Jump to content
Dogomania

agata-air

Members
  • Posts

    3127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata-air

  1. całe szczęście, że w końcu dziewczyna z ruchu "pro ana". Niech nabiera ciałka :) a jak Emiśka po sterylce?
  2. [quote name='Inez de Villaro']Fajne niunie!:)[/quote] Inez słowo niunie było złośliwe:evil_lol::evil_lol: Jaco coś tam z faceta jednak ma..jednak...yyy... z faceta ma więcej Ineczka :evil_lol::evil_lol:
  3. Troszkę dorosły. Na spacerach oddalają się na niebezpieczną odległość od matki. Ale w domu... Jaco nadal ładuje się na ręce i ustawia w pozycji jak do karmienia piersią :evil_lol: No i ta dziecięta ufność do wszystkich zwierząt i ludzi...naiwniacy poszliby z każdym Widzę, że twoje dziewczynki nadal w niemowlęcych kocykach w kolorze pięknego różu i błękitu ;p do twarzy im :) Majka jest mniejsza od Emisi czy tylko tak fota wyszła? No i jak jej problemy brzuszkowe?
  4. [U]post do skasowania[/U][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/bonnie-niki-jenny-juz-w-domach-fotorelacja-z-zycia-niki-zapraszamy-78361/index44.html"][/URL]
  5. u mnie zawsze jest dzieciaki albo szczoszki :)
  6. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images45.fotosik.pl/161/58f0fd787a4eec78med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images41.fotosik.pl/157/c3d97f5bbc7d3847.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/157/7b6a564c21f870e2med.jpg[/IMG][/URL] ps. Jestem zasmucona, że reszta przestała wrzucać fotki :( Przecież jeszcze kilka maluchów tu na dogo mamy :(
  7. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images44.fotosik.pl/161/f876da3c2e718e5bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images38.fotosik.pl/157/e765c488023749cemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images49.fotosik.pl/161/7554e357cbdbdf35.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"] [/URL]
  8. Jestem w pełni obiektywna ale moje dzieciaki są najpiękniejsze na świecie...co do mądrości...yyy jak dorosną na pewno będę też najmądrzejsze ;p [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/161/a67a4093197b5d12med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/157/6ada52105f5161e6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/157/c5aa55d67dce4edc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/161/69f53eaa409d0d0e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/161/a33fcfedaa38d496.jpg[/IMG][/URL]
  9. [quote name='Mitsune']"wysyłam adres do korespondencji bo inaczej będziesz miała problem." groźby?? .. Pani .. Miłośnik zwierząt ??[/quote] Jakie groźby! Ułatwiam Pani sytuacje by mogła Pani mieć dane do korespondencji dla sądu :) [quote name='Mitsune']Pani widziała w tym reportażu to co chciała, ale inni widzowie a w tym ja widzieli zdjęcia konia wyciąganego z grobu. Wiec ja się pytam, według pani, gdzie ten koń pojechał jeśli nie do utylizacji? Niech pani przestanie wymyślać...[/quote] Pierwsze zaświadczenia jak sama Pani przyznała były podrobione.... Co do utylizacji: prawo jest jakie jest i jest obowiązek utylizacji koni. Jasna była własnością fundacji i z jej ciała rozlicza się fundacja więc musieli posiadać stosowne dokumenty. Dodatkowo ja nie piszę o tym co widziałam w reportażu, piszę o tym co widziałam w trakcie nagrania...nawet biały sweterek został wymyślony co widać na zdjęcia: zwykła manipulacja. Pytałam Panią o kozę Kasie: czemu miała wylew i nie miała ucha? Pytałam czy po programie kontaktowała sie Pani z fundacją? Dowiadywała o losy konia, usiłowała go odwiedzić? Czy oprócz wystąpienia w Sprawie dla Reportera i apelu Pani sąsiadów były poczynione jakieś kroki by odzyskać zwierzęta? Pytam bo chciałabym wiedzieć