Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. I nie dałaś jej? Dizwna jesteś, dzieciątka by miały radochę, jak by Gaja miała szczęście to za około pół roku znowu by do Ciebie trafiła, bo któryś z maluszków dostałby alergii.
  2. Godzina ZERO zbliża się, kciuki zacisinięte
  3. Powiem wam, że Pucek chyba wie, że nabroił wczoraj jak byłam z nim w Częstochowie na RTG to tamten wet był w szoku, że on tak się łatwo poddaje wszystkim zabiegom, zdjęcie udało się zrobić bez zamulacza, a rozbroił wszystkich jak się rozłożył na stole zabiegowym do góry łapami i kazał się drapać po brzuchu, a wet w tym czasie opatrywał mu łapę:loveu:
  4. Ja proponuję pasztetkę oblepić tabletke i podać z kiełbasy tabletka może wypaść.
  5. Jeśli chodzi o szczek, to mamy doczynienie z tą drugą opcją, czyli tak jej zostanie a potrafi wejść na takie częstotliwości, że uszy pękają, ale to jak ktos ja zdenerwuje. Zapomniałam dodać, że zakumplowała się z Misti i jest opcja zabrania Gai w pakiecie z Misti, jest ktoś chętny?
  6. Nie oddam Ci jej, całkiem dobrego psa byś zepsuła. Jeśli chodzi o jedzenie to dzisiaj zmiotła całą michę bez wybrzydzania. Wymiotów zero. Inne psy i suki toleruje, jedyny minus to to, że ma bardzo charakterystyczny szczek:diabloti: I coś chyba nie lubi facetów.
  7. Puckowi został nałożony taki usztywniający opatrunek ale noga spuchła i po konsultacji z wetem musiałam go zdjąć, pozostaje więc ograniczenie ruchu, to może potrwać jakieś dwa tygodnie jeszcze. Chciałabym tutaj na forum jeszcze raz podziękować Dzikiej Fidze, która samowolnie podesłała mi pieniądze na leczenie Pucka, jest to jak dla mnie duża kwota bo ponad 200zł, jeszcze raz serdecznie dziękuję w imieniu swoim i Pucka.
  8. P.S Gaja przeszła pozytywnie test na kota.
  9. Nie jest tak źle, ścięgna są całe, czucie w stopie jest. Wet powiedział, że to jest najmniej psu potrzebny staw, gorzej gdyby urazy były w stawie kolanowym albo biodrowym
  10. [quote name='AgusiaP']Trzymajcie kciuki cioteczki. Coś tu strasznie cichutko się zrobiło... Mówiłam Monice, że rozmawiałam z ciocią, która mieszka na Łękicach i ona mówiła mi, że tego dziadziusia prawdopodobie ktoś tam wyrzucił i on już tam jest od dłuższego czasu. Mówiła mi też o dwóch suniach, które są w tym domu przy, których śpi ten piesek. One są zamknięte w kojcu pod schodami i nigdy nie są wypuszczane. Jutro to sprawdzimy. Mam nadzieję, że to nie jest prawda...[/QUOTE] A ja znając polską rzeczywistość myślę, że to prawda:shake:. Trzymam kciuki za jutro.
  11. Chanel odrobinę się oswoiła ale problem sprawia chodzenie na smyczy byle szelest, dziwny dźwięk ją płoszy. Dzisiaj tak się wystraszyła, że zerwała obrożę, wyrwała taki plastikowy zaczep, obroża nie odpięła się tylko pękła, na szczęście udało mi się ją złapać. Poza tym wszystko Ok, apetyt dopisuje i pewnie wkrótce niunia się zaokrągli.
  12. Mnie nie było do śmiechu:diabloti:
  13. Byliśmy dzisiaj na RTG i nie jest dobrze ale źle też nie jest. a więc tak, ta noga, która jest już prawie wygojona została zwichnięta i to w taki sposób, że się przemieściła, gdyby Pucek został natychmiast po tym urazie był prześwietlony wtedy byłby sens ją nastawiać, ale ze względu na to, że jak Pucek się odnalazł prawdopodobnie minęlo kilka dni od urazu sensu nie było. Jakie będą konsekwencje, prawdopodobnie ten staw będzie miał ograniczona ruchomość, Pucek będzie trochę kulał ale nie powinno mu to przeszkadzać w codziennym życiu, musi się bardzo oszczędzać aby ten staw się wygoił, spróbuję zeskanować zdjęcia. Pytałam również o możliwość operacyjnego leczenia ale wet powiedział, że to bez sensu bo po operacji ten staw i tak będzie miał ograniczoną ruchomość więc nie ma sensu.
  14. A u nas sielanka, Gaja zadomowiona na całego. Dzisiaj chodziła juz luzem tylko ze smyczą przyczepioną, słucha się bardzo i pilnuje mnie, chodziła za mną krok w krok. Dzisiaj była zaszczepiona na wściekliznę, wet ją obejrzał, oczka kazał przemywać świetlikiem, nie widzi przeciwskazań do sterylizacji, sunia waży ponad 7 kg więc nie jest jakaś wyniszczona czy coś takiego. Myślę, że jak najszybciej trzeba ją umawiać na sterylke i wyprawić do nowego domku. Gajka dzisiaj zafundowała mi niemiłą przygodę, podjechałam z nią do schroniska aby zawieźć karmę, wysiadłam zabrałam co miałam zabrać, ona została w samochodzie wracam a tam samochód zamknięty:mad:, małpa wcisnęła blokadę, oczywiście kluczyki jak i torebka w środku na szczęście okno było lekko uchylone i z dziewczynami udało mi się wyciągnąć ze stacyjki kluczyki, ale stres był. Malawaszka Gaja już pięknie jeździ na siedzeniu w samochodzie:evil_lol: Niestety sunia nie zachowuje czystości w pomieszczeniu, ale to może wynik ostatnich doświadczeń. Są jakieś pytania?
  15. Parówki zadziałały :-) Dzisiaj biorę ja na szczepienie na wściekliznę bo nie ma, a to bardzo pilna sprawa bo obowiązkowa.
  16. 10 kilo psa z kośćmi czy bez?:diabloti::diabloti::diabloti: To był żart oczywiście.
  17. Jutro kupię jej parówki, wiem, że to nie najzdrowsze jedzenie, ale jak to nie podziała to zacznę się martwic.
  18. Oczka ropieją, próbowałam jej coś tam czyścić ale nie chciałam jej do siebie zrażać a to będzie poważne zadanie. My juz po kolacji Gajka na początku w ogóle nie chciała jeść, wzięła się za jedzenie dopiero po powrocie ze spacerku i tez zainteresowana była wyłącznie mięskiem, ryż miała w głębokiej pogardzie, musiałam jej wybierać co lepsze kąski. Wymiotów tez w ostatnim czasie nie było. Zastanawiam się czym ją karmili w schronisku bo ona chudziutka nie jest a wątpię aby jej samo mięsko podawali. A i jeszcze jedno, z zazdrości tez nie jest skłonna jeść.
  19. To będzie Gaja. Kupa była dzisiaj tylko jedna, niewielka, nie biegunkowa.
  20. Jak ja uwielbiam takie sytuacje, psem się nie ma kto opiekować, ciekawe czy majątek tego zmarłego pana też jest niczyj? A sunia faktycznie piękna ma chyba coś z jamnika.
  21. Wybrać imienia bym się nie ośmieliła, to Ty ja wyciągałaś ze schronu to teraz myśl, płacze krótko ale jednak, zjadła troszkę ale tak jakby niespecjalnie była głodna, może ona po prostu tak mam, taka mała dystyngowana dama?
  22. I jesteśmy z małą koleżanki, niestety nic nie ma za darmo teraz jak wychodzę od niej jest straszny lament i tragedia. Z deszczu pod rynnę, po prostu.
  23. Serdecznie dziękuję, ja wszystkie wydatki spisuję, jak go wyleczę to to się zsumuje i okaże się ile kosztowała Pucka wycieczka:mad:
  24. To się zobaczymy na pewno. Pola to nie, tak ma moja bratanica na imię, nie będzie wiadomo kogo wołam.:evil_lol: A co powiecie na Dasza, Daszeńka?
  25. Z tej strony hotelik:evil_lol: Wymyślcie jej jakieś sensowne imię bo mam problem duży. Cały czas do niej gadam sznupcia i jeszcze pomyśli, że tak ma na imię.
×
×
  • Create New...