-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gops
-
[quote name='olekg89']Marta-Bleee ona ma ogon:eviltong:Lepiej by wyglądała bez:evil_lol:[/quote] nie mow tak bo jeszcze jej obetnie :shake: :diabloti:
-
[quote name='asiunia']To jest ciekawa kwestia,kto niby i na jakiej podstawie ma oceniać czy pies jest agresywny?[/quote] tez mnie to ciekawi kiedys uslyszlaam od pana z dzieckiem ze moj pies jest agresywny a ona tylko sobie stala kolo stolu bo to bylo nad morzem w barze i nic nie robila spytalam sie dlaczego tak uwaza odpwiedzial mi ze dlatego ze to ten zly pies :evil_lol: [quote name='zerduszko']Może z tego powodu wymyślono kagańce ;) Jak ona kiedyś ugryzie psa, albo co gorsza pogryzie, a właściciel postanowi dojść swojego, to tak czy siak za to zapłacisz. W Polsce takie prawo jest a nie inne.[/quote] ale gdyby miala kaganiec to np ten mix ttb by ja zagryzl poprostu albo jamnik moglby ja pogryzc zanim ja bym go odgonila np czemu ten jamnik byl bez smczy? albo chociaz mnoglby miec na sobie kaganiec wtedy bym sie nie czepiala tak ale przeciez to jamnikm, po co mu kaganiec , a ten czarny zly (czyli moj) musi miec kaganiec bo przeciez jest zly dodam jeszcze ze moj pies nie ejst zly :evil_lol: i wcale nie przypomina tych zlych :shake:
-
[quote name='zerduszko']Skoro ja mam psa nieagresywnego, to oczekuję od innych tego samego. Chyba, ze potrafił puszczać na komendę w 100%. .[/quote] moja reaguje na "pusc" w 100% :eviltong: jesli ona ma psa w pysku a pies nie szarpie czy tez za mocno go trzyma zeby sie szarpal i pwiem "pusc" to pusci ale jesli psy sie gryza w amoku to wiadomo ze juz nic jej nie odciagnie kiedys pisalam tutaj o tym jak zaatkowal nas mix ttb i moja sucz dzielnie obronila mojego pudla i mnie narazajac swoje zycie nie obylo sie bez weta i szwow ale gdyby nie ona to pewnie pudla by juz nie bylo a ja bylabym pogryziona , wtedy musialam uzywac grubego kija zeby odzielic od siebie walczace psy , obydwa nie chcialy puscic [quote name='asiunia']Gops,jezeli w Elblągu nie ma wymogu wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcu(tylko albo/albo lub smycz) to prawo całkowicie stoi po Twojej stronie,jeżeli jest w/w to i tak bardziej stosujesz się do przepisów niż właściciel jamniola więc w najgorszej sytuacji przypuszczam że dostałabyś upomnienie;)[/quote] w elblagu pies ma byc albo na smyczy albo w kagancu nic nie pisze o tym ze psy agresywne w tym i tym tyczy sie to terenu zabudowanego ja specjalnie chodze na polany w miare daleko od ludzi i blokow i tam ja puszczam
-
kaganiec zawsze mam w reku i w zaleznosci od miejsca spaceru czasem na pysku suczy a i tak zastanawiam sie nad calkowitym zrezygnowaniem jesli jest na smyczy bo mialam sytuacje ze moja sucz na smyczy i w kagancu a pies do niej podchodzi i ja gryzie, ona nie miala sie jak bronic, a pies duzy wiec dostal kopa odemnie . pies nie jest winien ale nie bylo innej opcji skoro ja mam psa na smyczy to oczekuje od innych tego samego , chyba ze pies jest odwolywalny w 100% a yorki tez nas atakwaly i to nie raz o np taka sytuacja jakby moja sucz byla w kagancu i na smyczy a zaatkowal by ja york bez smyczy oczywiscie i ona by go zabila tym kagancem to czyja by byla wina? zapewne moja bo nie zabezpieczylam swojego psa odpowiednio :razz:
-
jamnik 20m od wlasciciela podbiega do mojej suki najpierw szczekajac a potem coraz bliziej i ja kasal i uciekal i znowu to samo az wkoncu go zlapala a ze jest wieksza od jamnika to mogla mu zrobic krzywde, na szczescie nic powaznego mu nie zrobila , tylko go nastraszyla ja bedac z moim psem zarowno tym wiekszym (sucz) jak i mniejszym (pudel pies) na smyczy , wymagam od wlascieli innych psow aby swoje agresywne psy tez mieli na smyczach. moja suka jest agresywna dla niektorych psow , dlatego jest zawsze na smyczy i najczesciej w kagancu i nie zycze sobie zeby jakis kundel , york , pinczer czy tez jamnik mi ja prowokowal ani podbiegal bo to ja musze ja trzymac na smyczy, mnie potem bola rece i moja suka przez takie incydenty jest coraz bardziej agresywna koniec :p
-
[quote name='asiunia']Bo? Gdyby jamniol był na smyczy,sucz nie miałaby szansy go dziabnąć.Jak dla mnie reakcja normalna,została zaatakowana wiec się broniła[/quote] dziekuje za zrozumienie ;) wlasnie tez tak uwazam jamnik skoro agresywny powinien byc na smyczy, moja byla wiec to nie jej wina moim zdaniem a ugryzla go raz mocniej, i z dwa razy lekko zlapala
-
[quote name='BullWest']A my mamy trzy nowe obroże i szelki - same szmaciaki. Szele z Rogza Pink Hearts, dzisiaj przyszły, jedna obroża jeansowa z Dingo, i dwie z Yarro (czerwona w serducha i niebieska w łapki), całkiem, całkiem;) Edit: Zapomniałam [URL]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/KopiaDSC_5425.jpg[/URL] pięknie mu!!![/quote] pokaz :cool3: z yarro mialam szelki i wcale nie byly takie zle
-
[quote name='kendo-lee']Wśród właścicieli małych psów są tacy,którzy biorą psa na ręce i tacy,którzy tego nie robią.Moja Astka bawi się z kilku miesięcznym yorkiem i mieszańcem ratlerka,żadnemu nie robi krzywdy bo potrafi ocenić wielkość kumpla do zabawy.Z dużymi psami bawi się zupełnie inaczej i czasem brutalnie.A co do brania psa na ręce to 2 dni temu dosłownie mnie zamurowało i szkoda że nie miałam aparetu przy sobie bo dosłownie trudno w to uwierzyć.Idziemy do lasu z rodziną,drogą bardzo uczęszczaną do leśniczówki a z naprzeciwka idzie chłopak z dziewczyną i amstaffką na smyczy,za nimi pędzi york a za yorkiem dziadek.York przyjaźnie nastawiony,nie szczeka tylko truchta i macha ogonem jak szalony na co chłopak cap astkę na ręce i tak stoi i czeka aż dziadek złapie yorka.Tak to komicznie wyglądało,że wszyscy zaczęliśmy się śmiać:evil_lol:Teraz mówię do męża jak wychodzi z naszą suką o parku żeby brał ją apa jak będzie pies do niej biegł.[/quote] no ja tez widzialam podobna sytuacje jakis rok temu nad morzem bylam z moim pudelsem i z naprzeciwka szla dziewczyna mixem hasky na oko mial z 30kg a za nami szedl pan z malym peiskiem , szczeniakiem kundelkeim chyba ominal nas ten szczeniak i pedem do tego haszczako podobnego , a pani psa na rece i ucieka w druga strrone :evil_lol: a jeszcz chcialam powiedziec dzisiaj szlam na polane z sucz , moja na smyczy , kaganiec mam w reku z naprzeciwka idzie jamnik z wlascielem bez smyczy ja nic nie robie ide dalej bo moja pierwsza nie