Jump to content
Dogomania

BIANKA1

Members
  • Posts

    13784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BIANKA1

  1. [quote name='agusiazet']No, no, czym go tak wystraszyłaś? Maluchy trzymać się!!![/QUOTE] Gdzieś tu jest na wątku Kraksy [url]http://www.dogomania.pl/threads/21954-Pilne!Straszna-KrAksa-watek-wsparcia-dla-Ulv-POMOCY-d%C5%82ug-u-weta-prawie-4-tysi%C4%85ce?p=15497442&viewfull=1#post15497442[/url]
  2. [quote name='ulvhedinn']Równie optymistyczne jest to, ze jednak szczenięta są o niebo "twardsze" od kociąt. Kociakom starczy byle co, żeby umrzeć, szczeniaki łatwiej wyciągnąć nawet z ciężkiego stanu. Bianka pochwal sie tez tutaj, jak wystraszyłaś śmiertelnie waszego wiejskiego weta :)[/QUOTE] Faktycznie są " twardsze " . Kociaka wystarczy po znalezieniu nakarmić przed ogrzaniem , a już po nim . Duży czarny też już jest chory . To jakaś wstretna wirusówka . Jeszcze 2 zostały , ale to chyba kwestia godzin jak się rozłożą . Pokój wygląda jak sala szpitalna , a ja mam grafik co komu i ile . Po prostu super . Ręce opadają . Teraz np. zjadł tylko biszkopt .To nie jest kwestia mleka takiego czy innego . Ból brzuszka , wdęcia , smarkanie , ropne gluty i potem schodzi niżej , na górne a następnie dolne drogi oddechowe . Pierwszy objaw brak łaknienia , senność , osowiałosć , potem niepokój piszczenie z powodu bólu brzuszka , potem jak już jest katar , to nie ma siły je nakarmić . Zaciskają szczęki tak , że mażna je połamac , a nie otworzą .Ogólnie jest do du......
  3. No szkoda bardzo , że tak to sie ułożyło . U córki nowy nabytek tez wcina wszystko jak leci ,a leje jak polewaczka .Bardzo szkoda , ale cóż , stało sie .
  4. [quote name='wiga138']Masz kontakt telefoniczny z lekarzem ?[/QUOTE] Tak .Mam .
  5. Tak , żyją , co graniczy niemal z cudem , bo przecież czarny ma zapalenie płuc i oskrzeli . Z tego siemienia zrobiła sie breja , która częściowo dodałam do mleka , a częściowo komu moge wciskam do dziobków . One i ja jesteśmy cali zalani , osrani i obrzygani . Super . :shake: W pokoju zniewalający zapach , a okna nie otworzę . Maluchy tak zaciskają szczęki , że aż strach im coś próbować wciskać
  6. U mnie na wsi było szczepienie p . wściekliżnie . Upiełam wszystkie 5 psów , wziełam wszystkie 5 smyczy w jedną ręke , i ruszyłam dziarsko do punktu szczepień , czyli pod wiejską świetlice . Gawiedż licznie wyległa przed chałupy , tudzież w szyby , by zobaczyć jak " ta z Wrocławia " paraduje z idącymi normalnie i spokojnie psami na czele z dobkiem . Nawet pani ze sklepu wyległa . Pan weterynaż mało nie padł , zwłaszcza jak miał dać zastrzyk Rokiemu , choć on akurat był w kagańcu . Jak kilka tygodni póżniej mój maż pojechał do miasteczka do weta po paszę dla piskląt , to jak sie dowiedział że jest z Lubiela to powiedział , jakiej traumy doznał , bo przyszła do szczepienia kobieta ze stadem strasznych psów i ze starym , ogromnym , krwiożerczym dobermanem . Maż powiedział , a tak , to moja żona :evil_lol: Pan wet chcąc zatuszować sprawę powiedział , " jak przejezdzam przez Lubiel , to ktos tam hoduje jakieś dzikie ptactwo , bo widziałem z daleka jak latało " . Na to mój maz niewzruszenie , " tak , to moja żona " :evil_lol::evil_lol: Faktycznie lata u mnie wszystko łącznie z indorami . Właśnie jeden dzisiaj chciał wylądować na daszku markizy i przebił sie na wylot lądując na lezaku :evil_lol: [URL=http://img839.imageshack.us/i/20101006864.jpg/][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/1811/20101006864.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  7. [quote name='Alicja']na zaparcia Lactulosum , syropek można dawać niemowlaczkom[/QUOTE] O masz , teraz sie odezwała , jak ja właśnie wróciłam z miasteczka z apteki . Drugi raz nie pojade , nie ma szans . Kupiłam siemię lniane mielone , pisze ze można dodawać do mleka . Już zalałam i czekam aż się rozślimaczy . Płyn doleję do mleka większym , a tym bidakom podam strzykawką . One teraz jedzą 2sz , 2 szt , 1 szt , 1 szt ,czyli mogę nie odchodzić od butelki . Wybrałam z bankomatu pieniążki szczeniaczków , to oddam Agnieszce za conwalescence , pani Doktor za wizyte i mleczko , i zamówiłam starter płatne przy odbiorze .
