Jump to content
Dogomania

agata-air

Members
  • Posts

    3127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata-air

  1. ja bym dała wiele bo dla takiego jednego szczeniaczka od 4 miesiecy szukam odpowiedzialnego domu...odpowiedzialnych jednak brak, albo sunia nie ma szczęścia po prostu W każdym razie nie zostanie uśpiona by mogli sie rodzić kolejni co by ludzie brali kuleczke 1kg- ona tez kiedyś taka była, niestety w wieku 3 miesięcy widac było, że rośnie więc fruu na ulice. ps. w tym czasie oddałam kilka dorosłych psów do adopcji. Naprawde nie ma regóły.
  2. jak też napisałam to była lata temu. Odwiedziałm wet: "stara już jest" potem kiedy miała raka usłyszałam od niego, że za stara na operacje. Dopiero kiedy trafiła na mądrych weterynarzy zostałam oświecona.
  3. bo nie są łatwiejesz (kary pieniezne zamiast przymusowej kastracji): 1. jak udowodnisz czy suka rodziła? Może miała ciąże urojoną? 2. skad bedziesz wiedziała co się stało ze szczeniakami? obawiam się, że większość byłaby topiona lub do pieca- co by śladów nie było 3. nie rozwiązuje to problemu pseudohodowli, rozmnażania psów wadliwych 4. jak udowodnisz kto jest "ojcem"?:cool3: Co do pilnowania to ja za dawnych lat bardzo się zdziwiłam gdy na moją suke bokserke nagle wskoczył pies i zaczal z nią kopulowac:nono:, moja zawsze grzeczna i przychodząca na kazde zawołanie suka z nim uciekła (mało tego przypadkiem to również był bokser). Gdy w końcu odnalazłam ją z nim w krzakach poszłyśmy po prostu do domu. Jakież to było moje zaskoczenie gdy suka ta powiła szczenie... nie miała od 5 roku życia żadnych objawów cieczki, najmniejszych nawet. W wieku lat 6 miała raka sutka- operacja, w wieku 8 ropomacicze, w wieku 10 nawrót raka sutka kolejna operacja, w wieku lat 13 zmarła na raka. Niedawno odebrałam telefon (fundacyjny), że suka krawi i nie mogą znaleźć czemu :crazyeye: okazało się, że ma cieczkę. Kolejni: przecież suka musi mieć raz szczenięta? Kolejni: Pies musi sobie ulżyć hahaha mój ostatnio pobiegł za taką suką... Kolejni: no wie Pani on się bawił z ta suką sąsiadów jak zawsze, i się z nią szczepił skąd miała wiedzieć, że ona ma cieczke? Głupota nie zna granic, niestety nieodpowiedzialnych, niedoinfomowanych ludzi jest o wiele więcej niż tych pozytywnych. Dlatego też nie można liczyć na mądrość ludzi.
  4. Martens piszesz, że tyle osób na dogo miało z sunią problemy hormonalne po kastracji a ja sie zapytam ile psów zeszło na raka szyjki macicy, na raka jąder, na ropomanicze, na raka sutków itp... Dla mnie korzyści sa większe niż ryzyko. Jesli chodzi o samą narkoze: narkoza wziewna, przed zabiegiem odpowiednie badania i mamy ryzyko zminimalizowane. Ryzyko jest zawsze bo z nim jest związane codzienne życie. Równie nie bezpieczny jak taki zabieg kontrolowany może być spacer- bo np. pies ten jeden raz nie odpóści innemu psu i będzie chciał wlaczyć (np. o suke w cieczce). Możemy gdybać ile chcemy, każdy i tak ma swoje zdanie. Ja być moze widziałam za wiele tych odpowiedzialnych opiekunów, to wszytsko kwestia szcześcia i przypadku.
  5. [quote name='Bila']Timon z Zorką też:cool3::-o:-o:-o?[/quote] Benia rano to mnie poinformowała, że mała Zorkę to obszczekała na dzień dobry :evil_lol: Uwielbiam ten ogonek Nesci- jak u króliczka. ps. Benia guziczek ponaciskałaś to teraz idz odpoczywać :evil_lol:...w końcu masz dwa diabełki bulwowe teraz w domu :D
  6. A ja się popłakałam :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Benia jesteś super :grins: Mała lepiej trafić nie mogła...i to ostatnie zdjęcie :cool3: Ciesze się bardzo, bardzo, bardzo.
