-
Posts
7318 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tamb
-
Heniowi już żaden kleszcz nie straszny.
-
Do zdjęcia szwów. W poniedziałek zapytam doktora kiedy to będzie. W czwartek będzie 10 dzień od operacji.
-
Wszystko dobrze, zrobiłam zdjęcia w kołnierzu. Jutro komuś podeślę z prośbą o wstawienie.
-
Ma i nikt o niego nie pyta. Do Henia powinna dotrzeć do poniedziałku obroża Foresto.
-
Czy byłaby możliwość udzielenia pomocy w opłaceniu operacji mojemu tymczasowiczowi Maksowi? Link do wątku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/189868-Maks-prosi-o-pomoc/page16"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...o-pomoc/page16[/URL] Koszt operacji to 532zł, będą dalsze wydatki bo ze względu na agresję Maks będzie miał wyciągane szwy w uśpieniu i w domu. Maks ma 12 lat. Zwracam się o pomoc w kwocie 200zł.
-
Czy byłaby możliwość udzielenia pomocy w opłaceniu operacji mojemu tymczasowiczowi Maksowi? Link do wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/189868-Maks-prosi-o-pomoc/page16[/URL] Koszt operacji to 532zł, będą dalsze wydatki bo ze względu na agresję Maks będzie miał wyciągane szwy w uśpieniu i w domu. Maks ma 12 lat. Zwracam się o pomoc w kwocie 120zł.
-
Dziękuję, postaram się to ogarnąć. Maks ma 12 lat, 4 lata temu podjęłam decyzję o zabraniu go do hotelu a od 2 lat jest u mnie.
-
Paula_t bardzo dziękuję. Podam na pw numer konta do lecznicy.
-
Agnieszko, wszystko jest w poście nr. 390. Koszt operacji Maksa to 532zł. Za 10 dni będzie kolejna wizyta domowa i w uśpieniu zdjęcie szwów. Za 3 miesiące badanie krwi. Jest wyłącznie na karmie Royal Sensitivity. W przypadku Maksa wydatki zawsze będą dużo większe niż przy innych tymczasowiczach. Dodajmy do tego,że przez agresję jest nieadopcyjny. Bardzo go lubimy i najwyraźniej z wzajemnością ale jakby los nie postawił go na mojej drodze, nigdy bym takiego psa nie odważyła się adoptować. Pamiętam jak wieźliśmy go w klatce kenelowej do nas do domu i baliśmy się na niego patrzeć. Jak tylko wzrok się spotykał, była furia. Teraz się przytula, śpi w nogach ale i tak na pewne rzeczy nie pozwala. Dopiero od niedawna mogę go szczotkować.
-
Nikt nie zagląda do Maksa a on cierpiący w kołnierzu.
-
Max miał wykonaną operację polegającą na otworzeniu lewego przewodu słuchowego, aby dojść do guzka wyrastającego w okolicy błony bębenkowej.Guzek, ze względu na trudny dostęp (część poprzeczna zewnętrznego przewodu sł.) i miękką konsystencję, został wyłyżeczkowany (z tego powodu nie ma materiału nadającego się do badania histopatologicznego). Na podstawie dotychczasowych doświadczeń z tego typu przypadkami można powiedzieć, że rokowanie jest generalnie dobre, ale może się zdarzyć konieczność powtórnego zabiegu - będzie on jednak znacznie prostszy, bo wykonano dojście do przewodu słuchowego, które pozostanie na stałe. Pewnym problemem jest tu agresja psa, która powoduje, że wszystkie czynności (łącznie z kontrolnymi oględzinami) muszą być wykonywane w znieczuleniu. Badanie krwi; - obniżyła się ilość krwinek czerwonych z 6 na 5,5 miliona. Nie jest to coś groźnego (dolna granica normy), ale dobrze byłoby za 3 miesiące sprawdzić znowu morfologię - wzrosła powyżej normy fosfataza alkaliczna. Może to mieć związek z guzkiem w uchu - w takim wypadku przy kolejnym badaniu powinna się obniżyć. Generalnie wyniki badań krwi nie są złe. Koszty leczenia: 1) Usługa weterynaryjna - znieczulenie, transport, operacja - 200 zł 2) Badania krwi - 50 zł 3) Leki - - 282 zł (zastosowano droższe, ale bezpieczniejsze znieczulenie z użyciem Dexdomitoru i Butomidoru oraz antybiotyk Convenia, który działa przez 2 tygodnie i którego dawka dla psa ważącego 23 kg kosztuje 204 zł) RAZEM: - 532 ZŁ Jakby ktoś chciał pomóc to bardzo proszę.
-
Maks miał dzisiaj operację, wyniki będą jutro. Do wygojenia musi chodzić w kołnierzu. Narkozę dostał w domu i został przywieziony przed wybudzeniem ze względu na agresję. Więcej napiszę jutro.
-
Zaciskam kciuki, żeby się udało.
-
Jutro postaram się czegoś dowiedzieć.
-
Podrzucę wątek.
-
Zobaczymy jakie będą wyniki. Jest silny,wesoły, nie wygląda na swoje lata, ma apetyt, robi zdrowe kupy. Na tle alergicznym ma nawracający stan zapalny uszu, ostatnio przy badaniu okazało się, że w uchu ma guzka. Pije dużo, więcej niż inne psy, zobaczymy.
-
Przed operacją zrobię mu badania bo bardzo dużo pije.
-
To co dopiero wyprawiają z nim w domu. Zgłosisz gdzieś?
-
[quote name='jolantina']Ona po prostu czeka - obserwuje ludzi z daleka i czeka.[/QUOTE] To samo mówiła Beata, szuka ludzi, którzy ją prawdopodobnie porzucili. Chodzi po całej Ustce, szuka i czeka.