-
Posts
1330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Justynak
-
[quote name='gosikf & dogs'] A czy komuś będzie przeszkadzało że wezmę psa, który szczeka 10 razy na sekundę 24h/ dobę?[/quote]Nie martw się, ci którzy przeżyli, o zdrowych zmysłach, spacery z moją jazgotliwą Tośką są chyba w stanie przetrwać wszystko ;). Tylko czy znieśli by dwa "nadpobudliwe głosowo" zwierzaki na jednym spacerze? :evil_lol:
-
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
Justynak replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Śliczne te Twoje "przegubowce" :loveu: -
KRAKÓW - maleńka sunia od Villaski TERAZ MA JUŻ DOM NA ZAWSZE!!!!!
Justynak replied to Asior's topic in Już w nowym domu
A teraz prześlicznie!!! :loveu: Jak patrzę na Yoko, to cały czas się zastanawiam jak jest skoligacona z moją Tośką (bo, że jest to nie mam wątpliwości ;))? Mama? Córka? Siostra? :roll: Ciekawę czy jak by się teraz miały okazję spotkać to czy by sie poznały? Kiedyś były bardzo ze sobą zżyte... -
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
Justynak replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
No właśnie!!! Ja się pytam, co zrobiliście z tą schorowaną starowinką, którą zabraliście ze schroniska?! :mad:Chyba nie chcesz mi wmówić, że ten rozbrykany podlotek to Banitka?! :stop: A tak poważnie, to :loveu::klacz: -
Jakoś ostatnio się nie składało i nowych fot Maksa prawie nie mam, bo albo pogoda była byle jaka, albo zapominałam zabrać aparatu do rodziców a gdy już się udawało, to niespodziewanie bateria wyzionęła ducha ;) Udało mi się wygrzebać ledwo kilka Śnieżne szaleństwa! :evil_lol: [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/4180/dscf2927gi2.jpg[/IMG] [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/10/dscf2928np7.jpg[/IMG] [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/1259/dscf2929wf8.jpg[/IMG] [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/9686/dscf2930sl5.jpg[/IMG]
-
[quote name='rotek_']opiekunka maksa pewnie tez zagląda na wątek justyno, opisujesz go tak jakby był ideałem bez wad..... naprawdę nie było żadnych problemów do tej pory nic nie nabroił???? chociaz z drugiej strony jak rodzice wybaczyli mu ogórdek to ja chyba ich trochę rozumiem.... gorzej niż moi rodzice:evil_lol:[/quote] Oj, takim ideałem, to Maks nie jest :evil_lol: Ma kilka wad i ułomności. Przede wszystkim jest strasznym tchórzem. Mimo swej imponującej postawy, w środku to mały lękliwy pieseczek. Każdy obcy człowiek wywołuje w nim nieprzepartą chęć ukrycia się w mysiej dziurze tzn. za swoim ukochanym panem (czyli moim ojcem) ;). Nie było by to może aż tak uciążliwe, gdyby nie to, że dla Maksa, każdy poza moimi rodzicami jest obcy... :roll: No nie, trochę przesadziłam! Od jakiś dwóch miesięcy całkiem obca nie jestem już ja (tzn. ucieka przede mną tylko przez jakieś pierwsze 5 minut, potem nawet jest łaskawy się ze mną przywitać) i moja młodsza, ośmioletnia bratanica. Natomiast cała reszta rodziny raczej jest omijana przez psa szerokim łukiem. I nie ma tu znaczenia ilość czasu spędzonego w towarzystwie Maksa, np. mój TZ potrafi go zabierać na długie spacery, na których pies zachowuje się całkiem normalnie, a zaraz po powrocie do domu momentalnie zwierz zaczyna go znów traktować jak przerażającą istotę :roll:. Oczywiście można zauważyć pewien postęp w psiej socjalizacji (kiedyś wystarczyło, że rodzice niknęli mu z oczu na kilka godzin a już proces oswajania musiał przebiegać od nowa, teraz już spokojnie mogą położyć się spać wieczorem, bez obaw, że Maks ich rano "nie pozna"), ale następuje to bardzo wolno. Poza tym okazało się, że Maks nie przepada za innymi psami. Oczywiście z moimi sukami żyje w wielkiej przyjaźni (to znaczy on je darzy wielką