-
Posts
1330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Justynak
-
[quote name='Gamba']Mówiłem, że szurniety prosiak :diabloti: Jesli chodzi o smrody to Tośka będzie mogła rywalizować z Lalką :cool3: sama widziałaś z jakim entuzjazmem przywitała końskie pozostałości :evil_lol:[/quote] Fakt! Tośka zaś większą estymą od fekaliów darzy zwierzęce truchełka ze szczególnym wskazaniem na rybie szczątki, najlepiej kilkudniowe (fuj! butelka szamponu nie jest w stanie z niej tych "perfum" wywabić) :evil_lol:
-
[quote name='Gamba']Po zabawie nadszedł czas na maseczki,pilingi czy jak to sie tam nazywa : [URL="http://img269.imageshack.us/i/bloto2.jpg/"][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/6158/bloto2.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/2234/bloto3.jpg[/IMG] [/quote] :roflt:A ja głupia żyłam w przekonaniu, że to nasza Tośka jest największym brudasem i śmierdziuchem, widzę jednak, że do mistrzostwa, które osiągnęła Twoja pannica (przynajmniej w zakresie brudactwa, w przyswajaniu smrodów jeszcze cały czas Tośka ma szanse :evil_lol:) to jej jeszcze daaaaaleko! :roflt:
-
A jak by ktoś chciał zobaczyć jakiego podłego spacerowego psikusa można sprawić swoim czworonogom, to zapraszam tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/violetta-villas-przezyly-pieklo-zostalatrusia-wraca-na-d-slask-do-swojego-domu-44752/index126.html[/URL] sesja po tytułem [B]"Wilki rzeczne czyli nieszczególnie szczęśliwe psy" :evil_lol: [/B]
-
Tu Maks i Bruno, którzy mimo obaw wcale się nie zjedli :evil_lol: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/9205/dsc0437yqx.jpg[/IMG] Maks jak widać lekko zestresowany obecnością tak dużej ilości obcych ludzi, ale dał chłopina radę ;) [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1584/dsc0488z.jpg[/IMG] Zapoznanie z nowymi kumplami ! :razz: Na pierwszym planie Lala i Bruno w tle zaś nasze Funia i Tośka-Truśka ([url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/violetta-villas-przezyly-pieklo-zostalatrusia-wraca-na-d-slask-do-swojego-domu-44752/[/url]) [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/5170/dsc0422mey.jpg[/IMG] Maks robi postępy w socjalizacji! Normalnie z własnej inicjatywy nigdy by tak blisko obcego człowieka się nie znalazł, ale jak widać same dobre fluidy muszą bić z ciotki Koperek! :evil_lol: Po za tym na zdjęciu: na pierwszym planie Lala, za nią Koperkowa Bona i nasz wszędobylski kurdupel Funia ;) [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/2042/dsc0485g.jpg[/IMG]
-
Akurat Rotek wybrałaś fotę z samymi dogowymi bidami ;) No to po kolei: na pierwszym planie oczywiści [B]Maks[/B], który obwąchuje zadnią część [B]Kraksy[/B] ([URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/pilne-straszna-kraksa-watek-wsparcia-dla-ulv-pomocy-dlug-u-weta-prawie-4-tysiace-21954/[/URL]) dumny rotek stojący obok to Koperkowy [B]Brunio[/B] ([URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/bruno-wielki-szczeniak-do-kochania-ma-dom-80926/[/URL]), zaś dama z drugiego planu to Gambowa [B]Lala[/B] ([URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/lala-juz-nie-szuka-znalazla-dom-na-ktory-tak-dlugo-czekala-zostaje-u-mnie-39726/[/URL])
-
Ulv czy ja mogę skorzystać z Twoich zdjęć i wrzucić kilka na wątek Maksa? :razz: A tak w ogóle to Maks nie miał nigdy wizyty ani przed, ani poadopcyjnej, Was co prawda nie udało mi się namówić na sprawdzenie w jakich warunkach zwierz mieszka, ale jak by ktoś chciał coś obiektywnie napisać o jego ogólnej kondycji, to pewnie jego wcześniejsi opiekunowie byli by zadowoleni ;).
