Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. [quote name='gorki330']Dziewczyny jesteście wielkie - dzięki[/QUOTE] Chłopak dzwonił?
  2. robiłam mu gumree na warszawę i q4
  3. Ania, kied mam iść na wiztę? Dzisiaj nie, ale moze bć wtorek albo czwartek.
  4. [quote name='elinka']Zaraz, zaraz. Czegoś tu nie rozumiem. Czy to znaczy, że po oszczenieniu fundusze na sterylkę Saby zostaną wycofane? No i Agata po sterylce nie weźmie już Saby do siebie na DT?[/QUOTE] Po jakiej sterylkę? Przeciez suka ma rodzić. Taka zosTała podjeTa decyzja.
  5. Mam wrazenie ze na tym watku spotkały sie osoby, które rzeczywiscie chca pomóc. I nikt nie potępia opiekunki psa. Szkoda ze nie ma jej na wątku, bo z rozmowy z doświadczonymi w tym "fachu" mozna sie duzo nauczć, lub chociaż wciągnąć wnioski. tak, zeby nie popełniać stale tych samych błędów. A w tym przypadku mam wrazenie, że sytuacja suni mogłaby wygladać lepiej, gdyby poprowadzono to od poczaku inaczej. przede wszystkim ze zdjecia wynika, ze suka była prztgarniea latem, najpóźniej we wrzesniu, sugeruje to zieleń na focie i pogoda. A więc mamy pażdziernik, listopad, połowę grudnia. Ciążą suki trwa 63 dni, porodu mozna się spodziewać już od 58 dnia. Isnieje duże prawdopodobieńswo, ze Saba została pokryta juz u Paji. W ostatnich postach ktoś pisze , ze Saba mieszka z 4 innymi psami, nikt nie określa ich płci, oprócz tego staruszka. No cóż, starusezk tez moze zapłodnić. tylko gdybam. Myślę, że ja przede wszyskim wysterylizowałabym przygarniętą sukę - póki było ciepło i był czas. Pieniadze mozna było zebrać na wątku. Jesli suka juz przyszła szczenna, rzeba było wysterylizować ja jak tylko pokazało się to mleko, a nie czekać do ostatniej chwili. Nikt nie odmawia Paji serca, ale na boga, jesli juz raz miała szczenną sukę, to mogła wciągnać wnioski. Widać, ze to wrazliwa kobieta, ale rzeba jej wytłumaczć, że doraźne pomaganie o tylko gaszenie pożaru. trzeba zapobiegać, inaczej to jest błędne koło.
  6. [quote name='Cajus JB']Wątek ma kilka dni. Już w trzecim poście jest informacja o tym, że można zrobić za refundacją sterylkę aborcyjną. Cztery dni temu. Została zgłoszona dwa dni później. Konsultacja odbyła się telefonicznie. Dużo czasu zeszło. Ostatnio miałem taki wątek i wet robił sterylizację w bardzo wysokiej ciąży. Zabieg się udał. Stawiam, dwa pytania. Czy wet przyjedzie uśpić ślepy miot, czy zostanie do niego zawieziony. Czy ktoś kto ratuje tyle zwierząt jeśli nie przyjedzie wet da radę uśpić cztery czy pięć szczeniaków i jednego zostawić. Bo ja bym nie dał. [B]Obawiam się, że cały miot zostanie[/B].[/QUOTE] to jest bardzo prawdopodobne. I nic nam do tego , w Polsce nie ma prawnego obowiązku usypiania slepych miotów.tylko to nie ma nic wspólnego z walką o ograniczenie zwierzęcego cierpienia. I jeszcze jedno: jeśli Paja podjeła decyzję o przyjsciu szczeniaków na świat to mam nadzieję, że prawdziwa jes wersja Pauliny co do warunków w jakich mieszka sunia: cytuję: [B]"ma duży kojec , ocieplona styropianem budę ma siano , jedzenie co dzień jest wypuszczana w kojcu jest z małym pieskiem czy to źle"[/B] a nie wersja z pierwszego posu: [B]"Potwronie zimna altanka na dzialce, gdzie tylko raz dziennie dostaje jedzenie.Maluchy, ktore sie urodza, zamarzna tam!"[/B]
  7. [quote name='elinka'] Ale w tej sytuacji cesarka + sterylka jest zbyt ryzykowna, grozi to śmiertelnym krwotokiem. Czy do tego mamy zmierzać? Brzuchol przy pełnych listwach mlecznych może także goić się paskudnie. Czy tylko w imię idei mamy sunię na to narażać?[/QUOTE] Na podstawie moich wieloletnich doświadczeń nie zgadzam się z tobą. Sterylka aborcyjna, czyli wyjęcie całej macicy z zawartością, nie jest niczym gorszym od cesarskiego ciecia, gdzie przecina sie równiez macicę. ale kazdy ma prawo postąpić ze zwierzakiem którym się opiekuje , tak jak mu [U]serce i rozum[/U] dyktuje.