jak sprawa toczyła się dalej. Co do stanu konia do mnie przemawiają zdjęcia, badania krwi i opinie wet. To są dowody, z tego co wiem sprawę rozstrzygnie sąd (tzn jeśli chodzi o znęcanie się nad zwierzętami i fałszowanie dokumentów- którego się Pani nie wypiera a wręcz przeciwnie. Nie wiem czy zdaje sobie Pani sprawę, że programem czyli min. dzięki Pani Jaworowicz oddała się Pani w ręce prokuratora i przed całą Polską przyznała do przestępstwa zagrożonego karze ograniczenia wolności do lat 5. Dla mnie osobiście jest to bardzo przykre gdyż uważam, że szukano tylko chodliwego newsa i bezczelnie wykorzystano Pani historie). Co do obrony fundacji jakbym była jej prezesem... Ludzi Fundacji Pegasus pierwszy raz poznałam na nagraniu programu. Czy ich bronię? Raczej wyrażam swoje zdanie na dany temat. Pytacie czemu konie na zdjęciach i w programie wyglądają dobrze? Zależy to od pory roku, teraz są na pastwisku. Nawet konie Stephene Drew w lato wyglądały przyzwoicie- to jest całkiem normalne. W zimę gdy nie ma dostępu do łąk, konie zdane są na pożywienie dostarczane przez właściciela sytuacja potrafi się diametralnie zmienić. ps. [quote name='Mitsune']fiu fiuuuu 0 pojęcia o koniach .. mówi to osoba zajmująca się psami ...[/quote] To jest już zupełnie żenujące... proszę sobie chociaż sprawdzić czym się zajmuję używając najprostszej wyszukiwarki google.
  10. [quote name='Moria'].Pani Agato Rybkowska do zobaczenia w sądzie. Przedstawi pani tam racje i pokarze dowody i opinie ze stowarzyszen o ktorych niestety ja nic nie wiem. Do zobaczenia.[/quote] Zapraszam :) na pw wysyłam adres do korespondencji bo inaczej będziesz miała problem.
  11. Sterylizacja jest również opieką nad zwierzęciem czasem również leczeniem. Więc twierdzenie, że nikt w niczym nie pomaga nie jest fair. Jeśli chodzi o resztę faktur to najlepiej wie o tym Pani i dwa inne stowarzyszenia- ja nie mam zamiaru śledzić Pani poczynań. Mówi Pani o zaniżaniu kosztów utylizacji do której nie doszło więc jest to dziwne stwierdzenie... Myślę, że Fundacja dostając takowe zaświadczenie nie myśli o tym, że Pani nie tylko zafałszowała dokument gdyż koń nie został zutylizowany a dodatkowo sfałszowała go wpisując nieprawdziwą wagę... Co do stadka zwierząt mam ich sporo.
  12. [quote name='Moria']Proszę przedstawić tutaj na wątku rzekome faktury, ktore są płacone przez nieznane mi osoby za leczenie i utrzymanie moich zwierząt. Wszystkie zwierzęta będące moją wlasnościa sa utrzymywane dzięki moim prywatnym środkom finansowym. Poprzez kłamstwa, ktorych dopuszcza sie Fundacja bedę zmuszona podać Fundacje do sądu o zniesławienie. Rownie post napisany na tym wątku też będzie dowodem. Proszę przestać kłamać.[/quote] Nie jestem związana z Fundacją Pegasus. Jeśli chodzi o faktury proszę się zastanowić kto za co płacił. Nie twierdzę, że wszystko pokrywają Stowarzyszenia i Fundacje ale udzielają Pani pomocy a wypiera się Pani tego w mediach co szkaluje dobre imię wszystkich organizacji. Dodatkowo sugerowanie, że mamy zyski z utylizacji- następnym razem proszę się zastanowić jak Pani działa. Przez program Pani Jaworowicz właściwie sama Pani zgłosiła się do prokuratora w związku z fałszowaniem dokumentacji itd. Jest to niezwykle przykre, wszyscy uważamy Panią za osobę, która po prostu się pogubiła i skrzywdziła zwierzęta nieświadomie ale nie ma już ucieczki od odpowiedzialności prawnej. Tyle z mojej strony w tej sprawie. Do Mitsune: Zdjęcie z bloga pokazuje, że koń był bardzo chudy. Potwierdza to opinia wet. Jeśli piszesz o tych bzdurach opowiadanych podczas nagrania, że koń wychudł w ciągu 7 godzin transportu to nie tylko ośmiesza twoją wiedzę o koniach a ogólnie o biologi żywych organizmów.
