-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gops
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
gops replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja mam same złe wspomnienia z jamnikami niestety . Jamnik mojej chrzestnej Max żył 16 lat i gryzł wszystkich , był terrorystą , jako dziecko jak przychodziłam do nich w odwiedziny nie pozwalał mi się ruszać :p a jak już udało mi się obok niego przejść to nie było szans żeby wrócić :) Byliśmy w jednym wieku , tzn Max i ja :p Jamniczka sąsiada nie wiem ile ma lat ale jest od kiedy ją pamiętam i od kiedy pamiętam nikt z żadnym psem nie ma prawa przejść obok jej bloku bo atakuje (zawsze jest luzem i jest na zewnątrz aż do póznego wieczora) , dopiero jak jej moja Misia wpieprzyła raz porządnie że polała się krew przestała nas atakować . Tylko nas , innych nadal atakuje . Mnie widocznie kojarzy z Misią albo może już wiek nie ten bo na białasa nigdy mi nie wyskoczyła . Jednak mieszkając obok nadal widzę że to robi i każdy posiadacz psa na dzielnicy już wie że ten blok mija sie po drugiej stronie ulicy . Jakieś 2 miesiące temu uciekałam (dosłownie) przed jamnikiem w parku , bo szedł dziarsko z misją gryzienia się z moim a właścielka nie mogła go odwołać , nie chciałam go mieć na sumieniu więc uciekałam :p Teraz jak musze minąć jamnika który jest luzem dosłownie mam stres . Jednak wiem że to na pewno fajne psy tylko ja nie miałam okazji ich poznać z tej lepszej strony , tak samo wielu ludzi nie lubi pudli bo coś tam a prawda jest taka że nigdy nie mieli okazji ich na prawde poznać . A akcje z dobermaną miała tylko jedną (zaatakował białasa) a psy posiadam od 16 lat . A Baton to też jamnik ? Bo Balbinke pamiętam ze zdjęć . -
Oj na taką długą jazde np. w parku nie przywiązuje w ogóle smyczy nigdzie bo gdyby podbiegł mi jakiś pies (zdarza się mega rzadko ale jednak) to bym straciła zęby . Smycz mam w lewej ręce trzymaną w ten sposób żeby w razie potrzeby ją puścić . Mój ciąga w zwykłych norweskich szelkach z dodatkowym paskiem przez klate . Przywiązuje do kierownicy tylko jak robię trening pod wp z rowerem , czyli szelki do ciągnięcia i wciaganie pod górke roweru ze mną .
-
Przyszłam się pochwalić . "Trenujemy" u Clayka cierpliwość i samokontrole bo od zawsze ma z tym problem , doszliśmy do dość zadowalających efektów . Wczoraj wrzuciłam go na głęboką wode żeby sprawdzić na ile się zmienił , zmieszałam do kolacji suchą z jogurtem naturalnym (uwielbia go) zostawiłam psa na siad-zostań-nie wolno 10 cm od miski i wyszłam do pokoju :siara: Specjalnie usiadłam tak żeby słyszeć co robi , po jakiś 3 minutach zmienił pozycję na leżącą ale był twardy . Po 5 minutach poszłam , nagrodziłam go ciastkiem (chociaż zmienił pozycje no ale aż tyle wymagać nie będę bo chodziło mi tylko o to żeby tego nie zjadł jak wyjde) i pozwoliłam zjeść . Zaczęłam od zabawek na które jest najbardziej nakręcony (przegrywam póki co tylko z boomerem) , siad-nie wolno i nie ma prawa ruszyć zabawki mimo że z początku aż się trząsł jak na nią patrzył (doszliśmy do tego że frisbee jest super jak mam je w rękach a jak kłade na ziemi to pies nie rusza) . potem smaczki rozkładane przed nosem aż w końcu miska pełna żarcia z jego ulubioną rzeczą . Dla większości psiarzy to mogą być podstawy , albo wręcz norma (też tak uważałam przy Misi i pudlu) jednak wiedziałam od początku że z Claykiem nie będzie tak łatwo w tej kwesti . Mam zamiar za jakiś czas zostawić go z moim obiadem na stole samego w pokoju . Ostatnio znowu wypił mi pół szklanki tigera jak wyszłam z pokoju , nie pomyślałam nawet żeby mu powiedzieć cokolwiek wychodząc i chyba stwierdził że skoro nic nie mówiłam to nie będę miała nic przeciwko temu . Clayek to świr , nie jest głupim psem jednak przed nami długa droga bo ja mam bardzo sprecyzowane wymagania ( cóż po Misi to każdy mój pies ma już przesrane :p) i powoli sobie do tego dążę . Btw próbowałam nauczyć psa "akuku" czyli łapy na ręku i wychylanie łba pod ręką , dziwiłam się że on tego skumać nie może (gdyż sztuczki łapie szybko) aż mnie ktoś uświadomił że on zwyczajnie nie jest w stanie zrobić tego fizycznie bo nie mieści mu się głowa pod moją ręką .