  7. Generalnie to ja ciachnelam moje psy przedewszystkim dla ich zdrowia. Dlatego, że mój pierwszy i najważniejszy dla mnie pies zmarł w cierpieniach przez moja ówczesną niewiedze i brak inicjatywy oraz kompetencji wet. Uważam, że sterylka na zdrowym psie przyniesie nie tylko brak szczeniąt lecz ma dobry wpływ na jego zdrowie. Czy sterylizaja dla psa w schronie jest mniej ryzykowna niż dla twojego psa?;) Bo z jednej strony swojego nie ciachniesz bo uważasz, że to niebezpieczne ale te w schroniska to ok (traktuj te słowa z przymróżeniem oka:eviltong: Zrozumiałe jest, ze nasze psy sa dla nas najważniejsze.) W mojej opini przy dzisiejszej techice bezpiecznie psa wykastrować niż nie. Co do korupcji: niewiele jest dziedzin gdzie do niej nie dochodzi. Pewnie setki osób beda robily przekrety ale tysiace poddadza sie przepisą- o ile to psów mniej. Dodatkowo ludzie zmieniają wetów więc wcale nie takie proste będzie ukrycie braku kastracji.
  8. Benia weż do rączki aparat, zrób zdjęcie (taki guziczek trzeba nacisnąć:evil_lol:) potem podłącz aparat kabelkiem do komputera i zgraj na kompa zdjęcia :D A potem wrzuć je na forum...a potem to już my sie pozachwycamy a ty będziesz miała tylko i wyłącznie za zadanie siedzieć dumna jak paw ze swoich bulw :multi:
  9. Mi opadły ręce, nad ludzmi którzy rozmnożyli suke a nastepnie oddali nie odpowiedzialnym opiekuną, potem mi opadły nad opiekunami którzy swoją suke wyrzucili... ps. czemu twierdzisz, że ustawodwca nie ma prawa nakazać Ci zabiegu na twoim psie??:question:
  10. Jestem bardzo dobrze doinformowana w temacie. Rozmawiamy nie o idyli a o Polsce. Więc nie widzę żadnego sensownego argumentu który by zmienił moją postawe co do sterylki.
  11. Juliuszka podatek od psów nie obowiązywał lecz obowiązuje i dowód osobisty na spacerze miec musisz. A aby prawo było egzekowane potrzebna jest współpraca wet, strażników miejskich i ogólnopolska baza danych (chip, szczepienia, sterylizacjia) i wszytsko wiemy...
  12. Ale mu się juz starmy o to :lol: www.koalicja.org.pl tylko aspekt kastracji nie jest taki prosty dla sejmu , według nich kastracja=koszty a nie kastracja=koszty lecz schronisko=ogromne koszty a kastracja=brak schronisk :eviltong: tak więc kastracją obniżamy koszty....
  13. Oczywiścei żeby nie było niejasności :eviltong: Jestem za przymusową kastracja nie dlatego, ze niekastrowany pies cierpi, przedewszystkim dlatego, ze ludzie sa nieodpowiedzialni. Bo suki w cieczce są na każdym kroku, bo spuszczone psy ze smyczy sa na kazdym kroku bo bezdomne psy są wszędzie...
  14. Kajro2 twój post w pełni obrazuje również moje poglądy !! Mam nadzieję, że kiedyś w Polsce zostanie wprowadzone takie prawo.
  15. Saganka udusiłam się prawie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: już widze mine tego dumnego przewodnika psa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ps. Jeden z wątków tyczył się psa wagi ok. 70kg. Adoptowany przez firme gdzie w super warunkach był stróżem. Po jakimś czasie firma "załatwiła" mu żone, ponad 40kg sunia. Kilka dni po adopcji dostała cieczke i właściciel firmy zabrał ją do siebie do domu gdyż psa wykastrować nie zdąrzyli a przybytku nie chciali. Sąsiedzi właściciela mieli pekińczyka. Tak się życie ułożyło, że pekińczyk uwiódł żonę 80kg psa...Pokonał swoich właścicieli (wymknał się z domu przez okno), pokonał siatkę i pokonał dysproposcje między nim a sunia. Czym więc my jesteśmy wobec popędów... Na szczęście dzieciów nie było bo po cieczce sunia poszła na sterylkę. ps. moja babcia zawsze mawia, że gdyby to kobiety miały cieczkę dwa razy do roku to faceci przecisneli by się nawet dziurką od kluczy by się do niej dostać :evil_lol:
  16. Napisałaś, że twój pies kotów nie zagryza lecz je goni, i nie znasz psów które by nie goniły. Odpowiedziałam, że moje nie gonią. Jakie ma rasy? Owczarka niemieckiego, wyżła weimarskiego, buldozki francuskie, yorka i kundelka. Tak więc pełen asortyment- dodatkowo nie z hodowli lecz z odzysku. Swoją drogą znając Onki nie wierzę, że twój kopujujący pies kiedy go zawołasz przybiegnie do ciebie. Może w pierwszej chwili gdy tylko poczuje nosem suke tak...ale chwila zagapienia gdy podejdzie do niej blisko i jego już nie ma :eviltong: Oczywiście lekko tu dramatyzujemy, mówimy o tych przypadaka które się zdarzą lub nie- wiele psów żyje z jajcami i mają sie dobrze. Ale są też te które mają raka, niewiele w sile wieku nie zostało ojcami i nie uciekało właścicielą. ps. Sytuacja u moich sąsiadów gdy średniej wielkości kundelek pokonał najpierw grupę psów, potem przeszedł przez siatkę, zapłodnił sukę Doga Niemieckiego i wspinając się po jej plecach przez siatkę wyszedł uzmysłowiła mi co znaczy popęd u zwierząt.
