-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
Dzięki, Karusiu :). Może być Calinką, ma białe znaczenie i rzeczywiście jest chyba sporo starsza niż mi się wczoraj wydawało. Tutaj pierwszy spacer pozaogródkowy: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_VJqEnWaRI/AAAAAAAABaU/2q0G3Js2B4E/IMG_3488.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_VM4SPthII/AAAAAAAABbI/8gEZjN0GaBI/IMG_3505.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_VNgW3IjeI/AAAAAAAABbk/K1bPWM3y0QU/IMG_3507.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_VOsvZ6ctI/AAAAAAAABcA/nolByTetdag/IMG_3492.JPG[/IMG] Tu widać, jak stawia tylne łapki: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_VPbXj-RII/AAAAAAAABcc/oLddevzNVYg/IMG_3484.JPG[/IMG] Jest wycofana. Narazie bardziej interesują ją inne psy niż człowiek. Trochę pokasłuje.
-
[IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_UYB4slhiI/AAAAAAAABXQ/t3lGjnteh3s/IMG_3477.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_UaBmg7sUI/AAAAAAAABXs/ZUNUVEmkqs8/IMG_3448.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_Uas5lw4uI/AAAAAAAABYM/rRbtoBMy5Rk/IMG_3465.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_UbcH48EoI/AAAAAAAABYo/gWv9g7gR-TE/IMG_3467.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_UcFxOV2KI/AAAAAAAABZI/S6CuWQujrdU/IMG_3481.JPG[/IMG] Jeśli ktoś kojarzy i mógłby mi pomóc w identyfikacji, bardzo proszę. Jutro, najdalej w sobotę rano będziemy w lecznicy. Z tylnymi nóżkami jest coś nie tak, być może jakieś stare złamanie powypadkowe (?) Jeśli ktoś mógłby zrobić dla Patynki bannerek, również bardzo proszę.
-
KRAKÓW. Odrzucona, skrzywdzona Sara - MA DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Bardzo prosimy o pomoc w transporcie Sary do programu. -
Patynka zachowała czystość (ale to brzmi;)) przez noc - wysiusiała morze na dworze. Śniadanie dostała z ręki - zjadła z ogromną ochotą, ale wyraźnie się mnie boi. Dlatego będziemy się karmić z ręki, bo to jedyny powód dla którego decyduje się sama do mnie podejść. Wykąpałam ją - powoli i delikatnie- pozwoliła na wszystko.
-
[quote name='karusiap']a tamtego ktos wzial?? Patynka z tego samego boksu ze stajni?jesli tak to super,bo taka podobna bida tam stala wlasnie[/QUOTE] Tak, Patynka jest z tego samego boksu. Nie wiem, czy ten łaciaty został zabrany, suczka była przerażona, musiałam z nią wyjść. Wyszłam wyjąc z bezradności. Ten samczyk miał na imię Farcik (?) bodajże (któraś z wolontariuszek go rozpoznała) - może komuś uda się go zidentyfikować.
-
Suczka zwinięta w kłębuszek śpi. Narazie w osobnym pokoju. Jadła dzisiaj łapczywie - małe porcje w odstępach, żeby nie było sensacji. Zrobiła kupę na zewnątrz, zna smycz. Ale siusiać nadal nie chce:shake:. Z lewej strony pupy i na uszku ma małe miejsca bez sierści. trzeba się do niej zwracać powoli i delikatnie. Ma bardzo marne mięśnie w tylnych łapkach. Ale jest bardzo dzielna. Idę poczytać, Ulaa:loveu:, o "Twoich" staruszkach - wspaniale, że nie wrócą na Rybną. Tak jak piszesz, oby jak najwięcej psów nie musiało wracać!
-
[quote name='Foksia i Dżekuś']Aniu jestes niesamowita ,przeciez juz nie mialas miec tymczasów ale rozumiem ze w obliczu katastrofy maż sie zgodził. Aniu nie wiem czy wiesz ale wczoraj ewakuowalysmy psy z niepolomic ,a dzisiaj Bozena musial sie ewakuowac ze swoimi zwierzakami .[/QUOTE] Beatko, Krzyś jest w Brukseli i bardzo się denerwuje sytuacją w Krakowie. Gdyby był na miejscu, bylibyśmy mobilni (samochód) i pomoglibyśmy więcej - musiałam inaczej organizować sobie transport na Kobierzyńską. Nie mogę brać na dłużej tymczasów, niestety - bo bardzo możliwe, że w czerwcu wyjedziemy (a to tylko jeden z powodów). Dlatego myślę intensywnie i coś wymyślę - Suczka do schronu nie wróci. Wiem o Bożence i czuję cholerną bezradność.
