Jump to content
Dogomania

gops

Members
  • Posts

    10821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gops

  1. Ja mojego także teriera tylko że typu bull brałam jak miał 6 miesięcy i 3 tygodnie i nie było najmniejszego problemu . Mam fajnego , dobrze zsocjalizowanego psa (jak go kupiłam miał wielkie braki w socjalu) . Jednak uważam że wiek 7-8 miesięcy to max jeśli wydajemy na takiego psa sporo pieniążków , a nie adoptujemy . Zanim się zdecydujesz radziłabym zobaczyć suczke jeśli masz taką możliwość , sprawdzić czy nie jest strachliwa itd .
  2. Ja uważam że bluza polarowa nie ma sensu na śnieg , szybko przemoknie . Najlepszą są według mnie "kamizelki" nie przemakające , ocieplone Coocky również je szyje . Z kombinezonem nie miałam nigdy styczności .
  3. Vailet Oh My Pet którą bardzo polecam :)
  4. Ok już mi sie odechciało tej piłki http://www.finchester.org/dogs/dog_diary/uploaded_images/CRW_4908JollyBallHistory_cn-787406.jpg
  5. Chodzi konkretnie o szarpanie , jakby ją aportował to pewnie by dała . Może pomyślę o tej ala boomerowej tylko miękkiej .
  6. O tą Mój się lubi szarpać i obawiam się że by ją rozerwał , ale mnie korci .
  7. Ja nadal myślę o jolly ball tylko kurcze nie jest tania i mam obawy że nie wytrzyma , tak samo musze boomer balla wymienić na większego a zawsze jakoś szkoda mi kasy żeby dokładać i żal sprzedawać tego za połowe ceny (bardzo poryty) . Ja kolekcjonuje zabawki na zawody , kupuje zabawki i nawet ich psu nie pokazuje wyciągnie za rok w lipcu na zawodach :laugh2_2: mój pies uwielbia wszelkie zabawki więc będzie miał mega motywacje . A i tak zaraz po bommer ballu największym hitem są zwykłe tenisowe piłki zużyte z kortów (są już praktycznie bez futerka) są mega mocne , mój pies je ugina w ryju niosąc do mnie a i tak takie piłki przeżywają co najmniej 20 wyjść z piłkami . Nie wiem czemu tak je kocha , woli je nawet od piszczących piłek .. Chodzi o zapach ? może o to że się odbijają i są lekkie ? Na hilton speeda już spojrzeć nie chce od kiedy wie że w szafie są tenisówki a kiedyś uwielbiał te piłki.
  8. Tak , wygraliśmy go . Cóż nie kupiłabym go na pewno sama w obawie że nie przeżyje nawet dnia , jednak producent zapewnia że są bardzo wytrzymałe. Zobaczymy .
  9. A my czekamy na szarpaczek z shaggydoggy Nie wiem czy to futerko wytrzyma jak złapie je mój staffik i będzie chciał się szarpać , ale sprawdzimy i damy znać :) Jeśli wytrzyma mojego psa to polece go wszędzie :laugh2_2:
  10. Dokładnie bluza to jest dla wyglądu ;D i tylko trochę by dupa nie marzła , Clayek czuje różnice mając bluze a nie mając widze kiedy sie trzęsie a kiedy nie czyli jednak trochę daje ciepełka taka bluza .
  11. 50zł więc mega tanio a można sobie i kolorystyke wybrać (bardzo duży wybór)i można z haftem wziąć , i z jakimś nadrukiem na dupie (ja mam czache ) . Na Jarka chcesz ? to pewnie trochę drożej bo on dłuższy ale raczej i tak mniej kasy niż adidog i możliwości więcej .
  12. Mi właśnie chyba po przemyśleniu najbardziej leży moro i kratka ciemna , do moro natomiast nie wszystko pasuje :siara: Czerwony to taki babski kolor :nonono2: , mam czerwoną flexi styraną już na maxa . Nie miałam , za czasów Misi nie było w Polsce tych bluz w większych rozmiarach niż na psy max 10kg , ba nawet nie było nikogo kto by robił bluzy na zamówienie . Bluze moge polecić robioną na wymiar od COOCKY . https://www.facebook.com/ubranka.coocky?fref=ts Jest serio fajnej jakości , my już będziemy ją nosić drugi sezon i nie ma śladów użycia nawet , prócz plam od farby ale wina tylko i wyłącznie wszędobylskiego psa . Chyba stanie na moro lub ciemnej kratce .
