-
Posts
21476 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by zerduszko
-
[quote name='Agnisia =)']Dziewczyny, nie dramatyzujcie, proszę ;). Szkolenie na którym psy moga podbiegać do siebie podczas ćwiczeń, nie powinno nazywać się szkoleniem. :roll:[/quote] Właśnie takich inf. mi potrzeba ;) Ja Was nie znam, nie napisałyście nic konkretnego, więc wolę zapytać. Myślę, że o taką formę mi chodziło, więc jeśli moja diablica Was nie przeraża, to my chętnie się pojawimy (w zależności od terminu oczywiście).
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Klaudysiaczek']Wracając do tematu podnoszenia psa, napiszę, że to wcale nie jest dobry pomysł: pies utwierdza się w przekonaniu, że na dole nie jest bezpiecznie, a jakie mogą być tego skutki to już nie piszę..[/quote] Ale jeśli spotykasz kogoś, kto nawet nie raczy psa przywołać do nogi i idzie całym chodnikiem albo biegnie na Ciebie zjeżony pies, to raczej masz średni wybór. Ale to też trzeba umieć i nie robić przy tym histerii. -
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Z tego, co wiem to o psie "z problemami" wspomniała tylko zerduszko. No, może jeszcze ja. Myślę, że osoba, która nie potrafi poradzić sobie z psem, jest świadoma, że grupa "niefachowców", a jedynie fascynatów, może przypłacić pogłębieniem problemów z własnym psem. Myślę, że my, którzy zdecydowaliśmy się na takie szkolenie, będziemy traktować to bardziej w formie dobrej zabawy i możliwości nauczenia się czegoś ciekawego - a nie mozolnej pracy nad ciężkimi przypadkami. Tak dla porównania to jasne, że ktoś poważnie chory nie oddałby się w ręce studentów pierwszego roku medycyny. Natomiast ktoś, kto jest otyły i szuka kogoś, kto poleciłby mu dobrą dietę... czemu nie ;)[/quote] Ja od razu piszę, że nie oczekuję porad na temat problemów mojego psa ;) Sama możliwość poćwiczenia w obecności innych psów i ludzi mi wystarczy, ale wszelkie sugestie mile widziane oczywiście ;) Ale pytam o formę - jeśli psy będą mogły podbiegać do siebie podczas zajęć, to ja na coś takiego na pewno się nie piszę. Fajnie by były właśnie zajęcia z tropienia, z frisbee[B][/B] :cool3:
-
[quote name='Agnisia =)']Co jeszcze mamy zdradzić? :p[/quote] Ja bym się przede wszystkim chciała dowiedzieć, co przez to samokształcenie rozumiecie?? I ogólnie o formie kształcenia. A: jeśli nie mogłabym całego weekendu poświecić, to np. jeden dzień, ale cały, wchodziłby w grę?? Rozumiem, że psy charakterne też mile widziane :eviltong:
-
Czemu nie chcecie zdradzić kilku szczegółów :razz: Żaby się pisać, to trzeba wiedzieć na co :eviltong:
-
O.niemiecki dotkliwie pogryzł 11-letnie dziecko
zerduszko replied to Jenny19's topic in Owczarek niemiecki
Ps. A czy do Ciebie też?? Pogryzł Cię (nie ugryzł)? -
Może i ustawa nie (choć nie jestem pewna, czy fekalia można wyrzucać do zwykłych śmietników, mi się wydaje, że nie), ale mandacik można dostać. Tak bynajmniej twierdzi nasz dzielnicowy. Choć z drugiej strony, jak pies zrobi kupę w miejscu publicznym, to lepiej chyba, żeby śmierdziała w koszu niż na trawniku. W tą w koszu nikt nie wdepnie ;)
-
O.niemiecki dotkliwie pogryzł 11-letnie dziecko
zerduszko replied to Jenny19's topic in Owczarek niemiecki
Ja nie twierdzę, że się nie da. Dlatego nie napisałam - usypiać wszystko powyżej 15 kg ;) Niemniej jednak jest trudniej. Ale jak widać, nie wszyscy potrafią. W tym przypadku sprawa jasna - facet nie umie zapanować nad psem. I tu nie o fizyczne warunki tylko chodzi, raczej o ograniczenia umysłowe. -
O.niemiecki dotkliwie pogryzł 11-letnie dziecko
zerduszko replied to Jenny19's topic in Owczarek niemiecki
