Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Dziękuję, bahlsa.:loveu: W końcu ktoś zadzwoni.
  2. Z co z pozostałymi chetnymi. Trzeba z nimi porozmawiać bo może to dobre domki.
  3. Jutro jadę do hotelu, dzisiaj mar.gajko utuli Mikunię.
  4. Teraz wystarczy spokojnie z ludźmi porozmawiać, zachęcić ich do adopcji a my z Dorotą sprawdzimy domy. Zostanie tylko sprawa transportu ale w tym dogomania jest niezwykle pomocna. Trzeba krok po kroku działać z planem i wszystko się ułoży.
  5. Jutro ma przyjechać Aza z mojego podpisu, może nawet jest w ciąży. Nie wiem jak sobie poradzę.
  6. Już po operacji, wszystko w tej chwili jest dobrze.
  7. Trzeba tych ludzi zawiadomić, żeby przyjechali w innym terminie. Jeśli przyjadą i nie będą mieli okazji zobaczyć psa, zrażą się raz na zwsze do adopcji przez wolontariat. Moniko,moja propozycja jest taka: jeśli przy kolejnych telefonach nie robiłaś notatek to spisz z komórki połączenia odebrane, zadzwoń do ludzi, przepytaj, żeby zrobić selekcję (domki złe typu garaż, buda odrzuć) i wyselekcjonowane osoby warte sprawdzenia, skieruj do mnie albo do doroty1. Mój numer telefonu masz więc możesz im przekazac, żeby sie umówili na spotkanie. Sprawdzimy domy i Mila dostanie szansę na normalne życie. Inaczej nie znajdziesz jej domu. Jaki masz plan działania? Jeśli osoba zdecydowana na adopcję przejedzie taki kawał drogi i nikt nie poświęci jej czasu, nie pokaże suni to nie zdziwię się jak poskarży się w redakcji DP za wprowadzenie w błąd, wyda się, że ogłaszam też psy z poza Krakowa ( w Krakowie też są w potrzebie) i będzie mi trudniej pomagać psom z dogo. Informacja z dnia 27 VI 2009 z pierwszego postu, napisała Monika55: "Ma okolo roku. Jeszcze chce sie bawic. Jesli ma podobny charakter jak Misia - to jest wspanialą sunia.Milunia jest wysterylizowana" Informacja z dnia 18 VIII 2009 z 59 postu, napisała Wilczek007: ...Na poczatku była osłabiona,nie świeciła radością...jej siostra Misia znalazła bardzo szczesliwy dom, jednak Miluni jezcze sie nie udało...Została ostatnio wysterylizowana w schronisku. Jest bardzo kochana i przyjazna, ufna i łagodna... Informacja z dnia 28 VIII 2009 z postu nr 80, napisała Wilczek007: WIADOMOŚCI Z OSTATIEJ CHWILI ZE SCHRONISKA:lol: [SIZE=4][COLOR=red]MILUŃIA ZOSTAŁA WYSTERYLIZOWANA[/COLOR][/SIZE] Informacja z dnia 30 VIII 2009 z postu nr 84, napisała Wilczek007: [SIZE=3]Suniu a ciebie czemu nie chca, tego tez nie wiem...Taka młodziutka i nauczyc wiele jeszcze można, taka wesoła, po sterylce.[/SIZE][SIZE=4][COLOR=red]Ludziska przecie takiej psinki ze świeca szukac[/COLOR][/SIZE]!:p Może wyjaśnicie, jak jest z tą sterylizacją?
  8. Nic takiego nie zrobiłam.:oops: Mariola to robi codziennie od lat, ja tylko kilka dni. Grall jest kochany, grzeczny i jeśli byłby w warunkach domowych, byłoby o wiele łatwiej. Ten pies musi w końcu znaleźć dobry dom.
  9. Dlatego, że hop! ogłaszała Maupkę, poświęciła na to dużo energii, zaangażowała się emocjonalnie itp. Pewnie ogłaszałaby tak długo, aż Maupka znalazłaby dobry dom. Została źle wyadoptowana i hop! nie miała wpływu na poprawę jej losu a bardzo chciała jej pomóc.
  10. Wydaje mi się, że jeśli ktoś jedzie po psa taki kawał drogi to chyba jest to odruch serca. Ja zawsze pytam o poprzednie psy, ich los, u kogo były leczone itp. Ludzie najczęściej się rozkręcają i zaczynają opowiadać o swoich pupilach i można wyczuć, jak psy były traktowane. Jak nie potrafią powiedzieć, gdzie leczyli, to znaczy, że nie szczepili, nie leczyli. Zwykle o weterynarzach też opowiadają. Pytam o ogrodzenie, czym zamierzają karmic itp. Da się ludzi wyczuć, tak w 90%.
  11. Piękny banerek.:loveu:
  12. Julitko, dziękuję za banerek.:loveu:
  13. Wszystko wskazuje na to, że Aza w piątek przyjedzie do hotelu. Dość ganiania po całej wsi o głodzie i chłodzie. Nie wiem w jakim jest stanie, czy nie jest w ciąży, trzeba wszystko przy niej zrobić począwszy od odrobaczenia. Będą potrzebne fundusze, których nie mam. Pomoc finansowa tym razem jest potrzebna.:shake:
  14. Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że Milunia znajdzie tym razem super domek. Bardzo ważna jest wizyta przedadopcyjna, żeby mieć 100% pewności. Rozmawiałam przed chwilą z dorotą1 i zgodziła się sprawdzić domki. Będę jej towarzyszyć. Moniko, wyślij, proszę Dorocie, dane chętnych na pw, to posprawdzamy.
