Karolina do wtorku nie ma netu więć nic mi nie grozi. Byliśmy z Boną u P. Pawła. Dla Niego pies normalny tylko zestresowany i wymagający nieco fachowej pracy. Karolina dostała wytyczne/jako laik w pełni się podpisuję pod nimi/. Podziwiałem jak Paweł potrafi bezkonfliktowo i grzecznie wytłumczyć " włascicielowi" czy opiekunowi jakim jest/ No to moja córka więc łagodnie/ gapą. I jakie totalne błędy robi szczególnie rozczulając się że to pies ze schroniska. Fajnie wszystko wyszło.Paweł potwierdził to co Karolina wiedziała, Co ja Jej sugerowałem. Ustalił sztywne zasady dalszego postępowania. Ustalił do jakiego domu może być adoptowana. Karolina nie odbiera telefonów bo jak stwierdził Marcin- szkoli psy wg zaleceń Pawła. Oba.Biedny syneczek Burbon. Mam nadzieję że efekty będą do jutra. Nie wiem po kim Ona taka narwana.
Pozdrawiam wszyskich. Smacznego jajka. Kajetan