A jaki to jest pies?? ON? To podziwiam. Ja też mam takiego psa, ale ona waży 10 kg!! I nawet jakby bardzo chciał mi się wyrwać, to nie ma szans. Jedną ręką byłam w stanie nad nią zapanować w czasach gdy werbalnie nie miałam kontroli. Zauważ: tu pies się wyrwał i pogryzł właściciela, gdy ten chciał go odciągnąć. Jak długo człowiek jest sie w stanie szamotać z psem wielkości ONa, który gryzie? Ja myślę, że jeśli pies jest silniejszy od człowieka to trzeba b. poważnie przemyśleć czy jesteśmy w stanie zapewnić innym bezpieczeństwo, w czasie gdy z psem będziemy pracować. Ile było takich przypadków, że pies "pobił" kogoś kagańcem, bo przewiózł właściciela na butach?? Ile jest chętnych osób, żeby z tym psem pracować?? Ile osób pies pogryzie zanim go uśpią?? Poza tym, co to za tłumaczenie: ofiara spowodowała atak?? Owszem tak bywa. Ale jeśli mam psa, którego człowiek/pies/kot może sprowokować <w tak łatwy sposób>, to go kontroluję, bo to mój problem, a nie wszystkich wokół - zakażę chodzić ludziom w czapkach, bo moja suka atakuje takie osoby :lol: -
[quote name='karjo2']Zerduszko, uswiadom o jakiej oplacie mowisz? A co do "ciemnej strony", to starasz sie wykazac, jak hobby z racji bycia hobby musi byc stosunkowo tanie i rozpowszechniane nieodplatnie :eviltong:?[/quote] Nie o opłacie tylko o opłatach. Np. podatek dochodowy, wszystkie składki do ZUS. Zaręczam, że nie wychodzi to 8 zł / rok. Hobby na ogół kosztuje, im człowiek bardziej zaangażowany tym więcej. Ale każdy je pokrywa sam ;) Dla mnie uwzględnianie kosztów utrzymania suki, jej zakupu w cenie szczeniaka jest wysoce nieuzasadnione, jeśli osoba nie płaci podatku dochodowego itd. [B] Martens [/B]nie pisz mi tu proszę o darmowym rozdawaniu szczeniaków, bo przecież ja nie o tym piszę. Czy ja się w ogóle buntuję, ze to jest za drogo??
-
[quote name='karjo2']Zerduszko, ta oplata za hodowle to jakies 8 zl rocznie, wiec sporo jest tych hodowcow ;)[/quote] Ale mi nie o tą opłatę chodzi. [quote name='karjo2'] A Ty juz pytasz sie o koszty pseudohodowli, gdzie te naklady sa ograniczone do minimum i zlewek obiadowych...[/quote] A gdzie ja pytam o to?? Cały czas tą ciemną stronę omijam szerokim łukiem ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']"Wstrętny facet zwrócił mi uwagę, to specjalnie tam postałem/łam" itd. :mad:[/quote] Zwrócił uwagę, a wyskoczył z "mordą" to jest zasadnicza różnica. Choć wiem, że jak po 500 razy ludziom powtarzam, żeby mi psów na moją nie puszczali, to ten 501 może mieć pecha i usłyszeć za dużo niż mu się należy ;) Ja zaczynam od swojego ogródka. Przez 2,5 roku miałam kilka nieprzyjemnych syt. (jak któryś pies zawsze do nas podbiega, to liczę jako 1), ale nie zdarzyło mi się wdać w kłótnię z nikim czy złośliwości. -
[quote name='karjo2'][COLOR=Blue][I]Skoro nie jest dzialalnoscia gospodarcza ( a z punktu widzenia US jest i hodowcy nawet podatek od hodowli placa :eviltong:), to dlaczego co chwile pojawiaja sie topiki o zarabianiu na hodowli, kosztach, dochodowosci.[/I][/COLOR][/quote] A ilu takich hodowców jest?? Czy ktoś, kto nie ma założonej działalności gosp. ma prawo "domagać" się zwrotu kosztów poniesionych na swoje hobby?? [quote name='karjo2'][COLOR=Blue][I]Zerduszko, daruj sobie takie wywody, zbyt dlugo jestes w tematach psich.. [/I][/COLOR][/quote] Tak myślisz ;) ?? :lol: [quote name='ula.p'] a kto ci powiedzial ze na kazde wychodowane psiątko trzeba wylozyc 4500 ? :) Nie wyolbrzymiaj :)[/quote] No właśnie nie - dlatego mam podstawę twierdzić, ze na tym da sie zarobić. Żeby było jasne - mi to nie przeszkadza. Jak ktoś robi to co lubi i jeszcze na tym zarabia, a przy okazji nie traci z oczu głównej idei, to tylko gratulować i cieszyć się. Ale nie znoszę wciskania ciemnoty, że się nie zarabia i robienie z siebie biednego pokrzywdzonego przez los okradanego przez potencjalnych nabywców ;) Ps. Wiadomo, ze jak ktoś zdecyduje się tylko na 1 miot i on jeszcze będzie mało liczny, to nic nie zarobi. Ale chyba jak się ktoś bierze za hodowlę, na której chciałby co najmniej nie stracić, to nie poprzestaje na 1 (oczywiście pomijając losowe przeciwności).
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']A nie może być tak że ktoś probuje coś ze swoim "niewychowanym" psem zrobić, natomiast natężenie bodźca jakie Ty przez swoje zachowanie (celowe wystawanie pod cudzym plotem, tkwienie w miejscu zamiast spokojne odejście) tamtemu psu dozujesz akurat niweczą wysiłki tego drugiego właściciela? :razz: [/quote] Jasne. Jakby ktoś do mnie wyszedł i powiedział, że jest taka syt. to bym np. chodziła drugą stroną ulicy. Wręcz mogłabym co jakiś czas tamtędy chodzić o umówionych porach, żeby sobie ktoś mógł poćwiczyć. Ale nie czarujmy się, większość ludzi nic z tym nie robi i tylko wymagają cudów od innych. A czy moje odejście nie pokaże drącemu japę psu za płotem, że wykonał dobrą robotę, bo intruzi odeszli i następnym razem będzie darł się jeszcze bardziej?? Może warto stanąć i dać właścicielowi szanse, żeby zareagował i odejść dopiero jak pies nie będzie szczekał :p [quote name='Berek']Niestety znam przypadki gdy się celowo doprowadza do furii psy zza plotu, wędrując kilka razy wzdłuż (albo pozwalając żeby nasz Buruś obsikiwał ludziom bramę, albo też sobie trochę popyskował do psów zza ogrodzenia) - po co? Żeby sobie podnieść samoocenę? Tamte pieski be, a mój taki cacy? :lol:[/quote] A może z kolie to ten za płotem ma problem z psem i ćwiczy z nim przechodząc kilkakrotnie koło potu?? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='dog_master']Naprawdę masz się czym pochwalić... :cool1:[/quote] A co byś proponowała zrobić z ludźmi, którzy nie wychowali swoich psów i zwalają winę na innych?? Z zawiści?? -
[quote name='puli']A skąd ta pewnosć?[/quote] Pewność nie, ale wrażenie. Przy pytaniach o psy nie rokujące wystawowo, są czasem zarzuty, że się jest skąpym i lepiej nie kupować psa... [B]ula.p [/B]- ale dlaczego wliczasz koszty utrzymania suki w koszt szczeniaka?? Skoro ktoś jest miłośnikiem rasy, to pewnie i tak miałby psy. Poza tym czy hodowle są działalnością gospodarczą?? [quote name='xax']A moim zdaniem hodowla może być dochodowa (szczególnie renomowana gdzie ceny za szczenie oscylują w granicach 4-5 tyś).Wybaczcie,gdyby to był "biznes",który nie przynosi korzyści materialnych to mielibyśmy o 50% hodowli mniej.Doprawdy,nie uwierzę,że wszyscy z pasji i zamiłowania do ras dokładają do interesu bądź robią to by ostatecznie wyjść na 0.:razz:[/quote] Dokładnie. I szkoda, ze nikt mi nie odpowiedział, czemu są hodowle, sprzedające szczeniaki po 1000 - 1500 zł. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Ci ludzie dokładają ok. 3000 do każdego szczyla :lol:
-
[quote name='14ruda']Dokładnie.Kilka razy dziennie mija nas dzieciak,który albo 'warczy" na mojego psa i ucieka za mame,wymachuje badylem kiedy sie mijamy,zaczyna podskakiwać,piszczeć,przebiega prawie po pse.....Raz na 10 przypadków rodzic widząc osobę z psem upomina dziecko ,że obok psa przechodzimy pewnie i spokojnie,przestajemy wymachiwać różnymi przedmiotami,itp.jest u mnie z całej wielkiej gromady osiedlowych dzieciaków chyba 2 ,którzy odpowiednio sie zachowują mijając z psem.[/quote] A ile razy psiarz widząc takie dziecko pouczy matkę i/lub dziecko, jak ma się zachowywać. Wiem, ze dla kogoś kto ma psa, to takie oczywiste, ale jak ktoś nie ma styczności z psami i co gorsza wyobraźni, to warto byoby czasem pomóc takiej mamusi ;)
-
[quote name='prittstick08']A czy nie jest przypadkiem tak, że w psim stadzie to pies sam stosuje alpha roll, tzn sam pokazuje to zachowanie, bez przymusu. Chodzi o to, ze osobnik "wyższy' nie wymusza tego, tylko ten "nizszy' sam to pokazuje. Pytam, bo nie pamietam. Ciekawa jestem czy założycielka tematu juz cos znalazła, zrobiła.[/quote] Oczywiście, że tak jest. Dodatkowo alfa nie zdobywa swojej pozycji siłą "fizyczną". To są jakieś dyrdymały pozostałe z teorii dominacji.
