zjechać więc pluj jadem dla zasady :evil_lol:
  20. [quote name='Juliusz(ka)'] Jedno pytanko: czy Wy się bawicie tymi zabawkami z psami, czy pies dostaje zabawkę i ma się 'zająć sobą'? [/quote] Najczęściej bawimy się razem - w aportownie , przeciąganie, szukanie etc. Stały dostęp ma do swojej poduszki - takiej ślicznej z królem lwem, którą daaaaawno temu dostałam i ostatnio znalazłam - dałam ją psu po tym jak wybebeszył poprzednią, z owiecką :lol: [quote] Nie bardzo rozumiem jak w trakcie zabawy z Panem/Panią pies miałby zeżreć zabawkę :hmmmm:?[/quote] mój pies nie ma czegoś takiego, że siedzi długo nad jakąś zabawką sam i ją memła, on ma zapędy bardziej 'mordercze' - tzn chwyta w pysk i potrząsa jak może najbardziej jednocześnie warcząc :lol: i tak robi jak np bawimy się pluszakiem - ja mu rzucam, on dopada, 'morduje' etc, na moją prośbę przynosi i się szarpiemy ;) (z piłkami tak ma rzadziej, piłki przynosi od razu, wie, że o to chodzi) lubi też np łapką przytrzymać sobie część pluszaka a pyskiem próbować go rozerwać (nauczył się tego na starych ręcznikach które u nas nie mają szans z żadną inną zabawką - bardzo łatwo je rozpruć więc westik taką właśnie wypracował metodę - ale również bawi się nimi tylko ze mną - najpierw po spacerze go wycieram a potem trzeba ręcznik unicestwić:evil_lol:) , muszę kiedyś nagrać filmik :lol: wcale nie chcę oduczać swojego psa wybebeszania zabawek bo to sprawia mu frajdę - chociaż fakt, że pluszaki u nas kończą szybko... a zabawki z lateksu nie cieszą się ogromnym powodzeniem (chociaż miał kiedyś 3 gumowe kaczki kąpielowe, każda skończyła bez głowy, tak samo jak lateksowa kaczka krzyzowka... hmm może tak wyraża swoje poglądy polityczne :diabloti:) - od daawna mam np gumowe udko kurczaka... może sobie leżeć cały dzień w widocznym miejscu a pies się nie interesuje (ale fakt to jest stara zabawka już bez piszczałki, może mu spowszedniała) ;) tak samo z lateksowym pieskiem.
  21. Wiecie, to że ktoś będzie miał pierwszy raz teriera , nie znaczy, że sobie od razu nie poradzi, nie uogólniajcie ;) To, że hodowca sprzeda psa za granicę osobie która nie miała teriera nie znaczy, że to zły hodowca. Na pewno najpierw porozmawia, dowie się co przyszły właściciel wie itd. Ja sama również rozważam znalezienie psa za granicą (Czechy) ale barierą jest dla mnie to, ze przed wzięciem szczeniaka chciałabym odwiedzić hodowlę parę razy a do granicy blisko nie mam ;) chociaż dla chcącego nic trudnego nie? Vanilla, a skąd Twoi znajomi wzięli psa?
  22. jakie rozkoszne te śpiące, z butelką :loveu::loveu::loveu:
  23. Ja już mam jedną kupę futra, jak dorobię się russellka (naturalnie szorstkiego inny nie wchodzi w grę) to będę go skubać na króciutko ;) jak skubana to pokaż nam potem już WYskubaną :cool3:
  24. Najpierw odpowiedz sobie na pytanie czy na pewno chcesz teriera :evil_lol: i to takiego bo russelle należą do tych największych twardzieli i oszołomów, mają swój hmm charakterek. Z resztą właściciele russelli z Dogo mogą Ci coś o tym powiedzieć (Władczyni gdzie jesteś :eviltong:) Jeśli tak to gratuluję i witaj w klubie :lol: TYLKO z rodowodem. Na co zwracać uwagę... hmm, na pewno na to jak hodowca traktuje swoje psy, czy mają zapewnione wszystkie potrzeby, czy są szczęśliwe , czyste , wybiegane i nie są lękliwe. Warto przyjrzeć się dokładnie rodzicom, ich temperamentowi i wybrać miot pod kątem tego jakiego chcesz mieć psa. Tak w skrócie. Też już w niedalekiej przyszłości będę miała problem wyboru psa także staram się ogarniać w temacie... Nie pytaj o najbliższą hodowlę, wybór psa to jest decyzja wiążąca na minimum ok. 10 lat, nie spiesz się z wyborem i nie jedź do najbliższej hodowli, czasem warto po upragnionego szczeniaka dojechać daleko ;)
  25. Bzikowa

    Naturediet

    Ja Bzikowi zamówiłam Naturediet pod koniec wakacji żeby zobaczyć jak będzie to jadł i się rozczarowałam... dostał biegunki :roll: a je czasem różne inne puszki (np Cesar, Animonda-Gran Carno etc) i nie miał po nich nigdy problemów. A co do zapaszku - rzeczywiście, ciekawy :evil_lol:
×
×
  • Create New...