  13. Pullerów nie da się kupić na sztuki , ale jeśli będą max 85-90zł za dwa to mogę kupić z Tobą na pół , czyli po sztuce . Aby nie były droższe bo ja się obawiam że u nas to może nie wytrzymać i nie chcę wydawać za dużo kasy jak nie mam pewności .
  14. :laugh2_2: wyszło moje ogarnięcie tematu :siara: To dobrze bo się bałam że mi wszystko na stoiskach wykupią :look3:
  15. Tylko staffiki są w niedziele z tego co widziałam , nie wiem jak setery . Jeśli będziecie w ten sam dzień to pewnie zajde jak się godziny nie pokryją :)
  16. Nadeszła jesień i muszę zamówić białasowi zimowy kubrak . Ten z caballa mimo przeróbki u krawcowej był za mały i nie przechodził przez głowe , bardzo się zwiodłam na tej firmie bo podawałam wymiary psa a i tak zrobili za mały . Poszedł do suczki staffika . W każdym razie mam dylemat jaką wziąć kurtke , firme już wybrałam , coocky bo mam od nich bluze i jestem mega zadowolona . W oko mi wpadło kilka Tylko w innych kolorach np. szaro-niebieska Ta mi podeszła najbardziej ale nie mam żadnej czerwonej rzeczy dla psa prócz smyczy a nie lubię jak mi coś nie pasuje Stwierdziłam że na pewno kolor musi być ciemny żeby prawie wszystko do niego pasowało a ja nie miała powodu do wymyślania :siara: Który najlepszy ?
  17. My też będziemy w Bydgoszczy :) ale to chyba dość mała wystawa i nie liczę na dużo stoisk . Koniecznie pochwal się obróżkami jak dojdą . Mała wygląda świetnie! niezła z niej laska!
  18. Wielkość w kłębie nie ma z tym nic wspólnego , kwestia wielkości szyi . Mój pudel miał w szyi 28cm i nie podobał mi się w zaciskach z pętlą , szczególnie że wtedy nie było mniejszych niż w szerokości 2cm (tylko lupine 1,8 który był za sztywny i brzydko odstawał) . Chodzi o to że ta pętla była na pół szyi. On też miał koło 35cm w kłębie i przez większość życia nie przekroczył 6 kilo . Za to pies którego mam teraz ma tylko 39cm w kłębie (4cm więcej od Twojej :p ) a w szyi 47cm :jumpie: i na nim wyglądają dobrze nawet 4cm zacisk z pętlą (waży k. 18,5kg) , taka pętla nie zajmuje nawet 1/3 szyi .
  19. Wygrany w konkursie komplet http://www.zooglobe.pl/product-pol-464-OCC-obroza-nylonowa.html http://www.zooglobe.pl/product-pol-9-OCC-smycz-nylonowa.html Smycz ma mega fajny karabinek :)
  20. To prawda, teraz mieliśmy szczęście bo było mega zimno na zawodach . Zdaje sobie sprawe z tego i bardzo się bałam że będzie gorąco , miałam plan oblewać go zimną wodą przed startami w razie czego . On jest bardzo mało odporny na ciepło i taki trening w cieple musiałby trwać max 10 min . Muszę przytargać z dwie opony na nasze miejsce bo nie widzi mi się nieść 12 kg po to żeby zrobić 10 min trening . Już w tym roku miałam plan tak robić , ale jakoś nie wyszło a potem to mi się już nie chciało . Teraz zawody przenieśli na lipiec (były w czerwcu) i już trzęse portkami jaka będzie pogoda , z rozmów z innymi ludźmi którzy startowali z psami każdy ma te same obawy , wiadomo że psom pójdzie słabiej jak jest gorąco dlatego główne wp jest popołudniu a większe ciężary idą zazwyczaj grubo po 20tej jak jest już chłodniej . Ja już wiedząc że pies na luzie szedł z 500 i 700 kg za rok nawet nie będę go dawać od najmniejszych wag , po co ma tracić energie . Jak pójdzie tak pójdzie , zacznie od 900 i nie będę szła co 200 tylko co najmniej co 300 kg , zobaczę jak to wyjdzie . Wiadomo chciałabym żeby nam lepiej poszło (głównie mi żebym nie narobiła fauli jak teraz) i po prostu wrócić z lepszym przelicznikiem niż tym razem . Teraz miał przelicznik k. 65 , czyli przeciągnął k. 65 razy swoją wage ciała .
  21. Po zawodach wiadomo musiał mieć odpoczynek od treningów , planowałam zrobić miesiąc/dwa przerwy ale, że lato było ciepłe i nie było w sumie dnia chłodniejszego żeby zrobić trening a mi się nie chciało wstawać o 5 rano na trening żeby zdążyć przed ciepłem więc przez całe 2,5 miesiąca nie robiliśmy nic . Wstawałam tak przed zawodami przez kilka tygodni , ale wiadomo zawody to zawody a bez powodu mi się nie chce . Minął już 3 ci miesiąc (w ciągu tego miesiąca miał 2 treningi jak była fajna pogoda) a mi się nadal nie chce :siara: Przez ten czas na luzie sobie chodze do parku , rzucam frisbee albo daje boomer balla i mam psa z głowy na godzine . A padniety jest bardziej niż po treningu wp . Jednak laba się skończyła , zrobiło się zimno więc w sam raz na treningi i bierzemy się do roboty bo przed nami trochę pracy jeśli chce poprawić wyniki na zawodach w lipcu (a chcemy :p ) . On lubi wp , kilka dni temu chciałam wyprać obroże więc wyrzuciłam wszystko z kartonu włacznie z szelami do wp , wzięłam je do ręki żeby odłożyć na bok i niestety wyczaił to Clayek , tak się zaczał cieszyć , skakać , piszczeć że mało mi serce nie pękło bo nie mogłam z nim iść na ciągnięcie bo padał deszcz i w naszym miejscu było na pewno błoto . Był strasznie zawiedziony , dostał konga z twarogiem i marchewką ale jak go zjadł to poszedł znowu do kartonu . Więc na dniach pójde już na pewno , aby tylko nie padało . A nie chce mi się z tego powodu że muszę nosić nakładak i łańcuch w plecaku na plecach , a to wszystko + szelki , zabawka waży 12 kg i na samą myśl mi się nie chce . ( on opony traktuje jak zabawke więc wole nie mieszac mu w głowie i nie chcę robić treningów na nich )
  22. Żebym ja to wiedziała ... Kupiłam dobre 4 lata temu na bazarku na dogo , leżał 2 lata nie używany w szafie aż postawiłam białemu klatke i do niej go wrzuciłam wtedy odkryłam jaki jest fajny . Chcę kupić drugi i mam zamiar szukać właśnie na bazarkach , ew. na allegro może się znajdzie i spytam na facebooku na grupie kupię/sprzedam . Jego jedynym minusem jest kolor , gdyż jest on zwyczajnie różowy :)
  23. Ja unikam polarowych kocyków , jak biały był szczylem miał w legowisku polarowy właśnie to nie szło tego doczyścić . W ciągu miesiąca był już biały od sierści . Do legowiska wkładam dry bed a od roku w jednym legowisku ma śpiworek z eukanuby który nie łapie nic sierści , zero po prostu i jak nic kupię kolejny do drugiego legowiska kolejny.
  24. Może głodzony nie był , ale tak się zachowuje od początku . Jak do mnie przyjechała pił bardzo zachłannie wode , pił tak dużo że kończył dopiero jak nią zwymiotował . Aż zaczęłam podejrzewać cukrzyce ... Prze pierwsze pół roku wydzielałam mu wode , nie mogła stać na ziemi cały czas bo ile bym nie nalała tyle by wypił . Możliwe że w hodowli było dużo psów i nie zdążał się napić , nie wiem , nie znam wytłumaczenia . Dopiero po pół roku mu to przeszło , wprowadziłam komende "starczy" która jak sie okazało jest nam przydatna w wielu sytuacjach . Na tą komende przestaje robić to co robił, wyobraźcie sobie moją mine jak w kagańcu bił takiego psa pod blokiem (taki zawiadaka bezdomny) a ja z automatu wydałam mu komende "starczy" a on przestał :laugh2_2: miał wtedy jakiś rok bo to była zima . A i żarty jest , jednak nigdy nie było problemu z bronieniem zasobów przed nami , tylko przed Misią ale to też szybko się z tym uporałam . I ona broniła i on, także miałam przez chwilę kongo . Pobiliśmy rekord bycia grubym , Clayek ważył kilka dni temu 18,7 kg :nonono2: Żartuje oczywiście z tym grubym bo do tego mu daleko , ale nie jest już taki suchy jak w wakacje . Widzę że muszę znowu wziąć się za wp bo w tym tempie w zime będzie ważył 20 :megagrin: W poprzednią zime ważył 18,5 i wolałabym nie przekraczać tej wagi .
×
×
  • Create New...