-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
Teraz pewnie jeszcze inaczej wygląda. A jakby tak jeszcze raz? - nowe zdjęcia, nowe allegro z nowym tekstem, nowy plakat, nowe rozwieszanie, nowe inne ogłoszenia, nowa wiara, że się uda, nowe wszystko? :cool3: No? Mmmm? Hę? :loveu:
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Agent śledczy i agentka od zadań specjalnych - piękny duet:loveu: -
Jeżeli uzbierają się jednak stałe deklaracje na szkolenie (bo chyba się coś rusza w tej kwestii:lol:), bardzo proszę o przekazanie tych 100zł bezpośrednio na potrzeby psów u Neris. Powodzenia!:loveu:
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[CENTER][LEFT]Plakat Nemusia: [/LEFT] [SIZE=4][B][url=http://www.box.net/shared/81li1volqy]nemoplakatPDF.pdf - File Shared from Box.net - Free Online File Storage[/url][/B][/SIZE][/CENTER] -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='jotpeg']jak tu pomoc?? moze akcja plakatowa? :roll:[/quote] Odkopię mój plakat i jeszcze raz wstawię tutaj i na pierwszą stronę też. Jeśli ktoś będzie mógł... wydrukować i powiesić w swojej okolicy - bardzo proszę :loveu: -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images45.fotosik.pl/77/6198a6e120bed233med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/77/d4bb31026e246be5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/73/5b83c8be1285bb23med.jpg[/IMG] [CENTER][IMG]http://images38.fotosik.pl/73/4b13dd00573c3cf9.jpg[/IMG] [/CENTER] -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Ciotka Irena tylko czyta:oops: Zabrałam się za kolejną turę ogłoszeń ( oczywiście Nemusia też). Nemuś ma jednego obserwatora na allegro. Denerwują mnie ludzie, na co czekają? Idę popracować.[/quote] Dziękuję, Irenko:loveu: - pracusiu kochany! -
Trafiłam na wątek, przeczytałam artykuły. Warsztat dziennikarski bardzo mierny i nieprofesjonalny. Nie dziwi mnie to nawet w odniesieniu do DP, bo elitarność zawodu dziennikarza to generalnie głęboka przeszłość, teraz to zajęcie nie elitarne a "egalitarne":evil_lol: - każdy to robić może, jeden lepiej, drugi... gorzej, agresywniej, śmielej - byle się kręciło i bulgotało. Na tym właśnie umarł kiedyś na amen mój idealizm zawodowy, a potem i sam zawód. Fuj. No nic. [B]Chciałabym z całego serca podziękować pani Ani za pomoc w sprawie Bazylka (w bardzo kiedyś trudnej sytuacji), za przyjęcie krężlowskiego Ślepaczka [/B](którgo mieliśmy zaszczyt wieźć kawałek z tego piekła i na którego p. Ania czekała cierpliwie do nocy, bo nie mogliśmy wydostać się z Katowic) [B]oraz za chęć przygarnięcia jamnisi Tekli z nowotworem i chorym sercem [/B](Teklunia trafiła wtedy do mnie, ale wiem, że p. Ania była gotowa przygarnąć sunię). Pozdrawiam, p. Aniu (może Pani czyta), jeszcze raz dziękuję za niespotykane w tym świecie serce.
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Ok., tylko teraz, póki co, komórkowe tylko. Popstrykamy sobie ;), tylko Nemuś z tych mało statycznych, więc komórką go złapać to wyczyn :evil_lol: -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Nemeczek ładuje się na kolana przednimi łapkami:multi: - czyli coraz pewniej obciąża bezgłówkową tylną nóżkę :). Plakaciki pojechały do Poznania - może tam ktoś go wypatrzy. Mała szansa, ale cóż. Czeka nas wesoła wspólna podróż do Wawy, tam też go "powieszę", gdzie się da. Nikt nas nie odwiedza tutaj ostatnio:-(, idziemy się obrazić z Nemusiem na łaciato:obrazic:;) -
Moja NANCY znalazła cudowny dom... Będę tęsknić Kochana..
salibinka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']A i my się witamy :) Nancy wczoraj siedziałam prawie 9h sama i jak zwykle nic kompletnie nie zrobiła :loveu: tylko gryzaka ubyło. Za to potem pędziłyśmy na trawkę na siq :oops: Salibinko, a może znowu jacyś Twoi znajomi szukają szczeniaczka? Wiesz, co tam u Garego?[/quote] Zrób domkowi Garego wizytę poadopcyjną:diabloti:. Poskrobię do nich o wieści i jakieś fotki :) Mam znajomego, który marzy o psie, ale sam zdaje sobie sprawę, że za dużo pracuje i podróżuje po świecie, żeby go mieć. Innych chętnych brak:roll:. Soemko, będą szczeniaczki miały wątek? Gdzie ich tu szukać? Nancy cudna :). Teraz trudny czas dla nużycowców - przesilenie (sama się obstawiam różnymi wspomagaczami odporności i dodatowymi witamikami dla Edena, a preventic jak znalazł, bo i kleszcze się budzą), wet radzi zawsze czujność w tym czasie. -
Moja NANCY znalazła cudowny dom... Będę tęsknić Kochana..
salibinka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Odwiedza, odwiedza - po cichu ;) a głośno wyraża szacunek za uratowanie szkielecików ze schronu :Rose: -
Na razie nasza zmyślna jamnisia odłożyła nauki kicania po drabince na potem i zajęła się ustawianiem stada:lol:. Obecnie rządzi:-o bez pardonu zajmując miejsce szefowej pekinki Cziki. Biorąc pod uwagę, że w skład jej świty wchodzi również ONka, nie pozostaje nic innego jak z uszanowaniem pochylić czoła przed małą dyktatorką ;). Asia się cieszy, bo to dla Niej znak, że sunia czuje się w pełni zadomowiona. Tekla Tosia śpi wiernie ze swoją panią, przed snem dostaje napadów opiekuńczej lizawki - co wystaje - wylizane i nie ma zmiłuj :evil_lol:. Ma ogromną wolę życia i... tycia, trzeba więc uważać, bo ze względu na serduszko i królewski wizerunek ;) grubaskiem zostać nie może. Zdarza jej się podobno do tej pory walnąć koopsko na środku pokoju zaraz po spacerze:-o:evil_lol:, ale (zdaniem Asi) niechże ma ten "przywilej" z racji przeszłych cierpień i obecnego jej ukochania ;).
-
Ja też z ogromną przyjemnością obejrzałam zdjęcia Poziomki:multi:. Szczęście i piękno precelkowe ;) w całej krasie!
-
"Chyba "lekko" mam dość i zaczynam myśleć o opuszczeniu dogo. Pomagać można w inny sposób.[/quote]" Nie, nie. Kategorycznie protestuję przeciw takiemu myśleniu, Irenko. Nie poddawaj się. Nastawanie na Twoje dobre imię to skandal, ale... nie da się go zniszczyć, bo tym imieniem podpisany jest [B]ogrom dobra[/B], które czynisz. Głowa do góry. Bardzo proszę o nr konta, na które mogłabym wpłacić cokolwiek, żeby wspomóc jakoś socjalizację psów Neris. Skoro to ich ostatnia szansa, trzeba ją wykorzystać. Rzeczywiście "Krzyczki" trzeba nadal promować, bo przecięty czytelnik z doskoku albo wcale - np. ja, żyje sobie w przeświadczeniu, że już po i jest właściwie ok:shake:.
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Przypominamy Nemeczka. Dom potrzebny bardzo, pomysły na "promocję" potrzebne bardzo - łaciate słoneczko chce mieć już własne miejsce, bez potwora - rywala ;), bezpieczne, takie, w którym będzie nr1 ukochanym na zawsze - wolnym łóżkowcem, szalonym zabawowiczem, wiernym towarzyszem i stróżem niezłomnym ;)... etatowym asystentem w kuchni, właścicielem pełnej miski i ciepłego koca... No, ten nasz Nemo już nie chce być Nemo! - wiecznym podróżnikiem - nieszczęśnikiem. Chce być domowym pupilem nie do odwołania. Mógłby być nawet Pimpusiem:evil_lol:, byle z własnym zapleczem:roll:. Bo... to nad wyraz smutne jest, kiedy inwestujesz w lizanie (liżesz i łapę podajesz i liżesz) inwestujesz w stróżowanie, układanie stosunków w stadzie, starasz się, jak możesz i jak... nie możesz, a tu wszystko na chwilę tylko i nie na zawsze:-( i mówią ci - DT, DT, DT... -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wellington']O nie ! Pomnik musi byc ! Czy chcesz czy nie :lol:[/quote] Taki:eek2:? Albo taki:shocked!:? Albo taki:eek:? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Mam chwilkę dla siebie (goście wyprawieni do Zakopanego:roll:), to opiszę Wam co nieco: Byliśmy wczoraj w lecznicy, bo nie podobało mi się to miejsce na łapce po zdjęciu szwów (dolny odcinek w miejscu po rance, który od dnia operacji nie wyglądał ok.). Dr Adamska podejrzewała, że wytwarza się odczyn (?) zw. ze szwami wewnętrznymi, ale wczoraj dr komenda stwierdził, że to nie to, bo ranka w sumie jest zasklepiona i nic się nie sączy, ale jednak... Do tego konspiracyjna lizawka i... klapa. Nemuś został niestety zakołnierzowany na tydzień (wszystkie majtasy nadają się miedzy bajki ;)) i psikamy antybiotyk na skórę w tym miejscu dwa razy dziennie. Powinno być w końcu dobrze. Łobuziak, wyprzytulany i rozpieszczany do granic możliwości (mimo moich błagań) przez gości, zaczął ustawiać mi Milusię:mad::shake:. Emocjonalny jest bardzo, wszędzie go pełno, więc już wiemy, że docelowo potrzeba Nemusiowi jędrnych, aktywnych ludzi. To taki psiak - hop hura i do przooodu!:evil_lol: Irenko, dzięki za kolejne Allegro:loveu:. Jestem zmęczona psią żonglerką i bardzo bym chciała, żeby Nemuś miał już swój domek - zrezygnuję nawet z pomnika:evil_lol:, byle tylko się znalazł DOBRY, kochany człowiek dla dla Nemeczka. -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Radzimy:evil_lol:, chociaż nie jest łatwo - całkowita reorganizacja ;). A Nemuś:loveu:... coraz częściej korzysta z łapki, apetyt ma niebywały, uczymy się siad na komendę i nawet dobrze nam idzie. Bystrzak i spryciarz, miewa własne zdanie i jasno określone poglądy na pewne sprawy. Nie lubi psich ciastek i gryzaków, za to uwielbia śmietnikowe rarytasy:evil_lol:. Wyczesujemy Nemusiowe biało-czarne poduszki i nie podobają mi się jego uszy - stadardowe czyszczenie brudasków nie wystarczyło, trzeba zadzialać. Eden, w ramach rekompensaty za życiowe niedogodności i uciszania mojego poczucia winy, dostaje dodatkowe śródnocne nadwiślańskie przebiegawki. Domki zaklęło, zapadły się w śnieżnej bieli w adopcyjny niebyt. A żeby adrenalinka nie opadła za szybko, czeka mnie nieodwołalny i z dawien dawna zapowiedziany przyjazd trzech osób na tydzień. W tej sytuacji wdzięczna rola zrelaksowanej gospodyni w otwartym, cichym domu to... będzie, no..., rola życia:B-fly: :evil_lol: -
Niechże się pospieszą:-(, przecież ona nie może iść na jakiś łańcuch...
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Majqa, jest cudnie:loveu:. Irenko, dzięki za allegro:loveu:. Tak jak pisałam żaden kojec (niepołomice) nie wchodzi w grę. A u p. Tomka jest max psów i brak czasu na spędzanie z nimi indywidualnego czasu, tak?. Pytałam, bo nie znam tego miejsca i chciałam je sobie jakoś wyobrazić. Nemuś się troszkę wyciszył - za nic nie chcę mu fundować teraz kolejnych "atrakcji" w postaci zmian. Martwię sie o edena, bo widzę jego stres:-(. No ale i słońce czasem motyką po nosie musi dostać:roll:, żeby nie było tak... prozaicznie w życiu:evil_lol:.