-
Posts
13784 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BIANKA1
-
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='szybszy_od_dylizansu']A w jakie możesz wydać?[/quote] A jakie masz ? -
Te małe pierdutki są okropne . Ten mój gapiszon ukradł pileczkę koledze z ulicy . Teraz ma się czym bawić , bo wszystkie zabawki w domu były już czyjeś , a on cudzego nie rusza . Biegał sobie po ogrodzie za jabłuszkiem po skoszonej trawce . Nagle stanął i zadarł do góry tylna łapulkę . Obejrzałam dokładnie łapkę , ale nic tam nie było . Chyba depnął na twarszą część trawki , i już strasznie cierpiący :shake: Najpierw nosiłam go po schodach na górę , a teraz znów udaje , że nie potrafi zejść :evil_lol: Stoi i piszczy , a ja sobie siedzę piętro niżej przy kompie . Jak się skapnął , że mnie to nie wzrusza , to zszedł z obrażoną minką . Komediant z niego okropny :diabloti: Kobi ma niezwykły apetyt . W ciągu tych 2 tygodni ( to już dwa tygodnie ? :crazyeye:)widać po nim że przytył . Wet mówił , że nie powinien utyć . ale nie mam sumienia go głodzić :placz: Parówki je pasjami . Tylko otwieram lodówkę , to Kobi już na posterunku . I co to zrobić ? Pańcio go uwielbia i wcale nie pyta czy ktoś o niego pyta . Nawet wczoraj mi tłumaczył . że jak Kobi jeszcze trochę pobędzie , to powinien zostać , bo nie wolno go znowu stresować . Gdy ktoś obcy przychodzi do nas , to Kobi chowa się pod ławę i siedzi tam cichutko . Wywołany do odpowiedzi ochoczo demonstruje wszystkie swoje sztuczki i znika pod ławę . Obsesyjnie boi się kotów . Może kiedyś oberwał .
-
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Tak.............ja ,............ja też potwierdzam :p A o co chodzi ? -
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='szybszy_od_dylizansu']Czy jest szansa na dostarczenie suczek w okolice Warszawy?[/quote] A po co ? :cool3: -
[quote name='malagos']Zajrzyjcie, kobiety, na wątek psów z Brzegu :angryy: Tak długo czekała Żabcie i mała Julka :shake: Zniknęły ze schroniska :-( , kilka innych "dzikawych" psów też.... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=59171 Czytałam i krew mnie zalewa :mad: Pamietasz Malagos ? Podsyłałyśmy ją sobie nawzajem . Do Dorothy ją podsyłałam :shake: Byłyśmy zajęte innymi psami i Julka nam umkneła .:placz: A teraz nie ma już Julki . :-(
-
[quote name='agusiazet']Ja mam wykastrowanego chłopaka i jak Jetka miała cieczkę to się, świntuch jeden, do niej dobierał. Więc i Jeta poszła pod nóż i jej nowi właściciele mają spokój w tej kwestii![/quote] A fuj ........ Roki po kastrowanku nie dobierał się do Kropki . Zobaczymy czy Puniek jest zorientowany w sytuacji swoch jajek :evil_lol:
-
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hala']to już brzmi rozsądniej... Bo te 4 ha to nie bardzo coś.[/quote] Tylko że 400m to taka działeczka ni przypiął ni wypiął :evil_lol: No ale 4 ha to prawie 2 km muru :razz: Ale my tu domku szukamy , a nie bawimy się w geodetów :diabloti: -
[quote name='wanda szostek']Tak wesoło o tym piszesz. Mnie też to czeka, ale mam dużo strachu i odwlekam sprawę. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26049&goto=newpost[/URL][/quote ] No właśnie . Ja Kropki nie sterylizowałam . Wykastrowałam chłopaków . Zobaczę przy następnej cieczce , jak chłopcy bedą sie zachowywać . Niby gdzie Kropka miałaby zajsć w ciąze . A to jednak jest pewne ryzyko . Co innego kotka . Ta zawsze nawieje . Miałam juz suki i nigdy nie było szczeniąt .
-
[quote name='AMIGA']Ojeeeeeeeeeeeeej Bianko1 ale w ogóle Ci samochód hamował? Czy jeździsz tak wolno, że nie miałaś takiej potrzeby hamowania?:eviltong: Ja to się boję każdego "nadprogramowego" światełka, a już najbardziej nie lubię jak "lampka stresu" mi się zapala. : Autko hamowało jak trzeba , może ten płyn nie jest tak niezbędny jak się wydaje :diabloti: Czy my doczekamy się na zdjęcia ?