  13. Brałam udział w nagraniu i wyszłam delikatnie mówiąc oburzona. Nagranie było bardzo tendencyjne (na szczęście na ekranie nie było to tak widoczne). Zaproszono gości, którym nie dano dojść do słowa albo ich wypowiedzi były wycięte. Oprócz Fundacji Pegasus były Zwierzęta Eulalii i Biuro Lobbingu Prozwierzęcego zaproszone min. do rozmowy o targach zwierząt gospodarskich- tego tematu właściwie nie poruszono. Był tez przedstawiciel Kancelarii Prezydenta RP, również nie dopuszczony do głosu. Na koniec usłyszeliśmy z ust prowadzącej "to trzeba było krzyczeć"... Całość wyszła niespójna, nie pomogła „zwykłemu człowiekowi” w zrozumieniu dramatycznej sytuacji zwierząt w Polsce. Fundacja Pegasus w trakcie nagrania została wielokrotnie oczerniona, stosowano nawet triki anonimowych "rozmówców telefonicznych"- było to wyjątkowo żenujące. Jeśli chodzi o sprawę Diagonala po zapoznaniu się z dokumentacją przyznaję 100% słuszność fundacji- każda organizacja na ich miejscu postąpiłby identycznie. Dodatkowo gdyby "uprzejmy sąsiad" zgłosił sytuację jako znęcanie się nad zwierzętami np. mojej fundacji odebrałabym zwierzę interwencyjnie. Twierdzenie jakoby koń był po prostu chudy kojarzy mi się z tłumaczeniem ludzi podczas moich najgorszych interwencji- typowe. Dowody pokazują, że zwierzę pięknie wyglądało zanim trafiło do Pani Wioletty, opinia wet jest druzgocąca a aktualne zdjęcia pokazują, że zwierzę wygląda dużo lepiej. Osoba Pani Wioletty nie budzi mojego zaufania, okłamała wielokrotnie fundację (wyobraźcie sobie, że taka sytuacja zaistniała np. przy waszych były tymczasowiczach- jak byście się zachowali?), sfałszowała dokumenty (dodatkowe podejrzenia fundacji wzbudził fakt, że według zaświadczenia z utylizacji koń ważył o połowę mniej niż w dniu gdy trafił do Pani Wiolety). Moje wątpliwości budzi również fakt wykorzystywania konia do jazdy. Dodatkowo Pani Wioletta twierdzi, że nikt jej nie pomaga. Tuż po nagraniu okazało się, że jest to nieprawdą a jedna ze znajomych fundacji nawet tego samego dnia dostała kolejne faktury za leczenie i utrzymanie jej zwierząt. Zapraszam do zapoznania się z oświadczeniem Fundacji Pegasus, które dokładnie opisuję historię Diagonala, przedstawione są tam również dokumenty i zdjęcia [URL="http://www.pegasus.org.pl/"]Fundacja PEGASUS[/URL] Diagonal przed adopcją [IMG]http://www.pegasus.org.pl/DIAGONAL/przed2.jpg[/IMG] Po pobycie w kochającym domu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/156/726b116e923585bfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://images45.fotosik.pl/160/7f5414ec1aa2b15fmed.jpg[/URL] Aktualne zdjęcia w Fundacji [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/160/79c1e2cf91589a72med.jpg[/IMG][/URL] [I][SIZE=1]zdjęcia: [URL="http://www.pegasus.org.pl/"]Fundacja PEGASUS[/URL][/SIZE][/I] Pani Wioleto po nagraniu każdy nawoływał do rozmowy, spotkania. Czy od czasu nagrania kontaktowała się Pani z Fundacją Pegasus? Dowiadywała o stan zwierząt? Chciała je odwiedzić? Dowiedzieć czegokolwiek o ich sytuacji? Czemu koza Kasia nie ma jednego ucha? Czemu miała wylew? Nie twierdzę, że jest Pani złą osobą ale z własnej winy straciła Pani zaufanie fundacji, tym bardziej oburza mnie Pani późniejsza postawa. Chciałabym również zaznaczyć, że czyny jakich Pani dokonała reguluje kodeks karny i Ustawa o Ochronie Zwierząt.
