-
Posts
9908 -
Joined
Everything posted by Agata69
-
[quote name='Charly'] W to Wioletat? (która wisi na CzK?- na kwiatkach można zawisnąc i bez "przewinienia", ale pytam, żeby wiedzieć, o kogo chodzi)[/QUOTE] [B]to mój przedostatni post. [/B] Mam mało informacji ale osoba odbierająca psy to Wioleta, nazywana też Wiolą. Nie wiem czy to ta sama osoba. Ania sie kiedyś wyraziła że przepakowuje psy bez paszportów do swojego aua bo taki ma układ. Gdzie , z kim? nie wiem. zaproponowałam żeby sie zalogowała na dogo, ale Ania stwierdziła kategorycznie (w rozmowie niedzielnej ) że to niemożliwe.
-
[quote name='monis88']zamkniecie tego watku przed wypowiedzeniem Anci bedzie tylko potwierdzeniem, ze to gow** prawda te oszczerstwa!![/QUOTE] Nie będę komentować takich błyskotliwych wypowiedzi. Wszystkie informacje , które zawarłam w swoim poscie pochodzą z rozmów z Anią i tylko od niej, jednie moja ocena kobiety , ktora prztjmuje transporty psów z trzech krajów jest dodaniem dwóch do dwóch. Obym sie myliła.
-
[quote name='ilon_n']Agato, właśnie o tym 'przyszłym' wyjeździe pisałam 'niedoszły', bo od wczoraj wiem, że jest on nieaktualny. Muszę także nadmienić, że przez to zawirowanie tu jak i [B]za kulisami [/B]wątku oraz anulowanie niemieckiej adopcji, z bardzo dużym prawdopodobieństwem [B]2 psy zostaną poddane w najbliższych dniach eutanazji, gdyż wcześniej zostały uznane za nieadopcyjne[/B], ten wyjazd był dla nich szansą a termin wyjazdu to był ich życiowy deadline. Nie wiem co mam teraz myśleć patrząc na to wszystko przez pryzmat śmierci tej dwójki, jeśli potwierdzi się, że domy niemieckie, do których miały trafić to nie mity. To określa się mianem niedźwiedziej przysługi.[/QUOTE] IlOna, bardzo ineresujące rzeczy piszesz. Bardzo ciekawe kto podjął takie deczje i jaki weterynarz ma tego dokonać. Ciekawy powód eutanazji -NIEADOPCyJNOŚĆ. TO CHYBA NIEZBYT ZGODNE Z PRAWEM? I ta zakulisowość... Zaczynam otwierać oczy.
-
Moze przeczytajcie mój post ze zrozumieniem. Nie oskarżam Ani o świadome wydawanie psów na niebezpieczeństwo. Uważam jednak ,ze została zmanipulowana przez zwykła handlarę psami. Ilon, właśnie o wyjasnienie i ustalenie faktów mi chodzi. Poza tym, nie chodzi tu o wyjazd [U]niedoszły[/U], tylko [U]przyszły[/U]. Kolejna porcja psów ma wyjechać w okolicach weekendu. U mojej znajomej czeka pies, który ma trafić podopiekę Ani własnie pod koniec tygodnia, bo ma się zwolnić miejsce. Pies ma tylko jedna sprawną nogę. Mam nadzieję i on nie pojedzie na "rehabilitację" do Niemiec.
-
Znalazłam dla Nelli dom tymczasowy z którego NAPEWNO nie zostanie wywieziona do niemieckiego raju. Osobiście zajmę się adopcją. czy Ania ją odda, tego nie wiem. Mariat, źle myslisz. Ostatni raz rozmawiałam z Ania w niedzielę, tylko na temat wywozu psów do Niemiec, nic nie wiem o jej wyjeździe. Ania kategorycznie odmówiła ujawnienia tego o czym napisałam na wątku.
-
Na watku zaległa grobowa cisza. Ania nie uznała za stosowne wyjaśnienia na forum swoich posunięć mimo mojej prośby o to. Nikt z uczestników watku także sie nie odzywa, co daje mi do myślenia. Chcę wierzyć, ze Ania to ta osoba, o której pisałam w pierwszym poscie - o wielkim sercu, kierująca się tylko dobrem psów. Chce wierzyć, ze została zmanipulowana. Nie chcę nikogo skrzywdzić, ani źle ocenić, po to zostawiłam Ani czas do wyjaśnienia na forum zaistniałej sytuacji, ale z tego nie skorzystała. Podaję fakty. ania nawiazała kontakt z osobą z Niemiec i wywozi do niej psy. Wiem , ze pojechały tam w lato dwa psy z dt, sara i Skubek. Ostatnio pojechał kajtek i kilka albo kilkanaście psów o których słyszałam, ale nigdy ich nie widziałam. Przynajmniej dwa odłapywane były na Sedalin w przed dzień wyjazdu. cześć psów nie miała czipów ani paszportów. To było około 5 lutego. Oczywiscie pieski sa juz wyadoptowane i pani W. prawdopodobnie w weekend przyjeżdża po następna partię. ma jechać Yogi, Nella, Xara, o tych wiem. Miał jechać ares ale ponoć Ilona sie nie zgodziła. ania zaproponowała też współpracę włocłwskiemu TOZowi i od nich tez maja jechać psy do "niemieckiego raju". Pani w. z niemiec podobno jest wolontariuszkom w schronisku - dlaczego nie zajmie się adopcja tamtych , rejestrowanych piesków? I taki ma przerób? Niemcy tacy czuli na polskie bezdomniaki? przeciez problem bezdomności w Niemczech jest porównywalny do Polski. Przyjrzała sie temu procederowi, zajęło mi to cały dzień slęczenia nad internetem. okazuje się że to wielki przemysł - przymyt nierejetrowanych psów do niemiec. Z polski, hiszpani, grecji, Słowacji jeżdżą całe transporty. Wszystko im jedno mały czy duzy, chory czy zdrowy, póki jeszcze żyje mozna go sprzedać za kilkaset euro. Gdzie trafiają? oczywiście nie wiadomo. ale to stary problem, nie tylko ja się temu przyjrzałam. Z róznych publikacji wyczytałam, że psy trafiaja: - do eksperymentów, - doi się z nich krew do transfuzji, - do domów publicznych zoofili tudzież do indywidualnych zboczeńców, - jako materiał treningowy dla psów wystawianych do walk, - do gastronomii.... Nie będę wklejać filmików ani zdjęć. Materiał zktórym się zapoznałam i tak dał mi popalić. Oczywiście nie mogę wykluczyć, że owa pani W. rzeczywiścioe robi psom dobrze. Ok, zaproponowałam żeby się ujawniła na forum. Mozemy przecież sami przeprowadzać adopcje z jej udziałem. ze zdjęciami, jawnymi umowami, wizytami poadopcyjnymi. Tu jest absolutny sprzeciw. Ja wiem, ze ta pani skontaktowała się z Anią latem, bo ania pytała mnie o opinię na temat takich zagranicznych adopcji. Teraz twierdzi, że zna ją dużo dłużej. Kiedy kłamała - teraz czy wczesniej?. Jak długo trwa ten proceder? Pani W. ma takze dostarczycielkę psich transportów w Hiszpani i w Grecji. Wszystko sie zgadza. dla mnie to zwykła, przebiegłą handlara. Jezeli chociaż jednemu psu miałby spaść włos z karku nie dołoze do tego nawet pół paznokcia, o ręce nie mówiąc. Rozmawiała z Anią kilkakrotnie, nie trafiaja do niej żadne argumenty. Jestem zestresowana do granic wytrzymałości. Jesli tak ma wygladać pomoc bezdomnym to ja wysiadam. Prosze o wypowiedzenie się na ten temat zanim zamknę watek.
-
jedna, dwie, trzy wyżlice na Kujawach szukają domów
Agata69 replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']nic nie wiadomo i zdjęć samców też nie ma.....[/QUOTE] Super współpraca. Jesli schron nie wyda suk bez sterylek, o dlaczego ich nie wykona? Podobno jest przepełnienie. -
Teraz Nero! Prosimy o wszelkie ogłoszenia i banerek. Pomóżcie nam!
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='beataczl']Nero dalej w przytulisku?[/QUOTE] Nadal. Nik go nie ogłasza. -
[quote name='kaja69']Wszystko jedno czy dt czy ds... Agata ,ja nie mam kasy na kastracje,niestety u mnie dziura budżetowa...pisałam ,że najpierw psa zabrałam a potem myślałam,ale co miałam go tam zostawić,skończyłby na łańcuchu jak nic,na wsi takich psów nie trzyma się luzem...[/QUOTE] No przecież wiem.
