-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gops
-
nie chce zakladac nowego tematu ale moja sucz jest na cos uczulona tzn po royalu , ekanubie,arionie, bricie, bochu, pro planie i prawie wszystkich karmach (probowalam 8) ma lupiez narazie od pol roku je acane , nie tylko z jagniecina ale sporta i adulta co jakis czas tez nie ma po nich zadnego lupiezu czyli na co jest uczulona? na drob ? czy jakies inny skladnik karmy poniewaz chcialabym zmienic karme , acany nie pakuja w taich ilosciach jaka mi potrzebna ale niewiem czego unikac w karmie
-
no i mamy wyrok Baster caly dzien piszczal , trzesly mu sie lapy strasznie wkoncu sie wkurzylam i pojechalismy do weterynarza odrazu kazal zrobic przeswietlenie , zrobil 3 zdjecia i wyszlo ma pekniety kregoslup w dwoch miejscach nie da sie wsadzic w gips wiadomo , wiec dostal 6 zastrzykow b12 , b1 , cos na p i reszty nie wiem :roll: biedak piszczal starsznie ehh dostalam antybiotyk ma brac dwa razy dziennie i zero ruchu mam go wszedzie nosic co mnie zmartwilo bardziej ,powiedzial ze nigdy nie bedzie juz jak kiedys nie bedzie mogl tak biegac juz nigdy skakac wogole a po schodach do konca zycia tzreba go nosic tylko jak mu to wytlumaczyc?ehh jest tez mozliwosc ze nie bedzie chcialo sie zrosnac i bedzie sprawialo dalszy ciagly bol i wtedy trzeba psa uspac ale o tym nie chce nawet myslec
-
[quote name='golf'][B]Rybka_39 napisała- ale nie może wkleić posta[/B]:eviltong:: [url]http://www.kacikpupila.pl/sklep/images/fotosy/Dino/dino_cwiek_125.jpg[/url][/quote] piekne :loveu: skad to ? :lol:
-
ja sie wkoncu zdenerwowalam po jakis 50 incydentach podbiegania do mnie suki sasiadow i gryzienia mojej wczoraj nie wytrzymalam moja sucz zawsze podkreslam zawsze jest na smyczy pod blokiem i na klatce , wlasnie z powodu tej suki wczoraj wychodze na wieczorny dluzszy spacer z sucz, wychodze z klatki i odrazu akcja suka byla na dworze oczywiscie bez smyczy z wlascicelami w ogrodku (po drugiej stronie bloku) i leci na nas jak zawsze sie gryzc a ze suki obydwie (moja i tamta) takie bardzo male nie sa (moja ponad 15 kg tamta kolo 14 ) to po takich akcjach zawsze cos jest wiec zeby znowu to moja nie bylo poszkodowana i zeby moze wkoncu ludzie tzn wlascicele sie nauczyli do czego jest smycz popuscilam moja (mialam flexi) jak tamta zobaczyla ze ja moja ma wieksza swobode to sie cofnela i podlatywala gryzla i uciekala i tak w kolko . no to ja poprostu zaczelam krzyczec ze sie psy gryza (specjalnie zeby sasiedzi z laski swojej wyszli ) i popuslilam sucz na 5 m . troche sie zlapaly i szamotaly ale sasiadka bardzo szybciutko zrozumiala o co chodzi i zaczela odciagac swoja sucz , baaa nawet zapiela ja na smycz :lol: chyba pierwszy raz widzialam ta sucz na smyczy wiem ze sama jestem chamska ale nie wytrzymalam juz, a musze z nimi zyc jeszcze kupe lat , wiec wole miec spokoj no i dzisiaj rano wyszlam z sucz na smyczy jak zawsze flexi , ide za blok na polanke i za rogiem ta suka , ale co jest najlepsze byla na smyczy :-o:crazyeye::diabloti: no i suka podleciala do mojej na 3 m pan sie kapnal ze biegnie i zatrzymal ja (tez mial flexi ) i tak pierwszy raz w zyciu uniknelismy pogryzienia sie przez suki :multi: a bylo ich z 50 napewno (a moja suke mam dopiero 8 meisiecy) ;)
-
u nas rekordy w szybkosci pozerania bija plucka suszone i inne bardzo mocno smierdzace rzeczy :evil_lol: np. kurzych lap czy wedzonych kosci tak chetnie nie je jak smierdziuchow a zdziwilam sie najbardziej jak sucz wziela sobie banana z lawy i zjadla razem ze skorka prawie calego :crazyeye: nic jej nie bylo po tym :lol:
-
