Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. W czwartek Azorek przyjeżdża do hotelu.
  2. W środę ważny dzień.
  3. Ufff :multi::multi::multi:
  4. W Będzinie minusem są schody a Mikunia waży koło 20kg. Państwo mówią, że sobie poradzą bo w końcu zaufa i zacznie chodzić. Taka trudna decyzja. Żeby mieć czyste sumienie zobaczę Stary Sącz i zwrócę uwagę na reakcję Miki. Noszona na rękach po schodach patrzyła tym jednym oczkiem z przerażeniem.:shake:
  5. Zadzwoniła dzisiaj pani z Będzina i razem z mężem chcą Mikę. Pytała czy w razie problemów, może liczyć na radę, być w stałym kontakcie. Umówiłam się, że zadzwonię w czwartek i wtedy porozmawiamy o ewentualnym transporcie Mikuni. W środę sprawdzam dom w Starym Sączu i jeśli będą równie mili ludzie a lepsze warunki, wybiorę dobro psa. Wiem też, że jeśli lepszy okaże się dom w Starym Sączu, państwu z Będzina będzie bardzo przykro. Trudne to wszystko.:shake:
  6. Może na wątku krakowskim trzeba napisać miejscowość i pierwsze numery telefonu.
  7. Chciałaby oddać Mikunię do domu z ogrodem w cichej dzielnicy, z ogrodzeniem bez ryzyka ucieczki i do bardzo spokojnych ludzi. Mika przeżyła piekło, boi się minąć grupkę ludzi, trudno przewidzieć, co może ją przerazić i kiedy znieruchomieje. Dzisiaj, kiedy pięknie szła na smyczy, potknęłam się i lekko musnęłam ją nogą łapiąc równowagę. Mikunia mimo, że mnie lubi i ma do mnie zaufanie, znieruchomiała, zachowywała się tak, jakby bała się kopnięcia. Musiałam przez dalszą drogę ja nieść.
  8. Może trzeba ostrzegać osoby mające psy do adopcji przed panem, bo przez telefon robi bardzo dobre wrażenie a przy wizycie przedadopcyjnej pokazuje naprawdę świetne warunki. Rok temu dzwonił w sprawie mojego Atosa i przy kolejnej rozmowie wygadał się, że owczarka niemieckiego oddał do schroniska bo .... zagryzł włamywacza. Kiedy dzwonił o Fuksa już się do tego nie przyznał ale poznałam go po głosie i po adresie.
  9. Jeden, ze Starego Sącza.
  10. Dzisiaj Mikunia była w Będzinie zobaczyć potencjalny domek. Domek ma możliwość ocenić swoje siły potrzebne do dźwigania biedulki po schodach do czasu, kiedy przestanie się bać w nowym miejscu. Mikunia po ulicy ładnie chodzi na smyczy, w samochodzie jest spokojna, przy wejściu do obcego budynku nieruchomieje i przestaje się poruszać. Pani jest drobniutka, znosiła Mikunię po schodach i ma się spokojnie zastanowić, czy sobie poradzi. Jeśli chodzi o ludzi, dom jest dobry, koty zadbane, dużo ciepła. Oceniam, że Mika potrzebuje około 2 tygodni na zaklimatyzowanie się w nowym miejscu. Nie dam jednak gwarancji, że bedą to tylko 2 tygodnie. Po Olkuszu, hotel jest poprawą warunków. Jeśli jednak trafiłaby do domu stałego a po jakimś czasie byłby zwrot (np. bo bolą ręce przy noszeniu Miki), byłby to dla tego psa dramat. Dlatego nie zostawiłam Miki dzisiaj i dałam czas do namysłu. Jutro jadę z nią na aukcję do Niepołomic a w środę do Starego Sącza. Wybiorę ten domek, który bedzie dla niej najlepszy.
  11. Domek z ogłoszenia a potem zobaczyli w programie.:lol:
  12. To chyba zależy od szczęścia. Jedne psy szybko znajdują a inne czekają latami.:shake:
  13. Bardzo czeka. Po niedzieli przyjedzie do hotelu. Charakterek ma taki, że może posiedzieć długo, zanim znajdzie odpowiedni dom.
  14. Bahlsa, kolejny kandydat do usuwania ogłoszeń.:loveu::multi:
  15. Beatko, ja skopiowałam ogłoszenie z wątku i był z numerami: (012)4120231 i 501801553
  16. Czaruś był dzisiaj w Dzienniku Polskim. Były jakieś telefony?
  17. Powiem jak będę umawiać się na spotkanie. Oni nie są rozmnażaczami tylko nie wysterylizowaliby bo to "okaleczenie psa". Przez telefon nie uświadamiałam ich, jak dojdzie do spotkania to wtedy.
  18. Szybko wysterylizowałam, o nic nie pytając.:oops:
  19. Chciałabym. :thumbs:
  20. List z domu Azy: Witam, Wygląda na to, że będzie nam dobrze razem. Aza (dla nas Sara-Sarenka)szybko się zadomowiła; jest posłuszna, bezkonfliktowa , jak na razie zero agresji w stosunku do kotów. Lubi pieszczoty. Czujemy się z nią jakby była z nami od dawna. Poza tym , w kontekście dzisiejszej pogody, cieszę się ,że to właśnie wczoraj ją zabrałyśmy i że już ma swój dom. Pozdrawiam,
  21. Nikt.:shake: Powinnam z Miką pojechać w sobotę do Będzina, żeby Ci państwo (z Matra) ocenili swoje siły i żeby zobaczyć jak Mika zareaguje na zmianę otoczenia. Ludzie ją chcą, ja natomiast nie widzę jej na drugim piętrze bez windy. Zanim przestanie się bać, trzeba ją będzie nosić a jest ciężka. Może się przestać bać szybko a może to trwać bardzo długo. Nie mogę ryzykować, że się nie uda i będzie zwrot albo coś gorszego. Nie mogę też odebrać jej szansy na dom bo może jak poznam ludzi, moje wątpliwości rozwieją się. Umówiłam się wstępnie, że jak po programie nie znajdzie domu na miejscu, pojadę z nią, mówiąc, że tylko do pokazania. Jak dom mnie przekona i będą chcieli, żeby Mikę zostawić, będę miała przy sobie umowę adopcyjną i podpiszemy. Jeśli będę miała wątpliwości, wrócę z Miką. I teraz problem. Nie mam samochodu, prawa jazdy, nie czuję się pewnie w pociągu z tak wystraszonym psem. Może ktoś ze mną pojechać? Albo zabrać mnie samochodem, zwrócę za benzynę.:placz:
  22. Beatko, wysłałam. Dom trzeba sprawdzić, wiem tyle ile facet powiedział mi przez telefon.
  23. Domek potrzebny, Łapek się przywiązuje a nie może zostać.:shake:
  24. Dziękuję.:loveu:Jeszcze kilka cioteczek do pomocy i pod koniec tygodnia zaprosimy Azorka do hotelu.;)
  25. [quote name='tamb']..... Wspaniała osoba będzie sponsorować jej pobyt w hotelu......[/quote] Wielkie podziękowania dla pani Aliny.:Rose:
×
×
  • Create New...