  17. Mi się zdarzyło poznać psy, które kotów nie gonie- większość moich taka jest :roll: Dla mojej fanaberi? Jeśli bezpieczeństwo innego zwierzęcia jest fanaberią to tak. Dodatkowo ty psa odciągniesz od suki w cieczce to nie zmienia jego odczuć co do konieczności jego działań- świadczy tylko o tym, że strach o strate przewodnika stada jest silniejszy niż "konieczność" rozrodu. (jeśli cofnelibyśmy się dalej w historie psów to jest to niebezpieczne również z innych względów- choćby atakowanie samców. W ekstremalnych przypadkach może nawet dojść do walki z właścicielem o przewodnictwo w stadzie- jest to doskonale widoczne u hybryd wilka i psa. Kilka ras pierwotych jednak zachowaliśmy...ale tu już poszłam daleko, daleko :eviltong: Chciałam jednak pokazać, że opieramy się na zasadzie, że jesteśmy przewodnikiem stada zapominając, że za tym nie idzie tylko władza. Niejednokrotnie taki odciągany od suki pies powiedział właściciela co myśli) Co do uczenia innych rzeczy to tak jak już pisały dziewczyny pies zawsze dostaje coś w zamian. Nie gryzie butów bo gryzie kości, nie wchodzi na łóżko bo ma swoje posłanie itp.
  18. Poległam :roll: Inaczej rozumiemy wychowanie psa i sama istote życia z psem. Ja żyje z nimi, jesteśmy "MY" a nie poddani których sobie wytresowałam i ja władczyni. Ja dostosowuje się do nich a oni do mnie...Jestem dla nich przewodnikiem i przyjacielem nie...treserem. U ciebie odnosze wrażenie, że one mają żyć dla ciebie i koniec (może mocno to napisałam ale twoje słowa bardzo mnie uderzyły)
  19. Troszke źle Cię zrozumiałam ;) Już wszytsko jasne
  20. Wiesz, ze psy mają doskonały węch, te zapachy sa wyjątkowo intensywne więc wystarczy by taka suka była u sąsiadów, błąkała się po ulicy przy której jest dom itp. ;) dodatkowo to jest zagrożenie dla psa, 99% będzie próbowała uciec od właściciela by "dorwać" sukę. Nie zawsze mamy możliwość zapanowania nad psem.:oops:
  21. Problemu z kotami nie mam :eviltong: Nauczyłam moje zwierzęta tolerancji w stosunku do innych zwierząt. Nauczyłam nie wytresowałam, nie na siłe i nie dla mojej fanaberi. Mój pies śpi z kotem, czyszcza się nawzajem itp. Czy twój pies zaśnie spokojnie przy suce w cieczce? Znów odniose się do ludzi bo łatwiej na takim przykładzie mi to wyjaśnić. Porównałabyś swoje uczucia w stosunku do mężczyzny który strasznie Cie pociaga z uczuciami do znienawidzonej osoby (zakładamy, ze pies kotów nie lubi) lub do kotleta w lodówce (zakładamy, że pies kota chce upolowac)? Te odczucia różnią się powodem powstania, intensywnością, rodzajem, przyczyną i możliwością zapobiegania. Łączy je jedno- to, że sa pierwotne, ale to chyba trochę mało....
  22. a dla mnie jest niedopuszczalne aby człowiek tresował psa w ten sposób. Dla mnie to jest znęcanie się! Psy mają instynk, bardzo silny a wy im karzecie odpóścić bo inaczej Pani sobie pojdzie i bedzie zła. To ma być zdrowe i humanitarne? Nie lubie porównania psów do ludzi a jednak teraz to zrobie. Wolałabym być wykastrowana niż przez całe życie cierpieć z braku możliwości spełnienia swoich popędów, które bym odczuwała:roll: Jeden z moich psów nie jest wykastrowany ze względu na problemy z serduchem. Aktualnie na DT ma suke w cieczce- mój pies kiedy mu karze odejść odchodzi ale jednocześnie nie śpi w nocy, szuka kazdej okazji by sie do niej wymknąć i jest ciągle podnenerwowany. Nie widze ani jednego sensownego argumentu przeciw sterylizacji i kastracji.
  23. Nie wiem jak reszta ale ja po cichu licze na zdjęcia Emisi z nowym członkiem rodziny :loveu:
  24. Lavinia ma ostatnio dużo na głowie (min. od dziś nowego mieszkańca :roll:). Jutro pewnie się z Wami skontaktuje, przypomne jej :)
  25. Bila to nie był szczyt jej możliwości...ona była zaspana i zimno w doopke :evil_lol: jak są cieplesze dni i ma patyczek w ząbakach...to bym nie nagrała fimu bo by nic nie było widać tylko biały pasek....bulwy to torpedy i...terroryści
×
×
  • Create New...