Jump to content
Dogomania

Rene@Rabik

Members
  • Posts

    1696
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rene@Rabik

  1. Ta kobieta co chciała pieska już się nie odezwała, przepraszam Łatus za zrobienie nadzieii, ale myslałam, że się uda. Szukamy dalej domku, co pokocha pana w łatki ;)
  2. [quote name='Szczurosława']Mieczysław to chyba jakimś złym fatum jest naznaczony:shake:[/quote] Nie, tylko ludzie są ślepi
  3. Szczeniorki o oryginalnej urodzie szukają domków - zostały brat i siostra, kazde inne :razz:
  4. Przede wszystkim będzie przebadany pod kątem stawów, bo coś z nimi nie tak, a jak będzie musiał przyjmować leki to Paweł mu je zaaplikuje. Będzie miał opiekę jakiej wcześniej nie doswiadczył i to jest najwazniejsze.
  5. Mam nadzieję, ze uda się mu znależć domek, bo to fajny psiak jest, kota nie goni, tylko tak czasami dla zabawy (Matylda to kocia arytokratka i z plebsem się nie zadaje :evil_lol:), lubi bardzo ludzi, zaczepia czasami na spacerach, ale też jest bardzo usłuchany. A i najwazniejsze - to jest piłeczkowy maniak :loveu:
  6. [quote name='snuszkak']niestety musza jesc aby zyc :mad::mad: nie maja innego wyjscia a schron sie jeszcze cieszy ze takie rarytasy dostaja :angryy::angryy:[/quote] Ale się awanturujesz o tę zupę mleczną i chleb namoczony w wodzie....
  7. Dziękujemy w imieniu Blondyna :lol:
  8. [quote name='agniecha82x']Najwazniejsze, ze wyniki dobre Mikrusek ma! [/quote] To fakt niezaprzeczalny :lol: [quote name='agniecha82x']cudownie by bylo gdyby sie ktos znalazl kto by przygarnal Mikruska[/quote] Pracujemy nad tym, ale wygadam się - Agnieszka stwierdziła, że jak w styczniu wróci z wojaży, a Miki nie znajdzie domku do tego czasu to zabiera go do Włoch (boję się, ze on będzie czekać tylko na nią - zakochał się w niej bez pamięci) [quote name='agniecha82x']Dziewczyny Wy wszystkie jestescie kochane!!! tyle robicie dla tych wszystkich pieskow i dla Mikruska malego! [/quote] No bez przesady :oops:, takie życie [quote name='agniecha82x']a ja tylko czytam i pisze i nawet domku temu biedakowi dac nie moge choc bardzo bym chciala :-([/quote] Ale wspomagasz nas psychicznie, podrzucasz wątki , a to jest bardzo ważne. Ja tez nie mogę mu dac domku, kiedys takie rzeczy mnie martwiły a teraz podchodzę do tego bardziej realistycznie. Po prostu pewnych rzeczy nie jestesmy w stanie przeskoczyć. Wspieraj Mikrusa duchowo i dobrym słowem, a zobaczysz, że będzie miał wspaniały dom
  9. Kamila dzięki, ale na chwilę się wstrzymaj, bo my mamy gotowe juz ogłoszenia, które chcemy umieścic na terenie Poznania i okolic, bo przyznam, ze zalezy mi żeby domek był na terenie woj. wielkopolskiego, ze względu, że Gringo to bardzo specyficzny pies i chciałabym miec go na oku. Chyba, ze przyślesz mi na pw swojego maila to odeslę Tobie takie ogłoszenie, gotowe do skopiowania - z trescia i zdjęciami i zaznaczysz po prostu, że szukamy domku najlepiej w woj. wielkopolskim ?:razz:
  10. [quote name='snuszkak']halo zara od zwierzynca nie ma wolnego :diabloti: quote] Własnie się o tym wczoraj przekonałam... Dzisiaj Marta ze mną rozmawiała i mnie nie poznała, bo mam głos w ostrej fazie mutacji :eviltong: Kasia zapomniałam powiedzieć, że szelki i smycze z płota zwinęłam - dziękuję :loveu: Mundziu trzymaj sie do niedzieli - znowu dostaniesz coś pysznego :cool3:
  11. [quote name='sati']co z ta osobą ?? macie do niej jakies namiary??[/quote] Spokojnie, rozmawiałam juz Martą, pojedzie, ale dopiero w niedzielę. Dogrywamy sprawę. Sati, czy Supergoga może mi dać namiary na Ciebie, ewntualnie przeslij mi je na pw ? (zgadamy się co i jak z transportem)
  12. Normalnie urżnę się w trupa ze szczęścia ;)
  13. Bo się ludzie go boją, ale jakby go ciachnąć to się uspokoi - on nie gryzie, tylko ma ADHD, ale do opanowania. Uwielbia być w centrum zainteresowania, dostatecznie duzo wycierpiał (nieraz oberwał :angryy:), żeby teraz domagac się pieszczot, smakołyków i zainetresowania ze strony człowieka. I żeby nie niszczył w domu to jest proste rozwiązanie, jak domownicy będą wychodzić to zamknął go w kojcu a jak wrócą to znowu wpuszczą go do domu. Szybko pojmie zasady, bo to inteligentna bestia :lol:
  14. U nas wszystkie już wydane, ale jakbyś chciała innego to Szczurosława u siebie ma szczeniaka jamnika i piękna Bezę [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/psy-ze-schroniska-na-wasoszkach-k-pily-mimo-wszystko-one-tez-potrafia-chca-kochac-28872/index221.html[/URL]
  15. W piątek jego obecna opiekunka wyjeżdza, postramy sie o przechowanie Mikrusa do soboty, kiedy to trzeba będzie iść do weta. Potem prosto od weta mały jedzie prosto do schronu - nie mamy innego wyjścia niestety :shake: z tym, że nie będzie w schroniskowej budzie - to byłoby dla niego zbyt niebezpieczne (chodzi o podraznienie słomą, ewntualnie jakies zadrapania lub skaleczenia, nie mówiąc o tym, że ma cały czas klosz) Ustalilismy, że będzie siedział w kontenerze - taki wielki jak do przewozu doga, będzie tam miał i posłanie i jedzonko i siusialnię. Wiadomo, że w domu dochodziłby szybciej do zdrowia, ale nie mamy innych pomysłów i mozliwości. Agnieszka z Margolką rozpuszczały wczoraj wici, pytały sąsiadów, zobaczymy co z tego wyniknie. Mały przez najbliższy tydzień jest na antybiotykach i sterydach - leki obecnie podaje Agnieszka a potem będzie je podawać systematycznie Paweł. Najważniejsze, ze zdążyliśmy na czas. Wczoraj juz nie był pobudzony, uspokoił się - efekt środków p/bólowych, wyniki moczu ma rewelacyjne, usg dróg moczowych niczego nie wykazało, cukrzycy tez nie ma :multi: A dlaczego miał takie badania w ogóle robione ? Bo sikał w domu - nie cały czas, ale po nocy nie był w stanie wytrzymac i sikał na korytarzu, czasami w ciągu dnia też, okazało się, ze robił to z bólu, mocz uciskał mu na miejsce po operacji. [B]Agnieszka[/B] wiem, że jak wrócisz do siebie to będziesz czytać ten wątek, chciałam ci tylko podziekowac za to, ze przechowałaś go u siebie, bez szemrania sprzątałaś siuśki i nigdy sie nie poskarzyłaś. :Rose::Rose::Rose: :loveu:
  16. Co tu tak cicho? Miki wczoraj był kąpany, efekt uboczny obydwie z Agnieszką mogłyśmy robić za miss mokrego podkoszulka:mad::cool1: Bał się straszanie, piszczał i wył jakbyśmy conajmniej go żywcem z futra obdzierały :evil_lol: No i został rozpuszczony jak dziadowski bicz, wskakuje do pańci na kolanka - kiedy chce, jedzonko pierwsza klasa, zabawy, mizianka - po prostu obłęd. Na szczęście ludzie zaczepiają Agnieszke i pytają co to za śliczny psiak jest,i dzięki temu okazało się, ze pewnej pani z klatki obok odszedł za TM 15 letni psiak i ona pożycza psa od siostry, więc może weźmie Mikruska. Trzymac kciuki proszę, bo inaczej niestety trzeba go będzie jutro odwozić do schronu.