  8. Ciągle razem . Grubasy jedzą i tyją . Biszkopt warczy , poszczekuje , czysta komedia :lol:Ja go chyba zacałuję na śmierć . :lol: 3 zdechlaczki bez zmian . Ani lepiej , ani gorzej . Teraz wyglądają jakby były z zupełnie innego miotu :roll: Połowa z tamtych .Danie im choć odrobiny jedzenia graniczy z cudem . Kichają , prychają , smarki im lecą , nawet ssac nie mogą gdyby chciały , bo noski całkiem zatkane . Ale żyją .
  9. Zapytaj dlaczego chcą tak szybko pozbyć się szczeniaków . Może nie maja na karme . Zaproponuj , że codziennie ktos przyjdzie i nakarmi suczke , a szczeniaki niech zostaną z matką możliwie najdłużej , Może się zgodzą .I dokładnie pooglądaj szczeniaki żeby określić , w jakim są wieku .
  10. A ja jestem chyba człowiekiem małej wiary . Prawde mówiąc to nie liczyłam na polepszenie . Tymczasem czarny zrobił qpala takiego nawet nawet , ciut zjadł i śpi . W każdym razie nie jest taki bezwładny jak wcześniej . Białasy bez zmian , czyli bez qpek , ale już bez płaczu . Dostają leki cały czas . Jeśli chodzi o 3 grubaski , to czarny się znarowił i nie zjadł . Zaraz jeszcze raz go spróbuje nakarmić .Za to biszkopcik stara się bawić , wystawia do góry kuperek i merda ogonkiem . Jest przesłodki . Taki do schrupania . Spokojny , fajny , nie piszczy , nie upomina sie o nic nachalnie , cudeńko . Poszukiwacz cycia :lol: [URL=http://img832.imageshack.us/i/20101005860.jpg/][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/8025/20101005860.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  11. Czarnulek troszkę sam possał z butelki . To chyba dobry znak , bo jest juz na tyle silny , żeby ssać . Prawdę mówiąc jestem zaskoczona .
  12. Halbinko , wiem , przykro mi . Kółka w dupci robimy . Napinają sie wtedy , ale nic nie leci . Rozmawiałam z doktor Karoliną . mam masować i dawac espumisan . Chyba sie troszkę zdziwiła , że czarny jeszcze żyje . Mały przecieka przez palce . Biedna Edytka nie mogła wczoraj nawet patrzec . :-( Płakać jej się chciało . :roll:
  13. Dawałam dodupnie insulinówką , a żeby wlać dalej , to tym wenflonikiem , oczywiście omaszczone . . Dopyszcznie nie moge , bo nie łykają . Boję się ich zalać .
  14. Bardzo współczuję . Moje szczeniaki też bardzo chore . Ponoć jakiś wirus . Teraz one potrzebują kciuków . Trzymajcie proszę .
  15. Parafinę wlewam dodupnie . Tylko dostałam opitol za robienie tego rurką od wenflona . Jednocześnie nie zostałam uświadomiona , czym mam to robic . Jakieś pomysły macie może ?
  16. No to ja nie jestem dogomanka , bo zupełnie nie znam się na rasach , i tak naprawde , guzik mnie obchodzą rasy :evil_lol: Roki też się zawszy po zabiegach wypatroszył :shake: Może nici były za cienkie . Same puściły ?
  17. [quote name='wiga138']Bianko, Jestem z Toba całym sercem !!! Wysyłam kasę !!!![/QUOTE] Bardzo dziękuję .:loveu: Mam wielki problem z podaniem im wlewek . Jak tak , to leżą jak nieżywe , aż sprawdzam czy jeszcze oddychają , ale jak tylko je ukłuję , to takiego wigoru dostają , ze sama nie mogę zrobić . Jeszcze zastrzyk to wcisnę , bo to raptem 2 kreski w insulinówce , ale wlewki jest 15ml i nie daje sobie rady . Muszę czekac na TZa jak ma czas .:shake:
  18. [quote name='ulvhedinn']Nosz cholera, oby to nie był wirus, one nie ssą matki, mają już niższą odporność, a okres wylęgania i kaszlu kenelowego i innych świństw może być ponad tygodniowy; a i robale też mogą być groźne, a nawet zabójcze, szczególnie jeśli suka była mocno zarobaczona. Mam jeszcze trochę mleka od Hitoshi.[/QUOTE] Co do robali , to jak one miały takie pchły , to jakie muszą miec robale . To jakaś sunia z budy musiała być , i te biedaki na takim zimnie się urodziły . Sunia pewnie gładkowłosa , bo one też . Luksusów nie miały . A teraz to nie wiem co robić . Paste mam dla jednego tego białego . Odrobaczę , moga go zabić toksyny , bo on nie wydala . Nie odrobaczę , mogą zabić go robale , bo zatkały jelitka . Świetna alternadywa .Godna do rozwagi dla mojego sumienia .