przyjaźnią, bo one czasami mają w stosunku do niego zgoła odmienne odczucia :evil_lol:), ale już każdy inny spotkany na spacerze czworonóg staje się wrogiem numer jeden :angryy:. W związku z czym doszło już do kilku, dzięki Bogu niegroźnych, zęboczynów :mad: Do kolejnych "defektów" Maksa można zaliczyć też wielkie zamiłowanie, do polowań nornice, w których poszukiwaniu przekopuje ogródek moich rodziców wzdłuż i wszerz. Maks wykopuje doły, tata zasypuje. Dobry piesek, dba o to żeby pan nie zanudził się i nie zgnuśniał na emeryturze ;). Chciałyście wady, to macie! :evil_lol: Po za tym Maks jest psem idealnym!!! :loveu: Bo przecież jak by nie był, to mój tato nie zwracał by się do niego per "[COLOR=Red][B]Moje Kochane Maleństwo[/B][COLOR=Black]", a mama nie stawała by na głowie co by tu pieseczkowi ugotować, żeby posmakowało (bo Maks, to taki trochę niejadek)! ;)[/COLOR][/COLOR]
-
Fabryka psów - Gazeta Wyborcza 27.01.2009
Justynak replied to Burchardt's topic in Yorkshire terrier
Tego typu mordownie będą istniały tak długo, jak długo jak długo będą przynosiły zyski. A zyski będą przynosiły tak długo, jak długo ludzie nie będą widzieli nic złego w zakupie "ślicznego pieseczka do kochania, który nie musi mieć metryki, bo i tak nie mają zamiaru go wystawiać" :mad: Niestety taki pogląd jest bardzo popularny w tym dziale (tzn. Yorkshire terrier) i co gorsza nikt (lub prawie nikt) nie próbuje go piętnować! :angryy: Moim zdaniem to, oględnie mówiąc, żenujące, iż większość Dogomaniaków walczy o zasadę R=R oraz stara się ratować tysiące sponiewieranych psich istnień (między innymi z takich pesudohodowli), a tu stwierdzenie "ja za swoją kruszynkę bez papierów zapłaciłam 900,00zł" jest na porządku dziennym i nikt nie widzi w tym nic złego! :angryy: Może więc każdy, kto nabił kabzę pseudohodowcy i kupił psa bez rodowodu obejrzał by sobie dokładnie materiał nakręcony w tej "fabryce psów" i uświadomił sobie wreszcie, że jest za to współodpowiedzialny? :angryy: -
Pierwsza w PL klasa licealna o profilu kynologicznym w Lubaniu!!!
Justynak replied to **Villemo**'s topic in Studia i szkoły
Link do artykułu [URL="http://polskatimes.pl/gazetawroclawska/fakty24/79477,licealisci-z-lubania-beda-na-lekcjach-tresowali-psy-i,id,t.html"]Polska - Gazeta Wrocławska - Fakty24 - Licealiści z Lubania będą na lekcjach tresowali psy i uczyli je aportowania - Internetowe wydanie dziennika ogólnopolskiego[/URL] -
A może spróbuj udowodnić rodzicom, że jesteś w stanie zaopiekować się psem i poważnie traktujesz wszystkie zobowiązania i utrudnienia jakie to ze sobą wiąże? Jak to zrobić jak się psa nie ma? Wbrew pozorom nie jest to nie wykonalne. Porozmawiaj jeszcze raz z rodzicami ale tym razem nie kończ na obietnicach tylko zaproponuj im, że np. przez miesiąc (choć ja będąc na miejscu Twoich rodziców, nie zgodziła bym się na krótszy okres niż 3 miesiące :evil_lol:), będziesz [B]codziennie[/B] odkurzała mieszkanie i wychodziła trzy razy dziennie na spacer (choć na chwilę, chodzi o samą gotowość do wyjścia z domu) tj. przed wyjściem do szkoły, po powrocie z niej i późnym popołudniem (domyślam się, że rodzice raczej nie będą chcieli, żebyś błąkała się sama wieczorami po dworze, więc pewnie wieczorny spacer Ci odpuszczą). Ustal z nimi, że jeżeli wywiążesz się z tych wszystkich obowiązków, udowodnisz, że jesteś odpowiedzialna i sumienna, to po tym okresie, znów wrócicie do rozmowy o psie. Jeżeli zaś "wymiękniesz" to znaczy, że faktycznie nie jesteś gotowa i nie ma o czym rozmawiać :shake:. W między czasie radziła bym Ci poczytać o wychowaniu i pielęgnacji zwierzaka dzięki czemu nie dość, że sama wiele się dowiesz, to jeszcze pokażesz rodzicom, że naprawdę poważnie myślisz o czworonożnym przyjacielu :razz: Powodzenia!
