Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. dawno mnie nie było ale widzę że tu nadal panuje atmosfera majówki lub też klubu ksiązki i prasy. Ja niestety nie mam czasu, ciągle gonię, ale kibicuję rozwijającej się miłości Doroty i Morgany. Muszę się pochwalić moim prywatnym sukcesem. w środę zawiozłam do nowego domu autystycznego Atosa, pogrzebanego żywcem. To mój pierwszy, "własnoręcznie" wyadoptowany pies na Dogo. Hura!!!! wiem, że wy tu macie mały klub abstyneta, ale ja na to konto wychlałam całe wino i poszłam spać w spodniach, bluzce i wisiorze wielkości gruchy (plus pełen makijaż), a co? pozdrowienia dla zakochanej pary.
  2. [I][FONT=Times New Roman][SIZE=4][B]..."Tyle jesteś kimś, ile jesteś miłością, i tylko to co w twoim życiu zostało obrócone w miłość zostaje uwiecznione"...[/B][/SIZE][/FONT][/I] [FONT=Arial][SIZE=3]Te słowa księdza Twardowskiego dedykuję wszystkim zaangażowanym w pomoc Lence.[/SIZE][/FONT]
  3. W razie czego podaję swoją komórkę, bo mam małe dziecko i nie mogę godzinami warować przy kompie. 509 727 921
  4. Kochani, myślę, że nie zamykajmy sobie drogi, ale trzeba intensywnie szukać dalej. Ja dzisiaj zrobiłam najazd na 3 wetów z ogłoszeniami i zdjęciami. W poniedziałem przejadę się po dalszych lecznicach. Swoją drogą w Empiku zaczną mnie palcami pokazywać, bo wywołuję zdjęcia psów w ilościach hurtowych.
  5. Ewatonieja bardzo dziękujemy. Bądź z nami nadal. Aga już rozmawiała z panem. To dyrektor jakiegoś ośrodka sportowego czy czegoś takiego (u Agi wichura i słabo słyszałam). Potrzebny pies do pilnowania terenu , prawdopodobnie razem ze stróżem. Czyli na dwoje babka wróżyła, pies byłby wszystkich i niczyj. No sama nie wiem, powiedzcie co myślicie. Trochę boimy się, że Aman stamtąd ucieknie, bo to wiadomo, otwarta brama itd. Na razie Aga umówiła się z panem na wysłanie zdjęć. Nie ukrywam, że wolelibyśmy dla Amana dom i prawdziwych właścicieli.
  6. Gosia odezwij się coś...
  7. Aga , zmierz Amana w kłębie!! Aga jeździ do mamy do szpitala, pół dnia spędza w drodze, dlatego się nie odzywa.
  8. [quote name='pajunia']Kochani, ile Aman ma w klebie? I jego wiek? Bo raz przeczytalam, ze rok, a na Allegro, ze ma dwa lata. Wstawie go na moje strony, moze tu sie cos znajdzie. A na razie bierzcie blagam na ten hotelik, aby juz bezpieczny byl.[/quote] Pajunia, nie wiadomo dokładnie ile Aman ma lat, na pewno jest młody, lubi się bawić jeszcze po szczenięcemu. Co do wysokości w kłębie to musi wypowiedzieć się Aga, mówiła mi że jest większy od rotka. Co do hotelu: Aga twierdzi że dopóki tam jest nic mu nie powinni zrobić. Do hotelu pójdzie jak się dom nie znajdzie , a Aga będzie musiała wyjeżdżać. Błagam szukajcie bo ja już nie mam pomysłów. Mam przed sobą na biurku zdjęcia 15-stu psów do adopcji. Normalnie ręce opadają.
  9. Siostrzenica już mi nawet powiedziała żebym dała spokój z tą budą bo szkoda pieniędzy. A budę i tak mam zamiar postawić. Będę miała fajny tymczas.
  10. Szyszka, czy ty wiesz, ze BIbo z twojego podpisu jedzie w sierpniu do mojej siostrzenicy? Ale się przyjemnie i wesoło zrobiło na atosowym wątku, kto by przypuszczał.
  11. Nie chcemy nowym opiekunom ciągle zawracać głowy, mam nadzieję że wszystko dobrze.
  12. Puchatek, niech ci bozia w dzieciach wymagrodzi.
  13. Aga, udało się z Atosem, uda się i Z Cyganem. Nie rób nic na siłę, może znowu znajdzie się ktoś we Włocławku. Zabieramy się za robotę.
  14. Aman do domu! Prosimy o banerki, ja nie umię zrobić.
  15. Długo mnie tu nie było. Dzisiaj jest szczęśliwy dzień, został wyadoptowany kolega Bidulka z mojego podpisu Atos. To była trudna Adopcja, ale się udało. Wierzę że uda się i Bidulkowi. Nie mam czasu przechodzić wątku, czy ktoś może mi powiedzieć gdzie jest teraz mały. W DT? Jakie ma tam warunki?
  16. Czy ktoś mógłby zrobić banerki Amanowi i Cygankowi?
  17. się poryczałam , wiecie co, ja sobie na początku tej drogi powiedziałam, że jak się uda dobrze wyadoptować tego biedaka, to uda się też jedna bardzo ważna sprawa, która jest przed Agą. Aga wiesz o czym mówię - do roboty. GOSIA, FAJNIE ŻE SIĘ ZALOGOWAŁAŚ. wIEDZCIE ŻE MOŻECIE ZAWSZE NA NAS LICZYĆ, W SPRAWIE ATOSA I KAŻDEJ INNEJ. Usuwam z podpisu banerek atosa, uznając że znalazł swój dom stały. Dziękuję wszystkim za pomoc: Adze za uratowanie Atosowi życia i danie mu szansy, Andrzejowi że pomagał Agnieszce i ją wspierał, moim dzieciom Antkowi, Michalinie, Marcysi i Joli za pomoc informatyczną i rozwieszanie ogłoszeń, wszystkim wątkowiczom, którzy w najgorszych chwilach nie pozwalali do końca zwątpić, Iwop dzięki której tak się wkurzyłam aż wyadoptowałam Atosa świetnej rodzinie, no i w końcu Gosi i jej fajnej rodzinie za to ze przyjęli Atosa i po raz drugi uratowali mu życie.
  18. Mama Agi w szpitalu, grozi jej ropowica. Aga załamana.
  19. Kochani, ciężko przeżyłyśmy tę noc, zwłaszcza Aga , która była z atosem przez ostatnie 5 miesięcy. Ja widziałam go i obcowałam przez godzinę, i nie mogę zapomnieć o tym biednym, cudownym psie. Pani Gosia to optymistyczna kobieta, widać , że o dobrym sercu. Atos krążył po domu do 24.00, aż w końcu padł i spał przy łóżku pani. O 6.00 już stał na równych nogach i ział pani w twarz, tak, że musiała wstać i wyprowadzić go spacer. P.Gosia mówi, że jest różnie, ale to przecież ciągle jeszcze pierwsza doba w nowym miejscu. Ludzie są naprawdę serdeczni aczkolwiek rzeczywiście bardzo energiczni. Myślę, że krzywdy mu napewno nie zrobią, a czy podołają czas pokaże. Myślę, że i jedna i druga strona musi się siebie nauczyć i do końca zaakceptować. Ja niedługo odwiedzę Atosa z jakimś przysmakiem i jego panią (z winem, a co). Aga jest dziś zaabsorbowana chorą mamą, ale napewno coś jeszcze napiszę. Teraz trzeba wyadoptować jeszcze Cyganka i Amana i możemy wysłać Agę na wakacje. Myślę, że jej się należy jak mało komu. Liczymy na dalszą waszą pomoc kochani przyjaciele. Pozwolę sobie podać linki do wątków Amana i cyganka. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6201288#post6201288[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73775&highlight=aman[/URL]
  20. Wysłałam 100 zł, w przyszłym miesiącu też wuyślę. Czy ktoś opiekuje się sunią na miejscu? Mam na myśli odwiedziny, itd. Mocno wierzę że ten skurwiel dostanie od życia co jego. Wyrządzone zło najczęściej graca. Mam nadzieję że ktoś mu tak napier.....li, że zgruchotana czaszka to będzie pikuś.
  21. czy wiadomo ile mniej więcej będzie wynosił rachunek? chyba głupie pytanie zadałam... strzsznie mi zalezy, żeby ona przeżyła, jutro wpłacę pieniądze, dzisiaj padam na twarz, oddawaliśmy atosa do adopcji, nie wiadomo czy się uda... świat jest niesprawiedliwy..
  22. Może poczekajmy dzień, dwa. może nie będzie źle. ja już nie wiem co mam myśleć. w sumie nie było innego wyjścia, pies musiał opuścić dom agi, u mnie suka która by go gryzła, kolejki do niego nie było.
  23. atos już w nowym domu. pani gosia b.serdeczna. No zobaczymy. daliśmy sobie 2 tygodnie, na ostateczne decyzje. Jeśli dom uzna że jednak nie podoła, zabierzemy atosa. tylko co potem... Dziewczyny, ja pierwszy raz widziałam Atosa, nie wyobrażacie sobie jaka to bida. I tak strasznie łapie za serce. On ma mały kontakt, ale tak smutno patrzy, jakby wiedział że jego życie jest w naszych rękach. To jest pies który potrzebuje dużo uwagi i zrozumienia, a będzie potrzebował więcej. gdyby nie moja suka, Atos byłby już mój... Dziewczyny trzymajcie kciuki, albo módlcie się za niego, bo będzie mu to potrzebne.
×
×
  • Create New...