-
U mnie było podobnie , białas nie potrafił skumać że ma biec obok . Ciągle starał sie mnie wyprzedzić a jak go "karciłam" to gryzł mnie w buty :p Jak pozwoliłam mu biec z przodu i ciągnąć zaczeło być pięknie , na nic nie zwraca uwagi , biegnie świetnie , nie zatrzymuje się i cała droge biegnie z przodu 3/4 trasy ciągnąć a 1/4 zazwyczaj już nie ma siły ale i tak biegnie z przodu a nie z boku .
-
Damianowi chodzi o rozmiar M nie wzór :p bo ma małego psiaka . A ja się już doczekać nie moge , to wycofany wzorek a zawsze chciałam go mieć :)
-
AGENT PROVOCATEUR Black Fame
-
sorka źle skopiowałam moento zaraz Ci podam jak się zwie
-
A my czekamy na manmata :) Mam tylko nadzieje że podana maxymalna długość 50cm jest bez zacisku i zacisk to kolejne kilka cm . Pies ma łeb 52cm więc wolałabym żeby się w nią zmieścił :p
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
gops replied to omry's topic in Foto Blogi
Ciachaj :) takie operacje to każdy wet ma w małym palcu bo robi się je masowo , ostatnio poszłam do weta o coś spytać to miał wywieszoną kartke że dziś mają 6 sterylek i przyjmuja tylko "na chwile" . -
Nawet bym powiedziała że jak burak , z tych kolorów co wymieniłaś to według mnie bardziej bordo aczkolwiek to też nie do końca .
-
Zdjęcia niestety znaleźć nie mogę ale miałam ten kolor dla mojej suki czarnej podpalanej , kolorem identyko jak Twój i wyglądało świetnie!
-
Wysyłają bardzo szybko , miałam szelki w 2 dni :)
-
Saphira rozmiar 1 jednak juliusy siodełkowe nasiąkają woda i schną bardzo długo .
-
Możecie spróbować napisać do el perro , ich linowe smycze są na prawde wygodne , nie tną i sa mega przyjemne w użytkowaniu . Mają oni również karabinki typu bull , czyli podobno najwytrzymalsze . Raczej powinni zgodzić się zrobić smycz "na wymiar" czyli 3 metry bo w ofercie aż tak długich nie mają .
-
Kasta najładniejsza ze wszystkich :loveu: Negro poznałam na top speed dog w Warszawie , był jako obserwator i też wcześniej nie widziałam niższego asta , świetny chłopak .
-
Niestety , na razie mam kontakt do sklepu u mnie w mieście którzy mają bardzo duży wybór skórzanych typu shar pei , bokser , rott więc myślę że coś się znajdzie , ew. mają możliwość zamówić kaganiec na wymiar z odbiorem u mnie w mieście . Z chopo przeglądałam to niestety te większe typu rott są za długie i to sporo , na rodeshiana wymiary wydają się fajne ale szerokość jest podobna co w pit pies i nie wiem czy jest sens ryzykować . Póki co czekam na jakiś przypływ gotówki i pojadę do tej kobitki do domu co ma te kagańce bo to sklep internetowy nie stacjonarny i ona ma towaru sporo w domu . Psiabuda.com.pl się zwą .
-
Tak , zmieniliśmy godziny karmienia i czasem rano mu coś dorzucam ale nie zawsze . A ja bym chętnie przeszła na barf . Jak służy jej barf to nie kombinuj lepiej .
-
Nutra Gold Breeders Bag :)
-
Taa ;D Fajnie nam się frisbuje wiesz że Clayek jest mega skoczny , ale nie wiąże z frisbee żadnych planów . Męczy go to szybciej niż piłka i to jest tego mega plus :) A karma faktycznie jakoś wyszła nam z głowy , może dla tego że często nie ma jej na magazynie . Nie wiem czy jak mi sie skończy ten worek nie zamówić od razu dwóch żeby nie ryzykować przerwy . Nie wiem , nie znam się ;D rzucała mu rollery po ziemi blisko , ale byłam zachwycona gdyż leciał po dysk , wracał i rzucał jej pod nogi czekając na kolejny . Mój pies w tym wieku w życiu by się tak nie skupił na czymkolwiek , tak myślę przynajmniej . Btw ona jest z trójmiasta , studiuje tam na Akademii Morskiej a w Elblągu jest tylko w weekendy także może i Wy ją kiedyś spotkacie . Spytam się o tą hodowle i sobie zapiszę , tłumaczyła mi że to nie będzie pół długą sierść i coś tam ale ja się w ogóle w borderach nie orientuje więc mi to tam wiesz .
