-
Posts
3127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agata-air
-
[MLB] RUDKA przeszła metamorfozę teraz szuka domu
agata-air replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Po kąpieli na ulubionym miejscu wszytskich "nakanapowych psów do towarzysztwa" heheh [IMG]http://images8.fotosik.pl/496/be641ea1efd6207a.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/496/14a5e313e8f371c8.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/497/9b05864616ed1b69med.jpg[/IMG] Dziś dzień zabiegów pielegnacyjnych więc było czesanie, kąpiel, czyszczenie uszu a zaraz jedziemy na obcięcie pazurków i odrobaczenie ;) -
U Zuzi w porządku (dobrze sie czuje w nowym domu, Pani ja uwielbia, z labkiem też dobrze), przekazuję wieści Energy jak tylko jakieś dostaje. Na fotki czekam, maja byc w tym tygodniu. W następnym tygodniu Zuzia będzie miała wyciany mały guzek, którego fragment zostanie poddany analizie. edit: zapomniałam o łapie bo nie ma już praktycznie sladu po urazie.
-
BOLO - Genialny ONek ma cudowny DOM!!!!!!!!! Rudolf ma osobny wątek :)
agata-air replied to Viris's topic in Już w nowym domu
Byłam dzis u chłopaków :) Pan Czekolada przywitał mnie radośnie przy furtce, dał sie wygłaskać, ogonek latał mu w każdą stronę. Psiak ma swój charakter, potrafi uszczypnąc człowieka (mi tego nie zaprezentował ale właścicielka hotelu relacjonowała). Jest strasznie miły a z wyglądu totalne cudo. Trochę taki lablador...tyle, że łapki od jamnika- w skrócie niski przystojniak. Onek jest ulubieńcem hotelu, strasznie miły pies. Zachowuje się w boksie bardzo grzecznie, nic nie niszczy. Viris czy oni są odrobaczeni (jeśli tak, to kiedy i czym)? Ważność szczepienia na wściekliznę kończy się 16.11 więc trzeba ich przygotować do kolejnego i wirusówek (mają ze soba tylko zaświadczenie o wściekliźnie, dobre papierki dostałam?) -
[MLB] RUDKA przeszła metamorfozę teraz szuka domu
agata-air replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
JA Ci do tego czasu dostarczę jak najwięcej inf, nowe foty i jakiś filmik, co? Trzeba laskę porządnie wypromować, ona ma charakter na szóstkę, pies marzenie. edit: Fotki z dziś :) Rudzia na posłaniu mniejszego psiaka (czym mniejszy kocyk tym lepiej..) [IMG]http://images8.fotosik.pl/496/bbf0c0c4fdf07411.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/496/61ab27c2dce28173.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/496/4492d451b66e0385.jpg[/IMG] -
[MLB] RUDKA przeszła metamorfozę teraz szuka domu
agata-air replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Rudzia już w DT. To wspaniała sunia, jest bardzo miła, łagoda, cierpiliwa. Mimo tego co przeszła ufa człowiekowi. Grzecznie jeździ autem. Poradziła sobie na spacerze w wielkim mieście, ku mojemu zaskoczeniu bez większych oporów weszła do windy. Zdecydowanie nie radzi sobie przy wyższych schodach, na szczęście tu nie musi pokonywać takiej bariery (jednak domek np. 2-3 piętro w bloku bez windy odpada). To idealny pies dla człowieka lubiącego spokój, szukającego wiernego przyjaciela. Na razię mogę napisać tyle :) -
Sznaucer średni - zabieramy do płatnego DT - POJECHAŁ DO DOMU :)
agata-air replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
E tam schudł...ok. 1/10 kilograma hahhahahahaha -
Sznaucer średni - zabieramy do płatnego DT - POJECHAŁ DO DOMU :)
agata-air replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
U Tolka wszytsko w porządku :) Fotka z niedzieli, Tolek obserwował jak Michał jeździ na cross'ie a potem wypoczywali na trawce hehe [IMG]http://images39.fotosik.pl/348/3f2843e626c46f3fmed.jpg[/IMG] -
Staruszek N.N. Niech świat wie, że żył tu i Miś
agata-air replied to agata-air's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
(*) żegnaj -
Taks a można gdzieś teraz kupić twoje obróżki/szelki/smycze? :)
-
Nelka ja jutro jeszcze raz zadzwonie do tych wetów żeby przesłali karty zdrowia- warto znać historie choroby (ze sterylką i powłokami jest jeszcze jedna kuriozalna opcja ale to napiszę komuś z AB na pw, Lavinia powinna pamietać sytuacje z wetami z Lublinam, a jak nie jest gdzieś na wątku na AB). Z tym ciężarem moczu coś tu nie gra, tzn. Sylwia podała chyba złe wartości (właściwie gra bo jeśli miała taki to prawidłowy ale nijak ma się to do diagnozy weta Tomasza R.)