  17. Blondyn odchodzi w schronie nie ze względu na brak karmy, tylko ze względu na depresję związaną z brakiem człowieka. Dlatego uwazam, że zadne z rozwiązań Kotbezoka nie jest właściwe. Dziękuję za zainteresowanie tematem, ale pies nie może tam jechac, nawet jesli ci ludzie są super, bo 8 godz w kojcu a potem tylko suczka do towarzystwa - wierzcie mi nie rozwiązuje nam sprawy. Znam tego psa, on więdnie, bo motorem mapędowym dla niego jest tylko bliski kontakt z człowiekiem, on się na nas uwiesza z miłoscią w oczach i wisi jak długo się da. Można go miziać non stop i prędzej nam ręce odpadną niż on się znudzi. Wiem, że ludzie z forum molosów chcę pomóc, dlatego nie gniewajcie się, że te propozycje zostały odrzucone. My też szukamy dla niego miejsca, musi się udać, postaram się wkleić dzisiaj zdjęcia jak on wygląda naprawdę obecnie, żebyście sobie wszyscy nie mysleli, że tylko gołosłowie uprawiam z Supergogą na jego temat. Sati i Kamila Wam również dziekuję za zainteresowanie tematem. Im więcej nas jest tym może szybciej znajdziemy wyjście z tej patowej sytuacji.
  18. Miecio beaglowate stworzenie, które czeka na człowieka w Wąsoszkach
  19. Ciotka nie strasz, miałam juz kiedys lumbago więc wiem jak to jest;)
  20. A ja własnie dogorywam, ale nie mam czasu na leżenie w łóżku, bo trzeba zwierzyniec w schronie odwiedzać, tymczasy do weta prowadzić, załatwiać przerzut zwierzynca z jednego miejsca w inne itp Co prawda zgłosiłam, że chciałabym mieć ten tydzień wolny od stworów wszelakich ale moja prośba została rozpatrzona chyba negatywnie :cool1:
  21. Gringa wymiziałam wczoraj za wszystkie czasy, jak zobaczył stróza - na szczęście miałam go na smyczy - to ruszył na niego, że za blisko do mnie podchodzi :diabloti: Stróż mi wczoraj oswiadczył, że ten mały to chrakterny jest..... a potem, że on nie rozstaje się z trzonkiem od łopaty,a i oczywiście to kocha wszystkie zwierzątka :mad::mad::mad: Gdybym Gringa spuściła to by mu doopę poszatkował i już !
  22. Nareszcie coś się ruszyło :multi::multi::multi:
  23. TTossa, Nicol podziękujcie od nas wszystkim, którzy kibicują Blondynowi na forum molosów. Dla niego tymczas w Łodzi jest jedyną szansą na to, aby mógł żyć, obecność człowieka jest dla niego lekiem na całe zło jakiego doznał. Jestescie po prostu kochani, słów mi brak, Supergoga zaraz dzwoniła do mnie z tą wiadomością. Ja mu jeszcze wczoraj w schronie obiecywałam, że mu pomożemy... Normalnie nie mogę uwierzyć, ze to sie dzieje... Znalazłam osobę, która go przywiezie w piątek pociągiem do Łodzi.
×
×
  • Create New...