Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. [B]bonsai_88[/B] - nie dość, ze czytam, to jeszcze zapamiętuje :razz: [quote name='Maks i Spark']....znaczy dojrzała jest, aha;) A.[/quote] Dojrzewa napisałam, dojrzewa :evil_lol: na pewno bardziej ode mnie :p Moja mama twierdzi, ze jak się do pewnego okresu nie am dzieci, który jest już za mną, to potem człowiek jest tak leniwy, ze się mieć nie będzie :evil_lol: będę wiecznie młoda... duchem :eviltong:
  2. Może uda nam się razem - zrób zdjęcie i wstaw je tu tak jak piszesz, a mi może uda się podlinkować :razz:
  3. [quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko[/B] jesteś niesamowita :crazyeye:... przecież nawet JA nie wiem ile mam wzrostu :evil_lol:. Ostatnio kumpel jak się dowiedział, że mam 172 cm w dowodzie to wybuchnął śmiechem :placz:...[/quote] Moja miła - ja w przeciwieństwie do niektórych czytam co piszesz :razz: A razu pewnego rozmawiając o odchudzaniu, podałaś, ze tyle masz :p To Ci uwierzyłam, oszukistko :mad: [quote name='bonsai_88']A teraz inteligentni ludkowie... spójrzcie proszę na mój nick i zastanówcie ile to ja mogę mieć lat :diabloti:[/quote] Oooo dodałabym ci z 2-3 lata :roll: jednak człowiek jak musi, to szybciej dojrzewa, a jak nie musi, to wcale :eviltong:
  4. [quote name='eagle'][COLOR=black][FONT=Verdana] Co do małego frustrata to prawda, pies, który pędzi jak szalony chcąc dopaść koniecznie moją nogawkę, ujada przy tym jak 7 cerberów jest dla mnie frustratem? Tylko zadaj sobie pytanie, kogo za to winię? Psa czy jego pana. Co miałem napisać? Miła psina szczekająca wszystko, co się rusza? [/FONT][/COLOR][/quote] Visenna - myślę, że nie masz co się czuć urażona małym frustratem, po pierwsze: często jest to prawda, po drugie: obok małych frustratów prym w szalonym ujadaniu wiodą onki, z tym że na ogół "u płotu", pewnikiem autor tematu nazwałby takie psy również frustratami, z tym, ze duzymi :p Razu pewnego jeden szalony delikwent, swoją drogą piękny pies, az sobie o ogrodzenie ranił pychola, tak szalenie ujadał i gryzł ogrodzenie z frustracji :shake: Smutny widok... i przerażajacy, wole nie wiedzieć co by sie stało, gdyby udało mu się wyjść :angryy:
  5. Tego banerka, to chyba nikt jej nie zrobi :angryy:
  6. Taki piękny pies, co jest :shake:
  7. [quote name='bonsai_88'][B]Zerduszko [/B]oficjalna wersja jest taka, że mam 16 lat :diabloti:... jeszcze nikt z moich znajomych nie śmiał temu zaprzeczyć :evil_lol:. Swoją drogą wydawało mi się, że jesteśmy w tym samym wieku :razz:[/quote] Pewnie w podobnym, ale wydaje mi się, ze kilka latek masz mniej. Tyle samo to mamy wzrostu :lol:
  8. Też :shake: a z tym nie będzie łatwo :placz: Ps. Tak sobie przypomina, ze ta sunia, która była u mnie w nocy też się stresowała... u niej oczywiście były o zdecydowanie słabsze "objawy", ale były. Na szczęście przeszło jej jak ją nauczyłam sapć w łóżku ze mną ;) Może to jednak jest zachowanie typowe dla tego typu problemu - a przecież nie wszytskie obajawy występują zawsze. Pewnie przyczyn może być wiele, ale szczeniaki czesto urzadzają arie, jak musza spać same, tak jak musza zostać same w domu.
  9. Ciesze się, że sunia ma fajny dom. Jak widać opłaca sie poczekac i nie dawać pierwszym chętnym jesli ma się wątpliwości.
