Jump to content
Dogomania

BIANKA1

Members
  • Posts

    13784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BIANKA1

  1. Bardzo mi przykro Halbinko . Wiem jak Ci cięzko :-( Znam to z własnego doświadczenia . Na szczeście żaden psi malec mi nie umarł , ale kociaki i owszem . Też bywało , że całą noc czuwałam i musiałam podejmowac dramatyczną decyzję , czy podać jakiś lek już teraz , czy jeszcze nie pora :shake: Wszystko trzeba przy takich maluchach robic ma czuja , bo ono Ci nie powie , że coś mu dolega . Robisz co możesz i jak możesz najlepiej . To nie twoja wina , tylko tego , co te biedactwa wrzucił do kubła . Przecież nie wiesz czy matka była zdrowa , czy była zadbana , czy też może była nocicielem czegoś . Dostajesz taki nieszczęsny pakiecik , i starasz się ze wszystich sił je ratować , kosztem swojego czasu i zdrowia , bo to bardzo obciąża psychicznie . Zwłaszcza , że robi się to publicznie i jest się skazanym na ocenę wielu osób , które tak naprawdę na ogół nie mają bladego pojęcia , jaki to wysiłek .Trzymam kciuki za malutką , i za Ciebie . Przesyłam moc pozytywnych fluidów i buziaczki dla Waszego stadka .
  2. [quote name='ulvhedinn'] P.S. Bianeczko, trzymaj tez kciuki za Twoje najmłodsze kocię, bo strasznie słabo rośnie i niestety jest podejrzenie karłowatości....[/QUOTE] Cholercia .....................to juz drugie . Maleństwo z jesieni , co mi je przywiozłaś , też nie rośnie . Nadal jest u Lucynki , i ta kichająca szaraczka i ten zdechlak bury . On to choć zdrowy jest . Syn wyleczył tego szczylka ze wsi , i wczoraj wyadoptował . Tak że dwóm udało sie pomóc . Tylko dwóm niestety .
  3. Ulv , odkręć uchwyt z lodówki , to może przestanie otwierać . Z Rokim było gorzej , bo otwierał lodówke łapiąc zębami za drzwiczki . Dopiero jak kupiliśmy lodówkę z zamrażarką u dołu , to przestał , bo nie mógł wyciągnąć szuflad .
  4. [quote name='ulvhedinn']Właściwie wątek mozna by już przenieść do "juz w nowym domu", bo jest pewne, ze Pikulca NA PEWNO NIKOMU NIE ODDAM!!!!!!![/QUOTE] Nie dziwię się . Przez półtora roku można się do psa przywiązać .
  5. Śliczne zdjęcia . A bo to wiadomo , co siedzi w takim maluszku . Mnie wiosną tak kociak odszedł . Wszystko niby ok , fajt , i po wszystkim . A rodzeństwu nic nie było . To zawsze stres dla opiekuna , bo w pierwszej chwili szuka się winy w sobie . ' Co zrobiłam nie tak " Ale gdyby się coś zrobiło nie tak , to by wszystkie umarły . Ten był słabszy , mniej odporny , może miał jakaś wadę . Trzeba teraz obserwować pozostałe maluchy , bo jesli to wirus , to zawsze najpierw wymiata najsłabszego . A jeśli to coś innego , to i tak trzeba uważać na pozostałe maluszki . Dajesz im coś na podniesienie odporności ?
  6. Teraz nic nie mam , ale jestem w stanie gotowości . Już kilka razy mieli mi przywieść maluchy , ale za każdym razem nie doczekały .U nas teraz przenosza schronisko , i jest troche bałaganu .
  7. Cieszę się , że z malutką już dobrze :lol: Co do wątku , to ja nie czuję się kompetentna do dawania rad osobom postronnym . To raczej zadanie dla weta . Może Formica by sie pokusiła :cool3: Faktycznie mam wiele pw i telefonów w tego rodzaju sprawach . Często maluchy nie dożywają zanim do mnie trafią . Weci udzielają szczęśliwym znalazcom różnych , dziwacznych rad . Ostatnio kociak miał trafić do mnie , ale osoba która go znalazła , za rada weta , karmiła go mlekiem z kartonu z masłem :roll: Oczywiście do dożył przyjazdu .
  8. Nie mogę edytować :mad: Takie maluchy powinny jeść co 3 godziny , jak przerwa jest dłuższa , to są bardzo głodne j jedza łapczywie , co powoduje łykanie powietrza i przekarmienie .. Po jedzeniu dobrze jest malca potrzymać w pionie na ramieniu jak noworodka , i leciutko oklepywac . Malec beknie i wydali połkniete powietrze . Nie będzie miał wtedy wzdęc i kolek . Można też podawać espumisan w kropelkach dla niemowląt . No i dziórka w smoczku nie może być zbyt durza . Wiem , że wiesz o tym wszystkim , ale może komuś będzie taka rada potrzebna na przyszłość . A tak wogóle , to taki wątek jak ratować maluchy , powinien byc gdzieć przyklejony na stałe , :razz:
