-
Posts
9908 -
Joined
Everything posted by Agata69
-
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję Jolu , ze byłas z nami. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie ma już Lusi. Nie mam siły nic pisać, więc cytuję z FB. Mam nadzieję, ze mi to wybaczycie. Gdziekolwiek jest mam nadzieje, że biega szczęśliwa za wiewiórkami, na zdrowych nóżkach, bez ciężkiego oddechu, z lśniąca sierścią i błyskiem w oku. Z brzuszkiem pełnym ciasteczek. Nic już nie boli. Dziękuje wszystkim, którzy byli z nami przez te 2,5 roku. Weterynarzom, zwłaszcza Ewie, którzy opiekowali sie naszą seniorką, wiernym dziewczynom z Dogomanii, ludziom wspierającym Elzę finansowo i materialnie, ludziom życzliwym. Wyjątkowo chce podziękować Krzysztofowi, który przyjął sunie pod swój dach na 2-3 dni, a który był z nią do jej ostatniego oddechu przez ponad 2 lata. Dzięki niemu "piszcząca suka", brudna i bezdomna "owczarka spod przedszkola" została Elzą, Lusią, sunią , która z godnością i otoczona przyjaźnią odeszła dzisiaj do lepszego mam nadzieje wymiaru. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest bardzo źle. Lusia nie wstaje, nie je, nie pije. NIestety przegralismy tę walke. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nadal ma apetyt, załatwia się na dworze, kiedy sie ja wyniesie. Nie chce załatwiać sie na podkład. Dopieścimy te ostatnie dni. Jak przyjdzie czas, skrócimy cierpienie. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lezy, trzeba ja przewracać na boki. Sa chwile, gdy oddycha cięzko. Na nosie ma cukier puder po zjedzeniu faworków. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kupiłam Elzie faworki. Dobre były. Oczka zrobiły sie wyraźniejsze. Biedna jest i my też... -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jade do Elzy po pracy. Jest źle. Trzeba ja było przynieść ze spaceru. Na spacerze przewróciła się. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Elza źle. Umiera. Ledwie już chodzi, trzeba ja podnosić z leżenia. Zero mięsni. Podjelismy decyzję, ze póki je i daje rade załatwiać sie na dworze będziemy podawać leki i wspomagać organizm. wetka twierdzi ze leki 9seria zatrzyków) będą działąć jeszcze ze 2-3 razy, czyli do 4 miesięcy. Krzysiek ma cięzko, staram się pomagać. Muszę zadbać o kwestie finansowe, zeby nie było stresu. Dziękuję, ze pamietacie o Elzie, wiem , ze zgodnie z obietnica przesyłacie pieniazki na jedzenie. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Elza źle. Umiera. Ledwie już chodzi, trzeba ja podnosić z leżenia. Zero mięsni. Podjelismy decyzję, ze póki je i daje rade załatwiać sie na dworze będziemy podawać leki i wspomagać organizm. wetka twierdzi ze leki 9seria zatrzyków) będą działąć jeszcze ze 2-3 razy, czyli do 4 miesięcy. Krzysiek ma cięzko, staram się pomagać. Muszę zadbać o kwestie finansowe, zeby nie było stresu. Dziękuję, ze pamietacie o Elzie, wiem , ze zgodnie z obietnica przesyłacie pieniazki na jedzenie. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Bylismy z wizytą w zaprzyjaźnionym domu tymczasowym u Kasi. Tam na dom już dość długo czeka Goranek. Wyadoptowany przez schronisko na łańcuch. na wizycie poadopcyjnej odebrałyśmy go pani, ale nie miałayśmy sumienia zawieść do schronu. No i tarfił do kasi. To śliczny pręgowany piesio, średni i drobnej budowy. Niestety na fotkach wygląda na dużego. I nikt go nie chce. Kto pokocha takiego słodziaka? Jest grzeczny, bardzo łagodny, podporządkowuje się innym psom. Tylko do domu. Kontakt: 509 727 921 -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Sa tez adopcje nie udane i wtedy interweniujemy lub zabieramy psa. Nadal działa grupa wolontariuszy z mojej byłej szkoły. Zostały pojedyncze osoby, ale to najlepsi z najlepszych i odwalaja kawał roboty, tzn. wyspacerowuja psy. To dla nas duża ulga. Jest tyle pracy ze mogłabym mieć etat w schronisku a i tak byłoby mało. ale ja mam etat gdzie indziej, więc umęczona jestem po pachy. Jeszcze Elza, wyzyty przedadopcyjne, telefony, prowadzenie strony. Teraz macie chwile na współczucie... -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Byłam pewna , ze zlikwidowali forum. dopiero Krzysiek pomógł mi odzyskać z wami kontakt. Ufff. dzieje się dużo i nie wiem od czego zacząć. Wyadoptowałam Polę i teraz mam bal. Baba utrudnia mi kontakt , kłóci sie, nie odbiera telefonu, kręci. Juz raz byłysmy w Bydgoszczy ale pocałowałysmy klamkę. Czekałysmy 2 godziny pod blokiem i wróciłysmy z niczym. Horror. Teraz jestem umówiona i nie wiem jak to się skończy, chyba źle bo jestem wyprowadzona z równowagi. Udało nam się fajnie wyadoptować schroniskowa sunię, w lato przywiązaną pod schroniskiem. W śnieżycę jechałysmy na wizytę ponad 40 km. Jestesmy