-
Po pierwsze do "parkingu" dojechać mogą tylko zmotoryzowani, korzystający zaś z komunikacji miejskiej będą zmuszeni odbyć ok. 1km preludium spacerowe ;). W tamte okolice [B]dojeżdża autobus 103 i 403[/B]. Obydwa startują w okolicach Pl. J.P. II (dawny pl. 1-go Maja), ale gdzie dokładnie to nie wiem :shake: i dalej jadą ulicą Legnicką, dojeżdżają do Kozanowa i dalej na Maślice tyle, że każdy inną trasą. [B]Z autobusu 103[/B] należy wysiąść na przystanku o nazwie "Kozia" (wg. tego co podaje rozkład jazdy MPK będzie to 9 przystanek od pętli na Kozanowie) i skręcić w pierwszą ulicę w prawo, w ul. Kozią (po prawej stronie będzie osiedle zielono-białych i czerwono-białych bloków a potem zaczną się po obu stronach tereny zielone) i dzielnie maszerować ok. 1 km cały czas tą samą drogą obierając sobie za azymut Górę Śmie(r)ci, obecnie Górę Zieloną, aż dojdziecie do celu ;). [B]Z autobusu 403[/B] należy wysiąść na przystanku o nazwie "Lubelska" (6 przystanek od Kozanowa), skręcić w prawo i iść cały czas prosto tzn. cały czas tą samą drogą, która będzie prowadziła przez osiedle domów jednorodzinnych, ominie budynek szkoły, za którym idąc dalej prosto dochodzi się do asfaltowej drogi (ul. Kozia), w która należy skręcić w prawo i dzielnie maszerować ok. 0,5 km cały czas tą samą drogą obierając sobie za azymut Górę Śmie(r)ci, obecnie Górę Zieloną, aż dojdziecie do celu ;). Jeżeli kogoś przeraziła wizja tej marszruty (czemu się wcale nie dziwię), to mogę zaoferować podwózkę z przystanku do miejsca spotkania o ile na rzeczonym przystanku będzie się o jakiejś rozsądnej godzinie tj. do 13 (Ulv, to było do Ciebie! :evil_lol:). Zainteresowanych proszę o telefon do mnie 691-391-691.[B] Gamba[/B] z krzyżówki na Nowym Dworze powinnaś jechać autobusem 126 i na pętli na Kozanowie przesiąść się w autobus 103 jadący w kierunku Pracz Odrzańskich. [B]graynew, Koperek i inni zmotoryzowani [/B]moi rodzice mieszkają przy ul. Siedleckiej, ale wbrew temu co pokazuje część map, ta ulica jest ślepa i nie da się z niej bezproblemowo dojechać samochodem (wózkiem też mógł by być kłopot) do miejsca spotkania. Na GPS najlepiej ustawić ul. Kozią i jechać nią aż do jej ślepego końca przy Górze Śmie(r)ci właśnie. Do Koziej dojeżdża się jadąc z Kozanowa cały czas prosto najpierw ul. Pilczycką później ul. Królewiecką (po prawej stronie można podziwiać budowę nowego stadionu :razz:). W miejscu gdzie Królewiecka krzyżuje się z ul.Maślicką (na tym skrzyżowaniu droga główna będzie prowadziła w lewo) należy skręcić w prawo i następnie w pierwszą w lewo tj. w ul. Kozią a co dalej napisałam wyżej. POWODZENIA!!!
-
[B]Koperek[/B], w związku z tym, że zapowiada się, że z dużych samców będzie chyba tylko Maks i Twój Bruno, to pomyślałam, że może dobrze by było gdyby Maks doszedł do stada jako drugi, więc może umówimy się tak, że jak Ty już będziesz na miejscu, to puścisz mi sygnał (tel. 691-391-691) i dopiero wtedy my się pojawimy? :razz:
-
Zdarzyło mu się wystartować, ale tak naprawdę to nie wiemy jak będzie się zachowywał, bo poza Funią i Tośką nie ma teraz kontaktu z innymi psami. Dlatego tak cieszy mnie spacer na Maślicach, bo będę mogła sprawdzić jak będzie się zachowywał, a gdyby coś było nie tak to po prostu Maks albo wróci do domu, albo pójdziemy z nim w przeciwną stronę niż reszta ;)
-
