-
Posts
13784 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BIANKA1
-
Mieliście cudowne wakacje :loveu: Zulka pływa ........... aż trudno uwierzyć , że taka kruszyna nie bała się wody .
-
Jestem trochę zabiegana . Teściowie córki wyjechali na 2 dni i teraz wyprowadzam swoje psy , oddzielnie Kobiego , a potem jadę wyprowadzić tamte psy . No i jeszcze szpital i wizyta u teściowej i córka przyszła i zaraz znowu tamte psy i szwagrostwo ma przyjechać i .......................zaraz padnę . Frytka ma się dobrze . Odległość z ogrodu do domu ( 40 m ) pokonywała 15 minut :mad:Jest gorąco i Frytka wymięka :evil_lol:
-
Agnieszko , prosze Cię , przyjedz w wolnej chwili . Przyszła do mnie córka z wnukiem podczas mojej nieobecności . Kobi był zamknięty na odzielnym pietrze z Rokim , żeby nie było wojny . Kiedy córka go wypuściła , Kobi rzucił się na nią , jak brytan . :shake: Gdy wróciłam , to podczas całej wizyty Kobi rzucał się na nas , a kiedy go objechałam , to schował się pod ławę i nie wychodził . Gdy córka wyszła , zachowanie Kobiego wróciło do normy , tz. chodzi za mną , pozwala się głaskać i liże mnie po nogach :roll: Ten pies ma zupełnie zwichrowaną psychikę , a czym jest pewniejszy w domu , tym jest agresywniejszy - może to zazdrość . Proszę Agnieszko oceń sama . Co z tego że są chętni , jak po miesiącu pies wróci . Nie wiem czy zostanie u mnie , ale chcę żebyś poznała jego zachowanie w warunkach domowych .
-
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
My wróciliśmy już ze spacerku . Co u dziewczyn nowego ? -
Witamy i czekamy na powczasową relację .
-
Cioteczka Ulv MA 4 PSY , JA MAM 5 PSÓW :shake: Może LALUNA ?:cool3:
-
Oktawio , ja poszłam tylko na ogólny przegląd psa . Uszy ma dobre , troche podrażnione przy usuwaniu włosa . Piesek jest wesoły , radosny , ma apetyt , szaleje ze szczęscia gdy wracam do domu po kilku minutach nieobecności . Tuli się i łasi jak kot , ale potrafi warczeć i denerwuje się jak coś mu nie pasuje .Badanie krwi z rozmazem , nie wiem czy pełne , jak robiłam Frytce to kosztowało 40 zł USG serca robione przez kardiologa 53, 50 -też robiłam Frytce .Niestety trzeba poświęcić na to cały dzień , bo krew robią rano , a USG po piętnastej . Jeśli chodzi o serce , to moja Kropka poprzednia chorowała na niedomykalność zastawek . Leczenie jej właściwie nic nie dało , bo po pół roku leczenia pobiegła za TM . Po lekach właściwie było gorzej . Kobi cały czas się denerwuje . Stół u weta to dla niego taki stres , że serce mu szaleje . Dlatego wet mówił , że badanie nie da pełnego obrazu . On nie ma szmerów serca , tylko nierówny rytm . A to może być wywołane stresem lub zmęczeniem . Jak Kobi spokojnie leży , to nie posapuje , jak się wkurzy lub biega , to charczy . Wet nie jest od krów , to jeden z lepszych wrocławkich chirurgów . Tak czy owak nie podejmę się kastracji Kobiego ze względu na jego serce . Nie chcę w imię pozbawienia go jaj , pozbawić go życia . A z kolei nie mogę przyjąć na stałe niekastrowanego psa . I tutaj historia Kobiego zatoczyła krąg :shake: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img241.imageshack.us/img241/1520/imag0012ch3.jpg[/IMG][/URL] Shot with [URL="http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=DC2300&make=CAMERA"]DC2300[/URL] at 2007-08-04 [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img241.imageshack.us/img241/1808/imag0010rn4.jpg[/IMG][/URL] Shot with [URL=http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=DC2300&make=CAMERA]DC2300[/URL] at 2007-08-04
-
Ja też mam dylemat , bo Frytka dopiero teraz zaczyna być psem . Jak trafi do nowego domu to będzie tęsknić i znowu będzie musiała nauczyć się żyć w nowym środowisku . Niestety absolutnie nie moge sobie pozwolić na kolejnego psa . Ostatnio mam sporo osobistych zawirowań i chyba niestety , ale będę musiała wycofać się z funkcji DT .
