-
Posts
2325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gosikf & dogs
-
I to jest to, że w wakacje przybywa psów w schroniskach:angryy: , a adopcje drętwieją tak jak mówisz pegaza. Ja trzymam kcikasy za oboje. Widac, że choróbska są na skutek złego trzymania(pobyt w schronisku). Brzydkie załatwiani9e to nic dziwnego...Przecież psiaczek został z dnia na dzień przeżucony na pokarm, o których pewnie nawet nie miał koszmarów, bo to były zapewne boksery salonowe jeśli Koperek mówi, że psy zadbane itd. to może właśnie starośc odstraszyła właścicieli, a dotychczas chyba mieli luksusowe życie. Luksusowe jeśli chodzi o żywienie, natomist miłości tam raczej nie było. Wiadomo, że boksery mają skłonności do alergii pokarmowych, i nietolerancji. Łatwo mogą nabawic się niestrawności, biegunki, wymiotów. To bardzo często spotykane przy bokerach. Ten kurczak i ryż powinny wszystko unormalizowac. Zwykle dieta pomaga, i trwa to kilka dni więc już niedługo pewnie będzie miał ładne stolce. Suczka natomiast pewnie troszke przemarzła... Mimo, że mamy lato, to noce jeszcze potrafią byc chłodne, a bokserka ni ma podszerstka i doopa...;) Będzie dobrze:lol: Telimena, a jakiego rodzaju jest ta narośl na tylniej łapce. To nowotwór??? Wiadomo coś więcej? Czy nie zagraża to Bomberowi?
-
HEY!!! Jakie śliczne zdjęcia, pięknie stoi:) PZDR.;)
-
[quote name='la_pegaza']Może Cie to spotkać wszędzie i to pewnie niespodziewanie - czy to straż czy jakiś festyn, może nawet sarna w lesie? Ja bym nad tym pracowała, bo czy będziesz z nim zawsze na lice chodziła? Koty gania? robimy off topic ... :lol:[/quote] On już teraz jest codziennie spuszczany ale mam oczy dookoła głowy. Koty gania ale raczej nie w celach zagryzienia jak to wyglądało z koniem.
-
[quote name='la_pegaza']Tak. Doczytałam tą historię na waszym wątku. Całe szczęście, że wówczas nikomu się nic nie stało.[/quote] No i właśnie oto chodzi...Nie chcę nikogo narażac na jakiekolwiek urazy, psa, dziewczyny czy konia. Jeżeli można tego uniknąc, to wolę z tego skorzystac. Lepiej zapobiegac niż leczyc... LALUNA mówiła mi, że nawet na ulicy może zdrazyc się straż miejska na koniach, a Zeus będzie sobie akurat biegał i zaatakuje konie straży m. To też może się zdarzyc ale mniejsze prawdopodobieństwo. W sumie nie mogę sobie wyobrazic takiej sytuacji ale nie mam takich możliwości żeby zniczulac go na konie gdyż nie mam żadnej zaprzyjaźnionej stadniny...
-
Długa historia. Głównie dlatego, że Zeus rzuca się na konie dośc groźnie... Mógł już nie wrócic ze szkolenia gdyby ten koń, którego zaatakował był bardziej"kopiący". Niestety życie doświadczyło mnie troszkę, i wiem, że nie mogę sobie pozwolic na sytuacje, które wymagałyby ratowania życia psa lub chocby kosztownego leczenia. Tak samo gdyby ucierpiał koń lub dziewczyna na koniu...Zeus wieszał się na jego ogonie, udach. Kto poniósłby konsekwencje???JA! Kierował mną zdrowy rozsądek. Wierz mi, że Agility uwielbiam ale trenowałam w stresie, a to jest najgorsze. Musialam ciągle miec go na smyczce i szybko biec na drugi koniec tunelu, bo jak nie zdąże to...:shake: Trochę szkoda. Mam nadzieję, że rozumiesz o co c'mon.
-
No może ktoś się znajdzie...BA! Na pewno! Psy wyglądają młodo, czarnulka faktycznie nie ma białej mordki, a przy jej umaszczeniu, w tym wieku było by to wyraźnie widoczne. Jak dla mnie 6 latek. Właścicielom którzy po kilku latach oddają własne psy w żadnej mierze nieufałabym... Piękne mordzie na pewno kogoś znajdą. Nie ma nic piękniejszego niż dwa boksery razem z jęzorami na wierzchu... Ja to wiem i polecam wszystkim:lol: Nawet w trudnej sytuacji finansowej nie można pozbyc się chorujących psów! Wolałabym głodowac niż oddac psa, a zawsze można szukac pomocy dla MIŁOŚCI. Jeśli tego nie zrobili tzn, że ich nie kochali, a to jest najważniejsze w relacjach człowiek-pies.
-
[quote name='Koperek']Wiesz, osobiście obawiam się trochę oplakatowania miasta portretem [B][SIZE=3][COLOR=red]Świnki[/COLOR][/SIZE][/B]. Powód jest prosty: jak ktoś szuka psa dla siebie to chociaż ogloszenia przegląda (gdzie by one nie były), a tak to może go zobaczyć jakieś nieproszone towarzystwo/ "młodzieńcy" szukający rozrywki i znowu będzie tragedia. I to nie taka, że Poker komuś zrobi krzywdę tylko ktoś Pokerkowi. Dlatego wolę zamieszczać Świnkę tam, gdzie są zamieszczane psy do adopcji. Bo plakatami to można psa szukać, jak zginie lub poszukiwać jego właściciela.[/quote] Wiem ale Świnka już tak długa szuka swojego człowieka... Nasuwają mi się taki dziwne myśli... Szkoda, że nie wyszła ta adopcja co kiedyś już prawie, prawie znalazł dom ale ma więcej z owczarka niz z bulla...A było w sumie tak blisko:-(
-
Aga, może by go porozklejac w okolicach willowych? Biskupin, i park szczytnicki. Wiem, że obawiasz się, że znów zjawią się wtedy Ci posrań.. Ale w takich bardziej cywilizowanych dzielnicach może ich ni ma?:roll: Jakieś plakaciki by się porobiło z czymś chwytającym za serducha prawdziwych psiarzy. Może ktoś by go wziął ale nie ma internetu albo nie zagląda na stronki ogłoszeniowe, a tak to zobaczy na drzewie i się zakocha:roll: Ja już nie wiem co kombinowac ale co możemy zrobic jak tylko szukac i szukac na różne sposoby. Wiadomo, że same nie mamy warunków na Świniaczka więc szuakmy. Więcej nie możemy... Kochany szukaj domciu! Hop!
-
A jeśli już zdarzy się że nie odstrasza, to ludzie mają już psy i brak miejsca na kolejne... W każdym razie HOP!po domek
-
[quote name='Hakita']Kochaniutkie, ja mogę zrobić allegro. ;) Nie ukrywam, że przydałby się jakiś tekścik, wspomółby mnie...:oops:[/quote] [CENTER][SIZE=3][COLOR=red]BOKSERY W POTRZEBIE!!![/COLOR][/SIZE][/CENTER] [IMG]http://images27.fotosik.pl/7/0fe77ee50992ce47med.jpg[/IMG] Starośc sprawiła, że te dwa piękne boksery po wielu latach z ukochanymi właścicielami zostali przez nich wyrzuceni na ulicę. Właściciele znudzili się nimi. Gdy w schronisku poproszono aby oszczędzic psom koszmaru pobytu, i poogłaszac psy, poszukac im innego domu...Po kilku dniach trafili do schroniska z ULICY! To znaczy, że przez całe życie byli w niewłaściwych rękach! Teraz czekają na drugą szansę. Ich wygląd wcale nie oddaje wieku. Suczka (czarna) ma około 6lat, pies około 8. Oba psy są jednak wesołe, pełne życia, i kochane. Szukają kogoś kto już nigdy się nimi nie znudzi. Kogoś kto pokocha je ponad życie, i nie będzie szczędził pieszczot. Same też gotowe są po raz drugi zakochac się w człowieku. Wiernie czekają na prawdziwą miłośc! [COLOR=red]Pokochaj nas! Po to [U]jesteśmy[/U]![/COLOR] [COLOR=red]Bomber&Naomi[/COLOR]
-
Cudowne psy. Nie mogę się im oprzec!:evil_lol: Zdjęcia z wody są szczególnie fajne:)
-
SUPER!!! Dziewczyny jesteście kochaniutkie!!! Dzięki w imieniu boksiów. Oboje są śliczni, ta parka chyba musi zostac razem:roll: [COLOR=magenta][SIZE=6]KOCHANE KOCHANE KOCHANE[/SIZE] [/COLOR][SIZE=6][COLOR=magenta]jesteście[/COLOR]![/SIZE] [SIZE=6][/SIZE] [COLOR=black]Niby to kolejne ratowanie bokserów ale kazde jest wyjątkowe. Wkładacie w to wiele serca, i jestem z Was dumna:)[/COLOR] Ja nie mam kasy, samochodu, prawa jazdy, dużego domu, bo w moim miejsca już brakuje na tymczas( chyba, że dla czegoś małego)- nic nie mam. Więc po prostu je kocham:loveu: Mam na szczęście całe serducho dla nich! Jesteście niezawodne wszystkie bokserowe panie. [SIZE=4]La pegaza[/SIZE] [SIZE=4]BRAWO![/SIZE]
-
Dobrze, że nie pozostawiono tego bez wyroku, i tym samym wiemy teraz, że jest to niezgodne z prawem czy komuś smakuje psie mie so czy nie, nie może go jeśc!!! Pies to nasz przyjaciel...Nie posiłek. Sabinko ja już dawno przestałam wdawac się w dyskusję ponieważ to i tak nic nie da...:-( Nie zmienisz ludzi. Ludzie są za dumni. Niestety tak jest, że nawet jak by się z tobą w końcu zgodzili nie napiszą tego.... A np polowania psów? To też jest męczenie zwierząt. Ptaki też żyją ale lepiej nie rozwijac się na ten temat, bo to do niczego nie prowadzi.
-
To mamy już czwórkę. Wstępnie ok 10 lipca:)
-
Trzymam kciuki za nowy domek
-
No to mamy trzy osoby i trzy pieski. Zbieramy dalej:)
-
Witam! Ja wyprowadzam swoje 3 pieski:) 2 boksery i kundelek Misia. Daje radę jakoś choc chwile ciężkie też już mam za soba i pewnie przed sobą...:evil_lol:
-
[quote name='Atena']Halo, halo Wrocław:cool3: Czy świeci sie u was jakiś większy spacerek :razz:? Jam chętna przybyć z jednym z moich burków na takowy spacerek o ile wpuszczą mnie do autobusu i o ile trafie.[/quote] Trzebaby było pomyślec;) I zabrac kogoś ze sobą oprócz nas dwóch chętnych;)