-
O mamy nowe dogo ;D Dziwne ale pewnie kwestia kilku dni zanim się człowiek przyzwyczai :) Chciałam donieść że jak najbardziej odpowiada nam nowa karma , żre tylko 250 g , nie chudnie i znowu zaczynają się rysować mięśnie które były już po warstewką tłuszczu . Poznaliśmy fajną dziewczyne z 3,5 miesięcznym borderem z hodowli (za nic nie pamiętam jakiej) i wczoraj wspólnie rzucałyśmy dyski , tzn ja w jedną strone ona szczylowi po ziemi w drugą . Pogadałyśmy , dziewczyna bardzo kumata mimo że z tego co mówi na żadnym forum nie siedzi . Kupiła psa pod frisbee konkretnie , może nam coś podpowie bo my póki co rzucamy jako zamiane za piłki , szybciej mi to psa męczy :) Border spoko , w sumie to pierwszy raz miałam okazje poznać z bliska a nie tylko "widzieć" , jak dla mnie strasznie spokojny :p Staffiki w tym wieku są bardziej energiczne , pewnie to kwestia psa ale ten był według mnie spokojny . Pewnie się będzie umawiać na wspólne rzucanie i pogaduszki . Clayek wyzaje zasade "wszystkie dyski są moje " i musiałam go stopować żeby szczylkowi nie zabierał dysku , zwykłego dog chowa więc miałby na jednego gryza .
-
Już sie dogadałam ze sklepem w mieście , mają kilka modeli które mnie interesują i mają możliwość też kagańców na wymiar jakby żaden nam nie pasował . Także powinno być ok , na dniach do nich podejdę .
-
[quote name='Vailet']Ten metal z tego co pamietam byl super, tylko te boki za wąskie, nie da sie ich rozgiac albo cos tam wszyc pomiedzy ta krate zeby ten metal nie dotykal mu polikow?[/QUOTE] Jak dam jakąś podkładke to jeszcze zmniejszy mi się szerokość i może nie będzie mu robić ran ale będzie go cisnąć . Też chyba spróbuje ze skórzanym , nie widzę zbytnio innego wyjścia . Myślę o rozmiarze dla rottwailera , wydaję się ok , dość krótki i szeroki . Pewnie faktycznie będzie to problematyczne bo Clay to brudas ale nic lepszego mi do głowy nie przychodzi .
-
Rozmiar 0 ma mniej niż 60cm z tyłu , moja suka miała 63cm pies to samo i w obydwu parach juliusów 0 miałam jeszcze co najmniej 10 cm możliwości skrócenia paska . Przód jest regulowany rzepem , nie wiem ile ma min , moje psy nosiły ciut powiększony (oba psy k.17 kg ) .
-
Kurcze dziewczyny nie wiem za bardzo co robić , potrzebuje dobrego kagańca takiego do latania na codzień i nie wiem co mam kupić . Mam dwa ale jeden go obciera a drugi jest za mocno zabudowany i jednak kiepsko wentyluje jak pies na maxa dyszy spory czas , robi sie od środka wręcz mokry ... Baskerville według pomiarów jest za wąski i nie wiem czy ryzykować i próbować go jakoś uformować. Czy znowu mam coś kupić na wymiar a jak już to co ... Serio zgłupiałam już . Niestety on ma odchyły i często powinien chodzić w kagańcu , tylko ja go nie chcę męczyć źle dobranym . W metalowym jak nosi na dłuższą mete to ma do krwi zdarte boki , jak dyszy pysk robi się dużo szerszy i to jest problem .
-
[quote name='Dogha']No to wymiary Baskera 5'ki: Szerokość 8cm, ale rozszerza się ku dołowi, długość (tak od góry) 10cm, wysokość 14cm[/QUOTE] Dzięki , długość nie byłaby najgorsza raczej ale szerokość 8 przy kufie to strasznie mało . Potrzebuje koło 12 cm ... Nie wiem czy ryzykować i próbować go jakoś uformować .