nienormalne. Za to sunia ma fajny dom, ciepłych ludzi, chociaz mieszka na zewnątrz. W schronisku dzieje się coraz lepiej. Odwiedzili nas koszykarze Anwilu, przywieźli karmę. Były media, super promocja dla naszych psiaków. Dzieje się bardzo duzo dobrego. Mamy odzew rodzin adoptujących, bardzo dobrze odbierane sa wizyty poadopcyjne. Ludzie boja sie brać psa na łańcuch bo wierzą że miecz sprawiedliwości spadnie na nich prędzej czy później w postaci mnie , Kingi i marysi. Czasami wyglada to tak -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Halo, myslałam że zlikwidowali nam dogo. W ogóle nie moge wejśc w domu ze swojego kompa, dzisiaj przypadkowo weszłam u Krzyska, Elza bardzo licho, jeszcze walczymy, napisze wiecej z domu, jak zdołam sie zalogowac, -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
I lepiej też bywa. Ma ambicje na to drugie. Tak czy siak osiagnełysmy sukces i to trzeba głosno powiedzieć. Nasza działalnośc, strony internetowe zaistniały w świadomści mieszkańców. Obecnie jest taka sytucja, ze żaden pies chodzy bezpańsko po ulicach miasta, czy błąkajacy się w okolicach nie ujdzie naszej uwadze. natychmiast o nim wiemy. Nawet o psach zabitych przez auta. Dostajemy fotki, ludzie reagują. w schronisku atmosfera jest coraz lepsza, współpraca z dyrekcją układa sie super, pełne zrozumienie naszych działań. Wizyty poadopcyjne przynosza pierwsze efekty. Ludzie na nas czekają, chcą sie pochwalić warunkami jakie stwarzaja psom. Inni 5 razy se zastanowią zanim wezma psa na łańcuch. I tak przybędziemy i będzie jatka. Bieda, że działamy właściwie we dwie. Super, że mamy zaplecze młodyh wolontariuszy, którzy ogarną spacery psów schroskowych i większość imprez charytatywnych. Jest ciężko ale i tak uważam że jest zajebiście. I musiałam się wyrazić bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Ciężka praca u podstaw ale sa pierwsze efekty. Chciałabym być taka skuteczna i silna w życiu prywatnym i zawodowym. Tylko że o siebie zadbać najtrudniej. Dziewczynki wyjeżdzam na 4 dni, odpocząć. Po przyjeździe idę do nowej pracy, ogromne wyzwanie zawodowe. Zaczynam artykułem o mojej pasji, jeszcze nie napisanym. Wiem, ze jesteście super babki i bardzo dla mnie życzliwe. Trzymajcie kciuki babeczki. A świat niech sie boi. Nadchodzę. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj wizyty poadopcyjne. Pies z szuflady ma nową ocieplona budę. Czyste miski, w jedne jedzenie, kojec posprzątany. pani zaprosiła z radoscią, chyba dumna ze swoich działan. Znaczy zrobiłysmy porządek w głowie. Dobrze. Druga wizyta ok, starszy pan, skromne mieszkanko ale pies szczęśliwy, posłanie na fotelu, jedzonko w czystej misce. Trzecia wizyta fatalna, chyba będziemy odbierać bardzo smutnego, zaniedbanego psa. Do dupy. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dokładnie, elza na czaszke obciągniętą skórką. I te oczy wielkie. Nóżki tylnie słabiutkie. Ale jeszcze jako tako funkcjonuje. Myslałam wczoraj co by było gdybym ją z tej ulicy nie zabrała. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Elza chudziutka, coraz chudsza. Ale stabilna. Taka mała stabilizacja, az strach pisać. Dzisiaj zawiozłam druga serie zastrzyków, Niwalin. Myslimy ze jej bardzo pomagaja. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
No to mamy Adasia. Nasza wetka Ewa urodziła synka. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
No to znowu się udało. Wracam do przygotowania świat. Moze zdążę... -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Radio gra i to bardzo pięknie. Nie pisze ale uwierzcie że bardzo dużo się dzieje. Mamy duzo adopcji i wizyt przed i poadopcyjnych. Dzisiaj też mam adopcje w schronisku. Musiałam wstać dziś o 6 rano zeby troche ogarnąć mieszkanie i zrobić cos do jedzenia, bo wigilia jutro a ja się uganiam za psami. Wigilia w schronisku. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłam wczoraj u Elzy. Sunia chodzi, czuje się jako tako, ale jest o niebo lepiej niz było. Przy głaskaniu zauważyłam ze pod skóra wyczuwa się każdą kostkę, nawet na głowie dokłądnie czuje sie czaszke pod cienka skórką. Cieszmy się każdym dniem jej życia. Jeszcze nie rozliczałam kosztów, zrobie to w świeta bo teraz nie mam głowy. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
Agata69 replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem czy to święta czy co, ale Elza poczuła sie lepiej. ma apetyt, nawet trochę przytyla chyba. Taki świąteczny nius. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Świeta uznaję za rozpoczętę, mimo tej haniebnej temperatury na zewnątrz. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Amen. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
I zeby nie było.