-
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Hala , co to za osiedle na 4 hektarowych działkach :evil_lol:Może zapytaj Pana ile działka ma metrów . Jak ma 4 ha to musi mieć 40 000m kw.Do mnie czasem dzwonią ludzie , którzy myślą , że 1000 m to hektar :diabloti: No , ale nawet 4000 m , by dziewczynom wystarczyło .:lol: -
[quote name='oktawia6']Bianka dochodzi następna kaska dla Kobiego z bazarku?.Wiesz Bianka....ja miałam lepsze imię dla niego: Coco (jest to imię demona:evil_lol: -pasowałoby bardziej niżeli Kobiś:cool3: )[/quote] Oktawio , on już wcześniej nazywał się Kobi . Myśle , że nie ma co mieszać mu w głowie . bo i tak nie jest rewelacyjnym bystrzakiem :cool3: Napisałam już wcześniej , że rano przyszło 37 zł . TZ cieszy się ,że i tak nie jest żle . Na przykład , nie gryzie nas po nogach jak chodzimy :diabloti: Kobi uwielbia aportować . Na spacerku ukradł piłkę temu białaskowi od sąsiadów i przytargał ją do domu . Teraz zmusza nas do rzucania i biega za nią .Akurat na dole nie ma drzwi , więc ma 17 m długości na rozbieg :evil_lol: Nie chcę go forsować , ale ze dwa razy co parę godzin , to mu rzucamy . Trzeba widzieć jego radość kiedy pędzi za piłeczką .:loveu: Istny demon szybkości :evil_lol: do tej pory za bazarek przyszło od Nanul --------50 zł 0d Ewy ---------25zł od ANIAC 50 ----37zł od SUPERGOGA--110ZŁ Od tej sumy odejmuję 20 zł . które przelałam Oktawi na wysyłke fantów z bazarku Czyli mam w tej chwili do dyspozycji 127 zł Bardzo dziękujemy z tego na badanie krwi wydałam 74 ,80 zł --faktura i wyniki wklejone w poście numer 326 Prześwietlenie wykonane było za darmo , ze względu na smutną historię Kobiego ----dziękujemy Doktorowi A. z kliniki .
-
Trzymam kciuki za maluchy . Powodzenia .
-
[quote name='Kostek']zawsze trzeba wybrac mniejsze zlo a wiemy jak wyglada zycie w schroniskach!na jednego szczeniaka jest chetny a co z reszta?i co jak maluch jednak sie nie spodoba chetnemu?oczywiscie nikt o tym nie mysli bo lepiej pokarmic sobie butelka i pomasowac brzuszki![/quote] Masz rację . Powiedz jednak z ręką na sercu , czy gdybyś znalazła /znalazł takie szenięta , to zaniosłabyś je do uśpienia ? Pewnie tak . A patrzyłabyś , jak wet je usypia ? Pewnie nie .Wszystko teoretycznie jest proste . Jednak wystarczy przytulić takie małe ciałko , popatrzyć na jego wolę życia i serce się kraje . Ja nie mam takiej odwagi aby skazać na utratę życia nawet ślepe szczenie . A Ty masz ?
-
[quote name='Kostek']mnie to tylko zastanawia dlaczego skoro szczenieta mialy jeden dzien weterynarz ich nie uspil?skoro masz chetnych na psy to chyba lepiej zabrac ktores ze schroniska ktore juz cierpia a nie skazywac je dalej...[/quote] JAK MA SIĘ JEDEN DZIEŃ , TO TEŻ JUŻ SIĘ CIERPI . Może jednak nie ma sensu dyskutować , czyje życie jest ważniejsze .
-
[quote name='Niki-lidka']no ja przy swoim tez wszystko robie w wannie ( lacznie z suszeniem suszarka) pozwalam mu wyjsc dopiero jak juz wszystko skonczone, co prawda on nie gryzie tylko podaje mi lapy na zmiany blagajac zeby skonczyc, ale uciązliwe to jest niezwykle( nie raz mnie tą lapa juz podrapal po twarzy) wiec stoi w wannie poki wszystkiego nie skonczymy:)[/quote] No nieżle ...........:evil_lol: To taka wyjątkowa rasa SHIH -WAN.:diabloti:
-
Z Częstochowy jest Truskawa , napiszcie do niej . Może Fizia napisze ?:razz:
-
Żaneta , nie denerwuj się . Myśmy tu dopiero miały wątek suki , która ponoć wyskoczyła przes okno , a właścicielka po kilku karmieniach maluchów , pytała nas jak otworzyć firmę zajmującą się odchowywaniem szczeniąt :diabloti: Sama niedawno odchowałam dwa śmietnikowe maluszki , i wiem jaki to trud . Wiele z nas ma to za sobą i dlatego mar . gajko jest zdziwiona , że nie potrzebujesz pomocy przy odchowaniu szczeniąt . Zwykle przy dużych miotach , dzielimy sie szczeniakami , coby jedna nie padła z przemęczenia . Trzymaj się . Życzymy powodzenia Tobie i maluszkom . Jeśli nie dajesz rady z wszystkimi malcami , poproś o pomoc .
-
[quote name='Agnieszka(Visenna)']Właścicielka mówiła, że przy Kobim można zrobić wszystko wsadzając go do wanny (nawet bez wody).Warto spróbować. ps. A co masz za stworki w tych klateczkach?:)[/quote] Że ja durna na to nie wpadłam :shake: On faktycznie w wannie był grzeczny , pierwszy raz ugryzł w trakcie wycierania już po wyjęciu z wanny .:evil_lol: No ..... nieżle . Czyli trzeba do weta z wanną chodzić :diabloti: W klateczkach są morświnki , które jutro jadą do nowego domku do Koszalina . Przywiozła je Tanitka z Warszawy . Ty Ciotka strasznie do tyłu jesteś . Przecież klatki są od ULV , a wcześniej zabrałam od ULV Eryka , który mieszka teraz u sąsiadów .:evil_lol: