pies?
Members-
Posts
666 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pies?
-
nie kombinujmy z otruciem psa, tak sądzę / wątek kiełbasy / zwrócił, bo w tym stanie nie mogło być inaczej rozmawiałem ze swoim weterynarzem / twardy gość z Wrocławia, nie jakiś siusiak / i on zareagował na karmienie psa takim gównem, jednym słowem : straszne ale krew w kupie go nie poraziła bo i od robali się zdarza pierwsze ODROBACZYĆ, bo bez tego praktycznie nie można wejść z antybiotykiem / nie będzie przyswajany / i słynny już kurczak z ryżem :) małe garstki co kilka godzin...podstawowa rzecz, zatrzymać biegunkę, wtedy wejdą antybiotyki pewnie, że może być inna przyczyna ale od czegoś trzeba zacząć
-
dostałem książeczkę zdrowia, była tam wbita ``wścieklizna`` chyba rabisin, ale zajmowałem się raczej psem...książeczkę przekazałem w Świdnicy dla mnie to bez znaczenia, bo wszystko można sobie wpisać i podbić... poza tym jeszcze mnie czeka praca nad drugim psem...szczerze mówiąc, nie wiem, czy jest? bo takiego z opisu Agnieszki w izolatce podobno nie było ale dowiem się... za co tu dziękować...jeszcze długa droga do szczęśliwego zakończenia, w które wierzę
-
agnieszka - do jakich podejrzeń ? ok. pierwszy krok wykonany! pies bardzo ładny, do kolana, bez ogona, mała głowa- niezwykle grzeczny, spokojny, ładnie chodzi na smyczy, podobno 1.5 roku spokojnie zniósł podróż w bagażniku na posłaniu mojego psa / dwa razy zwymiotował, ale nie ma się czemu dziwić / bardzo chciał pić, pił wodę z kałuży, na dziś ma kurczaka z ryżem - NIC INNEGO BYM NIE DAWAŁ, bo żołądek nie funkcjonuje: przed odjazdem zrobił płynną kupę w lecznicy w biurze/ w sumie sympatycznie się pożegnał :) /+ wymioty w aucie... a propos wymiotów- pies zwymiotował całą kiełbasą, resztkami skóry, resztkami karmy.. nie mam ochoty pisać już o charakterze prezesa, o tym, czy to dobre schronisko, czy nie? ALE CZY TAKIMI RZECZAMI KARMI SIĘ PSA W TYM STANIE ??? debilizm i jeszcze jedno: usłyszałem od kobiety, która była w biurze: i co, w takim złym stanie ten pies? szkoda słów pies rzeczywiście nie jest apatyczny, raczej ciekawy otaczającego go świata, ale połowy go nie ma- trzeba leków, cierpliwości i dobrego żarcia... ma olbrzymią szansę na adopcję, bo oprócz mankamentu z brakiem ogona, jest śliczny.... to tyle ode mnie, w zamian za moją dzisiejszą ,, ciężką pracę ,, życzę sobie informowania mnie dokładnie o wszystkim aż do czasu znalezienia psu MAKSYMALNEGO DOMU !
-
kurczak z ryżem to najlepsza rzecz w takich sytuacjach..małe porcje co 3- 4 godziny...tyle, że konkretny kurczak / pierś / pies przed odbiorem nie będzie nic jadł / tak się umówiłem /, zje, jak dotrze do Świdnicy szukamy domu! i dla `` czarnej``, tak ją na razie nazwijmy, która ma szansę wyjść za tydzień... pewnie będzie potrzebna jakaś kasa na leczenie, to już wy ``technicznie `` poustawiajcie- mogę wystawić na początek Marylę Rodowicz- przed zakrętem, ale może zrobić jakiś wspólny BAZAR pomyślę o jakichś ``rarytasach``, ale to potrwa parę dni ...może coś z autografami znanych i lubianych :) chciałbym, żeby te psy już nigdzie nie jechały- marzy mi się dom tymczasowy i potem dom właściwy... bez kombinowania.. łaciaty jest tak zajebiście ładny, że ma na to olbrzymią szansę...
-
agnieszka- coś w tym jest :) nie będę miał ze sobą cyfrówki, to zdjęć nie zrobię...mogę analogiem i potem obrobić w punkcie... jak pozwolą zrobić a sądzę, że pozwolą agnieszka - musimy się dokładnie umówić w Świdnicy, której w ogóle nie znam psa odbiorę gdzieś miedzy 11 a 12 + dojazd jakieś 7 minut / żartowałem / pies powinien wsuwać białe gotowane mięso kurczaka z ryżem / przez pierwszy okres /... pierwszą porcję już przygotowałem, ale nie dam przed podróżą... kupiłem dwie michy, obrożę i ew. smycz wyrwę ze schroniska... to chyba tyle na teraz MUSI MIEĆ MAKSYMALNY DOM ! Pamiętajcie !!!
-
od bardzo miłej osoby mam potwierdzenie, że oba psy żyją - brązowo-biały w boksie, czarna SUCZKA w izolatce, po pogryzieniu przez psy, niebawem będę miał info, czy można ją również jutro zabrać / mam nadzieję, że tak / jadę na +- 11-tą, zabieram gotowanego kurczaka z ryżem i liczę na to, że po domu tymczasowym, szybko znajdziemy im prawdziwe domy do dzieła emocje opadają, działamy spokojnie stanowczo, ale spokojnie
-
spokojnie, jutro będziemy wszystko wiedzieć wczoraj pies NA PEWNO był jeśli jutro by go nie było, schronisko będzie miało kłopoty nie sądzę, żeby było to komukolwiek w Dzierżoniowie potrzebne dlatego poczekajmy zabierzemy psiaka stamtąd i po krzyku kombinujcie na wszelki wypadek alternatywne mety, gdyby coś się skomplikowało
-
i wrzuciłbym może jakąś CD Maryli Rodowicz-`` Przed zakrętem ``i 2 +1 - ``Wielki mały człowiek``, fajny składak ---na początek NA BAZAREK... tylko jak to zrobić...płyty nowe, nie odtwarzane...cena wywoławcza: hmmm... złotówka ? dajcie ile się da na psy i podajcie adres, gdzie wysłać.... ale najpierw, jak to wystawić...:)