Wow! :multi: Czy ja dobrze widzę, że spacer ma być na Maślicach? Super! Dawno już myślałam, żeby zaproponować to miejsce, ale bałam się, że to taki koniec świata, że nikt nie będzie chciał się tam wlec ;). Skoro jednak padł już taki pomysł, to my będziemy na pewno i to z trzema psami! :lol: Poza standardowym zestawem Funia + Tośka zabierzemy też Maksa (tu jest jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/maks-spod-wroclawia-po-miesiacach-tulaczki-znalazl-dom-u-rodzicow-justynak-dziekujemy-117528/[/URL]), psa moich rodziców, ogromnego, młodego strachulca, który panicznie boi się ludzi, więc mam nadzieję, że taka imprezka może dobrze wpłynąć na jego socjalizację :evil_lol: Po spacerze zaś, wszystkich chętnych zapraszam na kawkę, herbatkę czy co tam sobie zażyczą, do moich rodziców, którzy mieszkają tuż obok (ostatni dom przed Górą Śmieci ;))! :razz:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Justynak replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='wilczanda']Niedawno wróciłam ze spacerku i usłyszałam fajną rozmowę na temat Łowcy.:loveu: Dziecko: - Wilk!:multi: ( i z uśmiechem na twarzy pokazuje mamie Łowcę) Mama dziecka: - Co ty mówisz? To nie wilk tylko piesek podobny do wilka!:evil_lol: Dziecko: - Ale to jest wilk!:loveu: Czasami dzieci tak fajnie komentują!:evil_lol: Lubię jak takie małe brzdące udowadniają coś swoim rodzicom!:loveu:[/quote] A Ty wilczanda, to nie wiesz, że dzieci są po prostu bardziej spostrzegawcze od dorosłych? ;) Znasz bajkę "O nagim królu"? To dziecko od razu poznało, że Łowca to wilk w łowczej (czyt.owczej) skórze! :evil_lol: -
Je również bardzo dziękuję za udany spacerek i piękne foty! A Funia bardzo dziękuje za wszystkie wyżebrane smakołyki i wyrazy sympatii! ;) Tosia też dziękuje, ale jak to Tośka, z pewną dozą nieśmiałości (co wcale nie oznacza, że cicho :evil_lol:). Lasek Pilczycki to fajne miejsce, tylko że ja jeszcze nie potrafię się określić co do swej obecności, ale zapewne pod koniec tygodnia, będę mogła powiedzieć coś konkretniejszego....
-
Qurna a jak bardzo Park Wschodni jest zalany? Bo dziś moje suczyce zaadvocatowałam i przez jakiś czas nie powinny się kapać. O Funię się nie martwię, bo ta i tak gardzi wszystkim co mokre ;), ale Torba-Tośka na bank postanowi się potaplać :mad:. Jeżeli zamoczy tylko "kopytka" to luz, ale jeżeli polany zamieniły się w jeziora, to mogę jej nie upilnować :angryy:
-
ZOYA-wyrzucona-mały kłopot,wielki czlowiek...
Justynak replied to aniaterlecka's topic in Już w nowym domu
A co się stało??? :crazyeye: -
Jeżeli nie wydarzy sie nic nieprzewidzianego, to ja również postaram sie pojawić w niedzielę w Parku Wschodnim! :lol:
-
[quote name='Korenia']Sobota! Może Kozanów/Pilczyce?[/quote] Świetny pomysł!
-
[quote name='Korenia']Wstaw koniecznie![/quote] No to wstawiam :razz: Niestety jakość zdjęcia pozostawia wiele do życzenia, ale mam nadzieje, że coś uda się dojrzeć [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/5382/dscf3520.jpg[/IMG] Tratwę początkowo tato zrobił dla siebie i psa (cała reszta rodziny została wyekspediowana z domu na czas kataklizmu), ale okazało się, że mimo zużycia wszystkich dostępnych plastikowych butelek i kanistrów nie udało się podwyższyć jej wyporności do tego stopnia by była wstanie "unieść" dorosłego chłopa, wiec służyła jedynie do "spacerowania" psa :evil_lol:
-
Jeżeli już wspominamy sławetne lato 1997r, to o ile nie zapomnę, to przeskanuję i wstawię tu zdjęcia mojego taty, który wywoził naszego ówczesnego psa z naszego zalanego domu, na specjalnie skonstruowanej w tym celu tratwie, na "spacerki" ;). Żeby była janość, mój tato brodził po uda w wodzie i ciągną za sobą tratwę, na której płyną pies :evil_lol:
-
[quote name='Jola_K'] jezusicku, na takiej wielkiej wodzie takie strachajlo plywa i nic??? nie boi sie?? [/quote] Najszczęśliwsza nie była, ale dała radę ;). Planujemy na wakacje jechać na spływ kajakowy i robiliśmy próbę czy zwierzostan też zabrać, ale chyba nic z tego i psice pojadą na w tym czasie na wypoczyn "do dziadków" ;)
-
Już dwa lata minęły od czasu kiedy Nestorek pojawił się w naszym życiu i niestety o wiele za szybko z niego odszedł :-(. Choć był z nami zaledwie kilka dni, cały czas o Nim pamiętamy, tęsknimy, wspominamy... :-( Czekaj tam na nas Nestorku-Mrówkojadku... ['] ['] [']
-
A teraz żeby nie było tak ckliwie, to pokaże, że Tośkulec wcale takiego losu na loterii nie wygrał trafiając do nas ;). Kiedyś siedziała sobie spokojnie schowana za swoim piecem a teraz proszę na jaki głupi pomysł jej ludzie wpadli w ubiegły weekend i do czego biedne psy zmuszali :diabloti:! A oto sesja zdjęciowa pod roboczym tytułem: [B]"Wilki rzeczne czyli nieszczególnie szczęśliwe psy" [/B][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/426/dscf3505.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/1423/dscf3490.jpg[/IMG] [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/8786/dscf3491.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/4955/dscf3493.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/3966/dscf3495.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/4170/dscf3496.jpg[/IMG] ;)
-
I kto by pomyślał, że minęły już ponad [B]DWA lata[/B] od kiedy pisałam te słowa: [quote name='Justynak']No to Trusia jest już u nas w domu! :lol: Droga przebiegła spokojnie, co prawda panna błyskawicznie uwolniła się z szelek od psich pasów bezpieczeństwa ale podejrzewam, że zrobiła to tylko dla tego, że w nich nie była w stanie skryć się w najbezpieczniejszym miejscu tj, pod siedzeniem kierowcy, gdzie spędziła całą drogę ;). Muszę przyznać, że jestem przyjemnie zaskoczona jej zachowaniem :lol:! Nie ma w niej cienia agresji. Byłam pewna, że z przerażenia będzie próbowała mnie choć ostrzegawczo złapać zębami za rękę kiedy ubierałam jej szelki, obrożę czy targałam na rękach, a tu nic, spokojnie poddawała się tym wszystkim czynnością :lol: . W domu też zachowuje się bardzo obiecująco! Co prawda znalazła sobie azyl w ciemnym przedpokoju, ale nie siedzi tam udając, że jej nie ma, tylko podejmuje nieustanne próby zwiedzenia reszty mieszkania :razz:. Polega to na tym, że co chwilę wychodzi i eksploruje co raz dalsze zakątki pokoju i kuchni, lecz po chwili, jakby zawstydzona swoją odwagą, biegusiem wraca "do siebie". I tak w kółko ;). Funi się właściwie nie boi, podchodzi do niej, wącha, ale przy gwałtowniejszym ruchu naszej wiercipięty, cofa się o kilka kroków. Ewidentnie niestety obawia się ludzi (jak ja bym dorwała tego, który ją tak skrzywdził to :angryy:), ale równocześnie jest ich bardzo ciekawa. Widać, że chciała by podejść bliżej niż na odległość metra, ale jeszcze nie może sie przełamać :roll:. Reasumując, moim zdaniem, Trusia jest w znacznie lepszej kondycji psychicznej niż mi się wydawało. To młoda, ciekawska panna, która po nie długim czasie przebywania w domowych warunkach, stanie się zupełnie normalnym psem, może jedynie ciut nieufnym wobec obcych ludzi, ale nic po za tym :lol:! Zobaczycie, że już za tydzień agamika będzie nam tu opowiadała historie o radosnej, rozbrykanej i przytulaśnej Trusi! Ech... już Ci agamika zazdroszczę :cool3:.[/quote] Jakiś dar jasnowidzenia chyba miałam, bo Tośka zachowuje się dokładnie tak, jak to przewidziałam ;)... no może z tym "zupełnie normalnym" to trochę przesadziłam :evil_lol: [COLOR=Red][B]Agamika jeszcze raz stokrotne dzięki za wszystko co dla moje suczycy zrobiłaś! :calus::Rose: Oczywiście wszystkim innym Kochanym Cioteczkom też bardzo dziękujemy, bo bez ich udziału, zaangażowania i dobrego serca to wszystko co się stało nie mogło by się wydarzyć! :loveu::Rose:[/B][/COLOR]
-
[quote name='ulvhedinn']A kto powiedział że będziemy łazić akurat po samym środku parku? Równie dobrze można pójść wzdłuż rzeczki, w jedną albo w drugą stronę (np. za ulicę, tam jest juz znacznie dziczej ;)).... Poza tym psów tyż jest tam zawsze sporo.[/quote] Ulv dobrze goda! ;) W samym parku faktycznie zawsze tłum, ale na obrzeżasz już jest całkiem ok. A kto zamierza się pojawić, żeby było wiadomo na kogo ew. czekać?