-
[quote name='Impresja']Skoro nie wierzysz, że tyle kosztuje utrzymanie suki i szczeniąt to obyś nigdy szczeniaków nie miała...[/quote] Powiedz mi proszę, jakim cudem w takim razie można kupić szczeniaki za 1000-1500 zł?? Może hodowca dokłada dodatkowe kilka tys na każdego szczeniaka z własnej kieszeni?? [quote name='Impresja']Petów jest mało bo ludzie są niewyedukowani, nie tylko z chęci zysku...[/quote] Jakich ludzi masz tu na mysli?? Nabywców??
-
[quote name='ula.p'] Hmmm... wiemy jakie są skłądowe ceny psa rasowego. I wiemy też dlaczego psy bez papierów są tańsze. Z powodu oszczednosci na tym lub tamtym, prawda ? Tylko dlaczego hodowle psów rasowych mają kombinowac jkaby tu obnizyc koszty ? Przeciez ceny wystaw, ceny weterynarzy, leków, karm sa juz z gory ustalone i nic sie z tym zrobic nei da. Wiec jesli na hodowli sie nei zarabia - bo zazwyczaj sie na da po prostu, to jak obnizyc cene? Jesli ktos nie rozumie, z czego bierze sie cena rasowca, to powinien troche poczytac a nie grzmiec ze hodowcy to zdziercy. Przeciez oni ciagle do hodowli dokładają.[/quote] Nikt tu nie grzmi ;) Ja po prostu nie uwierzę, że koszt utrzymania jednego szczeniaka przez 2 m-ce + suki w czasie ciąży wynosi kilka tys zł. Poza tym, jak widzę ogłoszenia w stylu: "sprzedajemy ze wzgl. na zmianę profilu hodowli", to dla mnie jest jasne jak słońce po co ten ktoś trzyma psy. I jeśli ktoś chce przy tym zarobić, to ok, ale niech nie wciska ludziom ciemnoty. Pies to moje hobby, ale ja nie oczekują od kogokolwiek, że mi będzie na jego utrzymanie płącił, bo np. dałam mu psa pogłaskać, a przecież tak ślniąca sierść się sama nie wyhoduje ;) Poza tym, dlaczego u ans w kraju jest tak mało pets'ów?? Są psy z dyskwalifikującymi wadami i te wystawowe, a czy wszystkie psy z miotu są tak idealne, że nadają się do przekazania swoich genów?? Czy to nie jest chęć zysku??