-
jedna, dwie, trzy wyżlice na Kujawach szukają domów
Agata69 replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Nie ma kto dopilnować w toruniu tych sterylek? A pani kierownik nie zależy na pozbyciu sie suk z podobno przeładowanego schroniska? Dziwne... Eh, szkoda psów. -
jedna, dwie, trzy wyżlice na Kujawach szukają domów
Agata69 replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']chyba się uda plan B :)[/QUOTE] Czyli jadą do warszawy? -
KAMA i jej 8 cudem ocalałych dzieciaków szukają DT i DS MA DOM
Agata69 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']Kama ma totalną cieczkę. Prawie nie wychodzi z boksu. Dopiero po pozamykaniu jurnych chłopaków wychodzę z nią na mały spacerek.[/QUOTE] Super, przydałoby sie trochę nowych szczeniaków. Na przykład z osiem. -
jedna, dwie, trzy wyżlice na Kujawach szukają domów
Agata69 replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Kiedy je wyciągacie? -
Bej na razie nie cierpi, poza kryzysami, tak myśle po obserwacji jego zachowania. Wydaje się że mamy własnie kryzys za nami. Nawet cieszy sie z życia. Wczoraj dostał nowe posłanie, układał sie na nim w jedna i w druga stronę, widocznie sprawiło mu to przyjemność. Gotuje mu osobno, dostaje też szynkę (z zawinietymi w nią lekami). Suki mu zazdroszczą. Żyć nie umierać.
-
[quote name='IVV']lepiej dmuchac na zimne ...cos chlopak kombinuje dziwnie ...zbyt wiele znakow zapytania[/QUOTE] Chłopak uczy się i pracuje, czyli opieka nad psem spadłaby na tych enigmatycznych teściów. Muszę być pewna ze oni nie maja nic przeciwko temu. Chłopak pisze że wyprowadzaja się na dniach, ale kiedy zaproponowałam wizytę juz po przeprowadzce, powiedział że to za późno i weźnie psa ze schronu. Może jestem przewrażliwiona i tracę dobry dom. Ale trzymanie się zasad to nie jest zła rzecz.
-
[quote name='kaja69']A wyjaśniłas mu ,ze wizyta odbywa się tam,gdzie pies ma mieszkać?? Myslę,że potencjalni teściowie wiedzą,tylko moze mu głupio od razu zapraszac do nich kogos obcego...no nie wiem ...tak sobie myslę tylko...[/QUOTE] Ja mu wszystko wyjaśniłam. Dla mnie to nie do przyjęcia, bo Simba jes bardzo kłopotliwa i muszę mieć pewność, że ludzie sa świadomi tego co ich czeka.
-
[quote name='kaja69']cisza...może po obiedzie ludziska siadą do przeglądania prasy...[/QUOTE] U mnie też cisza. A chłopak z Bydgoszczy chyba zrezygnuje, bo wizytę przedadopcyjna proponuje u swoich rodziców, a pies mieszkałby w domu przyszłych tesciów. to dla mnie nie do przyjecia, nawet nie wiem czy ci potencjalni teściowie wiedzą cokolwiek o jego planach.
-
Bej jest bardzo chory. Dwa dni temu było tragicznie, na szczęście przetrwał kryzys. Biochemia jest niedobra, usg jeszcze gorsze. Będę konsultować te wyniki, bo jakoś sie z nimi nie zgadzam. Jesli się potwierdzą czarne scenariusze mojego weta, powalczymy o komfort tych ostatnich miesięcy. Modle sie tylko o jedno: żebym nie musiała skracać mu cierpień. czy bedzie mi to dane? Czy sobie na to zasłuzyłam tymi 150 adopcjami? A moze to tak nie działa. ....
-
KAMA i jej 8 cudem ocalałych dzieciaków szukają DT i DS MA DOM
Agata69 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
dobre wiesci z domów szczeniaków. Suczka Mali ma się dobrze, śpią w ocieplnym garażu, ona i druga sunia Aura, mali była tuz przed szczepieniem. Chłopaki tez maja się dobrze. Większy Alex jest posłuszny i grzeczny, mniejszy Max rozrabia i raz uciekł na spacerze, ale pani go zdogoniła. Tanitka widziała chłopaków jak w słoneczny dzień siedzieli przed buda i grzali się na słonku. Myślę, ze po tej klatce w której żyły teraz maja Amerykę. A jak będzie ciepło to i kontakkt z człowiekiem będzie lepszy. Dobrze ze chodzą na spacery, to bardzo pozytywne. Simba daje mi w kość, że ho ho. Co u Kamy?