  8. [quote name='elinka']Agato, widzę, że nic nie rozumiesz. Na prawdę nie ma sensu tłumaczyć wszystkiego post po poście. Może lepiej skupmy się taraz na faktycznej pomocy Sabie i dla pozostałych zwierzaków Lidki.[/QUOTE] taka pomoc została zaoferowana. Nie chcę żebyś mi tłumaczyła post po poscie, umie czytać ze zrozumienie. Stąd moje ptanie o niescisłosci wątku, które zacytowałam i pogrubiłam. Skąd mowa nagłe o "pozostałych zwierzęach" ? ten watek jest szczennej suni, o której jest od dłuższego czasu cisza.
  9. [quote name='elinka'][B]Cajus JB[/B], Jak widzisz Saba nie może pojechać do weterynarza. Jednak weterynarz mógłby przyjechać do Saby. No, a skoro poruszyłeś temat weta to zapytam, czy byłbyś gotowy zasponsorować Lidzi tę wizytę domową weterynarza u Sabt? Z Inowrocławia do Strzelna jest około 20km.[/QUOTE] Po co wydawać pieniadze na wizytę domowa, skoro ew. sterylke i tak sunia będzie musiała mieć w klinice?
  10. Jakiś dziwny jest ten watek. Na poczatku była taka informacja: [B]"Potwronie zimna altanka na dzialce, gdzie tylko raz dziennie dostaje jedzenie.Maluchy, ktore sie urodza, zamarzna tam!"[/B] teraz opiekunka Saby pisze: [B]"ma duży kojec , ocieplona styropianem budę ma siano , jedzenie co dzień jest wypuszczana w kojcu jest z małym pieskiem czy to źle"[/B] Nie wiem kto w końcu jest opiekunka suni - Paja czy Paulina. I jakie ona ma warunki. Na watku zaoferowano suni wszelka możliwa pomoc: załatwiono pieniądze na sterylkę aborcyjną ze skarpety aborcyjnej, ja zaoferowałam doswiadczony domowy tymczas u siebie i opiekę po sterylce. Wszyscy starali się wytłumaczyć opiekunce wszelkie za i przeciw sterylki aborcyjnej. I co? Nic. Córeczka nawrzucała wszyskim w sposób tkórego nie skomenuje i cisza. [U]teraz Elinka pisze , ze porzeba kasy.[/U] Paja na początku pisze: [B]"...ona pewnie za dwa tygodnie będzie rodzić ."[/B] teraz z kolei: [B]".....Saba pod wplywem ogromnego stresu, gdyby nawet doszlo, ze moznaby ja gdzies przewiezc, w samochodzie urodzi:-("[/B] Zadziwia mnie jej wiedza. Dlaczego sunia miałaby urodzić w samochodzie? Po co to gdybanie? Czy ktoś mógłby mi wyjasnić o co chodzi? .