powinna zaatakowac a skoro pan nawet psa nie zawolal to myslalam ze nie podejdzie ale jamnik do nas podlecial i z paszcza na moja , ona sie chyba zlekla go bo nie rzucala sie jak zawsze tylko zaczela klapac paszcza przed nim i sie cofala bardziej niz nacierala dziabnela go raz tak mocniej , pan do mnie z "twarza" ze moj pies powinien miec kaganiec i wogole tzreba go uspac :p pan mial kolo 70 lat wiec sie nie klocilam , ale mnie zdenerwowal nie uwazam ze byl chamski tylko ze chyba nie dowidzi i w tym wieku nie powinien chodzic ze swoim jamnikiem bez smyczy an spacery
-
co Ty z Grama robisz :placz: najpierw kastracja teraz rozowa obroza :diabloti::lol: pieknie mu :loveu:
-
[quote name='RCookie']W pełnej misce ;). Puppy love jest chyba tylko w Skach i Mkach, a Muddy Paws w Lkach ma kolor zielony.[/quote] dobra weic ejstem skazana na 1,8 :lol: nei pomyslalm o tym nawet ze moga takich nie robic
-
ja wlasnie chce kupic z lupina puppy love i muddy paws ale nei moge znalezc rozmairowki na 2,5cm :roll: w najgorszym wypadku wezme 1,8 ale troszke za malo dla nas gdzie kupowalas [B]RC[/B] ?
-
[B]Lupine Muddy Paws[/B] moje ulubione[B] :loveu:[/B] zaszalalas :evil_lol:
-
ja mam sasiadow ktorzy maja yorka suczke moja sucz ma 16 kg tamta na oko z 1,5kg , a bawia sie swietnie moja suka czesto agresywna do innych suk , nie lubi za bardzo mniejszych od siebie psow , a jednak sasiedzi bardzo fajni , odrazu zaproponowali spacer jak tylko miala wszytkie szczepienia zabawa ta polega na tym ze moja suka sie kladzie, a tamta po niej skacze i ja gryzie (ma 6 miesiecy dopiero i mysle ze moja nawet nie czuje tego skakania, pewnie dla niej to masaz) :evil_lol: moja tylko czasem odepchnie ja lapa przy tej zabawie obydwie sa szczesliwe , zadnej nie dzieje sie krzywda chociaz roznica wzrostu i wagi jest naprawde duza jak sie na to patrzy a napsialam to dlatego , ze wiekszasc ludzi majacy yorki ucieka przed nami , albo zabiera psa na rece, york zazwyczaj sie na tych rekach rzuca zero socjalizacji i ze strony wlascicieli yorkow najczesciej spotykam sie z chamstwem , a ja jestem szczesliwa ze moja sucz ma taka kolezanke ;)
-
u nas po acanie nie bylo zadnego lupiezu podejzewam ze uczulona jest na kurczaka wlasnie albo na jakeis zboza nie wiem na co ale acana jej nie uczula myslalm nad brit care , ale nie wiem czy warto moze jeszcze jakies pomysly ?
-
[quote name='Chantell']Psiulka- Z tego co widzę, u nas w szelkach nie ma czegoś takiego :/[/quote] musi byc :) ten pasek co masz na klacie na srodku tam jest taka dziurka , musi byc i przez to musisz przelozyc ten pasek co zwisa ;) szelki zalozone powinny wygladac tak [IMG]http://www.zooplus.pl/bilder/hunter/szelki/dla/psa/vario/ypsilon/1/400/48552_hunter_geschirr_vario_1.jpg[/IMG]
-
Caly czas od kiedy jest u mnie sucz czyli od grudnia karmilam ja acana, ma na cos uczulenie bo tylko po acanie do tej pory nie ma lupiezu ale sytuacja sie zmienila , potrzebuje karmy pakowanej po kolo 8kg max a acana jest taka tylko jedna, bez zboz i akurat ona u nas sie nie sprawdzila bo sucz nie chce jej jesc pozrebuje karmy tak pakowanej i w podobnej cenie wydaje mi sie ze sucz uczula kurczak jakies propozycje?