[quote name='Charly']no tak. koty tez:) Gucio jamnik bardzo smutny. Kto go zechce?[/quote] mnie sie ostatnio znajomi pytali czy mamy jakies jamniki w schronie a ze dawno nie bylam to niewiem, kazalam pojechac i sprawdzic ale niewiem czy to zrobili mozesz mi dac numer do schroniska lub do siebie to przekaze , moze sie uda akurat ;) dorosli ludzie , znajomi rodzicow
-
no to ustalilismy ze bylo cos kolo 30 m :evil_lol: nie wazne wazne ze przezyl ;) i ze robi kupe i pije :multi: i szczekal nawet dzisiaj tylko biedak chodzic nie moze ciagle :roll:
-
ja polecam acane po bricie sucz miala lupiez i wielkei kupy na acanie jest juz jakis czas zjadla juz z 10 workow i wszystko jest okey kupy swietne , siersc blyszczaca , kondycja okey denerwuje mnie tylko wielkosc granulek , sa za male troche ;)
-
[quote name='olekg89']Przecież pisze ci ,że 10piętrowiec ma 30m góra. Każde przeciętnie mieszkanie ma 2,5 /2,60m wys.Więc to i tak nie będzie 60m 60m to ma 20piętrowiec i to jest taka wysokość ,że nawet karaluch by się zabił a co dopiero pies.Mam wiadukty kolejowe w sośnicy i to jest góra 10m wys. Przy dysplazji nie trzęsą się nogi.[/quote] trzesa to akurat wiem bo nasz znajomy niufek ma dysplazje i przy wiekszej ilosci ruchu trzesa mu ssie tylne nogi , i zabardzo nie moze isc ;) nie przesadzaj , niewiem ile ma 8-9 pietro , ale to bylo mniej wiecej taka wysokosc 2,5 m razy 8 pieter to bedzie cos kolo 20m wiec z takiej wysokosci albo ciut wiekszej mniewiecej spadl okey wychodzi na to ze miales racje ;) nieiwem skad wzielam taka wysokosc
-
[quote name='olekg89']W ogóle to pomyślałem i z tymi 200m przesadziłaś.Bo 10piętrowy wieżowiec ma 30m wys. więc wiadukt z którego spadł miał pewnie góra 15-20m nie więcej.Tak jak mówiłem:cool3:[/quote] [quote name='Marta_Ares']to chyba nie mozliwe byloby zeby przezyl jakby spadl z takiej wysokosci. Czytalam kiedys o psie ktory wyskoczyl z 8 pietra bo na balkonie za goraco bylo i nie przeżył upadku:-( pełno wewnętrznych obrażeń miał.[/quote] [quote name='olekg89']To już nie chodzi o to czy by przeżył czy też nie.Ale o to ,że 200m wiaduktów w polsce bynajmniej nie ma:eviltong:[/quote] [quote name='Marta_Ares']a to sprawdzałeś:eviltong:[/quote] :evil_lol: no przesadzilam to jakby spadl z 7-8 pietra bylo tak ocenili wszyscy dokladnie niewiemy ile most ma metrow wyobraznia mnie poniosla albo bardziej brak umiejetnosci oceniania wysokosci ;) 7-8 pietro to kolo 60m chyba zreszta niewiem , juz nie kombinuje a Baster zrobil dzisiaj kupe :multi::multi: moze to glupio brzmi ale to pierwsza kupa od wypadku , i zmuszam go zeby wiecej pil wiec dzis ma wypic przynajmnij 1 l , bo pil te dni po pol lub troche mniej:roll: je jak zawsze, tylko puszki animondy bez suchego bo niema juz czym gryzc , rozdrabniam i karmie go z reki dalej nie moze za bardzo chodzic :roll: niewiem czemu ale dzis caly dzien trzesly mu sie nogi , jak przy dysplazji doslownie mama bedzie dzwonic do weta dzis wieczorem co to moze byc piszczy jak sie rusza za duzo , albo zle stanie chodzi jak pokraka :lol: wiem ze to nie powinno byc smieszne ale musielibyscie to zobaczyc ;) moze zrobie nawet mu zdjecie wieczorem ;)
-
slicznie wyglada :loveu: fajny wzorek
-
[quote name='Marta_Ares']ile wogole Baster ma w klebie bo calkiem spory przy Misi sie wydaje. fajny avek, Misia jak szczeniaczek wyglada:loveu:[/quote] osttanio mial 38cm w klebie a Zdzichowa miala 47cm w klacie dawno nie byl mierzony bo szel nie nosil , buntowal sie juz przy zakladaniu :roll: ale z rok temu mial 50cm w klacie Michowa ma w klacie 60cm czasami 62 , zalezy czy akurat biegamy teraz ja troche zaniedbam wiadomo, nie ebdzie miala tyle biegania to sie spasie pewnie , ale nadrobimy jakos dzieki
-