  19. Nadal żyjemy . W nocy nie będę pisać , bo TZ denerwuje się , że stukam . A jak przyszedł sms od Agnieszki , wrzasnął " znowu promocja . nie mają kiedy tego przysyłać ?" było po 2 . to nie odpisałam , bo nie będę na promocje odpisywać :cool3: Przepraszam że dopiero teraz Czarny zyje , smarka , gluty mu lecą , cicho popiskuje , dostaje leki , paste , na odporność , po troszkę conwalescence specjalną strzykawką z gumką Tak to wygląda i jest naprawde swietne , te smoczki pasują na każdą strzykawke . Gdyby gdzieś było w sklepie zoo , to bardzo proszę o kupienie i przysłanie , bo te gumeczki się wyrabiają [url]http://wesolalapka.pl/sklep/STRZYKAWKA-DO-PODAWANIA-POKARMU.html[/url] zwłaszcza przy szczeniakach które gryzą . Biały przestał wieczorem płakać , odmawia jedzenia , dostaje jedzenie strzykawka po odrobince i leki , smarka , kicha , gluty do ziemi . Drugi biały też już nie je , dostaje strzykawką , i leki i wlewki , tak jak poprzednie . 3 w tym biszkopcik sa na ta chwilę ok , pojadły i grzecznie śpią . Nie wiem co to za wirus moze być , u mnie nie mają styczności z innymi zwierzętami . Pokój jest zamknięty , sa tam tylko zeberki i świnka .Ja też co chwilę myję ręce , buteleczki i smoczki wyparzam przed użyciem :shake: Ale pamiętacie , czarny już zaraz po przyjeżdzie był jakiś chory , dawałam mu 5 dni antybiotyk , ale doktor mówiła , że za słaby choć bardzo dobry . I dawka była dobra , ale za słabo działał . Nie wiem co teraz biorą , bo mam naciągnięte do strzykawki .No i ja dawałam samą nospę w zastrzyku , a doktor nospę z pyralginą , ale ja takiej nie mam .Pozostaje tylko czekać Za 10 saszetek conwalescence , mam oddać Agnieszce 70 zł , to z tych pieniążków na karmę oddam . Wetka kazała , żeby w ich stanie teraz dawać im mixol . Te 3 to piją po 40 ml /szt na karmienie , a te drugie 3 wcale nie piją i dostają conwalescence . I to już 4 mleko w ciągu ostatnich dni , to jak im mają brzuchy nie boleć . Co dam to żle . Jakieś " wybrakowane " te maluchy .:-(:-(
  20. Biały przestał nareszcie płakać . Jeszcze mu dałam to co Figa przysłała . Mówiłam wetce i kazała tez dać . Po godzince wreszcie przestał płakać . Płakał tak od popołudnia .Ma zatkane jelitka prawdopodobnie robakami . Dostałam paste , i mam ją podać gdy uznam , że jest lepiej . Ale nie wiem jak to wyczuć , że jest lepiej . A jak mu podam i nie wydali tych robali , to go zabije .Do tego wszystkiego zaczął kichać . Czarny nie ma kontakru ze światem . Leży bez ruchu . Gluty mu lecą z noska , ma duszności i problemy z oddychaniem . Drugi biały też jakis przymulony , nie chce jeść . Wetka powiedziała , że mają 3 tygodnie . Czy jakas wisusówka mogła się rozwinąć dopiero po tygodniu ? Wetka cos wspominała , że objawy są podobne do kaszlu kenelowego .
  21. Dopiero teraz usiadłam do obiadu . Biały po powrocie zwymiotował . Dobrze że byłam przy nim , bo zaczął sie dusic . Oklepałam go , i trochę się uspokoił . Wetka powiedziała , że czarny to może być wirusówka . Dostali mocniejszy antybiotyk . Biały dostał paste na robale , bo to moga być robale .Mam nadal robic wlewki podskórne .Czarny ma nikłe szanse na wyleczenie . Mam dzwonić i powiedzieć co się dalej dzieje .
  22. [quote name='Edi100']o 18.30 tak? Podejdę, podejdę oczywiście.[/QUOTE] Dzięki . Tak , na 18,30 .
  23. Odebrała , jest w Trzebnicy . Nie przyjedzie bo nie ma czasu . Mam podjechać o 18,30 do gabinetu . Po rozmowie powiedziała , że wszystko co podałam jest bardzo dobre i w prawidłowych dawkach , i nic więcej nie może zrobić , jedynie je osłuchać lub zrobić USG . Nic innego sie nie da .
×
×
  • Create New...