-
Chyba jeszcze wypoczywają po wczasach :roll:
-
Byliśmy u doktora . Kobuś waży niecałe 6 kg. Faktycznie jego serduszko nie bije prawidłowo . P, Doktor powiedział , że to maleńki nerwusek , że on się bardzo stresuje , że nie powinnam podawać mu żadnych leków nasercowych , bo takie leki mogą zrobić więcej złego niż dobrego . Narazie trzeba zapewnić mu dobre , spokojne stabilne warunki do życia . Nie forsować go , nie przegrzewać , nie utuczyć , nie denerwować , pozwolić mu spokojnie i godnie żyć . Leki należy zaczac podawać dopiero gdyby objawy się nasiliły , Gdyby miał duszności , siniał to tak . Czasem takie serduszko jest sprawą osobniczą , i Kobiś może żyć bez problemów wiele lat . A niestety jak zaczniemy podawać leki to już trzeba będzie to stale robić i to wcale nie musi poprawić jakość jego życia , tylko może mu szkodzić na co innego . Powiedział , żeby go narazie nie ruszać . Kazał jedynie dać fronline na pchły i już kupiłam i podałam 24 zł . Kastracja nie jest wskazana , ani wycinanie guza . Trzeba mu pozwolić spokojnie żyć w miłości . P Doktor jest chirurgiem i zna lekarzy ze schronu . Nie mam podstaw aby mu nie wierzyć bo i czemu . Od lat wraz z żoną leczy moje zwierzaki . Wyciągneli Frytkę z ciężkiej choroby i Rokiego z tego , na co uśpiono Cyrana - dobka Dagi 27 Wszystkie moje zwierzaki żyją i mają się doskonale . Wszystkie moje tymczasy były w tym gabinecie , Jeśli macie jakieś sugestie to napiszcie . Oczywiście można zrobić mu USG serca , EKG pan doktor powiedział że nie ma sensu robić , bo to jak z ludzmi . Czasem wynik jest dobry , a serce chore i odwrotnie . USG mogę zrobić , jeśli chcecie i Oktawia nadal deklaruje chęś finansowania tego badania , Ale cokolwiek tam wyjdzie , to narkoza i tak nie powinna być .Czekam co ciotki wymyśliły .
-
Kieszonkowa suczka Asia i 3 szczeniaki - cała czwórka w domach!
BIANKA1 replied to Walercia's topic in Już w nowym domu
Niestety to ma być chłopaczek , szczeniaczek i w dodatku mikrobek :cool3: -
Witamy . Ja już po spacerku ze sforką do lasu i Kobim do ogrodu . Dziękuję za pochwały :loveu: miło jak nas Cioteczki chwalą :diabloti: Kobiś robi postępy , dzisiaj zapraszał Kropeczkę do gonitw po pokoju . Chłopaczek się rozkręca :evil_lol: Gdy idziemy do lasy Kobiś zostaje sam . Ma pootwierane wszystkie drzwi , ale ten czas najchętniej spedza w garażu . Jest tam posłanko dla kota i on tam przysypia , a jak wracamy to głośno szczeka . Oczywiście w garazu nie ma samochodu i jest zawsze otwarty na mieszkanie . Nie wiem dlaczego wchodzi właśnie tam , mając otwarte wszystkie pokoje :cool3: Kobiś jest sympatyczny , a to że nie daje się memłać , ..........no cóż . Pytam wszystkie napotkane osoby z takimi psiekami , i z moich badań wynika , że pewien procent knypków tak ma . :evil_lol: Jako że moja poprzednia Kropka miała tak samo , to rodzina nie jest zniesmaczona jego fochami , Wnuczek też podchodzi do niego z pewną nieśmiałością i umiarem , Zresztą wnuczek potrafi się zachować w psiej sforze :eviltong: Gdyby takie nawyki miał mój dobek , to bym się zastanawiała nad jego postępowaniem , ale taki szczyl ............. no , nie zagryzie nikogo .Jest jak jest i nie ma co się zastanawiać dlaczego tylko robić swoje . A ja muszę właśnie umyć podłogi , bo psiaki naniosły piachu z lasu , a po 10 idziemy do lekarza .
-
Witamy Rodziców Chrzestnych :multi: A dlaczego nie możecie zmienić operatora , jeśli on nie wywiązuje się z umowy . Jak ja miałam problemy z telekomunikacją , bo mam neostradę , to poszłam na skargę do lokalnej gazety . Zrobili 2 artykuły i błąd naprawiono . Frycia ostatnio jest nadgorliwa jeśli chodzi o szczekanie . Czasem jak nie śpię w nocy , to wypuszczam psy na podwórko żeby się przy okazji wysiurkały . Frycia włazi wtedy do tego pudła na schodach i lubi sobie do rana tam poleżeć . Niestety ostatnio muszę tego kloca brać na ręce i wnosić do domu bo rozmawia z kundlami z sąsiednich gmin :evil_lol: Takie nocne dyskusje nie są mile słyszane przes sąsiadów , zwłasza jak mają pootwierane okna :diabloti:
-
[quote name='aniac50'] .Przecież ON CIĘ KOCHA i robi to z uczuciem !!!No szkoda ,że nie z wyczuciem,ale i to sie zmieni ZOBACZYSZ !!![/quote] O tak ................ ostry z niego chłopak :evil_lol: Jest bardzo śmieszny , kiedy na jego drodze stoi kot . Nie przejdzie obok , tylko czeka , aż kot się ruszy . A jak kot się nie rusza to piszczy na niego . Koty skubańce wyczuły , że Kobi się ich boi , i ostendacyjnie łażą mu przed nosem . Sieroctwo z niego :diabloti:Strasznie jest rozczulający mimo warkolenia . Śmieszy mnie , ale staram się tego nie okazywać .