[quote name='Onomato-Peja'] gops, dobrze robisz ;) ciągle trzymamy kciuki, będzie dobrze ;)[/quote] i po raz kolejny dzieki ;) ciesze sie ze jeszcze ktos mnie rozumie
-
[quote name='olekg89']Nic jej nie jest pływała dużo w nocy jak byłem na pochlej party na stawach i sobie troszke pęcherz przeziębiła:evil_lol:Już siura normalnie.Ale nieźle się schizowałem:roll:[/quote] no no nie ladnie :evil_lol: ale dobrze ze reagujesz odrazu [quote name='Marta_Ares']to zalezy od czlowieka, ja jak odszedl Bouli to tez na dogo siedzialam, pisalam i plakalam:-( ale poprostu probowalam na chwile chociaz nie myslec o tym. Chociaz do dzis pamietam jak odciagali mnie na siłe od jego kojca, jak juz było po wszystkim.... ech na wspomnienia sie zebrało:-([/quote] :calus: mi nigdy zaden pies nie odszedl za TM i mam nadzieje ze w najblizszym czasie zaden nie odejdzie dobrze ze masz Aresa zdjecie z piatku [IMG]http://images47.fotosik.pl/174/e467cb035d680813med.jpg[/IMG]
-
[quote name='olekg89']Dla mnie to kiepski żart.Bo jak Kaja posikiwała ostatnio na spacerze często to miałem już czarne myśli ,że coś z nerkami.A tu taki wypadek i gadki o obróżkach.Może jestem inny ,że się przejmuje takimi "pierdołami"[/quote] ok rozumiem , poprostu zle zrozumiales kontekst zdania mam andziejej ze Kaji nic nie bedzie [quote name='Marta_Ares']no dokładnie, co ma zrobić przecież nie usiądzie i nie będzie płakać cały czas,chociaż domyslam sie ze łatwo nie jest. trzymaj sie Gops oczywiscie zrozumielismy zart...[/quote] wiem wiem Ty zawsze mnie rozumiesz :evil_lol: dzieki ;) [quote name='Kasia&Rika']lepiej żeby co chwile pisała: "źle z nim" "ciągle piszczy" "nie wiem czy z tego wyjdzie" "biedny piesek" wiadomo, że każdy się martwi, a czasami dobrze coś na pisać na rozluźnienie atmosfery ...[/quote] no , probowalam napisac cokolwiek innego niz to co wymienilas cala rodzina sie martwi , to normalne ale ja przy nim siedze caly dzien bo tylko ja jestem w domu caly dzien od noszenia go , odpadaja mi juz rece ale tego tez nie napisze bo po co sie nad soba uzalac [quote name='olekg89']Ja bym nawet o włączeniu kompa chyba nie myślał.Ale racja każdy się odstresowuje w inny sposób.Ale to o obróżkach mnie w.. zdenerwowało. Jak mój jamnior odszedł to 2tyg gorączka 38stopni ,a miałem wtedy 14lat z hakiem.Ale to było dla mnie jak strata brata co najmniej:-( Sory uniosłem sie ,ale tak już mam.[/quote] siedzi ze mna w pokoju tzn lezy na kocu na lozku moim i udaje ze spi ja co chwile na niego patrze zeby nie spadl jak chce wstac biore na rece i przenosze zauwazylam ze tak juz masz :lol: chyba sie przyzwyczailam juz
-
[quote name='olekg89']Pies cierpi a ty zastanawiasz się co zrobić z obrożami???:shake:[/quote] o jesu Ty jak zawsze staram sie o tym nie myslec myslisz ze latwo jest takie cos zapomniec powiem Ci ze nie nic nie zrobie na to ze cierpi pilnuje go , staram sie mu pomoc nic wiecej nie moge pies przezyje i to jest najwazniejsze dla mnie a o obrozach to byl w pewnym sensie zart jak widac nie udany
-
[quote name='Onomato-Peja']Czemu jedne ? Nie będzie można mu zdejmować ? Obroże mogą pójść na bazarek z tym problemu nie będzie ;) Ale ten to ma siłę w tym wieku... takie coś przeżyć :-o Może być już tylko lepiej[/quote] :evil_lol: nie, tylko chodzi o to ze pies bedzie juz podatny abrdziej an urazy i przy jego wieku i po tym co sie stalo lepiej aby chodzil na szelkach a najlepiej miekkich ;) no kazdy mowi na niego teraz "Batman" taaaa , gorzej juz nie bedzie :lol: [quote name='Marta_Ares']zawsze mozesz zamowic 2 pary szelek:cool3: a obroze hmm moze bazarek, albo wiesz do kogo uderzyc:evil_lol: Jak tam Baster sie dzisiaj czuje?[/quote] taaaaaa :lol: dajcie mi tylko kase :evil_lol: dzisiaj czuje sie lepiej, ale nadal nie mzoe chodzic za bardzo i piszczy , caly dzien lezy i jest noszony