-
Florentynko:loveu:, wspaniałe stado utopców! "Mój" utopiec ma już watek, ale mam problem z linkiem - małopolskie, suczka z powodzi. Kraków. Nie chcę, żeby wracała do schroniska.
-
Suczka, którą zabrałam - nie wyobrażam sobie jej powrotu do schroniska. Będę szukać innych rozwiązań: [URL="http://www.dogomania.185916-Suczka-z-powodzi.-Krak%C3%B3w."]http://www.dogomania.pl/threads/185916-Suczka-z-powodzi.-Krak%C3%B3w.[/URL]
-
Jest jedną z masy psów ewakuowanych dzisiaj z Krakowskiego Schroniska... Filigranowa Powodzianka. [IMG]http://lh3.ggpht.com/_-4Mmn7oWYI8/S_QjV74vT_I/AAAAAAAABWY/apIPQ1VPBdU/IMG_3429.JPG[/IMG] Jest u mnie. Potwornie przestraszona, ale łagodna, potulna chudzinka. Nie mogę teraz pozwolić sobie na dłuższe tymczasowanie psa :shake:, ale... nie wyobrażam sobie jej powrotu do schroniska po tym wszystkim, co się stało. Stąd ten wątek. Będę szukać innych rozwiązań. Na razie tyle. Jeszcze nic o niej nie wiem. Jest nieduża, w czasie transportu uspokoiła się na kolanach. Ma coś z pinczerka chyba. Zrobię więcej normalnych zdjęć, ale teraz niech wypoczywa. Nazwałam ją Patynka. [B]Kontakt:[/B] [B]509 166 430[/B] [B][EMAIL="psywpotrzebie@gmail.com"]psywpotrzebie@gmail.com[/EMAIL][/B] [B][COLOR=navy]Aktualizacje:[/COLOR][/B] [B]21.05.10:[/B] [B]Info po pierwszych oględzinach w krak - vecie:[/B] [B]Patynka ma ok. 7 lat, waży niecałe 6 kg, ma chore serce. [/B] [B]Kiedyś miała wypadek, który pozostawił skrzywioną miednicę i krótszą lewą tylną łapkę, i[/B] [B]infekcja sutków, uszu i gardła wymogła antybiotyk.[/B] [B]22.05.10:[/B] [B]Informacje ze schroniska:[/B] [B]"Moja" Patynka jest Calinką. Siedziała w schronie od 2006 roku. [/B] [B]Trafiła tam po tym, jak zabrano właściciela do szpitala. [/B] [B]Miała wtedy znaczną nnadwagę (teraz to same kostki). [/B] [B]Wg schroniskowych info urodziła się ok. 2001 roku. [/B] [B]W 2007 roku doszło w schronisku do pogryzienia :( - chodzi właśnie o lewą tylną łapę, więc to, co dzieje się z łapą teraz ma z tamtym wydarzeniem związek. [/B] [B]Została wysterylizowana.[/B] [B]To wszystko. W schronisku nie była leczona na nic, nie przyjmowała żadnych leków.[/B] [B]Roboczy tekst ogłoszeniowy:[/B] Patynka to nieduża, filigranowa suczka. Kiedy właściciel trafił do szpitala, ona pojechała do schroniska. Nikt jej już nie odebrał. Spędziła cztery lata w betonowym boksie. Nie dawała rady. Psy pogryzły ją dwukrotnie bardzo poważnie, serce zaczęło dolegać. Nikt nie dostrzegał drobniutkiej, nieśmiałej suczki, więc z czasem straciła nadzieję. Schudła i przygasła. Wraz z innymi zwierzętami została ewakuowana z Krakowskiego Azylu w czasie powodzi. Nie może tam wrócić, teraz, kiedy ponownie zaczyna się otwierać, przypominać sobie świat inny niż ten zza krat. Patynka ma ok. 7 - 9 lat, jest łagodna w stosunku do ludzi (także do dzieci) i innych psów. Zachowuje czystość, spaceruje na smyczy, spokojnie zostaje w domu sama. Jest cicha i uległa. Uczy się ufać, uczy się nie bać. Jest zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana. Bardzo potrzebuje DOMU, czułej osoby, która da jej poczucie bezpieczeństwa i troskliwą opiekę na zawsze.
-
KTO CO MOŻE dla EWAKUOWANEGO KRAKOWSKIEGO SCHRONU
salibinka replied to Rudzia-Bianca's topic in Akcje
[quote name='Sayrel']Ktos bedzie mial spisy psow, ktore poszly z kobierzynskiej? Bo bede chciala ta biala hasiore odnalezc:( Nie zdazylam sie doinformowac gdzie poszla.[/QUOTE] Z tego, co widziałam - nie ma chyba takiego spisu (?!) - wchodzi się do stajni, wybiera psa, spisano moje nazwisko, adres i telefon w notesie, ale nie przypisano konkretnego psa. Wszystko dzieje się bardzo szybko. -
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
salibinka replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
Zaznaczam. Wróciłam z suką jakąś godzinę temu - cały czas są psy - mniejsze i większe. -
Widzę, Alu, że jesteś - bo "świecisz" ;). Co u Aresa i pana Zbyszka? Jak sobie radzą w tej potopowej aurze?
-
Odepchałam i czekam na numer konta. Ale mam pytanie - co dalej z Yogim? Madallena go jednak nie wyciagnie, wiec kto?
-
Ja nie widzę siebie na liście deklarujących. Nie dostałam numeru konta, chociaż prosiłam.
-
KRAKÓW. Odrzucona, skrzywdzona Sara - MA DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Czekamy na wieści. Widać w "Kundlu", że już jest szczuplejsza. Żałuję, że nie mogę być jutro pod Dżokiem. -
Czyli decyzja podjęta? Proszę o numer konta, wpłacę swoją deklarację.
-
KRAKÓW. Odrzucona, skrzywdzona Sara - MA DOM :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Będziesz próbować z Sarą w niedzielę po Dżokiem? -
Wysłałam. Wysłałam też odpowiedź tej pani, żeby powiadomiła przede wszystkim osobę, z którą kontaktowała się wcześniej w sprawie Yogusia. Myśląc, że będę na tym spotkaniu dzisiaj, zadzwoniłam do pani Zofii od Yogusia. Spróbuję podsumować info od Niej: Jest cudownym, bardzo spragnionym człowieka stworzeniem:loveu:. Podobno wchodzi pod nogi, żeby być jak najbliżej. Łagodny i przyjazny. Jedyną sytuacją problemową jest pielęgnacja - strzyżenie, kąpiel - wywołały w Yogusiu dużą panikę. Podobno podano mu wtedy sedalin. Pani Zofii trudno stwierdzić, czy nie widzi całkowicie. Problemy ze skórą pani Zofia przypisuje przebiałczeniu - wyłysienia, swędzenie, wygryzanie, drapanie. Ponoć poprawia się po zmianie proporcji - zmniejszeniu ilości białka. Yoguś ma też ogromny apetyt. Miał sporą nadwagę, teraz schudł. Dobrze sobie radzi, całkiem nieźle daje się prowadzić na szelkach :). Z psami i kotami ok. Kiwa się, "kołysze" (?) - pani Zofia nazywa to chorobą sierocą. Jest znakiem zapytania, jeśli chodzi o zachowanie w mieszkaniu, czy domu (najpierw była komórka, potem schronisko). Nie zachowuje czystości. Jest zaszczepiony na wściekliznę, pozostałe pani Zofia ma sprawdzić. Odrobaczony jakiś czas temu (do powtórzenia), nie ma czipa, ale mogą zrobić. Myślę, że warto rozważyć propozycję ZuziM i koniecznie WET.
-
Dostałam właśnie smsa od p. Agnieszki. Odwołała dzisiejszą wizytę :(. Rezygnuje :(. Madalleno, jeśli podasz mi swój telefon, wyślę Ci tego smsa. Tu napiszę tyle, że pani doszła do wniosku, że jako osoba samotna i bardzo dużo pracująca (do 10 godzin) nie poradzi sobie. Bardzo, bardzo mi przykro.