  14. [quote name='ewatonieja']my chętnie wykorzystamy zdjęcia w akcji promującej adopcje psów niepełnosprawnych:cool3:[/quote] Ależ proszę bardzo :) Tylko wyślijcie mi potem żeby mogła się ucieszyć :)
  15. Wierzymy, że się uda nunie wyleczyć. Nie wygląda to najlepiej i niestety ją boli ale jest pod dobrą opieką, ma dobrych wet...więc ma szanse.
  16. No no no Rudolf faktycznie ma lekkie "wcięcie w tali"
  17. Dzięki Murka za tak wspaniałą opieke :) Koszty zaraz zwracamy
  18. Jeszcze za wcześnie na ogłoszenia, najpeirw musimy się dowiedzieć co z łapką i oczywiście sterylka.
  19. Tak, znajoma tego człowieka nam zgłosiła sprawę. Pan zrzekł sie praw do suni. Twierdził, że nie wychodziła bo nie chciała, miała tam jedzenia pod dostatkiem, nie zostawił połamanej łapy tylko zooperował (choć niestety nie została przypilnowana i źle się zrosła) ...."tylko" zapomniał, że "to coś" to istota czująca i mające potrzeby wyższe niż te fizjologiczne. Bonka siedziała sama w piwnicy z małym okienkiem, przynoszono jej tylko jedzenie i czasem posprzątano... najważniejsze, że teraz może zacząć żyć, byleby tylko łapkę udało się naprawić tak by nie sprawiała bólu.
  20. Faktycznie już lepiej chodzi- trzeba ją odchudzić i musi ukształtować mięśnie bo w piwnicy to za wiele możliwościu ruchu nie miała. Murka bardzo się cieszę, że jest u ciebie. W końcu zobaczyła świat a nie szare ściany.
  21. "Byłam piekny szczeniaczkiem, miałam mamę i rodzeństwo. Oderwano mnie od rodziny i trafiłam na ulicę. Nie umiałam sobie poradzić, duzi ludzie nie chcieli mi pomóc. Kiedyś próbując przejść przez ulice uderzył mnie samochód, złamałam sobie łapkę. Trafiłam do Pana, który chyba mi pomógł, robili przy łapce dziwne rzeczy ale już tak bardzo nie bolała. Łapka niedomagała i nie lubiłam spacerów- bałam się. Spędziłam u dużego 3 lata w piwnicy. Tylko jadłam, nie ruszałam się i teraz mam duży brzuchol a po operacji nieco krótszą jedną łapkę. Teraz jestem w fajnym miejscu, kocham ludzi, uwielbiam jak mnie miziają... a i spacery nie są takie straszne. Mogę być tu tylko na jakiś czas, duzi mówią, że muszę znaleźć ludzi którzy mnie pokochają i podarują ciepły dom pełen miłości- czy to ty jesteś tym domem, pokażesz mi co to znaczy prawdziwy DOM?" Sunia Bona miała wypadek w wieku 4 miesięcy, łapa została zdrutowana ale pozostała nieco krótsza niż inne. Ostatnie 3 lata swojego życia mieszkała w piwnicy z której nie wychodziła. Jest pięknym zwierzakiem, wygląda jak niedźwiadek. Jest bardzo przyjaźnie nastawionym do ludzi. Przebywa w hotelu u Murki. kontakt w sprawie adopcji: tel. 791954640 Agata Rybkowska
  22. Byłam wczoraj na konferencji, Pani Dyrektor pokazała nam część schroniska, odpowiedziała na nasze pytania. Generalnie odpowiada na wszystko tak jak Bertanika: wady projektu, robimy co możemy, pogryzienia to pojedyńcze przypadki, w tym roku ZAGRYZIEŃ było 5. Nic nowego się nie wydarzyło...Co do psiaka z łapą P. Dyrektor twierdzi, że został uśpiony jednak po doprowadzeniu do szpitala dostał zapaści bo miał chore serce. Panie z urzędu bardzo chciały szybko skończyć, nie oglądać schroniska za wiele, nie oglądać geriatruma P. Dyrektor niech nie odpowiada na większość pytań. Dziś odbędzie się spotkanie dotyczące schroniska i poprawy strony technicznej istniejącej placówki.