  15. Jutro Mika będzie mieć sterylkę o 13tej i przechodzi do budynku. Nie powiem, że się nie boję. Zawsze się boję narkozy.
  16. Napisałam maila wycofując Lusię i Filipka. Ze starej serii wysłanych jest Azor. Jak się pojawi jego ogłoszenie wyślę następne psy, z Czarusiem na czele.;)
  17. Mila jest dzisiaj w Dzienniku Polskim w Krakowie.:thumbs:
  18. To co robić? Sterylizować w takim tempie? A jak jest tuż przed cieczką? Wiem, że powinno się dwa miesiące po cieczce. Boję się o nią.
  19. To jest kamienica z wewnętrznym podwórkiem-ogrodem. Anettta mówila, że okolica nie jest ruchliwa. Jutro zadzwonię do weta i poproszę o zrobienie USG. Jeśli jest wysterylizowana, to chyba będzie widać. Jeśli nie jest zapytam o najbliższy możliwy termin a pana Tomka o możliwość przeniesienia do budynku.
  20. Nie ma blizny ale moim sukom też blizna zniknęła. Ci Państwo chcą ja ale na pewno nie wysterylizują.
  21. Mam mętlik w głowie, nie wiem co robić. Mikunia zasługuje na dobry dom i 0 stresu. Myślałam o domu z ogrodem w cichej okolicy i cierpliwych, spokojnych, kochających zwierzaki ludziach. Mikunia czeka w kolejce na ogłoszenia w prasie, w następny czwartek ( nie najbliższy) ma być pokazana w tv w "Kundlu burym". Pani z Będzina porozmawiała z mężem i chcą Mikę ale .... mieszkają na drugim piętrze bez windy a Mika na początku nie pójdzie po schodach. Wiedzą, że trzeba będzie ja nosić. Kamienica jest w mieście, Mikunia nie uniknie życia miejskiego, samochodów, mijających ją na spacerze ludzi itp. W sytuacjach, kiedy jest przestraszona (na widok psów, rowerów, wszystkiego poza własnym ogródkiem i ludźmi, których zna), przywiera do podłoża i sika pod siebie. Państwo o tym wiedzą. Może szybko sie otworzy tak jak na mnie i inne osoby a moze będzie to przebiegało powoli, nie wiemy tego. Państwo są przeciwnikami sterylizacji ("okaleczania") a Mika chyba nie jest wysterylizowana. Piszę "chyba" bo nie znamy jej przeszłości. Planowałam, kiedy Mikunia znajdzie dom, poczekać do cieczki, odczekać 2 miesiące i wtedy wysterylizować. Nie chciałam narażac jej na stres w hotelu, narkozę, nie majac pewności, że nie przeszła juz kiedyś sterylizacji. Żeby nie tracić domku, umówiłam sie, że przywiozę Mikę za tydzień, żeby ocenili swoje siły jeszcze raz, widząc ja "na żywo". Dałam sobie w ten sposób furtkę, ze jeśli cos nie zagra, nie zostawię jej. To byłby nie najbliższy piątek, tylko następny. Jeśli zadzwoniłby ktoś idealny po czwartkowym programie, priorytetem w decyzji, byłoby dobro psa. Jednak nie mam gwarancji, że ktoś w 100% idealny dla Miki, zadzwoni. Nie mogę zlekceważyć przyzwoitego domku i narazić ją na zimę w hotelu. Co robić? Jestem w panice. Dzwonić jutro do weta i szybko ja sterylizować, jakby domek w Będzinie był jedynym, który ją chce? Wydać ją niwysterylizowaną, wierząc, że Państwo upilnują? Nie mam samochodu, może ktoś jeździ do Będzina? Pociągiem byłby to dla Miki stres a dla mnie dźwiganie i obsiusianie. Poradźcie, bo wpadłam w panike a nie chcę zrobić jakiegoś głupstwa.
  22. :Rose::Rose::Rose:
  23. Myślę, że jutro odpowie. Jeśli nie weźmie Miki to łatwiejszy piesek znajdzie dom. A jeśli zdecyduje się na Mikę to będzie potrzebny transport.
  24. Anettta sprawdziła dom, za co bardzo dziękuję.:Rose: Pani jest miła i powinien do niej trafić jakiś pies, otoczy go opieką. Mieszka w kamienicy na drugim piętrze bez windy a Mika w nowym miejscu, czy w sytuacji, której nie zna, przywiera plackiem do ziemi i nieruchomieje. Trzeba ją wtedy nosić, podnoszona sika ze strachu. Pani porozmawia z mężem i odpowie, czy czują się na siłach nosić Mikę po schodach do czasu, kiedy przestanie się bać. Mika szybko się otwiera ale nie wiemy czy to kwestia dni czy miesięcy. Czekamy na odpowiedź bo oddanie Miki po kilku dniach byłoby dla niej traumatycznym przeżyciem.
  25. Bahlsa, jesteś kochana.:loveu:Bardzo dziękuję.
×
×
  • Create New...