-
Kodeks Cywilny na ten temat mówi: [I]"Art. 183. § 1. [B]Kto znalazł rzecz zgubioną, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym osobę uprawnioną do odbioru rzeczy[/B]. Jeżeli znalazca nie wie, kto jest uprawniony do odbioru rzeczy, [B]albo jeżeli nie zna miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu właściwy organ państwowy. [/B] § 2. Przepisy o rzeczach znalezionych stosuje się odpowiednio do rzeczy porzuconych bez zamiaru wyzbycia się własności, [B]jak również do zwierząt, które zabłąkały się lub uciekły." [/B]"Art. 187. Pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności oraz rzeczy mające wartość naukową lub artystyczną, które nie zostaną przez uprawnionego odebrane w ciągu roku od dnia wezwania go przez właściwy organ, a w razie niemożności wezwania - [B]w ciągu dwóch lat od ich znalezienia[/B], stają się własnością Skarbu Państwa. [B]Inne rzeczy stają się po upływie tych samych terminów własnością znalazcy, jeżeli uczynił on zadość swoim obowiązkom[/B]; jeżeli rzeczy są przechowywane przez organ państwowy, znalazca może je odebrać za zwrotem kosztów." [/I] Niestety nie mam w tym momencie dostępu do Lexa, więc nie jestem w stanie ustalić, kto jest, w przypadku zwierzęcia, "właściwym organem państwowym", ale na miejscu [B]niki1734 [/B]zadzwoniła bym się o to zapytać do Urzędu Gminy/Miasta lub na Policję.
-
Wrocław.Przerażenie i stres sięgające zenitu! SALMA MA DOM !
Justynak replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
[quote name='Havena']Z mezem idzie mi ciezko :( Moze jak zobaczy fotki tej perelki, to zmieknie... Pozdr. Havena[/quote] Ja nad swoim TZ pracowałam trzy miesiące ;). Nie mam co prawda dwójki dzieciaczków ani kota, ale nie miałam też (i dalej niestety nie mam :roll:) domu z ogródkiem, tylko kawalerkę w centrum miasta i już jedną suczycę na stanie. Udało się jednak i Tośka jest z nami już prawie dwa lata! :loveu: Mam nadzieję, że Tobie też się powiedzie "szczwany" plan i Salma zamieszka z Wami!!! Trzymam kciuki!!! :razz: -
Wrocław.Przerażenie i stres sięgające zenitu! SALMA MA DOM !
Justynak replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że się wtrącam, ale też mam w domu sukę, która była takim kompletnie nie zsocjalizowanym, zastrachanym dzikusem (zabrana z interwencji u V. Villas :angryy:) jak Salma. Nie u mnie, co prawda, była na tymczasie i to nie ja ją oswajałam z ludzkim światem, ale ja wyciągałam ją z hotelu w którym mieszkała i zawoziłam do DT (i tak się w niej zakochałam, że po trzech miesiącach urobiłam wreszcie TZ i zabrałam ją do siebie na stałe ;)) i to u mnie spędziła pierwszą noc wśród ludzi. Dobrze pamiętam w jakim była wtedy stanie i prawdę mówiąc też nie przyszło by mi wówczas do głowy, żeby wpajać jej jakiekolwiek zasady. Nieważne jak bardzo bezstresowymi metodami. Dla niej wtedy wszystko było ogromnym stresem i nie było istotne wygodne posłanko czy smakołyki, jedynym jej pragnieniem było tylko zniknąć, ukryć się, uciec... Jeżeli dla Salmy jedynym bezpiecznym azylem jest kanapa, to niech tak będzie. Gdy odzyska odrobinę równowagi, trochę oswoi się z zupełnie nową sytuacją i przestanie traktować człowieka jako ogromne zagrożenie wtedy dopiero będzie można myśleć o nauce. -
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
Justynak replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
A ja co oglądam zdjęcia "nowej" Banitki, to jestem pod co raz większym wrażeniem! [B]Kuzlik, [/B]JESTEŚ WIELKA!!!! :Rose: P.s. A tak swoją drogą, to chętnie bym zaprosiła na ten wątek kilka dogomaniaczek, które początkowo wątpiły w Twoje dobre intencje. Może dało by im to do myślenia, że nie warto oceniać ludzi po pierwszych kilku zdaniach, tylko poświęcić im jednak chwilę, po to by sprawdzić jacy są naprawdę... -
[quote name='olinafm'] A ja teraz uknęłam z 10 kg karmy która tylko mi miejsce zajmuje :shake:[/quote] To może ją zawieś do schroniska? Tamtejsze psy na pewno nie będą wybrzydzały... :roll:
-
Śliczny maluszek! A ma rodowód, z jakiej jest hodowli?
-
cd a w domowych pieleszach: WYLEGIWAĆ SIĘ!!! :evil_lol: W plamie słońca [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/7494/dscf1851oo8.jpg[/IMG] Na kanapie samotnie! [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/5346/dscf2065pq1.jpg[/IMG] Na kanapie z człowiekiem! [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/7569/dscf2515cm7.jpg[/IMG] Na kanapie z Funią i człowiekiem oraz dodatkową opcją "mizianki" :loveu: [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/81/dscf2360hf5.jpg[/IMG] W misternie "udoskonalonym" przez siebie :mad: koszyczku, ale to tylko w ciągu dnia, o ile nie leży się na kanapie :evil_lol:, bo w nocy... [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/715/dscf2551if0.jpg[/IMG] ...w nocy jedynym słusznym miejscem dla psa jest ŁÓŻKO!!! :eviltong: [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/783/dscf2529qc7.jpg[/IMG] KONIEC! A wcale, że nie! Tośka lubi jeszcze... JEŚĆ!!! ;) [IMG]http://img118.imageshack.us/img118/7787/dscf2501id7.jpg[/IMG] Epilog Jest jedna rzecz, której ani Tosia, ani Funia NIE LUBIĄ!!! Stanowczo nie lubią być ciężarem dla swoich ukochanych państwa! :evil_lol: [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/7830/dscf1578an8.jpg[/IMG] A teraz to już naprawdę KONIEC! ;)
-
cd Robić wielkie... [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/2285/dscf1494wy6.jpg[/IMG] ...PLUM :evil_lol:... [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/502/dscf1495cy2.jpg[/IMG] ...by zdobyć ukochanego patysia! [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/682/dscf2118vl6.jpg[/IMG] Chwilę po odpocząć delektując się zdobyczą. [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/3724/dscf2154aj6.jpg[/IMG] Pokitłasić się z Funią! [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/6599/dscf0729lx1.jpg[/IMG] cdn...
-
Ojej! Ale zaniedbałam netowo Tośkę :oops: No to nadrabiam zaległości! Mała fotorelacja z życia Tochy zwanej również Bambaryłą, Łosiczką, Torbą (skrót od "Starej Torby Na Śliwki" ;)) oraz Wioskowym Głupkiem :evil_lol: czyli [SIZE=3][B]"Co Tośka lubi najbardziej!" [/B][SIZE=1]Biegać!!![/SIZE] [/SIZE][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/269/dscf1355af5.jpg[/IMG] Ganiać! [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/2079/dscf2147ma1.jpg[/IMG] Oddalać się samowolnie... [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/18/dscf0680lw6.jpg[/IMG] ...by zawołana (z reguły kilkakrotnie ;)) przylecieć pędem z powrotem! :loveu: [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/9858/dscf0686dn5.jpg[/IMG] Buszować po krzaczorach i... [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/6821/dscf0633aw6.jpg[/IMG] ...zbierać przy okazji wszystkie możliwe farfocle i rzepy!!! :mad: [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/6310/dscf2270fz3.jpg[/IMG] cdn...
-
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
Justynak replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
[quote name='kuzlik'] a to jej nowa zabawka,pomimo tego ze ma tyle lat babka zachowuje sie jak mlodzieniaszka:)czasami nawet ze Stiuardem wygrywa:)[/quote] Odbija sobie stracone w schronisku lata i nadrabia zaległości w zabawach i harcach ;) -
[quote name='olinafm']Nikt jutro nie chce iść z nami na spacer? :-( Szkoda bo chciałam swojego potworka trochę wymęczyć jakimś innym psem :eviltong:[/quote] Wydaje mi się, że większość osób z tego wątku jest zajęta poszukiwaniami Gaby. Może Ty też sie przyłączysz? :razz:
-
[quote name='Magdina']co ,jak i gdzie???[/quote] Tu masz więcej informacji [URL]http://http://www.dogomania.pl/forum/f96/wroclaw-centrum-alarm-gaba-zaginela-128466/index7.html#post11572148[/URL]
-
[quote name='ulvhedinn'][B][SIZE=4][COLOR=red]Dziś o 15.00[/COLOR][/SIZE][SIZE=3] organizujemy grupę poszukiwawczą!!! [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Kontakt:[/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red]609 325 217[/COLOR][/SIZE][/B][/quote] A gdzie chcecie prowadzić poszukiwania?
-
To koło mnie! Dobrze, że porozwieszłam tam trochę Gabowych plakatów! Dziś, w takim razie, porozwieszam jeszcze więcej!
-
[quote name='viverna']Gaba przeżyła tą najzimniejszą noc, wczoraj około 12 nie dała się złapać panu z pogotowia schroniskowego tak więc ulotki i plakaty kserujcie roklejajcie, rozdawajcie, gdziekolwiek mieszkacie we Wro!!! (będę tak klikać powtarzając się do znudzenia :evil_lol: )[/quote] A gdzie Gaga była widziana?
-
[quote name='ulvhedinn']Babka mówiła, że Gab była spłoszona i raczej nie dała do siebie podejść.... :placz: Jadę pogadać z nią i szukać....... Od kogo mogłabym wziąć wydrukowane plakaty?[/quote] Ja mogę Ci wydrukować (tylko powiedź ile chcesz) i jakoś przekazać, ale dopiero pod wieczór, bo po pracy muszę jechać z Tośką do Kanzawy (tam też powieszę plakat, w końcu ludzie z całego Wrocławia do niego jeżdzą) mój tel. 691-391-691, GG 350137