  9. Trzymajcie się . Wiem , jaki to stres , takie maluchy .I ile nocy nieprzespanych .Halbinko , dawaj tylko mleczko i staraj się dawać cały czas tej samej firmy Nie zmieniaj na inne . Za parę dni rozmocz starter w ciepłej wodzie , podziabdziaj widelcem i polej mlekiem , i tez nic więcej . Żadnych smaczków, serków nic . Możesz im wpuszczać po kilka kropelek witaminek dla niemowląt do pysia , takich w małej buteleczce i podawać coś na uodpornienie , ale też malutko . Pamiętaj , że na opakowaniu witamin jest dawka dla niemowlaka , a niemowlak waży znacznie więcej niż te maluszki . Musisz dac odpowiednio mniej . Będzie dobrze :lol:
  10. Jak sobie radzisz Halbinko ? Zabierasz ze soba do pracy ? Masakra .
  11. Poker , współczuję TZowi stresu . Mnie w zeszłym roku tymczasowy czips dał dyla przez nie domkniętą furtkę . Furtka była zamknieta , ale nie na zasuwkę . Kot przeskakując pchną ja lekko , czips nawiał , a furtka sie cofnęła . Zanim go znalazłam , to myślałam , że dostanę zawału :shake:. Co ona z tym qupaniem w domu :roll:Z zazdrości to robi , czy co ?
  12. O ile wiem , to tak . Jeszcze 2 inne przekazałam dalej , i tez mają już domki .Ja tak za bardzo nie mam czasu śledzic ich dalszych losów . Mają swoje wątki na Caviarni .
  13. Z tym nowym schronem to faktycznie i dobrze i żle . Tak jak pisze ULV , tym których znaja wydadzą na warunek , ale tam ponoc taki bałagan , że moi niedoszli tymczasowicze poszli za TM .:-(Zgodziłam się zabrać 2 kociaki , w tym jednego z połamaną łapką . Miałam ich odebrać w piątek , a w czwartek :-( byli w schronie 10 dni , a dopiero w środę dostałam wiadomość :shake: Tam Magda uważaj na koty , bo ponoć złapali pp , cobyś sobie nie przywlekła . To kocie , co Ci mówiłam , to jest u mnie we Wrocku . Chory jest , syn sie nim zajmuje .
  14. [quote name='ulvhedinn']Kraksachyba doszładowniosku, że posłanie (wielkiemiękkie legowisko wymoszczone kocem) i drugie posłanko koło łóżka to za mało. Jak mnie nie ma w domu, ściąga mi z łóżka koc i kołdrę i się w to zawija......[/QUOTE] Może jej zimno .Moja mama dzwoniła wściekła , że jeszcze centralne u nich nie grzeje , a Dodzie zimno , i musi zawijać ją w kocyki .
  15. Poker , ja dziabiące psy przywiązuję w szelkach do czegoś , oczywiście w kagańcu lub kołnierzu , w zależności od rasy . Następnie siadam za psem , lub staję w zależności od wielkości . Naciągam psa na smyczy i jego tył biorę między nogi , a wolnymi ręcami daję zastrzyk . Z kotami to jest dopiero cyrk . Z psami nie jest tak żle :razz:
  16. [quote name='Korenia']Wyżera :evil_lol: Widziałam :P[/QUOTE] No , przeca musi spróbować , czy zjadliwe :evil_lol:Mnie od czasu posiadania dzieci pozostał zwyczaj , próbowania i wąchania wszystkiego . Zwierzakom wącham jedzenie i sprawdzam smak doustnych leków . Jak się ostatnio przy kociakach nasiorbałam czegos to :eek2: co za gorycz :shake:
  17. [quote name='togaa'] Twarda ta nasza [B]Poke[/B]r. [/QUOTE] Oj twarda . Mój TZ widział siniaczka . Cuuuudny . Sunie też widział .Dynamiczna dziewczyna ,;)
  18. Też właśnie zwróciłam uwagę , że Inka posiwiała na buzi ;) Miałyście fajne wakacje , chyba tylko troszkę zimno się zrobiło pod koniec . A dziś szkoła , praca .............dobrze , że za rok znowu wakacje :lol:
  19. Ona pewnie głodowała , to normalne w tej chwili , że pilnuje każdej michy . Co do siniaczka , to cudny . Mój Roki takie siniaczki rozdaje na okrągło . Siniaczek przejdzie fazy kolorystyczne , i zniknie po 2 tygodniach . Poker , ja już miałam tyle psów na tymczasie , i tyle niemiłych sytuacji , że jedyne co Ci moge radzić , szukaj jej innego tymczasu .Uszarpiesz się , nadenerwujesz a sytuacji nie polepszysz . Każda Wasza czułość okazana Lady utwierdza ją w przekonaniu , że postępuje słusznie . Będzie chciała wciąż więcej i więcej , aż dojdzie do wniosku , że wszystko jest dla niej . Co do zainteresowania kotem , to lepiej uważaj . Może byc po kocie , i nawet nie zdążysz zareagowac .
  20. [quote name='sybisia']Lady to nie chłopak tylko dziewczyna;):evil_lol:[/QUOTE] Ale Dolar i Poker to chłopaki . Chcę się zorientowć , czy Lady atakuje z jakiejś przyczyny akurat jednego . O ile pamietam , to chyba był jakiś problem z jajkami któregos chłopaka .
  21. Oba chłopaki są odjajcone ?
  22. Zmieniła się nie do poznania .
  23. Myślę że wspólny spacer , to dobry pomysł . Czekamy na zdjęcia księżniczki .:lol:
×
×
  • Create New...