-
[quote name='emila_e'](...) PS. To na naszą prośbę odbyła się wizyta po adopcyjna przeprowadzona przez Agnieszkę[/QUOTE] Emilia poszukajcie na AB kiedy była Agnieszka? Pamiętam, ze było to w dziale zamknietym. Może uda sie coś udowodnić z tymi dokumentami. edit: jak była Agnieszka (która robiła też przedadopocyjną wizytę dla Zorki) to w książeczce był wpisany umówiony termin sterylki chyba na wrzesien. Potem pojawił się wykonany w listopadzie...
-
[quote name='Energy']Niezależnie od tego czy to po sterylce czy po cesarce nie wiem jaki wet mógł zostawić niezszyte powłoki brzuszne:shake:nie chciało mu się założyć kilku szwów...[/QUOTE] W psudohodolach to jest oszczędność. Nie zszywają powłok przy cesarkach bo wiadomo, że za kilka miesięcy będzie kolejna. W ten sposób nie muszą szyć i nie muszą rozcinać. Życie psa krótkie i niebezpieczne? Tam się tym nikt nie martwi. Kiedy suka już nie moze rodzić nie zszywa się jej nawet macicy. Natomiast nie zszycie powłok przy sterylce? Z tym sie nie spotkałam. Dlatego zasugerowałam, że może jednak wcale nie jest "ciachnięta" (jeśli nie, to ogromny wstyd, dla każdego kto miał bliski kontakt z tym psem, że nigdy nie zauważono niezszytych powłok brzusznych) [COLOR=slategray]ps. Agucha- zupełnie Cię nie rozumiem ale ok. Nie powinnam wogóle od początku pytać.[/COLOR]
-
Albo jest wysterylizowana tylko popełniono błąd więc się nie przyznają- książeczki Sylwia oddać jednak nie chce. Wersję, że może jednak nie jest ciachnięta podpowiedziałam dziś Agnieszce (spotkałam się z nie zszywaniem powłok brzusznych przy cesarkach ale nie przy sterylce). W każdym razie USG tu prawdy nie powie. Poczekajcie na wyniki wszytskich badań... edit: Polla potwierdziła to na piśmie osoba przeprowadzająca wizytę i sama Sylwia. Jest dokłada data, dane weta.
-
Z dokumentów jakie mam wynika, że w książeczce były wbite dane wet. R... (kilka wzmianek o leczeniu nerek+sterylka) z którym kontaktowała sie Nelka (dzięki książeczce wiedziałyśmy z kim). On potwierdza leczenie nerek (diagnoze napisała tu Nelka) ale nie potwierdza sterylki. Jeśli chodzi o podejrzenie ciąży "bo zdjęcia" to nie przykładajcie do tego zbyt wielkiej wagi- Zorka pije niesamowite ilości wody i po tym wygląda jak suka ciężarna (słowa Agnieszki). Widziałam dziś Zorkę u wetów (tam odbierałam Zuzię), jest śliczna, malutka :) Radosna, łazi wszędzie za Agnieszką, jest dobrze odżywiona- na pierwszy rzut oka zdrowy buldog. Jednak przy zwykłym dotyku brzuszka widać, ze powłoki brzuszne są nie są zszyte. Zuzia czuje się dobrze, jest bardzo kontaktowa (co mnie zaskakuje bo kiedy ją oddawałyśmy była bardzo wycofana). Ma wyleczoną skóre i uszy (oddawana była w trakcie leczenia). Zorka lekko złapała ją za łapę- ma ją lekko opuchniętą i kilka ranek ale kość jest cała, nie kuleje, szybko dojdzie do siebie. Po tej sytuacji Zorka ugryzła ją jeszcze raz...tym razem w tyłek (zupełnie nieszkodliwie ale trzeba na Zorkę uważać).