Belle przyjeta została do kliniki w złym stanie.
! zarobaczona. z zakażną cięzką chorobą Babejszjozą. Po wdrożeniu leczenia stwerdzono niewydolność krążenia ze szmerami nad serduszkiem/ Mimo prawiodłowego Foto/ Cały czas wisi nad nią Lymphosarcoma Śledziony.Została podjęta decyzja - myślę że zgodnie z ideą forum o leczeniu do końca/ wbrew sugestoim lek.wet i sugestiom z forum/. Zabieg miał być o 15.00. Ale prawdopodobnie jutro. Nasze nerwy. Zobaczymy co jutro. Mariee jest kłębkiem nerwów.
Przepraszam post jest nieskładny. Ale od wczoraj ważą się losy i decyzje. Stan Beli jest Karastrofalny i ani my ani lekarze z kliniki nie są w stanie podjąć ostatecznej decyzji.
W związku z tym z mariee i porozuminiu z Agą zadecydowaliśmy o zabiegu który ma definitywnie rozwiązać wątpliwości diagnostyczne i jednocześnie uratować Bellę albo daćjej szansą albio definitywnie pogrążyć /wącznie z nieobudzeniem znarkozy/. Zabieg miał być dzisiaj stąd totalna cisza. Może będzie jutro rano