  11. Więści z domu Bona: Hej, Bono skarmiony karma junior teraz zapamietale obrabia gryzaka ze sciegien :) zachowuje sie jak aniolek; poweszyl po calym domu, rozejrzal sie, zaakceptowal miejsce do spania (ma dwie poskladane kolderki + kocyk - jak krolewna na ziarnku grochu). Rano: Bono sprawuje sie na medal, poznaje okolice i wszedzie weszy. W nocy spal spokojnie na swoim legowisku z kolderka - to byl bardzo dobry pomysl zeby ja zabrac. Benek zachwycony ze taki milutki i grzeczny, ale ciekawski. Dzis byl na spacerze przed osma (dwa kilo kupy + siku) a jak wrocil dostal sniadanie. Wieczorem puszcze ci info jak sie sprawowal w ciagu dnia. Poki co jest super.
  12. [quote name='kaja69']Agata to dopiero drugi dzień,spokojnie...on mimo,że tego nie widać przezywa stres związany z przeprowadzka...nauczy się...[/QUOTE] Wierzę w ciebie. Ja tez jestem w stresie, przeżwam Bonka....
  13. Odjechal Bono i czuję pustkę. Kocham te psy moje, bardziej niz niektórych ludzi.
  14. [quote name='kaja69']A że niby czemu inny??[/QUOTE] Inny niz Bono. No inny i już. Blizniacy czasami się różnią.
  15. [quote name='kaja69']Oczywiście uchwycone są moje wiecznie obsmarkane drzwi :)[/QUOTE] Kocham twoje obsmarkane drzwi, ja mam takie same. Pepe jednak troche inny.
  16. [quote name='kaja69']Kilka fotek[/QUOTE] Nic nie widzę,
  17. A Bono już w domu! Będzie dobrze. Ludzie świetni, myślący, Bono cudny. Co ma się nie udać... Jezeli pepe jest taki jak Bono, a pewnie jest, to jestem spokojna o dom, trzeba tylko poczekać. Aniu, dojdę do jako takiej równowagi i zabiore go do siebie, żeb ciebie nie dociążać. A jeszcze dzisiaj usiadę na tłku i poogłaszam całe towarztswo.
  18. Ania, dasz rade go nauczć sikania na zewnąrz?
  19. [quote name='Ati']Agata , a jaki masz rozmiar, moze sie jakis nowke super znajdzie:) No kurcze takiej straty to jeszcze nie mialam:)[/QUOTE] Kochana, ja mam takie beznadziejne cycki, że tylko jeden model z konkrenej firm mi leży. A ten prosiak odgryzł jedna miskę od drugiej, wyjął fiszbiny i obgryzł je jak ciaseczka. Pani dzwoniła zdrogi, spóźni sie ale jedzie.
  20. [quote name='kaja69']No i sie ze....Simon wraca z adopcji,powód-podobno uczulenie pani na psa,troche to dziwne,bo podobno całe życie z psami,no ale nie komentuję...Ważne ,że pies nie trafia na ulicę.Ilon czy możesz go poogłaszać?? Tamte ogłoszenia chyba powygasały,bo już nawet nikt nie dzwonił w jego sprawie od dawna....Proszę:lol:[/QUOTE] Ja pier...., no i co eraz? Gdzie on pójdzie? Łoo jesuuu. Ania, moze ja odsapnę chwile po przejsciach i zabiorę sie za ogłaszanie owarzswa.
  21. [B] DZIĘKI BAZARKOWI 87 zł MAM na karmę dla szopena i jego kolezanki. [/B]
  22. Z bazarku [B] 130 zł - szczepionki p/wirusówkom dla Bono i Pepe oraz opieka po kasracji (jedne jajka lekko zropiał, podalism leki) DZIĘKUJĘ ZA POMOC. [/B]
  23. Umiesciłam Pepe na pierwszej sronie. . [URL="http://img31.imageshack.us/i/img3647x.jpg/"][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/5125/img3647x.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...