-
Posts
7318 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tamb
-
Wtatara na wątku krakowskim zareagowała na prośbę o wizytę [url]http://www.dogomania.pl/threads/32052-Wątek-Krakowskich-Zwierzaków/page662[/url] . Tylko teraz jest chora.
-
Bardzo dziękuję, dam znać dziewczynom od Livii.
-
[quote name='bakusiowa'][B]Pilnie potrzebna jest wizyta przedadopcyjna dla pięknej owczarki Livi[/B]. [B]Domek trafia się w gminie Skawina wieś Kopanka.[/B] [B]Bardzo prosimy w imieniu Livi która tak długo czeka na dom. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/206437-Sunia-w-typie-ON-ka-pogryziona-i-%20obita.Kuleje.Zerknij-mo%C5%BCe-chocia%C5%BC-podniesiesz...?p=16763278#post16763278[/URL] [/B][/QUOTE] Prośba ciągle aktualna. Może ktoś pomóc?
-
Bardzo go pokochałam. Wczoraj leżał koło mnie jak malowałam, Gerda i Ozzy były za płotkiem, bo spały zmęczone, Timon i Titka były koło Mieszka. Kajtek szalał na podwórku bo bardzo to lubi. Po ostatnim wyjściu na zewnątrz zaniosłam Mieszka na górę razem z Kajtkiem i było to przykre. Mieszko leżał na swoim "górnym posłaniu", wiedział, ze do rana się nie zobaczymy i patrzył ....... Nie biegł za mną do drzwi, nie wymuszał, tylko patrzył w taki sposób, że wymiękłam.
-
Niewidoma, głucha, chora staruszka czy ma jeszcze szansę na dom?
tamb replied to ihabe's topic in Już w nowym domu
Jaka biedulka, dobrze, że jest bezpieczna. -
Mam nowy tekst do ogłoszeń: Mieszko jest piękny i puszysty. Ma rude, gęste futro, inteligentne spojrzenie i ogromne pokłady miłości. Kocha ludzi, przytula się, patrzy w oczy, domaga się zainteresowania. Jest łagodny do psów i kotów. To prawdziwy psi ideał, którego jak się pozna, nie można nie pokochać. Niestety, 5-letni Mieszko jest otoczony ludźmi, którzy mają psy i nie mogą dać mu prawdziwego domu. Jest przechowywany u osoby, która musi go izolowac od własnych psów, które go nie akceptują. To bardzo trudne, żeby nie dopuścić do spotkania w jednym domu nie lubiących się zwierząt i bardzo przykre, kiedy tymczasowa opiekunka musi na noc zamykać Mieszka w pustym, oddzielnym pokoju. Mieszko bardzo chciałby sie przytulić, mieć kogoś blisko a zostaje sam, zwinięty na posłaniu, pogrążony w mroku i smutku. Mieszko stracił dom po wypadku, kiedy zaczął poruszać się inaczej niż zdrowe psy. Właściciele wstydzili się psa, który biegnąc lekko się zatacza, czasem traci równowagę. W momencie podrywa się na cztery łapy i pokazuje, że jest taki jak inne psy, sprawny i zdrowy. Mieszko samodzielnie chodzi, normalnie funkcjonuje, jednak dla jego bezpieczeństwa po schodach jest noszony. Nie jest ciężki, waży około 11 kg. Pies tak uczuciowy i miły powinien być blisko osoby, która go pokocha, otoczony opieką. Przechowywanie go w odzielnym pokoju jest lepsze od schroniska ale nigdy nie zastąpi prawdziwego domu. Jeśli ktoś chciałby mieć czworonożnego przyjaciela, proszę o kontakt:510278239
-
Kto mógłby sprawdzić dom dla suni Livi w Czernichowie? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/206437-Sunia-ON-ka-zadłużona-w-hotelu-pomożesz-Szukamy-kogoś-na-wizytę-ZĄBKOWICE-ŚL./page20[/URL]
-
[URL]http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1211915-livia-prosi-o-dom.html[/URL]
-
Nie wycofałam Livi z Dziennika Polskiego i jutro będzie ogłoszenie.
-
Ania, wyślij mi go na maila z nr tel osoby, która zajmie się adopcją. Ogłoszę go.
-
Rozmawiałam z Panią Anią i mam cudowne wiadomości. Nutek bawi się jak szczeniaczek, macha ogonem, kradnie i podrzuca skarpetki. Biega, podskakuje, zachęca inne zwierzęta do zabawy. Kwota, która została po nim w spadku (610zł), nie będzie mu potrzebna. Pani Ania powiedziała, że poradzi sobie z kosztami kastracji (będzie w marcu).
-
Bardzo dziękuję, może ktoś go weźmie. Jest miły, łagodny, może iśc do domu z psami. Na kota w lecznicy warczał a na moje jeszcze go nie sprawdziłam ale zrobię to.
-
Kajtek zaszczepiony, została kastracja i szukanie domu. Na kastrację będą potrzebne fundusze. Jeśli byłyby deklaracje, to bardzo dziękuję. Trzeba go już zacząć ogłaszać ale jakby się zasiedział u mnie do czasu, kiedy po szczepieniu można kastrować, to trzeba to zrobić. Z najpilniejszych potrzeb, niezbędne są szelki, na obroży ciągnie i krztusi się.
-
Weszka ma zapchaną skrzynke, napiszę do malawaszki.
-
Zostałam poproszona o ogłoszenie w Dzienniku Polskim 7-letniego psa sznaucera olbrzyma do adopcji. Mam namiary na właścicielkę, pies czeka na dom u nich. Sprawa jest pilna bo wyjeżdźają za granicę a psa nie wezmą. Boję się, że jak podam w ogłoszeniu nr.tel. właścicielki, odda psa byle komu. Ja nie przeprowadzę adopcji bo jestem 100km od Krakowa. Może ktoś ma jakiś pomysł? Może jest Fundacja pomagająca sznaucerom?
-
Bardzo dziękuję, może znajdzie dom.
-
Mieszko dostał na kark Advantix i nie jest izolowany od Kajtka. Zaakceptował go.
-
Kajtek dostał na kark Advantix, Pratel był 27 lutego. Muszę notować, bo wpis do książeczki będzie dopiero przy szczepieniu, wtedy założymy. Kajtek do 13-tej biegał z Titką, Timonem i ... Mieszkiem. Dał sobie wymyć w wannie łapki bez protestu, już wiem, że kąpiel będzie bez kagańca. Potraktowałam Advantixem też Titkę i jest z chłopakami na piętrze, nie może mieć kontaktu z kotami przez 5 godzin. Towarzystwo jest już zgodne, Mieszko zaakceptował Kajtka. Dzięki temu nie izoluję, będzie im raźniej. Gerda i Ozzy teraz na podwórku, jutro one dostaną Advantix i będą izolowane od kotów, no i Timon.
-
Livia jest przewidziana na przyszły tydzień w Dzienniku Polskim w Krakowie. Jakby znalazła dom, wycofam ją z gazety. Wizyta przedadopcyjna wszystko wyjaśni. Osobiście nie wydaję psów do budy.
-
[quote name='wellington']Jak to rude kudlate cudo sie zachowuje w nowym domu jesli chodzi o siku ?[/QUOTE] Z tego co wiem, zachowuje już czystość. Mieszko, jak go przynoszę "z góry" i oddzielam od Gerdy płotkiem w drzwiach, też czasem sika. A w pomieszczeniu na piętrze zachowuje idealną czystość. To przez ilość zwierząt tymczasowicze sikają.
-
Zaznaczam wątek do ogłoszenia. Bakusiowa mi przypomniała.
-
Kajtek wyspał się, najadł i nie jest taki stary, jaki wydawał się na początku. Oczy nabrały blasku i bawi się piłeczką. Mam już tekst: Kajtek to mały, niepozorny kundelek w średnim wieku. Biegał zziębnięty i głodny, a nocą zwijał się w kłębek na śniegu i drżał z zimna. Był coraz słabszy, w oczach zniknęła nadzieja i zagościł smutek. Na krótkich nóżkach, z zapadniętymi bokami odprowadzał ludzi do domów. Kiedy odchodzili nie zwracając na niego uwagi, stał bezradny i cicho piszczał. Czasem unosił pysk i wył, żaląc się na psią dolę. Kiedy nie miał siły nikogo już odprowadzić, został uratowany i czeka na dobry dom. Jest w miejscu, w którym nie może zostac na stałe. Jedynym ratunkiem dla Kajtka jest zainteresowanie osoby, która przyjmie go już na zawsze. Kajtek jest miły, łagodny i bardzo spragniony czułości. Kontakt w sprawie adopcji: nr. tel. 510278239, [EMAIL="tamaraart@vp.pl"]tamaraart@vp.pl[/EMAIL]