  10. [quote name='mosii']Monia ale o nim na razie tylko jedno mozna powiedziec: 1 Poszukiwanie celu kopulacji 2 Kopulacja Koniec:evil_lol::evil_lol::evil_lol: daj nam kilka dni jeszcze[/quote] :grin: Ach te chopy :shake:
  11. Fajnie, że jesteś i fajnie, że będą zdjecia :multi: Najlepiej jakby były przed neidzielą, zebym ja miała czas zrobić duuużżżo ogłoszeń. Napisz też jak tam samopoczucie niuni i ewentualne postępy :razz: Postrzebowałabym tez tekstu do ogłoszeń, im więcej inf. o suni, tym szanse większe oraz danych kontaktowych do Ciebie :razz:
  12. A o gorączce nic nie pisałaś... albo ja nie doczytałam :eviltong: Nie bij :lol: Bosz, Ty masz takie duże dziecie, a pewnie młodsza ode mnie jesteś :roll:
  13. A zapraszam, zapraszam :p Ja bym Tobie mogła zrobić, tylko ja się Birmy boję :evil_lol:
  14. [quote name='Wet-siostra']Wciąż mam przeczucie,że Mała u Ciebie zostanie...:p[/quote] :evil_lol: Ciekawe czy bym przeszła rozmowę przedadopcyjną :cool1:
  15. Przydałby jej się psychiatra :roll: Może ona myślała, że ich nie ma jak spali ;) Nie bedziemy gdybać, oby się znalazł chętny hotel z nią popracować :multi:
  16. Ale mleko z tymi dodatkami to się pije chyba na grypę, a nie na pannę sssss:diabloti: bo po mleku bardziej goni ;)
  17. A gdzie byli w tych wszystkich przypadkach ludzie?? W innych pomieszczeniach?? Czy mogła być blisko nich?? Ja Ci prześlę, ale chyab muszę najpierw zapytać czy mogę :oops:
  18. :shake:[quote name='malawaszka'](bo demolki były także w nocy jak domownicybyli w domu) [/quote] Ale cóz z tego, ze byli w domu, jak ja zamykali, możeliwe że pogarszając sprawę :shake: Przynajmniej z tego co przeczytałam tak wnioskuje, a melduję, ze przebrnęłam przez temat ;) Ja tam w behawiaorystę się bawić nie lubię, a problemów pewnie jest wiecej niz jeden, ale ten jeden, demlokkowy, to chyba mozan nawet z opisu wywnioskować. I pliss, nie oddawaj ją nigdzie, gdzie ja ktos wsadzi do klatki ot tak :placz: ja miałam sunie na tymczasie z podobnym problemem i musiałam ją zamykać, jak ja widziałam przerażenie w tym psie :shake: az mi serce ściskało, nakrywałam jej klate kocami, ręcznikami i ona to wiso na makarony przerabiała :shake: taki stres to dla niej był... na szczęście dla tamtej suni trafił sie domek. W ogóle, to miałam jeszcze jedną zainteresowaną, Pani była również chętna i miała możliwość nie zostawiać jej samej, więc moze i Negrze kogos takiego uda sie znaleźć. To sie da zrobić bez klatki i bez demolki, ja nawet dostałam taki program od Psiej Wachty jak to zrobić, ale jedn jest warunek: potrzeba kilka tygodni poświecić na to i nie zostawiać jej samej w tym czasie. Szkoda, że pracuję, bo mogłabym spróbować z nia to przerobić, z tamtą sunią szło nam całkiem dobrze, mimo iż zostawała w klatce, ale na "lekach".
  19. A, bo nam życie w spokoju mija, to cisza :eviltong: Dzis mam chęć się zmobilizować iść z nią poćwiczyć wsiadanie do auta :razz: Uczymy sie za to dawać łapkę, jakis skur:angryy: musiał ja za łapkowanie niemile potraktować, bo ona się boi jak diabli, nie boi się dotykania łap, ale sama :shake: mogłabym jej kilo mięsa dac i niet. Ps. Wet-siostra, ja jej nigdzie nie wydaniam :eviltong: ale dla dobra jej i mojeje psicy wolałabym 1 psa póki co ;) Chcociaż.... właściwie biegam z dwoma :evil_lol:
  20. Powrotu do formy szybkiego dla chłopaka :p
  21. [quote name='malawaszka']Amazis jest staruszkiem więc czuje się mocno zagrożony jak mu się po podwórku pałęta taki młodzian przystojniak :shake: [/quote] Ja mu się wcale nie dziwię :shake: Moja mama mi opowidała, że sunia starownika do tego stopnia nie umiała sobie poradzić jak jej szczeniaka-samca wprowadzili na teren, ze i do nas (a małe bąki z nas były), i nawet rodziców zaczęła być agreswyna i niebawem odeszła :shake: Jak Bono ma tyle ogłoszeń, to teraz zostaje tylko kciuki trzymać :roll: no i wierzyć :razz:
  22. [quote name='malawaszka']aż mi szkoda Amazisa[/quote] W życiu bym nie pomyślała, ze psa "atakera" może być szkoda, ale jak widziałam, jak moja suka się męczy kiedy jej do domu przyprowadziłam inna, a jeszcze ona wie, ze ja nie toleruję jej wyskoków, normalnie żal i smutek z niej aż wypływał :shake: Ale ona jeszcze młoda, więc stwierdziłam, ze jak jej odpowiednią sukę dobiorę (tzn. miało suk już nie być, ewentualnie chopak ;) ), to będzie ok i chyba się zaczynają zaprzyjaźniac z moją tymczasowiczką :loveu: Ciężko będzie :shake: Wyadoptowanie dużego psa, chyba jest trudniejsze, szczególnie nie-rasowca :shake: O tymczas też ciężko :roll: Ogłoszeń mu widzę zrobiłąś dużo... nie mam pojęcia co można zrobić.
  23. Same problemy ma missieek :shake: Dobrze, że chociaz wygrała na krakvecie.
  24. Ale Bono przy niej wygląda na wielgachnego :crazyeye: Piękne ma niunia spojrzenie :loveu:
  25. Jak ja na ta Twoją wiesie wpadnę i wytrzaskam po tyłku :mad: Prosze takich rzezcy nie pisać - ale ogólnie pisać :razz: Chwilowe zwątpienia należy doceniać, bo z nich rodza sie najlepsze pomysły i nadzieje :eviltong: Wiem, że Wy macie więcej psów, również tych ciężko znajdujacych domki i to moze być dołujące, ale plisss, nie trać nadziei, bo wówczas już nikt im nie pomoze :shake: Samym gadaniem Nagrze domku nie znajdziejmy, ale moze coś wymyslimy :multi:
×
×
  • Create New...