-
[quote name='ula.p'] Ale tez próba odsiania potencjalnych nieodpowiedzialnych osób. ktos kto zaplaci duzo za psa, bedzie chocby z powodow pienieznych lepiej o niego dbal, a jelsi nawet juz stwierdzi ze pies to zwierze nei dla niego, to nie porzuci go w lesie, czy w schornisku, tylko bedzie próbowal go sprzedac zeby odzyskac choc czesc pieniedzy za niego. dla psa jest to duzo lepsza sytuacja niz schron. Rasowce zaaacznie rzedziej laduja w schronei niz darmowe kundelki.[/quote] A jak to ma się do "dobra rasy"?? Czy wyższa cena za szczeniaki z rodowodem nie powoduje, że ludzie skłaniają się do kupowania psów bez papierów?? Czy mała liczba przedstawicieli danej rasy, jest taka dobra?? Fakt, ze rasowców jest mniej w schroniskach, jest małym wyznacznikiem, bo jednak rasowców jest ogólnie nieporównywanie mniej od kundelków w naszym kraju. Porównanie psów do owoców jest... chyba jednak nie całkiem trafne, bo jednak jabłka sprzedawane są dla zysku i n ikt tego nie ukrywa, a szczeniaki podobno nie ;)
-
Przez pierwsze lata mojego życia mieszkałam na wsi, gdzie był pies. Razem się wychowywaliśmy. Przez kilkanaście lat przyjeżdżałam tak co roku, a on mnie zawsze pamiętał, nie tylko mnie, ale całą rodzinę. Nawet jak był już stary i ślepy, to zawsze cieszył się na mój "widok" - na głos;)
-
Mogę Ci polecić kogoś z okolicy, sama byłam z moim psem na obserwacji, mam nadzieję, że jeszcze nie jednej ;) Co do "nauczenia" - czasem tak jest, że całkiem nieświadomie uczymy psa niepożądanych zachowań. Jeśli nie jest chora - co mogłoby jej utrudniać trzymanie potrzeb fizjologicznych, to może to zostawanie samej w domu jest dla niej dużym stresem. Piszesz, że niszczy - czy to są rzeczy, których często używasz, które pachną Tobą?? Dodatkowo sunia dojrzewa, burza hormonów pewnie jej nie ułatwia życia ;) Może lęk separacyjny to za duże słowo, ale udaj się po poradę do fachowca. Dodatkowo zostawiaj jej coś, czym by się mogła zająć. Zabawki moze są fajne, ale same się nie rzucają. Ja mojej zostawiałam maskotki do rozszarpania (bez oczu i nosków, żeby się nie udusiła), coś do jedzenia - śniadanie schowane w kongu lub pieluszce (zawiązane w węzełkach, żeby musiała najpierw rozszarpać szmatkę), kość prasowana. Ja się spotkałam z takim przypadkiem dorosłej suki, która zostawiona sama załatwiała sie w domu. Akurat się nią opiekowałam na czas nieobecności właściciela i widziałam jak to przeżywa. Ona po prostu panicznie bała zostawać sama.
-
[quote name='i_ja']Od 4-go mies życia jest uczona poprawnego zachowania, bo nie chodzi o sam fakt załatwiania się w domu ale też o "uspołecznienie" psiaka tak żeby można z nim było iść z wizytą na przykład.[/quote] W jaki sposób?? Czy ona załatwia się tylko jak Pani nie ma w domu?? Dlaczego nie można jej zamknąć w pomieszczeniu bez łóżka - kuchnia, przedpokój/korytarz?? [quote name='i_ja'] W ogóle to sunia ma objawy ADHD :)) bo gryzie jak wściekła wszystko co uda jej się znaleźć - pluszaki wytrzymują jeden dzień, gryzaki gumowe to samo, gryzie poduszki, kołdry i wszystko z czego da się wyciągnąć "coś" ale myślimy że z wiekiem jej to przejdzie i cierpliwie chowamy co się da a jak zapomnimy to cerujemy to co się da :) [/quote] Ale mam nadzieję, ze coś jej jednak zostawiacie? [quote name='i_ja'] Nie wiem czy zauważyliście że z podobnym problemem zwracają się przeważnie właściciele suk - czyżby to miało jakieś znaczenie? a jeśli tak to jak z tym sobie radzić? [/quote] Ja nie zauważyłam ;) Raczej pewne rasy, ale to też mogą być plotki. Zdecydowanie brak konsekwencji i złe podejście do nauki odgrywają zasadniczą rolę. Może być tak, że ona na początku nie umiała wytrzymać te 9 godz - to jednak stanowczo za dużo dla szczeniaka. A teraz to jej już w nawyk weszło.
-
[quote name='i_ja']Psina ma dziwne obyczaje ; ma 10 miesięcy i ciągle sika (i nie tylko) w domu!! Dobrze wie co trzeba robić na spacerach i czego nie wolno robić w domu a jednak robi!! i to nie na podłodze tylko na łóżku (gdzie sypia razem z pańcią) , na wersalce (gdzie uwielbia się bawić) !! Nie umiemy zrozumieć jej postępowania i nie umiemy sobie z nim poradzić [/quote] Skąd taki wniosek, że ona wie co wolno, a co nie?? Ja jej osobiście nie widziałam, ale takie zachowanie wskazywałoby, że ona wprawdzie wie, ale, że sika się na łóżko, a nie na dworze. Może ktoś ją tego "nauczył". Nauczyłabym ją załatwiać się na dworze, tak jak szczeniak, który kompletnie nie wie o co chodzi. A samą zostawiałabym tylko w pomieszczeniu, gdzie nie ma łóżek/wersalek. Też to przerabiałam z suczką w tym wieku i poszło b. sprawnie, ale z uporem maniaka pilnowaliśmy, żeby nic w domu nie narobiła.