-
[quote name='Agnes']my tez trzymamy :kciuki: za powrot do zdrowia[/quote] [quote name='Onomato-Peja']Trzymamy :-([/quote] dzieki wielkie kazde kciuki sie przydadza :roll: co mnie zmartwilo takze . weterynarz powiedzial ze Baster nie bedzie mogl chodzic juz w obrozy tylko w szelkach i najlepiej z podszyciem , wiec jedne szelki do konca zycia :crazyeye: to straszne i co ja zrobie z tymi obrozami :roll:
-
[quote name='Zuzka i shelciaki']A nie była sztywna? No to teraz mam jeszcze większy dylemat... Bonarama jednak nie :lol: bo ja monotonnie. Bardzo podoba mi się ten żółty i pomarańcz, ale boje się szybkości brudzenia... Łapki są bardzo fajne...[/quote] a taka zolta z rd gladka mam i oprocz tego ze jest naprawde sliczna , to brudzi sie szybko :roll: tzreba prac co kilka spacerow , bo czasami dochodzi do tego ze sie nie da juz sprac :lol: jak u ans , jest przybrudzoa ale nadal ladna
-
[quote name='Zuzka i shelciaki']No i właśnie o ten odblask się boje więc wezmę łapki. Czy lepiej Bonaramę red i orange?[/quote] mialam obroze odblaskowa z rd i nigdy od wody nic jej nie bylo ;) a sucz miala ja na dzialce i codziennie plywala , i wszystko z nia okey bylo ;)
-
ja czekam nadal na ezy doga i zamawiam z pitmana obroze z kolcami :evil_lol:
-
[quote name='Anula & Bono'][COLOR=blue]O matko:-([/COLOR] [COLOR=blue]Trzymamy mocno kciuki!!!![/COLOR] [/quote] dzieki [quote name='C&B']:-( Biedaczysko :-( Trzymamy kciuki:-([/quote] dzieki [quote name='Pestka']Jejciu biedactwo Basterek mój... Trzymajcie się jakoś, miejmy nadzieje ze sie ułoży.[/quote] jakos damy rade ;) nie jest az tak najgorzej [quote name='Marta_Ares']biedny Basterek:-( trzymamy kciuki i łapki zeby szybko wrócił do zdrowia!!![/quote] dzieki ;) juz jest lepiej niz wczoraj narazie Basterowi kazdy ruch sprawia bol ale nie jest polamany i to jest najwazniejsze bo w jego wieku juz kosci by sie tak nie zrosly jakos daje rade, ale ciagle musze go pilnowac zeby nie chodzil :roll:
-
[quote name='olekg89']Jakim cudem on przeżył ten upadek??:crazyeye:[/quote] wlasnie cudem wet nie mogl uwierzyc nawet [quote name='Korciaczki'],,Baster mial ciezki wypadek spadl z mostu kolo 200 m na ziemie" :crazyeye: biedaczysko... trzymamy kciuki za zdrowie[/quote] dzieki napewno sie przydadza [quote name='olekg89']Ale w te 200m wątpie chyba 20m jak już.Bo 200m to kolosalna wysokość.[/quote] 200 to jest most kolejowy , spadl na ziemie , mial wielkie szczescie . 2m w lewo jest woda wiec by nie przezyl, a 2 m w prawo beton i ogrodzenie . mial wielkie szczescie ze spadl doslownie na kawalek ziemi i trawy jest w ciezkim stanie , ciagle piszczy mial usg i wogole bylo tak ze poszlam nad rzeke ze znjaomymi i psami , zeby dojsc do wody trzeba przejsc przez most kolejowy , pomiedzy torami a przejsciem dla ludzi jest moze z 30 cm albo nawet i nie i tam jest wlasnie szpara. Baster zawsze szedl z drugiej strony przy plocie , nie bal sie nigdy ani nic . az dzisiaj jak wracalismy poszedl strona gdzie jest dziura , i sie poslizngnal i tam wpadl zlecial na sam dol, bylo pelno krwi , glownie z jego nosa i pyska ma polamane zeby i urazy wewnetrzne zadna lapa nawet nie ejst zlamana z racji na jego wiek nie wiadomo czy przezyje , zobaczymy jak to bedzie jutro bardzo go boli bo ciagle piszczy , jest w domu :placz:
-
nie bede pisala teraz nic przez jakis czas Baster mial ciezki wypadek spadl z mostu kolo 200 m na ziemie ledwo przezyl, ze wzgledu na obrazenia i jego wiek nie wiadomo czy przezyje narazie czas kolo 2 tyg pokaze czy przezyje nie mam ochoty na nic i ciagle placze :roll: napisze za jakis czas jaki jest jego stan