-
bardzo ladnie jej w tym manmacie :loveu: sliczne zdjecia ;)
-
jak rodzice? jak Ares? jak Mayka? mow wszystko :cool3:
-
[quote name='wiq'] właśnie, wmawiam sobie, że to kolekcja, inni zbierają znaczki, ja obroże..:evil_lol: i że to normalne:diabloti:[/quote] noooo ja tez zawsze mowie ze to takei hobby i kolekcjonuje obroze :evil_lol: to normalne nie martw sie :lol:
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
gops replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
mi opowiadala ta historie babcia babcia mieszkala w duzym domu , i miala 7 dzieci w nocy obudzila sie i uslyszala jakby ktos chodzil po domu wystraszyla sie , wziela szczotke i poszla sparwdzic , jak weszla do jednego z pokoi nagle przestalo. wiec poszla dalej spac za kilka minut znowu to samo, slyszy jakby ktos chodzil obudzila dziadka i poszli razem szukac co to weszli do pokoju i nagle przestalo poszli spac, stwierdzili ze to duchy jakies rano przy sniadaniu babcia mowi ze u nich straszy bo slyszala jakby ktos chodzil w nocy po domu oczywiscie moj wujek w smiech (mial wtedy z 13 lat) i mowi ze schowal jeza w pokoju pod wanna i pewnie to on tak chodzil bal sie ze babcia znowu wyrzuci a wujek kochal zwierzeta dlatego go tak schowal babcia i tak wywalila tego jeza a wujek mial kare :evil_lol: nie wiem co bym zrobila dziecku za taki numer :lol: -
[B]wiq[/B] swietna kolekcja :loveu: [B]zuzka[/B] sliczne wzorki :razz: to sa Mki ?
-
[quote name='Estera']Jeżeli bym nie myślała, że to możliwe nic bym nie pisała. :roll:[/quote] myslalam ze napisalas bez wczesniejszego popytania sie tam ;) jesli jest to mozliwe to super :lol:
-
to opowiem moze nie najgorszy moj dzien ale najgorsze minuty w moim zyciu bylam na wsi na dzialce , poszlam wybiegac sucz na polany ,zaraz przy lesie po jakis 2 godz jak sucz byla mega zmeczona bo ja wybiegalam z lasu moze 8m obok nas wyskoczyly sarny a w moja sucz jakby nagle sily wstapily i za nimi miala na sobie tylko obroze, bez adresowki bo oczywiscie glupia ja zdjelam zeby nie zgubila :roll: pobiegla ile sil w lapach miala za tymi sarnami w las po drugiej stronie calkiem polany ja biegiem za nimi , wolam, krzycze,dre sie az po kilku minutach poprostu zaczelam plakac z mojej glupoty dobrze wiedzialam ze sucz ma poped mysliwski i wszystko gania ale nie pomyslalm ze akurat nam cos wyskoczy po jakis 20 min moze ciut wiecej sucz wyszla z lasy (nie wybiegla a wyszla) i polozyla sie zaraz przy nim ja szczesliwa ale dalej wystarszona ze cos jej jest pobieglam do niej a ona mnie tylko polizala i musialam z 10 min an nia czekac az odpocznie :crazyeye: byla tak zmeczona ze ledwo na lapach stala nie wiem ile zdazyla w tym lesie zwierzakow pogonic, ile kilometrow narobila ale tak zmeczonego mojego psa nigdy nie widzialam teraz sucz chodzi tam na 15m lince i juz nigdy jej tam nie spuszcze za duzo mnie to nerwow kosztowalo
-
[quote name='Estera']Za rok, prawdopodobnie nad morzem.[/quote] i myslisz ze to mozlwie ? mowie tu o morzu tam jest w wakacje pol polski i mysle ze my z nasza banda psow sie nigdzie nie zmiescimy ;) chyba ze masz jakis tajny osrodek :cool3: a nawet jakby ktos nas zechcial to i tak na spacer z psami bedzie ciezko wyjsc :roll: no ale fajnie by bylo :p