  23. [quote name='Kora']Madallena, to nie jest odlegly temat skoro w wyliczance pytan pojawia sie takie "dlaczego odmawia sie adopcji" to masz odpowiedz. Kora proszę Cię, sama piszesz, że jesteś tam tyle lat. Odmawia się adopcji min. psów, które po prostu się Dyr. podobają. Ja, Maupa, Lavinia i wiele innych osób budzą zaufanie, mają dobre warunki a odmówiono adopcji (ja jako jedna przyznałam się, że działam na rzecz zwierząt i ku mojemu zaskoczeniu to był mój minus). Oczywiście byłam też świadkiem wzorowego zachowania Dyr. kiedy ludzie delikatnie mówiąc chorzy (pijani, obsmarkani, jedzący własne gluty...)chcieli adoptować psa. Dyr. powiedziała nie, musze też stwierdzić, że psiak miał szczęście, że ich zauważyła bo pracownik już im psa na smyczy w biurze wydawał (ogromnego psa w typie kaukaza).
  24. [quote name='Bertanika']Czy widziałaś żeby w Marketach wszystkie towary były oznaczone hasłem promocja....... ? Promocja w schronisku dotyczy tylko wybranych zwierząt Jak sobie wyobrażasz promocję 2.500 zwierząt ?[/quote] To jak to w końcu jest, w schronisku jak w supermrkecie czy nie? Bertaniko teraz to już mam 100% pewność kim jesteś, witam! To z tobą niegdyś dyskutowałam o suni, która ma u Was tak wspaniale, że aż jeszcze kilka dni w schronie i by zmarła. To ty też uważasz, że starsze psy mają u was jak w raju i w związku z tym nie są do adopcji...no chyba, że lekarzowi weterynarii. Jak sobie wyobrażam promocję tych zwierząt? NORMALNIE! Baza danych, opis, na stronie umieszczony np. w pliku pdf. W końcu na Paluchu jest osoba która się tym zajmuje, specjalny etat! Ile dziennie przychodzi psów i wychodzi? Podział na psy w typie rasy, suki, psy i szczeniaki tak żeby kazdy łatwo mógł znależć czego szuka. Dziś na Paluchu to jest tak: -Witam chciałabym jakiegoś mocno starszego psa - U Nas mają jak w domu, nikt im nie zapewni takiej opieki lub -Witam uwielbiam tą rasę, pomagam takim zwierzętom szukać domu, chciałbym porobić zdjęcia i dowiedzieć się jaka sunia jest - Nie można robić zdjęć, tu jak w supermarkecie sami dbamy o promocje zręsztą Pani Pani tego psa na naszej stronie. A jak Pani ją ogłosi to ludzie będa dzwonili - Jest ale wygląda jak młoda zdrowa piękna sunia w szczytowej kondycji a jest chorą staruszka - brak odpowiedzi... u nas jak w supermarkecie Piszesz 2500psów, no właśnie więc co jest potrzebne? Baza danych z pradziwego zdarzenia dla adoptujących bo chodząc po Paluchu można się załamać, rozpłakac, adoptowac psa tylko pod wpływem emocji, wystraszyć i...zgubić.
×
×
  • Create New...